{"id":4975,"date":"2020-08-24T20:56:08","date_gmt":"2020-08-24T18:56:08","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4975"},"modified":"2020-08-24T20:56:08","modified_gmt":"2020-08-24T18:56:08","slug":"chlopcy-i-zlota-futbolowka-opowiadanie-dla-dzieci","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/chlopcy-i-zlota-futbolowka-opowiadanie-dla-dzieci\/","title":{"rendered":"Ch\u0142opcy i z\u0142ota futbol\u00f3wka &#8211; opowiadanie dla dzieci"},"content":{"rendered":"<p class=\"western\"><b>Ch\u0142opcy i z\u0142ota futbol\u00f3wka<\/b><\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co tu taki ba\u0142agan? &#8211; wrzasn\u0119\u0142a mama, spogl\u0105daj\u0105c w prawo i w lewo, do pokoju jednego i drugiego syna, pr\u00f3buj\u0105c wyj\u015b\u0107 do przedpokoju. Jednak by\u0142o to praktycznie niemo\u017cliwe. Ca\u0142a przestrze\u0144 zas\u0142ana by\u0142a przer\u00f3\u017cnym asortymentem samochodzik\u00f3w, plastikowych dr\u00f3g samochodowych, poci\u0105g\u00f3w i tor\u00f3w kolejowych, ksi\u0105\u017ckami kartonowymi, papierowymi, i gumowymi przywleczonymi z \u0142azienki, i ostatecznie \u2013 pluszakami.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Budowali\u015bmy miasto \u2013 zacz\u0105\u0142 t\u0142umaczy\u0107 o\u015bmioletni Franek.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Yy \u2013 doda\u0142 ma\u0142y Piotru\u015b, pokazuj\u0105c tory kolejki<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; I mieli\u015bmy budowa\u0107 lini\u0119 kolejow\u0105, ale napad\u0142a na nas banda nied\u017awiedzi i ..<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Yy! Yy ! &#8211; pokazywa\u0142 pluszaki podniecony Piotru\u015b.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Przecie\u017c zamkn\u0119\u0142am si\u0119 w pokoju tylko na dwadzie\u015bcia minut..<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; p\u00f3\u0142 godziny \u2013 doprecyzowa\u0142 zawsze dok\u0142adny Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Dobrze, p\u00f3\u0142&#8230; Franusiu, obieca\u0142e\u015b, \u017ce b\u0119dziecie si\u0119 \u015bwietnie i spokojnie bawi\u0107, gdy ja pisz\u0119 \u2013 szepn\u0119\u0142a mama z wyrzutem<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; No to przecie\u017c bawili\u015bmy si\u0119 \u015bwietnie! Piotrek by\u0142 zadowolony! &#8211; obrazi\u0142 si\u0119 i zacisn\u0105\u0142 z\u0119by Franek \u2013 A ty nigdy nie jeste\u015b zadowolona! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 jeszcze<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Franio.. mamy tylko kilkana\u015bcie minut na sprz\u0105tanie, albo nie zd\u0105\u017cymy poczyta\u0107 przed snem.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; No i dobrze! G\u0142upia jeste\u015b! Nie chc\u0119 czyta\u0107 z tob\u0105! \u017beby\u015b si\u0119 zamieni\u0142a w jakie\u015b paskudne zwierz\u0119! &#8211; Franek podni\u00f3s\u0142 z\u0142oto- pomara\u0144czowa pi\u0142k\u0119, kt\u00f3r\u0105 mama wydoby\u0142a niedawno ze strychu i pozszywa\u0142a. &#8211; W\u0142o\u017cy\u0142am w to du\u017co serca tej nocy \u2013 tak powiedzia\u0142a wczoraj \u2013 I faktycznie, pi\u0142ka wygl\u0105da\u0142a jak nowa, cho\u0107 mia\u0142a wiele lat, bo nale\u017ca\u0142a jeszcze do jej dziadka. Ale teraz Franek o tym nie pami\u0119ta\u0142 i z ca\u0142ej si\u0142y cisn\u0105\u0142 j\u0105 w k\u0105t, a potem kopn\u0105\u0142 stoj\u0105ce mu na drodze kolejki i samochody, i trzasn\u0105\u0142 drzwiami swojego pokoju zamykaj\u0105c si\u0119 w \u015brodku. Mama posz\u0142a za nim i powiedzia\u0142a gniewnie co my\u015bli na temat takich wyra\u017ce\u0144, wrzask\u00f3w i trzaskania drzwiami. Po chwili jednak po\u017ca\u0142owa\u0142a zbyt wielu ostrych s\u0142\u00f3w. M\u0142odszy syn zacz\u0105\u0142 p\u0142aka\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">M\u0142odszy to Piotru\u015b. Ma dwa lata i ma prawo p\u0142aka\u0107, jak ka\u017cdy w sumie. Kocha kabelki i samochody. Starszy to Franek. Ma osiem lat i nie interesuje go nic poza konstrukcjami lego. Mama ma na imi\u0119 Ma\u0142gosia i zwykle jest \u0142agodna. Chyba, \u017ce wpadnie w gniew. Tak jak przed chwil\u0105. Na szcz\u0119\u015bcie taki gniew szybko mija.<\/p>\n<p class=\"western\">I tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Nasta\u0142a cisza i po dziesi\u0119ciu minutach znikn\u0119\u0142y zabawki z pod\u0142ogi w przedpokoju i w pokoju Piotrusia, a Franek wynurzy\u0142 si\u0119 ze swojego o\u015bwiadczaj\u0105c, \u017ce posprz\u0105ta\u0142. Faktycznie, klocki lego by\u0142y r\u00f3wniutko pouk\u0142adane pod \u015bcianami, a inne zabawki zgarni\u0119te na wielk\u0105 g\u00f3r\u0119 w jednym z k\u0105t\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Jutro? &#8211; pokaza\u0142a mama ruchem g\u0142owy stert\u0119 zabawek, porozumiewawczo spogl\u0105daj\u0105c na Franka<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Tak, jutro. Chc\u0119 przeczyta\u0107 to \u2013 poda\u0142 mamie ksi\u0105\u017ck\u0119 z bajkami i legendami.<\/p>\n<p class=\"western\">-Wskakuj wi\u0119c w pi\u017cam\u0119, pucuj z\u0119by, ja b\u0119d\u0119 za chwil\u0119 gotowa z Piotrusiem. Czytamy w jego pokoju.<\/p>\n<p class=\"western\">To by\u0142a ciekawa, nied\u0142uga, ale wystarczaj\u0105co d\u0142uga bajka, aby posiedzie\u0107 obok mamy i poprzytula\u0107 si\u0119 do niej w \u0142\u00f3\u017cku. Tej nocy Piotrkowi \u015bni\u0142y si\u0119 \u017caby, z\u0142ote pi\u0142ki, i ca\u0142e szeregi ksi\u0119\u017cniczek i ksi\u0105\u017c\u0105t. By\u0142o tam te\u017c jezioro, w kt\u00f3rym si\u0119 topi\u0142. I wtedy obudzi\u0142 si\u0119 z krzykiem. Wo\u0142a\u0142 mam\u0119, ale ona nie przysz\u0142a. Po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 w ciemno\u015bci, zamkn\u0105\u0142 oczy i po chwili ju\u017c zn\u00f3w spa\u0142.<\/p>\n<p class=\"western\">Nast\u0119pny dzie\u0144 wsta\u0142 pe\u0142en s\u0142o\u0144ca. Zajrza\u0142o ono przez szpar\u0119 pomi\u0119dzy zas\u0142onkami do pokoju Franka i wtedy us\u0142ysza\u0142 alarm w telefonie mamy. Nikt go jednak nie wy\u0142\u0105cza\u0142. To by\u0142o dziwne. Mama zaspa\u0142a, a tu ju\u017c sz\u00f3sta trzydzie\u015bci. Po chwili, do pokoju Franka przybieg\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Yyy- pr\u00f3bowa\u0142 co\u015b Frankowi pokaza\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Daj spok\u00f3j, najpierw chc\u0119 zajrze\u0107 do kalendarza. &#8211; i pobieg\u0142 do kuchni &#8211; Dzi\u015b 20 marca, r\u00f3wnonoc wiosenna \u2013 czyta\u0142 stoj\u0105c nad sto\u0142em &#8211; Aha, to by\u0142 kiedy\u015b pocz\u0105tek roku \u2013 przypomnia\u0142 sobie, co m\u00f3wi\u0142a mama \u2013 Mi\u0119dzynarodowy Dzie\u0144 Astrologii i \u015awiatowy dzie\u0144 poezji. &#8211; czyta\u0142 dalej &#8211; Mamo! Mamo! Dzi\u015b jest dzie\u0144 poezji! Musisz napisa\u0107 wiersz! &#8211; Franek krzycz\u0105c, wbieg\u0142 do pokoju mamy, ale \u0142\u00f3zko by\u0142o puste, tylko jakie\u015b dziwnie mokre od \u015bluzu.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Piotru\u015b, gdzie jest mama? &#8211; zapyta\u0142 brata, kt\u00f3ry sta\u0142 na sto\u0142ku przy otwartych drzwiach wej\u015bciowych i manipulowa\u0142 przy kluczach.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Yy \u2013 pokazywa\u0142 m\u0142odszy, ale Franek nic nie rozumia\u0142<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Wysz\u0142a do sklepu?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Yy, mama \u2013 pokaza\u0142 po chwili \u0142azienk\u0119 i podbieg\u0142 do wanny patrz\u0105c znacz\u0105co na Franka.