{"id":4882,"date":"2020-08-24T19:14:33","date_gmt":"2020-08-24T17:14:33","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4882"},"modified":"2020-08-24T19:14:33","modified_gmt":"2020-08-24T17:14:33","slug":"orfeo-2","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/orfeo-2\/","title":{"rendered":"Orfeo 2"},"content":{"rendered":"<p><!doctype html public \"-\/\/w3c\/\/dtd html 4.0 transitional\/\/en\"><br \/>\n<html><br \/>\n<head><br \/>\n   <meta http-equiv=\"Content-Type\" content=\"text\/html; charset=iso-8859-2\"><br \/>\n   <meta name=\"Author\" content=\"joanna\"><br \/>\n   <meta name=\"GENERATOR\" content=\"Mozilla\/4.5 [en] (Win95; I) [Netscape]\"><br \/>\n<meta name=\"keywords\" content=\"Orfeusz, Orfee, Orfeo, Eurydyka, mitologia, opera, polski, polska,poland, powiesc, story, polish story, books online, writers, writing, pisarstwo, pisarz, pisarka, opowiesc, opowiadanie, literatura, literature, litterature, art, sztuka, sztuki piekne\"> <\/p>\n<p><title>orfee2 act2<\/title><br \/>\n<\/head><br \/>\n<body text=\"#993366\" bgcolor=\"#FFFFFF\" link=\"#CC33CC\" vlink=\"#CC66CC\" alink=\"#CC33CC\" background=\"\/asia\/books\/orfee\/Orphee4.jpg\"><\/p>\n<div align=\"right\"><a name=\"Akt II\"><\/a><br \/>\n<br \/>[<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee3.htm\/#Scena 1 (pot\u0119pieni)\">scena I<\/a>][<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee3.htm\/#scena 2 (zbawieni)\">scena<br \/>\nII<\/a>][<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee3.htm\/#Scena 3 (odnalezieni)\">scena III<\/a>][<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee3.htm\/#koniec\">koniec<br \/>\naktu 2<\/a>]<br \/>\n<br \/>[<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee2.htm\/#Pocz\u0105tek\">akt 1<\/a>][<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfee4.htm\/#Akt III\">akt<br \/>\n3<\/a>]<br \/>\n<br \/>[<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfeo.htm\/\">powr\u00f3t<\/a>][<a href=\"\/en\/asia\/books\/orfee\/orfeo.htm\/\">back<\/a>]<\/div>\n<p>&nbsp;<br \/>\n<center><\/p>\n<p><b><font size=\"+4\">Akt II<\/font><\/b><br \/>\n<br \/>&nbsp;<br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/p>\n<p><b><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+3\">pot\u0119pieni * zbawieni *<br \/>\nodnalezieni<\/font><\/font><\/b><br \/>\n<br \/>&nbsp;<br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/p>\n<hr width=\"100%\">\n<p><a name=\"Scena 1 (pot\u0119pieni)\"><\/a><br \/>\n<br \/><b><font size=\"+2\">scena I<\/font><\/b><\/p>\n<p><b><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+2\">p o t \u0119 p i e ni<\/font><\/font><\/b><\/center><\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><i><font size=\"+0\">&#8222;A dreadful cave, an infernal extrance in the bottom<br \/>\nand on one side of it a dismal gate which opens with a horrid creaking<br \/>\nnoise.&#8221;<\/font><\/i><\/p>\n<p><i><font size=\"+0\">&#8221; Choral: Unfortunate youth what wouldn&#8217;t thou have?<br \/>\nWhat do&#8217;st thou propose to do here where tears and groans encrease the<br \/>\nnative horrors of these fatal realms?<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Orfeo:Ye mournaful shades a thausand racking pangs<br \/>\ndo I endure like you. I feel within myself that torment ever torturing<br \/>\nmy soul.<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Choral: Ah, what means this unknown, mournful , sweet<br \/>\naffection which seems almost to harmonize our wonted fury.<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Orfeo: Alas! you would be less cruel to my mournful<br \/>\ncries and lamentations if you felt but for an instant the pangs of one<br \/>\nlingering with love. &#8222;<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">[W.Gluck, \u0093Orfeo ed Euridice\u0094]<\/font><\/i><br \/>\n<\/p>\n<hr width=\"100%\">\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">\u0093Przera\u017caj\u0105ca pieczara,<br \/>\npiekielne zej\u015bcie na dno i po jednej jego stronie ciemna brama otwieraj\u0105ca<br \/>\nsi\u0119 z okropnym zgrzytliwym ha\u0142asem.\u0094<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">\u0093Ch\u00f3r: Nieszcz\u0119sny m\u0142odzie\u0144cu,<br \/>\nco robisz? Co tu zamierzasz czyni\u0107 gdzie \u0142zy i j\u0119ki powi\u0119kszaj\u0105 naturalne<br \/>\nw tym nieszcz\u0119snym kr\u00f3lestwie przera\u017cenie i strach?<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Orfeo: Smutne cienie,<br \/>\ntysi\u0105c niezno\u015bnych cierpie\u0144 doznaj\u0119 tak jak wy. Czuj\u0119 w sobie ten b\u00f3l torturuj\u0105cy<br \/>\nmoj\u0105 dusz\u0119.<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Ch\u00f3r: ach, c<font face=\"Times New Roman\">o oznacza<br \/>\nto nieznane, smutne, s\u0142odkie uczucie, kt\u00f3re zdaje si\u0119 niemal uspokaja\u0107<br \/>\nnasz zwyk\u0142y gniew.<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Orfeo: Och, byliby\u015bcie<br \/>\nmniej okrutni dla moich smutnych \u0142ez i rozpaczy, gdyby\u015bcie cho\u0107 na chwil\u0119<br \/>\nodczuli cierpienia tego, kt\u00f3ry waha si\u0119 z mi\u0142o\u015bci.\u0094<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\"><font face=\"Times New Roman\">[t\u0142.J.<\/font>C.]<\/font><\/i><\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><font face=\"Times New Roman\">Orfeo b\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 d\u0142ugo w poszukiwaniu<br \/>\nukochanej Eurydyki, nie mog\u0105c us\u0142ysze\u0107 jej g\u0142osu, jej wo\u0142ania. Sta\u0142 si\u0119<br \/>\nw ciemno\u015bciach loch\u00f3w piek\u0142a niczym \u015blepiec. Zau\u0142ki, zakamarki, \u015blepe uliczki,<br \/>\nw\u0105skie korytarze wiod\u0142y go na manowce. Ile\u017c razy kluczy\u0142, wraca\u0142 si\u0119, niepewny,<br \/>\nkt\u00f3ry wybra\u0107 korytarz spo\u015br\u00f3d wielu u ich splotu i w ich rozwidleniu. Odnajdywa\u0142<br \/>\nciemne i o\u015bwietlone pieczary, ka\u017cda z nich nosi\u0142a swoist\u0105 sobie nazw\u0119.<br \/>\nWiele z nich przygarn\u0119\u0142o dziwacznych odra\u017caj\u0105cych cz\u0119sto skulonych w i<\/font>c<font face=\"Times New Roman\">h<br \/>\n\u0142onie cichych mieszka\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy cieniami bywali tylko tak trudne do zidentyfikowania<br \/>\nby\u0142y zarysy ich cia\u0142. Dziwaczne te postaci przycupni\u0119te twarzami ku sobie<br \/>\nszemra\u0142y co\u015b do siebie bezg\u0142o\u015bnie. Ich chropawe g\u0142osy wsi\u0105ka\u0142y bezszelestnie<br \/>\ni niezauwa\u017calni<\/font>e<font face=\"Times New Roman\"> w mokrawe zaple\u015bnia\u0142e<br \/>\nociekaj\u0105ce wod\u0105 \u015bciany jaski\u0144. Orfeo zdawa\u0142 si\u0119 nieustannie s\u0142ysze\u0107 ich<br \/>\nposzeptywania. Tworzy\u0142y one w jego g\u0142owie szum nieustanny, dobywaj\u0105cy si\u0119<br \/>\nz ka\u017cdej mijanej pieczary, kt\u00f3r\u0105 niechc\u0105cy odkrywszy, szybko opuszcza\u0142&#8230;Szszsz&#8230;.