WIĘCEJ TU
1.
an(g)ielski głos Tracy Chapman drży
ktoś prosił bym napisała piosenkę
piosenkę.. to proste i słów potrzeba niewiele
ktoś prosił… lecz jak obdarzyć je dźwiękiem
to słowo, które gdzieś w moim ukryło się ciele
bezradnie spojrzałam… ta szorstkość papieru
jego biel obojętna i pusta odrażająca się zdała
słuchałam głosu Tracy, słuchałam nut i plików transferu
na ekranie peceta pasjanse tarot wirtualna kabała
studiowałam wiedzę tajemną, może ona odkryje
mojej egzystencji cel i istotę, może muzyka ukoi
smutki, co gnieżdżą się we mnie może oswoi niczyje
wyrozumie i wytłumaczy sens egzystencji mojej
a może uda się zamknąć je, przysypać makiem druku
wysłowić co niektóre, wykrztusić nad a cztery powierzchnią
a wtedy błogi spokój w dalekim duszy zaułku
na całą długość płyty – zamieszkałby na wieczność
[for myself][2000]
[mój pierwszy wiersz]
WIĘĆEJ W SKLEPIE
2