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mama wzi\u0119\u0142a prysznic&#8230; &#8211; domy\u015bla\u0142 si\u0119 brat \u2013 A potem posz\u0142a do sklepu? I nic nam nie powiedzia\u0142a?? &#8211; Franek by\u0142 zagniewany, pr\u00f3buj\u0105c co\u015b zrozumie\u0107. Chodzi\u0142 od \u0142azienki do drzwi wej\u015bciowych, troch\u0119 bez sensu. Czu\u0142 si\u0119 zagubiony. I czu\u0142 coraz wi\u0119ksz\u0105 z\u0142o\u015b\u0107. I mo\u017ce strach. Co\u015b mu si\u0119 nagle potoczy\u0142o pod nogami. &#8211; Ech, znowu ta pi\u0142ka! &#8211; podni\u00f3s\u0142 j\u0105 &#8211; Wcale nie jest taka z\u0142ota i taka \u0142adna, jak mi si\u0119 zdawa\u0142o. A my\u015bla\u0142em, \u017ce to b\u0119dzie czarodziejska futbol\u00f3wka \u2013 patrzy\u0142 na ni\u0105 roz\u017calony. &#8211; Piotrek, jest ju\u017c si\u00f3dma, a ja jestem g\u0142odny! Gdzie jest mama? &#8211; zbiera\u0142o mu si\u0119 na p\u0142acz \u2013 \u017ceby\u015b cho\u0107 ty m\u00f3wi\u0142 jak du\u017cy. \u017beby\u015b cho\u0107 by\u015b wi\u0119kszy, jak ja, poszliby\u015bmy do tego sklepu zobaczy\u0107 czy mama tam jest.<\/p>\n<p class=\"western\">W tej chwili us\u0142ysza\u0142 zamiast zwyk\u0142ego \u201eyy\u201d zmieniony troch\u0119 g\u0142os brata<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mama mo\u017ce wcale nie posz\u0142a do sklepu. S\u0142ysza\u0142em jak rechota\u0142a. No zupe\u0142nie jak ogromna \u017caba. Albo raczej ropucha. Pami\u0119tasz, mama m\u00f3wi\u0142a jaka jest r\u00f3\u017cnica&#8230; &#8211; Piotrek przerwa\u0142, bo brat rzuci\u0142 si\u0119 na niego zaskoczony<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ty ty! Piotrek, ty jeste\u015b du\u017cy! Ile masz lat?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie wiem. A ty ile? Jestem taki du\u017cy jak ty! Popatrz! &#8211; okr\u0119ci\u0142 si\u0119 przed lustrem.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To ta pi\u0142ka jestem pewien \u2013 Franek patrzy\u0142 jak zahipnotyzowany na z\u0142oto-pomara\u0144czow\u0105 pi\u0142k\u0119, kt\u00f3r\u0105 trzyma\u0142 w r\u0119ku.. &#8211; Piotrek, mama w co\u015b si\u0119 musia\u0142a zamieni\u0107. Ja&#8230; jejku, zamieni\u0142a si\u0119 w zwierz\u0119! To ta pi\u0142ka&#8230; &#8211; krzycza\u0142 chaotycznie Franek.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; W ropuch\u0119 mo\u017ce si\u0119 zmieni\u0142a. Bo ja j\u0105 widzia\u0142em, ona m\u00f3wi\u0142a rech rech. I by\u0142a naprawd\u0119 wielka jak p\u00f3\u0142 cz\u0142owieka. Wskoczy\u0142a do wanny, wzi\u0119\u0142a prysznic, a w tym prysznicu zjad\u0142a tego paj\u0105ka, kt\u00f3ry tam sobie mieszka\u0142 i mama, znaczy ta poprzednia, zawsze stara\u0142a si\u0119 go nie pola\u0107&#8230; Wi\u0119c ta mama ropucha wyci\u0105gn\u0119\u0142a j\u0119zyk i by\u0142o po paj\u0105ku.. P\u00f3\u0142 sekundy. Potem wylaz\u0142a, pog\u0142adzi\u0142a mnie po g\u0142owie, pu\u015bci\u0142a ca\u0142usa i pokaza\u0142a na drzwi. Otworzy\u0142em jej, bo nie pami\u0119ta\u0142a gdzie po\u0142o\u017cy\u0142a klucze. Troch\u0119 skaka\u0142a, ale bardziej cz\u0142apa\u0142a. I znikn\u0119\u0142a na dole. Chyba nie wsiad\u0142a do windy tylko zesz\u0142a schodami.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Schodami&#8230; &#8211; zamy\u015bli\u0142 si\u0119 Franek \u2013 no, chodzi\u0142a, bo to by\u0142a ropucha. Ropuchy raczej ma\u0142o skacz\u0105. Pami\u0119tasz? Piotrek musimy j\u0105 znale\u017a\u0107. Gdzie ona mog\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107? Do sklepu?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ja my\u015bl\u0119, \u017ce nad staw. Ropuchy lubi\u0105 wod\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Dawaj, idziemy nad staw. Klucz pod wycieraczk\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; We\u017amy pi\u0142k\u0119! &#8211; zaproponowa\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; O tak, futbol\u00f3wk\u0119, koniecznie! &#8211; zgodzi\u0142 si\u0119 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">Franek i Piotru\u015b mieszkali w ma\u0142ym miasteczku, kt\u00f3re mia\u0142o szcz\u0119\u015bcie posiada\u0107 stary park. A w tym parku by\u0142 sporawy staw, ca\u0142y poro\u015bni\u0119ty tatarakiem, w kt\u00f3rym mieszka\u0142y ca\u0142y rok kaczki i \u0142ab\u0119dzie. Ch\u0142opcy pomy\u015bleli, \u017ce z pewno\u015bci\u0105 \u017caby i ropuchy te\u017c tam mia\u0142y swoje mieszkanie.<\/p>\n<p class=\"western\">Tu\u017c przed stawem rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 wspania\u0142y trawiasty teren, stworzony do gry w mi\u0119kk\u0105 pi\u0142k\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Gramy? &#8211; Franek ju\u017c wyci\u0105ga\u0142 z plecaka sprz\u0119t i rzuca\u0142 w kierunku brata. Nie zamierza\u0142 przepu\u015bci\u0107 takiej okazji. W ko\u0144cu nie wiedzia\u0142 jak d\u0142ugo jego ma\u0142y braciszek b\u0119dzie fajnym o\u015bmioletnim bratem.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A mama?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Gramy! Mama poczeka. &#8211; i pi\u0142ka ju\u017c toczy\u0142a si\u0119 po zielonym boisku.<\/p>\n<p class=\"western\">Do czasu&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Patrz co robisz, \u0142amago! &#8211; krzykn\u0105\u0142 przera\u017cony Franek, obserwuj\u0105c jak z\u0142oto-pomara\u0144czowa pi\u0142ka szybuje \u0142ukiem nad stawem i w ko\u0144cu znika w g\u0105szczu tataraku. Ch\u0142opcy pobiegli nad brzeg. Franek odwa\u017cnie wszed\u0142 do wody po kostki, ale zaraz wyskoczy\u0142.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Jest lodowata! I co teraz? To twoja wina! &#8211; roz\u017calony i zagniewany siad\u0142 nad brzegiem i ze z\u0142o\u015bci\u0105 wrzuca\u0142 do wody kamienie, nie staraj\u0105c si\u0119 nawet poprawnie puszcza\u0107 kaczek. Piotrek siad\u0142 za nim. Nagle woda poruszy\u0142a si\u0119<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Widzia\u0142e\u015b? &#8211; powiedzia\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co ? &#8211; Piotru\u015b nie zd\u0105\u017cy\u0142 odpowiedzie\u0107, gdy ca\u0142kiem z boku, w zaro\u015blach us\u0142yszeli rechot i potem wyra\u017aniej ju\u017c pytanie. Na wysepce siedzia\u0142a sporej wielko\u015bci szara ropucha, ale nie a\u017c tak wielka, jak ta zaczarowana, o kt\u00f3rej opowiada\u0142 rano Piotru\u015b.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Czego potrzebujecie? Jeden z was z tak\u0105 z\u0142o\u015bci\u0105 rzuca kamienie, \u017ce na dnie piasek a\u017c ta\u0144czy.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Przesaaadzasz.. &#8211; zacz\u0105\u0142 Franek, ale Piotrek szturchn\u0105\u0142 go w rami\u0119, wi\u0119c brat ucich\u0142<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Czego potrzebujecie? &#8211; ropucha ponowi\u0142a pytanie<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Wpad\u0142a nam do wody pi\u0142ka \u2013 poskar\u017cy\u0142 si\u0119 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; I zgin\u0119\u0142a nam mama. Mo\u017ce widzia\u0142a\u015b? &#8211; odwa\u017cy\u0142 si\u0119 zwierzy\u0107 Piotru\u015b, kt\u00f3ry nagle poczu\u0142 wyrzuty sumienia i t\u0119sknot\u0119 za mam\u0105. Przecie\u017c po to tu przyszli, nad ten staw!<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mamy nie widzia\u0142am. A jak wygl\u0105da? Ale pi\u0142ka i owszem. Le\u017cy tu gdzie\u015b. S\u0142ysza\u0142am plusk na \u015brodku stawu. Mog\u0119 wam j\u0105 wyci\u0105gn\u0105\u0107 pod jednym warunkiem&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Znamy te numery, znamy! &#8211; przerwa\u0142 opryskliwie Franek, kt\u00f3ry przypomnia\u0142 sobie czytane ostatnio ba\u015bnie \u2013 nikogo nie b\u0119d\u0119 ca\u0142owa\u0142, a zw\u0142aszcza ciebie. To jest obrzydliwe. I ty te\u017c jeste\u015b paskudnie brzydka. I jeszcze musia\u0142bym si\u0119 z tob\u0105 \u017ceni\u0107! Zreszt\u0105 obejdzie si\u0119. Mamy w domu drug\u0105 pi\u0142k\u0119. Chod\u017a Piotrek. &#8211; Franek wsta\u0142, jednak Piotru\u015b siedzia\u0142 na trawie jak zaczarowany i wpatrywa\u0142 si\u0119 w brzeg stawu.