Gdy chodziłam do szkoły, zawsze przeszkadzało mi, że gdy akurat z polskiego robiliśmy romantyzm, to z historii była jakaś wojna światowa.. Niby w teorii podstawa programowa powinna być spójna, paralelna, a lekcje przemiotowe powinny iść „ręka w rękę” czyli uzupełniać  się, ale rzeczywistość zawsze była inna.
POSTANOWIŁAM, ŻE MÓJ SYN BĘDZIE MIAŁ INNĄ EDUKACJĘ.

I stąd zagościło u nas w domu w trakcie edukacji domowej, nie tyle siadanie do zajęć, uczenie się z książek (choć to też jest jako samodzielna nauka dziecka)  , ile metoda unschoolingu i podejście projektowe.

JAK TO DZIAŁA U NAS W RODZINIE?

Gdy już minie okres wstępny roku szkolnego – rozbieg, przyzwyczajanie się do jesieni, żal za latem, mój chaos nauczycielsko-grafikowy (zajęcia dla innych dzieci) – robię spis roczny projektów.

HOLISTYCZNIE

I są to tylko ważne całkościowe zagadnienia/problemy/wielkie pytania
 spisane dla konkretnych Zajęć kreatywnych

1 poniedziałki – OBRAZKOLOGIA ( polski, etyka, edukacja emocjonalna, filozofia)

2. wtorki – TEATR (różne typy teatru – historia, rzeczywiste odgrywanie scen , role play, w aspekcie geograficznym, wiedzy o geografii i państwach na swiecie — czyli np. podróż do Francji aby poznać Marcela Marceau słynnego mima , i zabawa w scenki pantomimiczne)

3. srody – EKSPERYMENTOLOGIA (przyroda, fizyka, chemia, eksperymenty, kontakt z naturą, ekologia)

4. czwartki – GRY (gry cały dzień – PLANSZOWE GŁÓWNIE, nie komputerowe 🙂

5. piątki – GROSIKOLOGIA (historia, edukacja finansowa)

6. weekend – MUZYKA, PLASTYKA (zajęcia praktyczne, słuchanie muzyki, gra na instrumentach, oraz wyjścia kulturalne)

W kolejnych postach wytłumaczę dokładnie jak działa to w praktyce tydzień po tygodniu.
Zapraszam do śledzenia bloga 🙂

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *