Ciąg dalszy przemyśleń na temat edukacji, własnych dzieci, innych dzieci, ale także naszej ludzkiej przyszłości.
Obserwuję, że im lepiej znam teksty wykłady myśl i historię szkolnictwa – tym bardziej pragnę kierunkować się ku ogólnemu poglądowi na całośc. Po prostu potrzeba podsumowania.
Ale z drugiej strony owocem refleksji jest decyzja — co mi odpowiada, jak ja to widzę.
A ja to widzę tak. Ruch alternatywny jest bardzo porozszczepiany, ale … to dobrze. Każdy ma trochę inne potrzeby, każde dziecko jest inne, a powinniśmy mieć w społeczeństwie cały wachlarz możliwości, aby zaspokoić potrzeby rodziców i dzieci.
Ja jednak kieruję się ku szkołom, myślom, które proponują połączenie rozwoju człowieka, uwzględnienie jego wolności,
i aspekt duchowy. Zreszta wolność to w sumie powinna zakładać. I podobają mi się takie myśli alternatywne, które uwzględniają rozwój obu półkul. Czyli holistyczne podejście.
W zasadzie we wszystkich szkołach alternatywnych to jest. Ale ja lubię jak nacisk bardzo silny jest położony jednak na pewne aspekty jak duchowość człowieka. Tak by nie było to całkowicie świeckie wychowanie, bo wtedy nie kształtujemy pełnego człowieka.  I wtedy rozwój obu półkul jest najlepszy.
Ale z drugiej strony żadnych ideoligii i religii.
Dlatego zasadniczo podoba mi się —
– idea Steinera/szkoły waldorfskie – pewnie ze względu na jego myśl teozoficzną,
– idea Krishnamurtiego – filozoficzna, ale nie podlegająca żadnemu stowarzyszeniu czy religii, czy teozoficznej jednej myśli nawet
– idea Andre Sterna – entuzjazm, autorytet naturalny osób dorosłych,
– idea Juula i Agnieszki Stein – również autorytet dorosłych naturalny wewnętrzny, naturalna inspiracja przewodnictwo, oraz nieodrywanie dziecka od wspólnoty , zauważanie że praktycznego aspektu – powiązanie nauki zabawy i pracy

Leave a comment