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ale mama&#8230; Nie id\u0119 nigdzie bez mamy. Zreszt\u0105 popatrz, ten staw jest jaki\u015b inny dzi\u015b, sp\u00f3jrz tu \u2013 wskaza\u0142 palcem na brzeg na kt\u00f3rym ta\u0144czy\u0142y niezliczone odcienie pomara\u0144czu i czerwieni. S\u0142o\u0144ce chowa\u0142o si\u0119 za tatarakiem. Ch\u0142opcy us\u0142yszeli rechot..<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Hmm, nie wiem kto wam opowiedzia\u0142 takie smutne historie. Wasi bracia ludzie na ziemi zmienili t\u0119 tysi\u0105cletni\u0105 opowie\u015b\u0107, tak \u017ce sta\u0142a si\u0119 dla ciebie \u017ar\u00f3d\u0142em odrazy. Mo\u017ce przez wieki jej zapis uleg\u0142 zepsuciu. A mo\u017ce celowo kto\u015b t\u0119 opowie\u015b\u0107 przeinaczy\u0142. To \u017ale. Bo to jest pi\u0119kna ba\u015b\u0144. A ka\u017cda ba\u015b\u0144 musi by\u0107 pi\u0119kna i musi mie\u0107 g\u0142\u0119boki sens. Nie pami\u0119tam, by kto\u015b kaza\u0142 komukolwiek \u017ceni\u0107 si\u0119 z ropuch\u0105. Ale jak chcecie ch\u0142opcy. Ja id\u0119 ju\u017c spa\u0107, ale je\u015bli zmienicie zdanie, wrzu\u0107cie do wody co\u015b jeszcze, co do was nale\u017cy i powiedzcie \u201eChcemy zej\u015b\u0107 po schodach&#8230;\u201d<\/p>\n<p class=\"western\">Ropucha znik\u0142a bezg\u0142o\u015bnie. I wtedy w\u0142a\u015bnie ch\u0142opcy zdali sobie spraw\u0119, \u017ce zupe\u0142nie nie zrozumieli co mia\u0142a na my\u015bli.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co\u015b co do nas nale\u017cy? Czyli co? &#8211; zastanawia\u0142 si\u0119 Piotru\u015b. &#8211; nic ju\u017c nie mamy<\/p>\n<p class=\"western\">-Nie wiem, g\u0142odny jestem, nie mog\u0119 skupi\u0107 my\u015bli \u2013 Franek zrezygnowany usiad\u0142 \u2013 Ej, s\u0142uchaj, przecie\u017c mamy plecak. O rany, ale gdzie on jest?? &#8211; zawo\u0142a\u0142 przestraszony<\/p>\n<p class=\"western\">A plecak, taki wspania\u0142y plecak, prezent od ojca, pozosta\u0142 gdzie\u015b po\u015brodku boiska, a mo\u017ce gdzie\u015b pod jak\u0105\u015b \u0142awk\u0105. \u017baden z nich nie pami\u0119ta\u0142 dok\u0142adnie. Nad stawem gas\u0142y ostatnie blaski s\u0142o\u0144ca. Ale parku nie przykry\u0142 jeszcze mrok. Ch\u0142opcy najpierw gorliwie, potem ju\u017c desperacko, szukali wsz\u0119dzie plecaka. Jednak nigdzie nie by\u0142o nawet \u015bladu. W ko\u0144cu zm\u0119czeni przysiedli pod drzewem z ty\u0142u stawu, wtulili si\u0119 w siebie. Byli tak skuleni i mali, \u017ce z daleka ledwie by\u0142o ich wida\u0107. Mo\u017ce i lepiej, bo w\u0142a\u015bnie przeje\u017cd\u017ca\u0142 tamt\u0119dy samoch\u00f3d policyjny. Ch\u0142opcy spojrzeli sobie w oczy. &#8211; Idziemy do domu? &#8211; rzuci\u0142 pytaj\u0105co Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Masz racj\u0119. Trzeba znale\u017a\u0107 plecak. I nawet wiem ju\u017c gdzie jest! Jaki ze mnie osio\u0142! Przecie\u017c sam go wcisn\u0105\u0142em pod ten przysadzisty krzak na skraju boiska. Czekaj tu na mnie.<\/p>\n<p class=\"western\">Franek wr\u00f3ci\u0142 po chwili, zadyszany, ale z b\u0142yskiem w oku. Na ramieniu mia\u0142 plecak, a w d\u0142oni \u2013 bu\u0142ki kajzerki. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 te\u017c dwa jogurty, i dwa batoniki, kt\u00f3re wrzuci\u0142 w domu na czarn\u0105 godzin\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Zimno mi \u2013 poskar\u017cy\u0142 si\u0119 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mi te\u017c \u2013 przyzna\u0142 si\u0119 brat<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Poka\u017c plecak, masz tam co\u015b jeszcze?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co chcesz zrobi\u0107 ? &#8211; zaniepokoi\u0142 si\u0119 Franek chowaj\u0105c za siebie plecak. &#8211; chyba nie uwierzysz tej ropusze, to szale\u0144stwo. Mama na pewno jest ju\u017c w domu.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; No nie wiem. Wtedy widzia\u0142em w stawie taki dziwny obraz, jakby schody. Jak chc\u0119 tam zej\u015b\u0107. Ja wiem, \u017ce mama tam jest. Chod\u017a, rzucamy plecak. Wiem, \u017ce go uwielbiasz, ale nic innego nie mamy &#8211; g\u0142os Piotrusia by\u0142 tak stanowczy, \u017ce Franek cofn\u0105\u0142 si\u0119 o krok. Takiego brata nigdy nie s\u0142ysza\u0142. Ale ostatecznie, takiego brata zna\u0142 dopiero od kilku godzin. Postanowi\u0142 mu zaufa\u0107. Ostro\u017cnie poda\u0142 bratu plecak.<\/p>\n<p class=\"western\">Nad stawem zapanowa\u0142a nagle wielka cisza. Ptaki przesta\u0142y si\u0119 wydziera\u0107. Cisza senna. Cisza nocy. Ostatnie blaski dnia chowa\u0142y si\u0119 za tatarakiem.<\/p>\n<p class=\"western\">Piotru\u015b rzuci\u0142 plecak. Przedmiot przez chwil\u0119 unosi\u0142 si\u0119 na powierzchni, i nagle co\u015b go wci\u0105gn\u0119\u0142o w g\u0142\u0105b. Plusk. I spok\u00f3j.<\/p>\n<p class=\"western\">Park zasnu\u0142 zmierzch. Kontury drzew majaczy\u0142y w ciemno\u015bci, jednak przed ich oczami woda zacz\u0119\u0142a mieni\u0107 si\u0119 jasnozielono. Podeszli bli\u017cej. Woda stawa\u0142a si\u0119 przezroczysta, ukazuj\u0105c na wskro\u015b swoje wn\u0119trze. Widzieli jakby za szyb\u0105 akwarium, na dnie, p\u0142ywaj\u0105ce ma\u0142e i wi\u0119ksze ryby, \u017caby i ropuchy zagrzebane w b\u0142ocie. Zrobili jeszcze jeden krok, dotykaj\u0105c niemal brzegu i wtedy woda zacz\u0119\u0142a im ucieka\u0107 spod st\u00f3p, w g\u0142\u0105b. Zupe\u0142nie jakby jaki\u015b wir zassa\u0142 j\u0105 gdzie\u015b do dna. Wtedy zobaczyli przedziwne, zielone schody, kt\u00f3re wcale nie by\u0142y mokre. Schodzi\u0142y by\u0107 mo\u017ce na samo dno jeziora, ale dna nie by\u0142o wida\u0107. Tylko zakr\u0119t schod\u00f3w. W oddali.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ja tam nie wejd\u0119. To niemo\u017cliwe. No i w og\u00f3le, co je\u015bli ta woda nagle nas zaleje. Pomy\u015bl.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ja id\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Dobra, sam nie p\u00f3jdziesz. Schod\u017a. &#8211; I wzi\u0119li si\u0119 za r\u0119ce.<\/p>\n<p class=\"western\">Nie \u017ceby strach ch\u0142opc\u00f3w oblecia\u0142, cho\u0107 czuli w sercu pewn\u0105 mieszank\u0119 ekscytacji z l\u0119kiem. Nie strach to by\u0142, bo strach, czy ma du\u017ce czy ma\u0142e oczy, pojawia si\u0119, gdy zagro\u017cenie jest rzeczywiste, realne. A tu? Schody&#8230; Staw&#8230; I c\u00f3\u017c tam mog\u0142o by\u0107 za tym zakr\u0119tem? Tego nie wiedzia\u0142 nikt. W\u0142a\u015bnie. I dlatego pojawi\u0142 si\u0119 w sercach ch\u0142opc\u00f3w l\u0119k. Przed NIEWIADOMYM. I ten l\u0119k w\u0142a\u015bnie zmusi\u0142 ich do chwycenia si\u0119 za r\u0119ce, co w innym przypadku, nigdy, ale to nigdy by si\u0119 nie zdarzy\u0142o. No&#8230;mo\u017ce w tych dawnych czasach, sprzed kilkunastu godzin, gdy ma\u0142y brat naprawd\u0119 by\u0142 ma\u0142y&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">W innych okoliczno\u015bciach Franek uznawa\u0142, \u017ce ch\u0142opakom po prostu nie wypada\u0142o trzyma\u0107 si\u0119 za r\u0119ce. Tak robi\u0142y tylko cykory. I dziewczyny oczywi\u015bcie. One uwielbia\u0142y chodzi\u0107 za r\u0119k\u0119, pod r\u0119k\u0119. I ca\u0142owa\u0107 si\u0119. Blee&#8230; &#8211; Franek skrzywi\u0142 si\u0119 w my\u015blach z obrzydzeniem. I wtedy w\u0142a\u015bnie po\u015blizgn\u0105\u0142 si\u0119 na jednym ze stopni, kt\u00f3re niby nie by\u0142y mokre, ani wilgotne, ani omsza\u0142e. Ale by\u0142y marmurowo \u015bliskie. Zupe\u0142nie jak posadzka w ko\u015bciele, albo muzeum, albo na przedpokoju, gdy mama j\u0105 wypucuje specjaln\u0105 past\u0105 i ka\u017ce je\u017adzi\u0107 w t\u0119 i z powrotem na specjalnych r\u0119cznikach, aby si\u0119 \u015bwieci\u0142a.