<br \/>\nPo<\/font>s<font face=\"Times New Roman\">zum i szemrz\u0105cy rytm skapuj\u0105cej<br \/>\nze \u015bcian wody&#8230;<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Jak\u017ce mam odnale\u017a\u0107 moj\u0105 Eurydyk\u0119 gdy<br \/>\njej g\u0142os tak delikatny wobec nieustaj\u0105cego wszechobecnego tu poszeptywania,<br \/>\nkt\u00f3re do granic wytrzyma\u0142o\u015bci szarpie moje wra\u017cliwe nerwy!<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">Mam nadzieje, \u017ce poda mi dok\u0142adnie \u015blady,<br \/>\npo kt\u00f3rych dojd\u0119 do jej &#8222;salonu&#8221;.. &#8211; my\u015bla\u0142 Jean-Michel, pod\u0105\u017caj\u0105c szybkim<br \/>\nkrokiem zasnutymi ci\u0119\u017ckimi chmurami ulicami Nimes. Miasto osadzone na po\u0142udniu<br \/>\nFrancji od kilku dni niczym sklepiona nisko pieczara straszy\u0142o nieprzyjemnym<br \/>\nwidok<\/font>i<font face=\"Times New Roman\">em chmur kot\u0142uj\u0105cych si\u0119 pod<br \/>\nniebem, a z kt\u00f3rych spad\u0142y krople&#8230;jedna&#8230;dwie&#8230;kilka&#8230;, lecz niech\u0119tnie<br \/>\ni z oci\u0105ganiem. Przegania\u0142 je mistral i osusza\u0142 \u0142zy nieba jeszcze zanim<br \/>\nzd\u0105\u017cy\u0142o z \u017calu zala\u0107 ich potokami mieszka\u0144c\u00f3w starorzymskiej siedziby.<br \/>\nM\u0119\u017cczy<\/font>z<font face=\"Times New Roman\">na szybkim krokiem zmierza\u0142<br \/>\nku dworcowi kolejowemu. Ciemne w\u0142osy ma\u0142a br\u00f3dka i okulary nadawa\u0142y mu<br \/>\nwygl\u0105d oryginalny, wygl\u0105d nonszalanckiego intelektualisty, lecz i postarza\u0142y<br \/>\ngo o lat kilka. Niew\u0105tpliwie wkroczy\u0142 ju\u017c w sw\u0105 trzeci\u0105 dekad\u0119 \u017cycia. Niezwykl<\/font>e<font face=\"Times New Roman\"><br \/>\nszczup\u0142a sylwetka, stopy najwyra\u017aniej nawyk\u0142e do marszu, \u015bredni wzrost\u0085nie<br \/>\nby\u0142 typem Francuza, niskiego czarniawego cz\u0142owieczka. W istocie, jego rodzina<br \/>\nprzyw\u0119drowa\u0142a do Francji z po\u0142udnia W\u0142och. Ale i typowym W\u0142ochem nie by\u0142.<br \/>\nUczuciowy, raczej nie\u015bmia\u0142y<\/font> <font face=\"Times New Roman\">co starannie<br \/>\npokrywa\u0142 wyuczona pewno\u015bci\u0105 siebie i humorem, niecz\u0119sto przyci\u0105ga\u0142 wzrok<br \/>\nkobiet, w towarzystwie potrafi\u0142 z \u0142atwo\u015bci\u0105 zjednywa\u0107 sobie jednak sympatie.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">Dwunasta. Przed p\u00f3l godzin\u0105 opu\u015bci\u0142 swe<br \/>\nmieszkanie w niedaleko od centrum miasta po\u0142o\u017conej dzielnicy, przeszed\u0142<br \/>\nuliczkami smutno ocienionymi wisz\u0105cym nad miastem ci\u0119\u017carem chmur, wzd\u0142u\u017c<br \/>\nkamienic i dom\u00f3w budowanych na prowansalska modle, o grubych murach, spadzistych<br \/>\ndachach krytych kremowo-czerwon\u0105 dach\u00f3wk\u0105 i o w\u0105skich oknach kt\u00f3rych b\u0142\u0119kitne<br \/>\ndre<\/font>w<font face=\"Times New Roman\">niane okiennice przymkni\u0119te od<br \/>\nrana do p\u00f3\u017anych godzin popo\u0142udniowych chroni\u0142y przed atakami pal\u0105cego s\u0142o\u0144ca.