{"id":4949,"date":"2020-08-24T19:51:05","date_gmt":"2020-08-24T17:51:05","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4949"},"modified":"2026-06-04T05:58:31","modified_gmt":"2026-06-04T03:58:31","slug":"opowiadania-pociagowe-3","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/opowiadania-pociagowe-3\/","title":{"rendered":"Opowiadania poci\u0105gowe 3"},"content":{"rendered":"<p>MORE <a href=\"https:\/\/sklep.joannacholuj.pl\/product-category\/ksiazki\/dzial-7-sztuka-i-kreatywnosc\/\">TU <\/a><\/p>\n\n\n<p><span style=\"color: #999900;\"><span style=\"font-size: xx-large;\"><i><b>Fotograf<\/b><\/i><\/span><\/span><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<blockquote>\n<p><span style=\"font-size: large;\">Dzie\u0144 by\u0142 pochmurny. Duszne powietrze tamowa\u0142o oddech (dlaczego duszne? Duszno temu, kto oddycha,\u00a0 a powietrzu to chyba wszystko jedno&#8230; Ale duszne powietrze &#8211; upowszechniona, prozaiczna metafora&#8230;) Popo\u0142udnie. Musia\u0142o by\u0107 ju\u017c oko\u0142o osiemnastej. Po kilkunastominutowej podr\u00f3\u017cy w korku, w zat\u0142oczonym, od-powietrzonym autobusem dotar\u0142am na Dworzec Zachodni. Dzie\u0144 jak codzie\u0144, zn\u00f3w sp\u00f3\u017anienie poci\u0105gu&#8230; Do Pilawy. Ju\u017c na pierwszej stacji t\u0142umek wsiadaj\u0105cych, lecz jest &#8211; miejsce przy oknie, ty\u0142em do s\u0142o\u0144ca.\u00a0<\/span><br \/><span style=\"font-size: large;\">Pr\u00f3bowa\u0142am pisa\u0107&#8230; to by\u0142a ju\u017c ko\u0144c\u00f3wka, radosna agonia, zwie\u0144czenie, ostatnie chwile, sp\u0119dzone nad moj\u0105 powie\u015bci\u0105. Siedzia\u0142am chyba zamy\u015blona. Mo\u017ce dziwn\u0105, melancholijn\u0105 przybra\u0142am, ca\u0142kiem nie\u015bwiadomie, min\u0119. Spojrzenie w okno, r\u0119ce splecione na podo\u0142ku, sukienka w kolorze b\u0142\u0119kitu, jakie\u015b drobne kwiatki, rozsiane tu i \u00f3wdzie na powierzchni cienkiego materia\u0142u. Na kolanach po\u0142o\u017cy\u0142am kilka czystych i zabazgranych moim kurzym pismem kartek papieru formatu A4. R\u0119ce zaj\u0119te by\u0142y zabaw\u0105 d\u0142ugopisem.\u00a0<\/span><br \/><span style=\"font-size: large;\">Poczu\u0142am nagle na sobie czyj\u015b wzrok. Moja roztargniona uwaga szuka\u0142a intruza. Po przek\u0105tnej w stosunku do mojego miejsca siedzia\u0142 m\u0142ody ch\u0142opak. Brunet, kr\u0119cone w\u0142osy, \u015bmiej\u0105ce si\u0119, skupione, ciemne oczy&#8230; Od kilku minut najwyra\u017aniej waha\u0142 si\u0119&#8230; Siedzia\u0142 na swym miejscu, jak na roz\u017carzonych w\u0119glach, trzyma\u0142 na kolanach du\u017c\u0105 torb\u0119, z kt\u00f3rej wci\u0105\u017c wyjmowa\u0142, to zn\u00f3w chowa\u0142 po sekundzie aparat fotograficzny. Odwa\u017cy\u0142 si\u0119. Wyj\u0105\u0142. Zapomnia\u0142 o otaczaj\u0105cych go zdziwionych spojrzeniach, podda\u0142 si\u0119 tw\u00f3rczemu impulsowi artysty-fotografa. Z zaskoczeniem dostrzeg\u0142am, \u017ce obiektyw kieruje w moj\u0105 stron\u0119&#8230; I zn\u00f3w waha\u0142 si\u0119. Dostrzeg\u0142 m\u00f3j zdziwiony wzrok. Speszy\u0142 si\u0119. Opu\u015bci\u0142 obiektyw. Niewinnie spojrza\u0142 w zupe\u0142nie inn\u0105 stron\u0119.