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Patrz pod nogi Franek! O czym my\u015blisz? &#8211; wrzasn\u0105\u0142 przestraszony Piotru\u015b \u2013 Uderzy\u0142e\u015b mnie w kostk\u0119!<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Przepraszam. Bardzo ci\u0119 boli?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Troch\u0119. &#8211; przyzna\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Patrz! Wida\u0107 ju\u017c co\u015b za tym zakr\u0119tem schod\u00f3w. Szybciej! &#8211; I wtedy Franek pu\u015bci\u0142 d\u0142o\u0144 Piotrka i zacz\u0105\u0142 biec zafascynowany w d\u00f3\u0142 schod\u00f3w. Przeskakiwa\u0142 po dwa schodki, jakby przyci\u0105ga\u0142a go w d\u00f3\u0142 jaka\u015b magiczna si\u0142a. Nie s\u0142ysza\u0142 nawet nawo\u0142ywa\u0144 Piotrusia, kt\u00f3ry zosta\u0142 w tyle.<\/p>\n<p class=\"western\">Bo Piotru\u015b, nawet po cudownej przemianie, by\u0142 nadal odrobink\u0119 jednak ni\u017cszy. Wi\u0119c i nogi mia\u0142 kr\u00f3tsze. A spodnie dresowe i bluza, mimo \u017ce rozci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 troch\u0119 w czasie jego magicznej przemiany, i nie podar\u0142y, bo by\u0142y z niez\u0142ej jako\u015bci, ale wiekowej ciuchlandowej bawe\u0142ny, to wci\u0105\u017c jednak by\u0142y jego starym zestawem ubra\u0144 do zabaw na pod\u0142odze, i teraz kr\u0119powa\u0142y mu troch\u0119 ruchy. Pr\u00f3bowa\u0142 dogoni\u0107 brata, tak\u017ce skacz\u0105c po dwa schodki. I w pewnym momencie..<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Oszala\u0142e\u015b??? Co ty tu&#8230; ? &#8211; wrzasn\u0105\u0142 Piotru\u015b, ale zdanie urwa\u0142o si\u0119, bo ch\u0142opiec ju\u017c wpada\u0142 na Franka, kt\u00f3ry stan\u0105\u0142 jak wryty na zakr\u0119cie. Si\u0142a rozp\u0119du sprawi\u0142a, \u017ce Piotru\u015b nie zd\u0105\u017cy\u0142 nawet spojrze\u0107, co zatrzyma\u0142o brata w p\u00f3\u0142 drogi, bo obaj ju\u017c le\u017celi pokotem. A obok narzeka\u0142a przewr\u00f3cona staruszka, pr\u00f3buj\u0105c niezgrabnie podnie\u015b\u0107 si\u0119 z posadzki.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ja pani pomog\u0119 \u2013 rzuci\u0142 si\u0119 Piotru\u015b, zawsze uczynny, zawsze pierwszy do wyci\u0105gania naczy\u0144 ze zmywarki. Czego Franek po prostu nie znosi\u0142! I nie znosi\u0142 wtedy mamy, kt\u00f3ra brata wychwala\u0142a, i Piotrka, kt\u00f3ry zgarnia\u0142 wszelkie pochwa\u0142y. A przecie\u017c on zwyczajnie PRZESZKADZA\u0141. Gdyby nie wzrok mamy, gdyby nie to, \u017ce Piotru\u015b naprawd\u0119 mia\u0142 tylko dwa lata, by\u0142by spuszcza\u0142 ma\u0142emu manto za ka\u017cdym razem, gdy bieg\u0142 do zmywarki. W ko\u0144cu to by\u0142 jego, Franka, obowi\u0105zek domowy, za kt\u00f3ry dostawa\u0142 kieszonkowe.<\/p>\n<p class=\"western\">Franek patrzy\u0142 przez chwil\u0119, jak Piotru\u015b pomaga podnie\u015b\u0107 si\u0119 staruszce. I wtedy jego wzrok pad\u0142 na ciekawy przedmiot w k\u0105cie szerokich, marmurowych, seledynowo-zielonych schod\u00f3w, kt\u00f3re zas\u0142ane by\u0142y w tej chwili suchymi, czerwonymi i czerwono-br\u0105zowymi li\u015b\u0107mi. Franka my\u015bli przez chwil\u0119 pobieg\u0142y ku tym li\u015bciom. Czy\u017cby wysypa\u0142y si\u0119 sk\u0105d\u015b? Przywia\u0142 je jesienny wiatr? &#8211; my\u015bla\u0142 \u2013 Zaraz jednak uwag\u0119 jego przyku\u0142 zn\u00f3w ten ciekawy przedmiot. Podni\u00f3s\u0142 go.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; O, dzi\u0119kuj\u0119 ci, kochanie. &#8211; powiedzia\u0142a staruszka do Piotrka &#8211; I tobie, m\u00f3j drogi. Podnios\u0142e\u015b m\u00f3j latawiec. Podasz mi go? &#8211; poprosi\u0142a , odwracaj\u0105 si\u0119 w kierunku Franka.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Sk\u0105d pani wie, przecie\u017c jest pani \u015ble&#8230; znaczy, niewidoma? &#8211; rzuci\u0142 rezolutnie, cho\u0107 mo\u017ce niezbyt uprzejmie Franek. Ale nie a\u017c tak nieuprzejmie jak mog\u0142o to zabrzmie\u0107, gdyby si\u0119 szybko nie poprawi\u0142, prawda?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Moje uszy s\u0105 bardzo wyczulone na ka\u017cdy ha\u0142as. Latawiec jest drewniany. Us\u0142ysza\u0142am jego specyficzny d\u017awi\u0119k, gdy podnosi\u0142e\u015b go ze schod\u00f3w. &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142a \u2013 a ty sk\u0105d wiesz, \u017ce jestem niewidoma<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To proste! Mia\u0142a pani przecie\u017c tak\u0105 opask\u0119 na oczach. A teraz, jak pani si\u0119 z oczu zsun\u0119\u0142a podczas upadku, to widz\u0119, \u017ce pani oczy s\u0105 inne, ni\u017c nasze. Patrzy pani na nas zupe\u0142nie jakby nas tu nie by\u0142o. To jest w\u0142a\u015bciwie ma\u0142o przyjemne uczucie. Cz\u0142owiek zastanawia si\u0119 co zrobi\u0107 z w\u0142asnymi oczami i czuje si\u0119 dziwnie. I ma si\u0119 ochot\u0119 pod\u0142uba\u0107 w nosie, \u017ceby sprawdzi\u0107 czy pani naprawd\u0119 nie widzi. Bo jak pani widzi i tylko oszukuje, to na pewno natychmiast powie, \u017ce d\u0142ubanie w nosie jest niehigieniczne. &#8211; Franek przerwa\u0142 sw\u00f3j wyw\u00f3d, czuj\u0105c \u017ce mo\u017ce za du\u017co powiedzia\u0142. I zn\u00f3w jest niezbyt uprzejmy<\/p>\n<p class=\"western\">Staruszka u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 \u2013 Jeste\u015b sympatyczny i rezolutny. Zreszt\u0105 du\u017co w tym prawdy. Te\u017c mam ochot\u0119 czasem pod\u0142uba\u0107 w nosie, bo zapominam si\u0119, i my\u015bl\u0119, \u017ce jak ja nie widz\u0119 to i inni mnie nie widz\u0105. Mi\u0142o mi was pozna\u0107 ch\u0142opcy. Zw\u0142aszcza mo\u017ce ciebie, Franku. Czy wiesz kim jestem?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Jest pani staruszk\u0105 z latawcem? &#8211; zaryzykowa\u0142 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; \u015awi\u0119ta prawda. &#8211; roze\u015bmia\u0142a si\u0119 \u2013 jestem pann\u0105 z latawcem na niebie. A spotka\u0142e\u015b mnie, bo mia\u0142e\u015b mnie spotka\u0107. Czasem tylko po to cz\u0142owiek schodzi tymi schodami. Albo po to \u017ceby jeszcze raz spojrze\u0107 na niebo, i zauwa\u017cy\u0107, \u017ce latawiec mo\u017ce wygl\u0105da\u0107 zupe\u0142nie jak waga, albo jeszcze co\u015b innego&#8230; Sp\u00f3jrz na niebo jak st\u0105d wyjdziesz, Franku. Ka\u017cdy ma ogromn\u0105 i zupe\u0142nie inn\u0105 wyobra\u017ani\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">A teraz powiem wam jak dalej i\u015b\u0107. Za zakr\u0119tem jest kolejny zakr\u0119t, w przeciwn\u0105 stron\u0119. A potem b\u0119d\u0105 dwoje drzwi. Czerwone i niebieskie. Otw\u00f3rzcie te czerwone. &#8211; to powiedziawszy staruszka odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119, pomacha\u0142a im d\u0142oni\u0105 i powoli zacz\u0119\u0142a wchodzi\u0107 po schodach.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Zaraz, ale sk\u0105d zna pani moje imi\u0119? &#8211; chcia\u0142 wiedzie\u0107 jeszcze Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Bo ja si\u0119 tob\u0105 opiekuj\u0119, kochanie.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A mn\u0105 te\u017c? Mn\u0105 te\u017c si\u0119 pani opiekuje? &#8211; zapyta\u0142 szybko Piotru\u015b, kt\u00f3ry nagle poczu\u0142 si\u0119 strasznie samotny i smutny<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie&#8230;tob\u0105 nie, ale nie martw si\u0119 tym \u2013 g\u0142os staruszki umilk\u0142 i znikn\u0119\u0142a im z oczu za zakr\u0119tem.<\/p>\n<p class=\"western\">Piotru\u015b zn\u00f3w wsun\u0105\u0142 swoj\u0105 d\u0142o\u0144 w d\u0142o\u0144 brata. Franek nie zaprotestowa\u0142, zamy\u015blony. Zacz\u0119li schodzi\u0107 w d\u00f3\u0142. Wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 otacza\u0142a ich zielonkawa woda. Do \u015bciany wody zupe\u0142nie jak w akwarium podp\u0142ywa\u0142y ryby. Ta \u015bciana nie by\u0142a jednak ze szk\u0142a. A mo\u017ce by\u0142a z niewidocznego szk\u0142a. To by\u0142a \u015bciana wody, kt\u00f3ra magicznie wci\u0105\u017c utrzymywa\u0142a si\u0119 w pozycji pionowej.