<br \/>\nW\u0105ski chodnik ulicy de Villard zaprowadzi\u0142 go wprost ku drodze r\u00f3wnoleg\u0142ej<br \/>\ndo zawieszonych na wysoko\u015bci wiaduktu tor\u00f3w kolejowych. Prosto, wzd\u0142u\u017c<br \/>\n<\/font>w<font face=\"Times New Roman\">ysokich<br \/>\nozdobnych dziewi\u0119tnastowiecznych kamienic, o szarych murach poros\u0142ych pn\u0105czami<br \/>\ni osypanych ich r\u00f3\u017cowym kwiatem, chronionych wysokimi metalowymi o oryginalnych<br \/>\nsplotach i zwie\u0144czeniach ogrodzeniami, i dalej przecinaj\u0105c aleje platan\u00f3w,<br \/>\nmijaj\u0105c rz\u0105d<\/font> <font face=\"Times New Roman\">kafejek, jaki\u015b male\u0144ki<br \/>\nbar i tabac przycupni\u0119ty na rogu, i oto ju\u017c jest skrzy\u017cowanie i szerokie<br \/>\npod kolumnami wej\u015bcie na dworzec. Poci\u0105g przyje\u017cd\u017ca\u0142 dwunasta dziesi\u0119\u0107.<br \/>\nGrupa dzieci z Lille nie mog\u0142a pozosta\u0107 osamotniona na dworcu w obcym im<br \/>\nmie\u015bcie.<\/font><\/p>\n<p>Jest <font face=\"Times New Roman\">poci\u0105g, s\u0105 i dzieci i autobus, kt\u00f3ry<br \/>\nzawie\u017a\u0107 mia\u0142 wszystkich na przedmie\u015bcia Nimes, gdzie mie\u015bci\u0142 si\u0119 o\u015brodek<br \/>\nkolonijno-edukacyjny w kt\u00f3rym pracowa\u0142 Jean-Michel. Dwunasta trzydzie\u015bci.<br \/>\nDzieci w szybkim tempie zosta\u0142y zagonione do sto\u0142\u00f3wki, gdzie podano lun<\/font>c<font face=\"Times New Roman\">h.<br \/>\nJean-Michel znikn\u0105\u0142 z oczu na kwadrans dla spokojnego wypicia kawy, i spotkania<br \/>\nonline ze swa narzeczona, kt\u00f3ra pozostawa\u0142a w\u00f3wczas jeszcze w dalekiej<br \/>\nWarszawie. Zaciszna antresola sali informatycznej, wszystkie komputery<br \/>\ndo dyspozycji\u0085po\u0142\u0105czenie z jed<\/font>n<font face=\"Times New Roman\">a z<br \/>\nfrancuskich stron internetowych, opcja &#8211; dialog online\u0085 zaraz \u0085jak nazywa\u0142<br \/>\nsi\u0119 tez ten salon, w kt\u00f3rym mieli si\u0119 spotka\u0107?<\/font><br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<div align=\"right\"><a name=\"scena 2 (zbawieni)\"><\/a><a href=\"#Pocz\u0105tek\">Pocz\u0105tek<\/a><\/div>\n<p><center><b><font size=\"+2\">scena II<\/font><\/b><\/p>\n<p><b><font size=\"+2\">z b a w i e n i<\/font><\/b><\/center><\/p>\n<p><\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><i><font size=\"+0\">&#8222;Orfeo: How bright the Heavens! How clear the sun!<br \/>\nBut what can mean this extreme serenity of light? How sweet is this composure!<br \/>\nWhat alluring concert doth the bird&#8217;s soft song, the riv&#8217;let&#8217;s buble, and<br \/>\nthe zephyr&#8217;s murmur, althogether form! Sure this is the abode of happy<br \/>\nheroes! Here all but me content and ease enjoy! &#8222;<\/font><\/i><\/p>\n<p><i><font size=\"+0\">&#8222;Ye fortunate souls, oh quitly bear with my impatience<br \/>\nif ever ye were lovers, you surely must remember how impetuous is desire,<br \/>\nhow tormenting disappointment. Even in this pleasant abode of peace I can&#8217;t<br \/>\nbe happy till I find the dear object of my adoration.