***
leżysz u spodu
hamak cię huśta
a to drzewo wyrasta
z trzewi
huśtacie się razem
z powiewem wiatru
w rytm kosmicznych zegarów
tak taka
synchronia
za tobą dom
pojemny słoneczny
pamiętasz jeszcze jak bluzgali
na niego
baranek a potem złotą i śliska farbę
a on się śmiał
i stał
nieporuszony

tak się huśtamy
z powiewem wiatrów
i wyrastają kolejne drzewa z naszych trzewi
i kolejne przepływają chmary
białych. czesanych do dołu
chmur
i wszystkiego istotą jest ruch
a on

zbudowany w czas wojny ostatniej
ze swoją drewnianą duszą
i twardą skórą cegieł i farb
głuchy i obojętny na świata ruchy
najczulej niewzruszony
długo tak będzie. a może zawsze
i pomimo wszystko. stały
i nieporuszony
stał

copyright @joanna chołuj jclady

Leave a comment