<\/p>\n<p class=\"western\">Ryby podp\u0142ywa\u0142y, wystawia\u0142y swoje pyski na drug\u0105 stron\u0119 w kierunku ch\u0142opc\u00f3w, spogl\u0105da\u0142y na nich ciekawie i odp\u0142ywa\u0142y. Ch\u0142opcy mogli za\u015b muska\u0107 wod\u0119 palcami, nabiera\u0107 jej w d\u0142onie, chlapa\u0107 si\u0119 ni\u0105 i bawi\u0107. Piotrek spr\u00f3bowa\u0142 nawet napi\u0107 si\u0119 jej prosto ze \u015bciany wodnej. Mia\u0142a s\u0142odki dobry smak. Niestety wci\u0105gn\u0105\u0142 tak\u017ce ga\u0142\u0105zk\u0119 wodorost\u00f3w, kt\u00f3re nie smakowa\u0142y mu za bardzo. Wyplu\u0142 je wi\u0119c dyskretnie na schody i podsun\u0105\u0142 na sam brzeg przy \u015bcianie, ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za siebie wstydliwie, czy nikt nie widzia\u0142 tego gestu. Mama nie lubi\u0142a, gdy kto\u015b wypluwa\u0142 co\u015b na talerz, bo by\u0142o niedobre. Cho\u0107 zaraz potem przyznawa\u0142a, \u017ce wolno czego\u015b nie lubi\u0107, ale trzeba pozby\u0107 si\u0119 tego DYSKRETNIE. Ch\u0142opcy nie do ko\u0144ca zrozumieli, co mama mia\u0142a na my\u015bli, ale mieli poczucie, \u017ce nie nale\u017cy za bardzo dr\u0105\u017cy\u0107 tego tematu.<\/p>\n<p class=\"western\">Wkr\u00f3tce pojawi\u0142y si\u0119 po lewej stronie czerwone, drewniane, solidne drzwi. W zamku tkwi\u0142 klucz. A na drzwiach by\u0142 odwr\u00f3cony tr\u00f3jk\u0105cik.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To tu. &#8211; powiedzia\u0142 Franek, przekr\u0119ci\u0142 klucz i popchn\u0105\u0142 drzwi.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Czekaj! &#8211; zatrzyma\u0142 go brat \u2013 tu jest co\u015b napisane, patrz \u2013 wskaza\u0142 napis nad drzwiami \u2013 Uwaga! Tu ko\u0144czy &#8230;si\u0119 niebo po\u0142u..dniowe i zaczyna&#8230; niebo&#8230; p\u00f3\u0142nocne. &#8211; czyta\u0142 Piotrek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A sk\u0105d ty umiesz czyta\u0107? &#8211; zapyta\u0142 Franek, zaraz jednak pomy\u015bla\u0142, \u017ce skoro brat w wyniku przemiany naby\u0142 umiej\u0119tno\u015bci m\u00f3wienia, to i czytanie otrzyma\u0142 w pakiecie. Nie ma co, farciarz. Tak bezbole\u015bnie wszystko dostawa\u0107 gratis!<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; G\u0142upie pytanie. Ja ju\u017c dawno umiem czyta\u0107. Co najmniej od kilku miesi\u0119cy. Trudno nawet nie umie\u0107, jak mama wsz\u0119dzie powywiesza te wielkie czerwone s\u0142owa, podsuwa je kilkana\u015bcie razy pod nos, a\u017c do znudzenia. Ale patrz\u0119 na to, bo nie chce jej sprawi\u0107 przykro\u015bci. Zreszt\u0105 czasem s\u0105 ciekawe, tylko mog\u0142aby je cz\u0119\u015bciej zmienia\u0107 na nowe&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Pewnie nie ma czasu &#8211; wtr\u0105ci\u0142 brat<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Poza tym s\u0142owa s\u0105 we wszystkich naszych ksi\u0105\u017ckach. Patrz\u0119 na nie jak mama czyta.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mnie si\u0119 wydaje, \u017ce umiesz, bo masz teraz osiem lat. Ka\u017cdy o\u015bmiolatek umie czyta\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Wcale nie! Ty umia\u0142e\u015b jak mia\u0142e\u015b pi\u0119\u0107. A pami\u0119tasz Karola? Jak on duka przy czytaniu, to nawet ja si\u0119 zaczynam denerwowa\u0107 \u2013 zaprzeczy\u0142 gwa\u0142townie Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie pami\u0119tam Karola, ale fakt. Jak ty si\u0119 denerwujesz, to ju\u017c musi by\u0107 naprawd\u0119 \u017ale. &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119 Franek. &#8211; Dobra, my tu gadu gadu, a drzwi otwarte. Idziemy brachu!<\/p>\n<p class=\"western\">I weszli. A swoj\u0105 drog\u0105, nie zastanawiali\u015bcie si\u0119 jak to mo\u017cliwe, \u017ce drzwi osadzone by\u0142y w \u015bcianie wody? Ch\u0142opcy si\u0119 zastanawiali. W ka\u017cdym razie zastanawia\u0142 si\u0119 Piotru\u015b.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Wiesz pr\u00f3bowa\u0142em kiedy\u015b napisa\u0107 co\u015b na wodzie i zupe\u0142nie mi si\u0119 nie udawa\u0142o. Jak oni to tu zrobili?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; No, jak zrobili ten napis, no i te drzwi? \u2013 t\u0142umaczy\u0142 Piotru\u015b wskazuj\u0105c palcem w g\u00f3r\u0119, bo byli ju\u017c na dziesi\u0105tym stopniu schod\u00f3w w d\u00f3\u0142, za czerwonymi drzwiami. &#8211; czekaj, musz\u0119 to sprawdzi\u0107 \u2013 odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i ju\u017c bieg\u0142by w g\u00f3r\u0119, gdyby go brat nie przytrzyma\u0142<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Hej! Nigdzie nie idziemy! Nie wiemy, czy wolno nam si\u0119 cofa\u0107. Co\u015b mnie zaczyna niepokoi\u0107. Napis by\u0142 magiczny, jak wszystko tutaj. Poza tym woda to tylko takie kawa\u0142eczki czego\u015b ma\u0142ego, pod mikroskopem to wygl\u0105da ca\u0142kiem inaczej. Nawet st\u00f3\u0142 nie jest taki twardy, jakby si\u0119 zdawa\u0142o. Bo sk\u0142ada si\u0119 z tych ma\u0142ych atom\u00f3w i jeszcze czego\u015b mniejszego, ale nie pami\u0119tam nazwy. Pal, zreszt\u0105, sze\u015b\u0107 nazwy! Idziemy na d\u00f3\u0142. &#8211; I w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy wypowiada\u0142 te s\u0142owa przep\u0142yn\u0119\u0142a im przed nosem ogromna, niebieskawa ryba. A mo\u017ce nale\u017ca\u0142oby powiedzie\u0107 \u201eprzefrun\u0119\u0142a\u201d, bo przecie\u017c przed ich nosami wody nie by\u0142o&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Widzia\u0142e\u015b to? &#8211; rzuci\u0142 Piotru\u015b \u2013 Franek nie zd\u0105\u017cy\u0142 jednak odpowiedzie\u0107, bo nagle zacz\u0105\u0142 si\u0119 krztusi\u0107 i macha\u0107 r\u0119kami, jakby co\u015b kr\u0119powa\u0142o mu szyj\u0119 i ruchy.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Pom\u00f3\u017c mi to zdj\u0105\u0107 ! &#8211; i Piotru\u015b rzuci\u0142 mu si\u0119 na pomoc. Ostro\u017cnie zacz\u0105\u0142 \u015bci\u0105ga\u0107 z brata cieniutk\u0105 popl\u0105tan\u0105 ni to ni\u0107, ni to sie\u0107, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a troch\u0119 jak \u017cy\u0142ka. By\u0142a niewidoczna niemal, cienka ale mocna.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Dziadek powiedzia\u0142by, \u017ce to jest KAPRON. &#8211; skomentowa\u0142 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Niewa\u017cne. Ci\u0105gnij! &#8211; i obaj zacz\u0119li delikatnie \u015bci\u0105ga\u0107 do siebie zwoje nici, takiej mocnej nici, \u017ce mo\u017cna j\u0105 by\u0142o nazwa\u0107 kapron. Ka\u017cdy z nich ci\u0105gn\u0105\u0142 przeciwleg\u0142y koniec. Tak by\u0142o najlogiczniej, jak im si\u0119 zdawa\u0142o. W efekcie, po kilku chwilach, obaj ch\u0142opcy mieli w zasi\u0119gu r\u0105k, na odleg\u0142o\u015b\u0107 metra, dwie pi\u0119kne, ogromne, ale cudownie \u0142agodne ryby, niebiesk\u0105 i \u017c\u00f3\u0142t\u0105. Cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie trudno by\u0142o to jednoznacznie okre\u015bli\u0107, bo obie mieni\u0142y si\u0119 wszelkimi kolorami. Jedna by\u0142a jednak zdecydowanie ja\u015bniejsza. Poczuli te\u017c wtedy \u0142agodny wiatr, co\u015b jakby powiew wiosny. Czu\u0107 by\u0142o wyra\u017any zapach kwiat\u00f3w, i s\u0142ycha\u0107 by\u0142o daleki \u015bpiew ptak\u00f3w, kt\u00f3ry, jak s\u0105dzili, dochodzi\u0142 z g\u00f3ry, znad stawu.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To z\u0142ote rybki! &#8211; krzykn\u0105\u0142 zachwycony Piotru\u015b.