&#8221;<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">[W.Gluck, \u0093Orfeo ed Euridice\u0094]<\/font><\/i><br \/>\n<\/p>\n<hr width=\"100%\">\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">\u0093Orfeusz: Jak \u015bwietlane<br \/>\njest Niebo! jak jasne s\u0142o\u0144ce! Lecz co oznacza ten wyj\u0105tkowy spok\u00f3j \u015bwiat\u0142a?<br \/>\nJak s\u0142odka jest ta kompozycja! Jaki wspania\u0142y koncert ptak\u00f3w \u0142agodna pie\u015b\u0144,&#8230;&#8230;<br \/>\n&#8230;&#8230;. i zefiru mruczenie, razem tworz\u0105! Oczywi\u015bcie jest to mieszkanie<br \/>\nszcz\u0119\u015bliwych bohater\u00f3w! Tutaj wszyscy pr\u00f3cz mnie szcz\u0119\u015bciem i spokojem<br \/>\nsi\u0119 ciesz\u0105!\u0094<\/font><\/font><\/i><\/p>\n<p><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">\u0093Szcz\u0119\u015bliwe dusze, och<br \/>\nspokojnie zno\u015bcie moj\u0105 niecierpliwo\u015b\u0107. Je\u015bli kiedykolwiek by\u0142y\u015bcie kochankami,<br \/>\nmusicie pami\u0119ta\u0107 jak gwa\u0142towne jest po\u017c\u0105danie, jak bolesne rozczarowanie.<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\"><font face=\"Times New Roman\">Nawet w tej przyjemnej<br \/>\nprzystani pokoju nie mog\u0119 by\u0107 szcz\u0119\u015bliwy dop\u00f3ki nie odnajd\u0119 drogiego<\/font><br \/>\nobiektu mojego uwielbienia.&#8221;<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">[t\u0142.J.C.]<\/font><\/font><\/i><\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><b><font size=\"+2\">&#8211; <\/font><\/b><font face=\"Times New Roman\">Czy pami\u0119tasz<br \/>\nPary\u017c? Jest tam ulica, s\u0142awna szeroka aleja nazywana les Champs Elys\u00e9es,<br \/>\nPola Elizejskie, przestrze\u0144 dusz b\u0142ogos\u0142awionych. Sk\u0105d ta nazwa? Przyznam,<br \/>\nze nie wiem\u0085Czasem bywa si\u0119 ignorantka \u0096 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 \u0096 Jean-Michel<br \/>\nwiedzia\u0142by by\u0107 mo\u017ce. On du\u017co wiedzia\u0142, no i Francuz\u0085noblesse oblige, lub<br \/>\nraczej \u0096 nationalit\u00e9 oblige. \u0096 M\u0142oda kobieta siedzia\u0142a w ciemnym pokoju,<br \/>\nkt\u00f3ry roz\u015bwietla\u0142o jedynie skupione \u015bwiat\u0142o ma\u0142ej lampki. Zwr\u00f3cona ku du\u017cemu<br \/>\nlustru w ozdobnej drewnianej ramie, prowadzi\u0142a pogaw\u0119dk\u0119 ze swoim odbiciem.<br \/>\nOkr\u0105g\u0142a buzia o mi\u0142ych delikatnych \u0142agodnych konturach wsparta by\u0142a na<br \/>\nd\u0142oni, okala\u0142y ja kosmyki prostych kr\u00f3tkich nijakiego blond koloru w\u0142os\u00f3w.<br \/>\nFryzurka \u0093paziowata\u0094 najwyrazniej skrywa\u0107 <\/font>m<font face=\"Times New Roman\">ia\u0142a<br \/>\nokr\u0105g\u0142o\u015b\u0107 nadmierna rys\u00f3w, odkrywa\u0142a czo\u0142o i delikatnie zarysowane jasne<br \/>\nbrwi. Oczy spogl\u0105da\u0142y ironicznie, zielono-szaro, z\u0142o\u015bliwie i melancholijnie.<br \/>\nWr\u00f3ci\u0142a my\u015bl\u0105 do rozmowy po\u0142udniowej online w jednym z \u0093salon\u00f3w\u0094 gdzie<br \/>\nmo\u017cna by\u0142o prowadzi\u0107 prywatne<\/font> <font face=\"Times New Roman\">dialogi<br \/>\nwirtualne. Jean-Michel\u0085 Budapeszt\u0085 Wyrwa\u0142o ja z zamy\u015blenia \u0093pykniecie\u0094<br \/>\nkasety, wyskoczy\u0142 przycisk, zmieni\u0142a stron\u0119. Jest w Budapeszcie znany teatr<br \/>\n\u0096 tak m\u00f3wi\u0142. Ona mia\u0142a wielka ochot\u0119 pojawi\u0107 si\u0119 pewnego dnia na operze<br \/>\nGlucka. Przejrza\u0142a internetowe<\/font> <font face=\"Times New Roman\">wiadomo\u015bci<br \/>\nkulturalne\u0085W Pradze i owszem graj\u0105 \u0093Orfeusza i Eurydyk\u0119\u0094, lecz nie w Budapeszcie!