\u00a0<\/span><br \/><span style=\"font-size: large;\">-Okay, je\u015bli masz ochot\u0119 mnie uwieczni\u0107&#8230; &#8211; zgodzi\u0142am si\u0119 w my\u015blach. Postanowi\u0142am go nie p\u0142oszy\u0107 i pozwoli\u0107 zrobi\u0107 sobie zdj\u0119cie. Spogl\u0105da\u0142am wi\u0119c uparcie w okno lub ku mojej pisaninie, nie chc\u0105c go deprymowa\u0107 i p\u0142oszy\u0107 weny, a pr\u00f3buj\u0105c odgadn\u0105\u0107, kt\u00f3ra to z moich pozycji, nachylenia, u\u0142o\u017cenia g\u0142owy przyci\u0105gn\u0119\u0142a jego uwag\u0119&#8230; Nie mog\u0142am otrz\u0105sn\u0105\u0107 si\u0119 z podziwienia, kto jak kto, ale ja naprawd\u0119 nie jestem szczeg\u00f3lnie fotogeniczna, a i nie jestem sko\u0144czon\u0105 pi\u0119kno\u015bci\u0105. Nigdy nie znosi\u0142am mojej okr\u0105g\u0142ej zbyt, typowo s\u0142owia\u0144skiej, twarzy. C\u00f3\u017c wi\u0119c? By\u0107 mo\u017ce zamy\u015blenie i melancholia i natchnienie stworzy\u0142y ciekaw\u0105 mieszank\u0119 i ukszta\u0142towa\u0142y w ciekawy grymas twarzy. Mo\u017ce, mo\u017ce&#8230;\u00a0<\/span><br \/><span style=\"font-size: large;\">Pstrykn\u0105\u0142 kilkakrotnie aparat. Zauwa\u017calnie, s\u0142yszalnie, lecz bez nadmiernego rozg\u0142osu&#8230; bez flesza &#8211; to lato, pora wczesna, popo\u0142udniowa. Pstrykn\u0105\u0142 i rzuci\u0142 mi jeszcze jedno spojrzenie i schowa\u0142 aparat. Za jakie\u015b kilka minut po prostu wsta\u0142 i wyszed\u0142. Jego stacja. Jego gdzie\u015b tu dom.\u00a0<\/span><br \/><span style=\"font-size: large;\">I tyle. A jednak c\u00f3\u017c za niemi\u0142e uczucie, gdy zapragn\u0119\u0142am w pewnej chwili to zdj\u0119cie zobaczy\u0107 i&#8230; nie, nigdy go nie zobacz\u0119 &#8211; zda\u0142am sobie spraw\u0119. Nie dowiem si\u0119 nigdy, czy uda\u0142o mu si\u0119 uchwyci\u0107 to, co uchwyci\u0107 pragn\u0105\u0142. Czy cia\u0142o sfotografowa\u0142, czy my\u015bl, czy wen\u0119, czy ducha? Czy wreszcie&#8230; dusz\u0119? I pomy\u015ble\u0107, \u017ce prymitywne, jak m\u00f3wi\u0105 niekt\u00f3rzy, plemiona wierz\u0105 w mo\u017cliwo\u015b\u0107 kradzie\u017cy duszy za po\u015brednictwem fotografii. Pstryk i nie ma ci\u0119&#8230; Lecz ja jestem, i my\u015bl\u0119, i czuj\u0119, i pisz\u0119. A przecie\u017c, by pisa\u0107 i cia\u0142a potrzebuj\u0119 i duszy&#8230;\u00a0<\/span><\/p>\n<\/blockquote>\n<p>\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>WI\u0118CEJ TU Fotograf \u00a0 Dzie\u0144 by\u0142 pochmurny. Duszne powietrze tamowa\u0142o oddech (dlaczego duszne? Duszno temu, kto oddycha,\u00a0 a powietrzu to [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4949","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1780545512:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:263:\".uag-blocks-common-selector{z-index:var(--z-index-desktop) !important}@media (max-width: 976px){.uag-blocks-common-selector{z-index:var(--z-index-tablet) !important}}@media (max-width: 767px){.uag-blocks-common-selector{z-index:var(--z-index-mobile) !important}}\n\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:1:{i:0;s:14:\"core\/paragraph\";}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1780977829\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"],"_uag_css_file_name":["uag-css-4949.css"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"WI\u0118CEJ TU Fotograf \u00a0 Dzie\u0144 by\u0142 pochmurny. Duszne powietrze tamowa\u0142o oddech (dlaczego duszne? Duszno temu, kto oddycha,\u00a0 a powietrzu to [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4949"}],"collection":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4949"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4949\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14973,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4949\/revisions\/14973"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4949"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}