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Fajnie! Umiesz spe\u0142nia\u0107 \u017cyczenia? &#8211; rzuci\u0142 Franek w kierunku jednej z nich<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Twoje nie. &#8211; odpowiedzia\u0142a ta bardziej b\u0142\u0119kitna, kt\u00f3r\u0105 przyci\u0105ga\u0142 Piotru\u015b. &#8211; Ale twoje tak \u2013 zrobi\u0142a ruch w kierunku Piotrusia<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To pewnie ty si\u0119 mn\u0105 opiekujesz! No przecie\u017c kto\u015b musi si\u0119 mn\u0105 opiekowa\u0107, jak nie ma mamy, prawda? &#8211; ucieszy\u0142 si\u0119 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A sam nie mo\u017cesz si\u0119 sob\u0105 opiekowa\u0107? &#8211; warkn\u0105\u0142 Franek, kt\u00f3ry by\u0142 troch\u0119 z\u0142y, \u017ce pi\u0119kna ryba go zlekcewa\u017cy\u0142a \u2013 lubi\u0142 by\u0107 w centrum uwagi.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; B\u0119dzie si\u0119 sob\u0105 opiekowa\u0142, gdy doro\u015bnie. B\u0119dzie wyj\u0105tkowo dobrym opiekunem, nie tylko dla siebie \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 ta bardziej \u017c\u00f3\u0142ta \u2013 Nie pytajcie mnie jak to mo\u017cliwe, \u017ce ryba si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a, ale tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mam \u017cyczenie \u2013 przerwa\u0142 Piotru\u015b \u2013 t\u0119skni\u0119 za mam\u0105 i chc\u0119 j\u0105 ju\u017c odnale\u017a\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To nie b\u0119dzie takie proste. Wyrazili\u015bcie ju\u017c wcze\u015bniej pewne \u017cyczenie&#8230; &#8211; ryba spojrza\u0142a przeci\u0105gle na Franka, a ten zaczerwieni\u0142 si\u0119 i szybko odwr\u00f3ci\u0142 g\u0142ow\u0119 &#8211; Ale to nic \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a dalej \u017c\u00f3\u0142tawa &#8211; wszystko co ma sw\u00f3j pocz\u0105tek, ma i sw\u00f3j koniec. Co sta\u0142o si\u0119 na g\u00f3rze, stanie si\u0119 i na dole. Id\u017acie w d\u00f3\u0142 schodami. A\u017c do niebieskich drzwi. B\u0119d\u0105 pewnie otwarte. Mama ju\u017c na was czeka. S\u0142uchajcie swojego serca, a znajdziecie j\u0105 bardzo szybko.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Dzi\u0119kujemy! &#8211; rzucili ch\u0142opcy i zeszli po\u015bpiesznie w d\u00f3\u0142 schod\u00f3w. Bardzo chcieli si\u0119 ju\u017c przytuli\u0107 do mamy. Schody wydawa\u0142y im si\u0119 teraz d\u0142u\u017csze ni\u017c zwykle, a stopnie wy\u017csze. I zakr\u0119t\u00f3w by\u0142o co niemiara.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Zaczyna mi si\u0119 kr\u0119ci\u0107 w g\u0142owie. I wiesz, jak zamkn\u0119 na chwil\u0119 oczy to czuj\u0119 jakby\u015bmy chodzili nie naszymi nogami, ale jakbym chodzi\u0142 w \u015brodku swojej g\u0142owy. I teraz wszystko strasznie mi si\u0119 kr\u0119ci \u2013 narzeka\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mi te\u017c troch\u0119, ale nie marud\u017a. Widz\u0119 ju\u017c te drzwi, sp\u00f3jrz na prawo, tam \u2013 wskaza\u0142 palcem majacz\u0105ce w odleg\u0142o\u015bci jakich dwudziestu metr\u00f3w w dole, p\u00f3\u0142otwarte, po\u0142yskuj\u0105ce lazurowo ma\u0142e drzwi.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; S\u0105 du\u017co mniejsze ni\u017c tamte \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Mo\u017ce i tak, ale na pewno s\u0105 jako\u015b w tym samym miejscu co wtedy \u2013 skomentowa\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Co? &#8211; nie zrozumia\u0142 Franek, jednak po chwili obserwacji doda\u0142 \u2013 faktycznie, s\u0142uchaj , przecie\u017c my tu jakby ju\u017c byli\u015bmy. Ale one na pewno nie by\u0142y otwarte. &#8211; zamy\u015bli\u0142 si\u0119 \u2013 Ale hej! Czekaj na mnie \u2013 zawo\u0142a\u0142, porzucaj\u0105c obserwacje drzwi i terenu przed i za drzwiami, i pobieg\u0142 p\u0119dem za bratem, kt\u00f3ry pewnie, z uniesion\u0105 g\u0142ow\u0105, zmierza\u0142 w d\u00f3\u0142 schod\u00f3w, jakby szed\u0142 za jakim\u015b przewodnikiem.<\/p>\n<p class=\"western\">Wkr\u00f3tce obaj zobaczyli, \u017ce schody si\u0119 ko\u0144cz\u0105, a u ich st\u00f3p rozpo\u015bciera si\u0119 ogromna pusta sala. Jej posadzka by\u0142a b\u0142yszcz\u0105ca i mieni\u0142a si\u0119 jak tafla wody. Ch\u0142opcy stan\u0119li, gdy tylko sko\u0144czy\u0142y si\u0119 schody, nieco przestraszeni.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ta pod\u0142oga wygl\u0105da jak woda, nie wiem czy powinni\u015bmy i\u015b\u0107 dalej. A co je\u015bli si\u0119 utopimy? &#8211; analizowa\u0142 Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Przecie\u017c ty umiesz p\u0142ywa\u0107! Zreszt\u0105.. &#8211; zastanowi\u0142 si\u0119 \u2013 mo\u017ce ja tez umiem? Mo\u017cemy sprawdzi\u0107. A poza tym, skoro jedna powierzchnia wody by\u0142a do przej\u015bcia, to czemu druga ma nie by\u0107?<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie wiem. Mama m\u00f3wi, \u017ce czasem rzeczy wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 inne ni\u017c s\u0105. &#8211; przypomnia\u0142 sobie Franek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; O, no w\u0142a\u015bnie! Wi\u0119c to by\u0107 mo\u017ce w og\u00f3le nie jest woda. Sp\u00f3jrz \u2013 Piotru\u015b dotkn\u0105\u0142 przezroczystej niebieskiej, wodnej posadzki, a ta zmarszczy\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie jak tafla jeziora, ale stopa ch\u0142opca pewnie trzyma\u0142a si\u0119 na jej powierzchni \u2013 zobacz zobacz! Stoj\u0119 i nie ton\u0119. Ale zajefajne uczucie \u2013 \u015bmia\u0142 si\u0119 Piotrek<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ja te\u017c chc\u0119 \u2013 Franek do\u0142\u0105czy\u0142 do brata i obaj bawili si\u0119 \u015blizgaj\u0105c si\u0119 tam i tu, jak po lodzie, kt\u00f3ry odrobin\u0119 si\u0119 roztopi\u0142, a woda chlusta\u0142a weso\u0142o na boki. Tym razem jednak Piotru\u015b przerwa\u0142 zabaw\u0119 m\u00f3wi\u0105c<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Hej, mieli\u015bmy szuka\u0107 mamy. Czuje, \u017ce ona gdzie\u015b tu jest. Nie wiem czemu. Mo\u017ce to chodzi o to serce, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142y ryby. Ale tak czuj\u0119 i ju\u017c. Id\u017amy w kierunku tej zas\u0142ony, tam na wprost. Widzisz? &#8211; Piotru\u015b wskaza\u0142 co\u015b przed sob\u0105 w oddali. Sala by\u0142a naprawd\u0119 ogromna i z trudno\u015bci\u0105 mo\u017cna by\u0142o dostrzec w dali jej \u015bciany. Wszystkie zreszt\u0105 pokryte by\u0142y lustrami, b\u0142yszcz\u0105cymi jasno w blasku \u015bwiec, zamocowanych w naro\u017cnikach. Wszystkie \u015bciany z wyj\u0105tkiem tej jednej, kt\u00f3r\u0105 pokazywa\u0142 Piotru\u015b. Franek wpatrywa\u0142 si\u0119 w ni\u0105 usilnie i widzia\u0142, \u017ce jest jaka\u015b inna, ale nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107 na czym polega jej inno\u015b\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; S\u0142uchaj, ty te\u017c to tak widzisz? Tam nie ma luster, ale w\u0142a\u015bciwie nie wiem co tam jest&#8230; &#8211; Franek zawiesi\u0142 g\u0142os, troch\u0119 zrezygnowany. Zwykle doskonale umia\u0142 oceni\u0107 to, co widzia\u0142 i lubi\u0142 si\u0119 chwali\u0107 swoimi obserwacjami. Ale teraz po prostu nie potrafi\u0142, i to sprawia\u0142o, \u017ce czu\u0142 si\u0119 niepewnie. I, c\u00f3\u017c tu wiele m\u00f3wi\u0107, zaczyna\u0142 by\u0107 po prostu z\u0142y.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; No m\u00f3wi\u0142em ci ju\u017c. &#8211; powt\u00f3rzy\u0142 Piotrek &#8211; Tam jest po prostu taka zas\u0142ona przezroczysta , jakby ze szk\u0142a albo lustra, ale zas\u0142ona. Przymru\u017c troch\u0119 oczy i skup si\u0119, to zobaczysz. Widz\u0119 jak si\u0119 porusza. Kto\u015b tam zreszt\u0105 przechodzi. Ku nam i z powrotem. I kto\u015b za ni\u0105 siedzi. Ciekawe kto&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">Ju\u017c sto krok\u00f3w dalej doskonale wiedzieli kto siedzia\u0142 za zas\u0142on\u0105, bo zas\u0142ona po prostu rozwia\u0142a si\u0119. Jak sen, albo mg\u0142a. Poranna mg\u0142a, bo w\u0142a\u015bnie poczuli, \u017ce ju\u017c dawno musia\u0142a nadej\u015b\u0107 pora \u015bniadania. A mo\u017ce byli g\u0142odni, bo nie zjedli obiadu? Troch\u0119 tracili obaj poczucie czasu. Tu , w stawie, wszystko by\u0142o zupe\u0142nie inaczej ni\u017c na powierzchni. Kiszki gra\u0142y im jednak marsza tak g\u0142o\u015bno, \u017ce zaczynali si\u0119 tego wstydzi\u0107 jeden przed drugim, a c\u00f3\u017c dopiero przed ca\u0142ym audytorium \u017cab i ropuch, jakie zasiada\u0142o tam po przeciwnej stronie przeogromnej, roz\u015bwietlonej sali.