Remanent w bibliotece i takie znalezisko, historia dziewczynki która spotyka Historię i dowiaduje się kim byli i po co pojawili się różni mędrcy, Mojżesz Zaratustra Jezus Mohemed… itd

Punkt widzenia filozoficzny. Ciekawe zestawienie, ciekawe wnioski. Książka absolutnie w Polsce nie znana, ale najciekawsze na koncu – o etymologii, o słowiach Arya i Semita.. napiszę więcej później
Mrs MR KAZi, Adventures of the brown girl in the search of God

czyli w poszukiwaniu boga albo Boga.

 

 

 


Ciekawy fragment etymologiczny – Arya i Semita , wyciągane z jednego pnia. Spójrzcie w tekst nawet jak nie znacie angielskiego. Autor mówi, że A i S byli z tej samej rodziny, no fakt, może na tej zasadzie jak mówi się o jeszcze wcześniejszych czasach o Enki i Enlil. Ciekawe.
Ktoś ze słowian pociągnie temat? Dalej jest o tym, że w dawnych czasach „Ar” znaczyło plough, pług. Aryan zaś oracz., To to samo co mówiłam w swoim filmie o alfabetach, wyprowadzając A od pługu, arów, oraczy itd.. wszyskie alfabety to mają. A to ziemia praca na ziemi, podstawowa robota, to orka. work angielskie też od orka.
Potem autor podaje, trochę pokrętnie, że Arya POTEM zmieniło znaczenie na szlachetny/arystokratyczny i faktycznie źródłosłów wszystkie słowa mają ten sam: Arya/Aristos/Aris/Asura a właściwie to znaczy to samo co inny zestaw słów Deva, Dieu, Dia, Day czyli dzień, światło…. Hmm , no nie wiem Zaratustra generalnie namieszał. Oddzielił światło od ciemności, a ziemię od nieba, ogień ziemski od ognia boskiego, , jing od jang centralnie oddzielił.
Zrobił tego demona co się do tej pory poniewiera u chrześcijan i wprowadził dualizm, fakt. I cały ten pierdolnik i galimatias można i tak tylko i wyłącznie wyjaśnić w naszym języku i innych słowianskich, gdzie mamy takie gdzie mamy takie słowa jak : góra, gore, hare, KHarpaty, hara, harnaś, oracz, orać, ar, j-ar, gorzeć, gorący, jary = czyli wszystko co się kojarzy z górą , kształtem góry normalnie lub odwróconym (jar), oraz ze wszystkim co wyłazi do góry, lub z ziemi – jary czyli świeży, wiosenny. NO I my mamy też to drugie czyli świeży, święty, świat, światło, świt, święta, święty Światowid. To tak a propos Wielkiej Nocy i JArych Godów. Acha.. i prawdopodobnie można zestawić też wzmiankowane wcześniej słowa tak : dia, dieu, day, Deva – dziw, dzień, dziewczyna, dziwić, Dziewanna. Zresztą z tego co pamiętam bóg Jaryło i Dziewanna to wszystko wiosenne bogi.. Tzn mamy JAryło.. do wiosny, ale potem jak to się dzieli w kole u p Białczyńskiego to jest Dziewanna i Dziwień i Kupała.. Więc wszystko jest, w Kupale nawet jednocześnie jest ogień i woda (pałać i kąpać A sama Woda jest na rdzeniu wd który po przestawieniu daje dw (dziw,dziewanna) ale najlepiej „w” uciać bo przecież w deszczu go nie ma… DŻDŻ… Podsumowując Har Ar JAr Jaryło , Jindra , to by było JANG (ogień) a D, DŻDŻ, DZIW DZIEW.. to Dziewanna, Dziewica, Dziewka, Diva, JING (woda).. A jeszcze dalej, choć wiem że to mocno naciągane, Światowid to suma = św świt, świat JARY + wid widzieć , czyli w -dzień, w dź.. OGIEŃ W WODZIE.. czyli hehe .. no wiadomo co męskie w żeńskim .. abstrahując od aspektu WIEDZY WEDY.

Pytanie tylko co ma Semita do Devy i Demona. Cóż, tego ta książeczka nie tłumaczy. Mówi tylko ze Semita i Arya byli braćmi, jak powiedziałam na początku. Podobny motyw braci mamy też w biblii , gdzie jest Abel i Kain. Jeden jest „zły” , drugi „dobry” i niejako jest to podobna para do poprzednich. Także antyteza znów i manicheizm.

W każdym razie mnie się Semita kojarzy w dużej mierze z pasterzami, a Arya z Oraczami, choć oczywiście to uproszczenie. Arya byli zarówno oraczami rolnikami jak nomadami, jak sądzę. W każdym razie Semita kojarzy się najbardziej z Simem i Siemem panem skał i gór, czy też Siemią, matką ziemią panią istot ziemskich. Siemia – Ziemia, siemia. Tak wiec rozróżnienie na oraczy i hodowców jest złudne. Arya  – jest pokrewne zarówno z jarem (wyżłobieniem w ziemi) jak i górą (uwypukleniem). NAtomiast Semita – Sim, Siem też zarówno kojarzy się ze skałami, jak i matką ziemią, którą się uprawia i orze… Zdecydowanie tak więc Abel i Kain, czy Arya i Semita, czy Aryman i Demon to jing i jang. Nierozłaczna para.

Wrzucam tu też linki od Pana Białczyńskiego, który zdecydowanie lepiej to wszystko i dokładniej i szerzej tłumaczy, oraz zachęcam do kupienia książki, którą on pisze 🙂

przekopiuję komentarz z fb

„Korci mnie żeby opublikować fragment Księgi Tanów dotyczący Jarych Godów, ale nie mogę tego zrobić bo spaliłbym tę książkę przedwcześnie – Gotowa jest w tej chwili 1/4 Godowego Roku Słowiańskiego i to właśnie Wiosna – z Wielkim Tanem Jarych Godów czyli Wielkiej Nocy Nowego Roku (20-26 marca), Tanem Zielonych Świątków (20-26 kwietnia), Białym Tanem 30 kwietnia – 6 maja) i Tanem Wielkiego Maja – Rusaliami (20-26 maja). Tam o Jaryle i Jarunie i generalnie parze Jarowitowej bardzo wiele, ale niestety nie mogę. Pani Joanno – niestety musiałbym też bardzo dużo napisać tutaj na temat RA AR RO i OR i znaczenia tych członów i mian z nimi żeby się odnieść do tej etymologii – generalnie ten temat jest w wielu moich artykułach i dotyczy większości imion bogów słowiańskich. jeden z tych artykułów jest tutaj: https://bialczynski.pl/2018/10/15/radogoszcz-i-radegast/

także tutaj: https://bialczynski.pl/…/9-9-2-odcieta-noga-skrzystego…/ i tutaj https://bialczynski.pl/…/mir-ra-spadek-po-slowianach…/ i wielu innych miejscach

u jest sporo; https://bialczynski.pl/…/mir-ra-spadek-po…/…

i jeszcze to; https://bialczynski.pl/…/ouroboros-or-z-boru-wyorany…/

 

Leave a comment