<\/p>\n<p class=\"western\">Ch\u0142opcy spogl\u0105dali jeden na drugiego, i coraz mniej pewnie zbli\u017cali si\u0119 do przeciwleg\u0142ej \u015bciany, dop\u00f3ki nie pojawi\u0142 si\u0119 przed nimi, jakby spod ziemi, ogromny rak. A mo\u017ce by\u0142 to krab? To zale\u017cy z kt\u00f3rej strony si\u0119 na tego osobnika spogl\u0105da\u0142o. W\u0142a\u015bciwie, gdy zacz\u0119li si\u0119 przygl\u0105da\u0107 dok\u0142adniej, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest to pani Krabo-Rak. Mia\u0142a koron\u0119 na g\u0142owie, ozdobne koronki wok\u00f3\u0142 szczypiec, bardzo \u0142agodne matczyne oczy i niesamowicie d\u0142uga sukni\u0119 z trenem. Za ni\u0105 pe\u0142za\u0142y niezliczone ma\u0142e u\u015bmiechni\u0119te krabo-raczki, cz\u0119\u015bciowo wczepione w ten tren drobnymi szczypcami.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Witam ch\u0142opc\u00f3w. Czekali\u015bmy na was. Cho\u0107, przyznam, troch\u0119 si\u0119 sp\u00f3\u017aniacie. Kto to s\u0142ysza\u0142 tak marudzi\u0107 po drodze. Noc ma jednak ograniczon\u0105 ilo\u015b\u0107 godzin! Ech, dzieci \u2013 narzeka\u0142a dobrotliwie<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Jestem tu kr\u00f3low\u0105 matk\u0105. W naszym kr\u00f3lestwie zawsze jest mi\u0142o i zawsze trwa lato. &#8211; faktycznie, w miar\u0119 jak m\u00f3wi\u0142a, ch\u0142opcy poczuli, \u017ce jest im strasznie gor\u0105co, i obaj \u015bci\u0105gn\u0119li swoje bluzy i zawi\u0105zali w pasie. Po czym poszli w kierunku, kt\u00f3ry pokazywa\u0142a im Pani Krabo-Rakowa, Kr\u00f3lowa lata. Tam siedzia\u0142y w rz\u0119dzie trzy przeogromne ropuchy. Dwie z nich by\u0142y \u0142udz\u0105co do siebie podobne, i chyba lubi\u0142y si\u0119 ogromnie. Siedzia\u0142y blisko siebie. By\u0142y naprawd\u0119 podobne jak dwie krople wody, z tym, \u017ce jedna z nich wydawa\u0142a si\u0119 bardziej \u015bmia\u0142a i rozmowna. Ona w\u0142a\u015bnie pierwsza si\u0119 odezwa\u0142a.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; To moja siostra Amelia \u2013 powiedzia\u0142a rechocz\u0105c<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A to moja siostra Anna \u2013 przedstawi\u0142a si\u0119 druga<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; A to jest moja mama \u2013 krzykn\u0105\u0142 nagle Piotru\u015b i chcia\u0142 biec w kierunku trzeciej ropuchy, kt\u00f3ra mia\u0142a przymkni\u0119te oczy i zdawa\u0142a si\u0119 drzema\u0107. By\u0142a ca\u0142kiem podobna do dwu innych, z wygl\u0105du i wielko\u015bci. W\u0142a\u015bciwie Franek nie by\u0142 pewien czy nie s\u0105 to trojaczki. \u015api\u0105ca mia\u0142a tak samo chropowat\u0105 szaro-br\u0105zowo-zielon\u0105 sk\u00f3r\u0119 i tak samo du\u017ce ropuchowate przymkni\u0119te oczy. Uwa\u017ca\u0142 nawet, \u017ce to nigdy przenigdy nie mog\u0142aby by\u0107 jego mama. I w\u0142a\u015bnie pragn\u0105\u0142 to wyrazi\u0107, otworzy\u0142 usta i&#8230;<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; St\u00f3j \u2013 powiedzieli razem Franek i Kr\u00f3lowa Krabo-Rakowa<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie wolno jej zbudzi\u0107. Poczekajcie jeszcze ma\u0142\u0105 chwil\u0119 \u2013 doda\u0142a scenicznym szeptem Kr\u00f3lowa Matka, a wszyscy obecni zwr\u00f3cili oczy w jej kierunku. Zastanawiacie si\u0119 zapewne o jakich WSZYSTKICH obecnych m\u00f3wi\u0119. Ot\u00f3\u017c dzieci tego by\u0107 mo\u017ce od razu nie dostrzeg\u0142y, ale opr\u00f3cz Kr\u00f3lowej, i ropuch, sal\u0119 zaludnia\u0142y powoli inne dziwne i mniej dziwne postaci. By\u0142y tam, na przyk\u0142ad, wielog\u0142owe ryby, i lwy z rozwichrzonymi grzywami, ma\u0142y przymilny piesek i ogromny w\u0105\u017c. I w\u0142a\u015bciwie ca\u0142y zwierzyniec morski, od\u015bwi\u0119tnie ubrany, w sukniach balowych i czarno-bia\u0142o-morsko-zielonych frakach.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Widzisz to samo co ja? &#8211; powiedzia\u0142 nagle Piotru\u015b, kt\u00f3ry przysiad\u0142 na posadzce obok Franka, bo obaj czekali na znak Kr\u00f3lowej. Poniewa\u017c jednak brat zdawa\u0142 si\u0119 go nie rozumie\u0107, uczyni\u0142 szybki ruch podbr\u00f3dka w odpowiednim kierunku<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; M\u00f3wisz o tych ? &#8211; zrozumia\u0142 Franek \u2013 Wygl\u0105daj\u0105 jak ogromne delfiny, tylko s\u0105 uskrzydlone. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce istniej\u0105 takie ryby. Tym bardziej w naszym ma\u0142ym stawie.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Sp\u00f3jrz na tego or\u0142a. My\u015bla\u0142em, \u017ce or\u0142y \u017cyj\u0105 w niebie \u2013 dorzuci\u0142 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Nie w niebie, g\u0142uptasku! One \u017cyj\u0105 wysoko w g\u00f3rach, lataj\u0105 tylko w powietrzu. Ale faktycznie. To s\u0105 morskie or\u0142y. Mo\u017ce nawet maj\u0105 skrzela!<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Widz\u0119, \u017ce podobaj\u0105 si\u0119 wam te zwierz\u0119ta&#8230; &#8211; wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 Matka Krabo-Rakowa. &#8211; s\u0105 pi\u0119kne. Ale nie wszystkie s\u0105 z naszego kr\u00f3lestwa. Niekt\u00f3re mieszkaj\u0105 po zimnej stronie nieba. Ale, sp\u00f3jrzcie. Ona si\u0119 budzi. Czas najwy\u017cszy. Noc si\u0119 ko\u0144czy. &#8211; Krabo-Rakowa uwa\u017cnie spogl\u0105da\u0142a na ropuch\u0119. &#8211; No, to kt\u00f3ry z was chce j\u0105 przywita\u0107. Odwagi! &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Jest jeszcze wi\u0119ksza ni\u017c ta, kt\u00f3ra rozmawia\u0142a z nami na brzegu. &#8211; Franek cofn\u0105\u0142 si\u0119 krok do ty\u0142u<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Ale to jest nasza mama \u2013 stwierdzi\u0142 stanowczo Piotru\u015b i ruszy\u0142 w jej kierunku.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Zaczekaj Pietrek. &#8211; To ja p\u00f3jd\u0119. W ko\u0144cu jest tu z mojej winy, chyba? &#8211; zawiesi\u0142 g\u0142os i wzrok na Kr\u00f3lowej Krabo-Rakowej, kt\u00f3ra u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 przytakn\u0119\u0142a delikatnie g\u0142ow\u0105, a mo\u017ce by\u0142 to po prostu gest zach\u0119ty. Jednocze\u015bnie podnios\u0142a jednak brwi i szczypce ozdobione koronkami, jakby co\u015b jej w\u0142a\u015bnie przysz\u0142o do g\u0142owy.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Poczekajcie ch\u0142opcy. Zapomnia\u0142am odda\u0107 wam to, co do was nale\u017cy &#8211; Kr\u00f3lowa wr\u0119czy\u0142a Frankowi jego plecak, ca\u0142kiem suchy, mimo \u017ce przed kilkoma godzinami zamoczy\u0142 si\u0119 w stawie. Piotrkowi za\u015b poda\u0142a z\u0142oto-pomara\u0144czow\u0105 pi\u0142k\u0119. T\u0119, kt\u00f3r\u0105 naprawi\u0142a mama zaszywaj\u0105c jej du\u017c\u0105 dziur\u0119 i pompuj\u0105c tak, by da\u0142o si\u0119 gra\u0107 w nog\u0119. Teraz jednak pi\u0142ka zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 o wiele bardziej solidna, nowsza, ci\u0119\u017csza, i prawdziwsza. Jakby to wam wyt\u0142umaczy\u0107? Po prostu by\u0142a bardziej futbolowa, ale i bardziej z\u0142oto-kulista.<\/p>\n<p class=\"western\">I od tej chwili wszystko potoczy\u0142o si\u0119 ju\u017c bardzo szybko. Franek podbieg\u0142 do mamy i pog\u0142adzi\u0142 j\u0105 po chropowatej sk\u00f3rze, szepcz\u0105c \u2013 Mamo, wr\u00f3\u0107 do nas. Wiem, \u017ce to ty, mimo \u017ce tak dziwnie wygl\u0105dasz. Chcesz? Mog\u0119 ci\u0119 poca\u0142owa\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">A wtedy ropucha wsta\u0142a i powiedzia\u0142a \u2013 Dobrze kochanie \u2013 ale wstaj\u0105c, z sekundy na sekund\u0119 by\u0142a bardziej mamina, i by\u0142a bardziej sob\u0105. Ch\u0142opcy mieli wra\u017cenie, \u017ce bawi\u0105 si\u0119 w ogl\u0105danie filmu w zwolnionym tempie. Klatka po klatce, klatka po klatce, ropucha przemienia\u0142a si\u0119 w mam\u0119. A po chwili w og\u00f3le nie by\u0142o ju\u017c \u015bladu ropuchowato\u015bci na jej ciele.<\/p>\n<p class=\"western\">Wtedy pochyli\u0142a si\u0119 i sama da\u0142a ca\u0142usa Frankowi, a Franek jej. Piotru\u015b te\u017c dosta\u0142 swojego buziaka. A mama powiedzia\u0142a jeszcze<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Och, Bo\u017ce, Piotrusiu, jak ty szybko uros\u0142e\u015b! &#8211; ale tak naprawd\u0119 wcale nie wygl\u0105da\u0142a na zdziwion\u0105<\/p>\n<p class=\"western\">I poszli razem, tam gdzie wskazywa\u0142a im ber\u0142em drog\u0119 Kr\u00f3lowa Krabo-Rakowa. Szli trzymaj\u0105c si\u0119 wszyscy za r\u0119ce, ca\u0142kiem ju\u017c szcz\u0119\u015bliwi i pogodzeni. W oddali, u st\u00f3p schod\u00f3w czeka\u0142y na nich w\u0142a\u015bnie dwa pi\u0119kne or\u0142y, bia\u0142y i czarny, kt\u00f3rych pocz\u0105tkowo ch\u0142opcy nie dostrzegli.<\/p>\n<p class=\"western\">Mama jednak zacz\u0119\u0142a gwa\u0142townie macha\u0107 do nich r\u0119kami w ge\u015bcie przywo\u0142ywania &#8211; Och, jeste\u015bcie, jeste\u015bcie \u2013 zawo\u0142a\u0142a &#8211; To dobrze. Bo ju\u017c ma\u0142o mamy czasu, a ta pi\u0142ka musi szybko znale\u017a\u0107 si\u0119 na powierzchni.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Zapraszamy. Wskakujcie na nasze grzbiety.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Pan jest morskim or\u0142em? &#8211; zapyta\u0142 Franek delikatnie g\u0142adz\u0105c wilgotne pi\u00f3ra ptaka.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Tak, m\u00f3j drogi&#8230;Jestem morski i niebia\u0144ski. Potrafi\u0119 \u017cy\u0107 w niebie i pod wod\u0105 &#8211; wyja\u015bnienia przerwa\u0142a jednak mama<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Chod\u017acie kochani, chod\u017acie! Koniec rozm\u00f3w! Podebatujemy p\u00f3\u017aniej \u2013 zakrzykn\u0119\u0142a i siedzia\u0142a ju\u017c na drugim orle, kt\u00f3ry by\u0142 r\u00f3wnie ogromny jak pierwszy, ale posiada\u0142 niebanalny, d\u0142ugi ogon, kt\u00f3ry zako\u0144czony by\u0142 instrumentem, na jakim gra\u0142o si\u0119 w dawnych czasach. Mama twierdzi\u0142a potem, \u017ce by\u0142a to lutnia. Wystarczy\u0142o zagra\u0107 na niej kilka d\u017awi\u0119k\u00f3w, bardzo powoli, a zaczyna\u0142y si\u0119 dzia\u0107 cuda.<\/p>\n<p class=\"western\">Wi\u0119c jak s\u0105dzicie, czy podr\u00f3\u017c schodami w g\u00f3r\u0119 nie bywa m\u0119cz\u0105ca i d\u0142uga? Ot\u00f3\u017c bywa, i owszem, ale nie teraz, nie dla Piotrusia, Franka i ich mamy, gdy gnali jak cudowny wiatr, unoszeni na skrzyd\u0142ach wodnych or\u0142\u00f3w. Bo mama dotkn\u0119\u0142a strun lutni.<\/p>\n<p class=\"western\">To by\u0142o co\u015b jak unoszenie si\u0119 troch\u0119 w powietrzu, a troch\u0119 w wodzie. Co\u015b jakby odbijanie si\u0119 od posadzki schod\u00f3w, czasami, bo s\u0142ycha\u0107 by\u0142o zgrzyt pazur\u00f3w i d\u017awi\u0119ki lutni, gdy tr\u0105ca\u0142 jej struny wiatr. A mo\u017ce woda&#8230; Ch\u0142opcy czuli intensywny zimny powiew powietrza.. Mo\u017ce by\u0142 to efekt zm\u0119czenia? Ca\u0142onocnych poszukiwa\u0144? A mo\u017ce tylko im si\u0119 zdawa\u0142o? Bo na \u015bwiecie panowa\u0142a ju\u017c przecie\u017c wiosna. Min\u0105\u0142 ju\u017c dzie\u0144 r\u00f3wnonocy wiosennej.<\/p>\n<p class=\"western\">Jednak ten dziki, szale\u0144czy p\u0119d powodowa\u0142, \u017ce wszystko gna\u0142o, miesza\u0142o si\u0119, wirowa\u0142o. Fruwa\u0142y li\u015bcie i kwiaty, i dzieci mia\u0142y wra\u017cenie, \u017ce raz wdychaj\u0105 zimny wiatr i \u015bnie\u017cny py\u0142, a innym zn\u00f3w razem zach\u0142ystuj\u0105 si\u0119 s\u0142odk\u0105 ciep\u0142\u0105 wod\u0105. A mo\u017ce by\u0142a s\u0142ona? Po chwili jednak nijak nie mogli sobie tego przypomnie\u0107, bo magiczne zwierz\u0119ta zostawi\u0142y ich u szczytu schod\u00f3w, kt\u00f3re nagle zwyczajnie znik\u0142y. Zatopi\u0142 je staw. Wszystko znik\u0142o. Zosta\u0142a tylko tafla jeziora. Piotru\u015b spr\u00f3bowa\u0142 na niej stan\u0105\u0107, jednak noga wpad\u0142a mu po kolano, w g\u0142\u0105b.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Och, co robisz Pietrek? &#8211; za\u015bmia\u0142a si\u0119 mama. Koniec magii na dzi\u015b. No, mo\u017ce prawie koniec. Sp\u00f3jrzcie tam \u2013 faktycznie, tam gdzie mama wskazywa\u0142a d\u0142oni\u0105 by\u0142o magicznie kolorowo. S\u0142o\u0144ce wznosi\u0142o si\u0119 nad stawem i roz\u015bwietla\u0142o wszystko jasno-r\u00f3\u017cowo, czerwono, pomara\u0144czowo.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Baaajka.. &#8211; zachwyci\u0142 si\u0119 Piotru\u015b<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Faktycznie \u0142adne to. &#8211; przyzna\u0142 Franu\u015b &#8211; No dobra, idziemy do domu? G\u0142odny jestem. &#8211; wtedy oboje, mama i brat, spojrzeli na niego ze \u015bmiechem, ale zaraz potem &#8211; na z\u0142oto-pomara\u0144czow\u0105 pi\u0142k\u0119 w d\u0142oniach Piotrka, kt\u00f3ra podobnie jak s\u0142o\u0144ce mieni\u0142a si\u0119 pi\u0119knymi kolorami.<\/p>\n<p class=\"western\">&#8211; Hej mo\u017ce jeszcze ma moc! &#8211; wyszepta\u0142 Piotru\u015b \u2013 chc\u0119 \u017ceby\u015bmy wszyscy byli w domu. i.. \u017ceby na \u015bniadanie by\u0142a jajecznica \u2013 doda\u0142 szybko.<\/p>\n<p class=\"western\">I co? No i nic. Tak si\u0119 w\u0142a\u015bnie sta\u0142o. Na \u015bniadanie by\u0142a pyszna jajecznica.<\/p>\n<p class=\"western\">I jeszcze jedno, by\u0142abym zapomnia\u0142a doda\u0107, a pewnie was to bardzo ciekawi. W domu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Piotru\u015b zn\u00f3w nie potrafi m\u00f3wi\u0107. Co wi\u0119cej zn\u00f3w mia\u0142 swoje dwa latka i by\u0142 najs\u0142odszym szkrabem na \u015bwiecie. Nawet Franek zgodzi\u0142 si\u0119 z mam\u0105 w tej kwestii. Po cichu jednak marzy\u0142, \u017ce pi\u0142ka jeszcze kiedy\u015b stanie si\u0119 magiczna i pobiegn\u0105 z bratem gra\u0107 w nog\u0119 jak starzy. A p\u00f3ki co, uk\u0142adanie klock\u00f3w lego i kot\u0142owanie na dywanie by\u0142o r\u00f3wnie przyjemne&#8230;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ch\u0142opcy i z\u0142ota futbol\u00f3wka &#8211; Co tu taki ba\u0142agan? &#8211; wrzasn\u0119\u0142a mama, spogl\u0105daj\u0105c w prawo i w lewo, do pokoju [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4975","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1729391419:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:0:\"\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:0:{}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1775454065\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"Ch\u0142opcy i z\u0142ota futbol\u00f3wka &#8211; Co tu taki ba\u0142agan? &#8211; wrzasn\u0119\u0142a mama, spogl\u0105daj\u0105c w prawo i w lewo, do pokoju [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4975"}],"collection":[{"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4975"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4975\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4976,"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4975\/revisions\/4976"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4975"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}