<br \/>\nSzkoda. Lubi\u0142a Budapeszt. Przywo\u0142a\u0142a z pami\u0119ci obraz odwiedzanego ju\u017c kilkakrotnie<br \/>\nmiasta i wysoka sylwetk\u0119 Jean-Michela w\u015br\u00f3d raczej niskich W\u0119gr\u00f3w\u0085<\/font><\/p>\n<p>Trzask meta<font face=\"Times New Roman\">liczny zamykanych drzwi kamienicy.<br \/>\nKilkana\u015bcie krok\u00f3w i by\u0142 na obszernym placu, kt\u00f3rego \u015brodek zajmowa\u0142 amorficznego<br \/>\nkszta\u0142tu drewniany budynek, przeznaczenia kt\u00f3rego nigdy nie stara\u0142 si\u0119<br \/>\ndocieka\u0107. S\u0142u\u017cy\u0142 za schronienie wszelkiej ma\u015bci bezdomnym, wagaruj\u0105<\/font>c<font face=\"Times New Roman\">ej<br \/>\nm\u0142odzie\u017cy i oczekuj\u0105cym na tramwaj czy autobus. Kilka sklepik\u00f3w przytulonych<br \/>\ndo siebie i do dziwacznej budowli. Grupa zmarzni\u0119tych postaci. Zimowy pejza\u017c<br \/>\nbez \u015bniegu. Wysoki dobrze zbudowany m\u0119\u017cczyzna stal chwile w oczekiwaniu<br \/>\nna tramwaj, zniecierpliwio<\/font>n<font face=\"Times New Roman\">y ruszy\u0142<br \/>\nwkr\u00f3tce szybkim krokiem ulic\u0105 <i>Nieznan\u0105, <\/i>kt\u00f3ra wkr\u00f3tce zaprowadzi\u0142a<br \/>\ngo w pobli\u017ce jednego z most\u00f3w na Dunaju. Mia\u0142 czas. Lekkim krokiem wszed\u0142<br \/>\nna most, zawaha\u0142 si\u0119 na chwile po jego drugiej stronie, ruszy\u0142 w ko\u0144cu<br \/>\nwzd\u0142u\u017c nabrze\u017ca ku szerokiej ulicy \u0085\u0085 Zatrzyma\u0142 si\u0119 zn\u00f3w na przystanku.<br \/>\nJego ruda rzedziej\u0105ca ju\u017c czupryna kr\u00f3ciutko przystrzy\u017cona wyrasta\u0142a ponad<br \/>\ng\u0142owy kilkunastu otaczaj\u0105cych go os\u00f3b. Jego autobus. Wsiad\u0142. Sp\u00f3\u017ani si\u0119.<br \/>\nChcia\u0142 sprawdzi\u0107 rano swoja skrzynk\u0119 poczty elektronicznej\u0085Nie, mo\u017ce z<\/font>r<font face=\"Times New Roman\">obi<br \/>\nto w przerwie na lunch\u0085Spojrza\u0142 za okno. Wyjrza\u0142o s\u0142o\u0144ce. Mimo niskiej<br \/>\ntemperatury klimat tutejszy by\u0142 zupe\u0142nie mi\u0142y. Zima oszcz\u0119dza\u0142a przycupni\u0119te<br \/>\nw dolinie i chronione od zimnych podmuch\u00f3w miasto. W Pary\u017cu zapewne mr\u00f3z.<br \/>\nChamps Elys\u00e9es przypr\u00f3szone \u015b<\/font>n<font face=\"Times New Roman\">iegiem.<br \/>\n&#8211; Snobistyczna dzielnica \u0096 \u017cachn\u0105\u0142 si\u0119 \u0096 i sk\u0105d\u017ce ta dziwaczna nazwa? Pola<br \/>\nElizejskie czyli kraina dusz b\u0142ogos\u0142awionych\u0085cieplej by\u0142oby duszyczkom<br \/>\npod b\u0142ogos\u0142awionym w\u0119gierskim s\u0142o\u0144cem na <\/font><i>Nieznanej<\/i><font face=\"Times New Roman\"><br \/>\nutca i gole stopy nie marz\u0142yby w \u015bniegu \u0096 zakpi\u0142 w my\u015bli.<\/font><br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<div align=\"right\"><a name=\"Scena 3 (odnalezieni)\"><\/a><a href=\"#Pocz\u0105tek\">Pocz\u0105tek<\/a><\/div>\n<p><center><b><font size=\"+2\">scena III<\/font><\/b><br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/p>\n<p><b><font size=\"+2\">o d n a l e z i e n i<\/font><\/b><\/center><\/p>\n<p><\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><i><font size=\"+0\">&#8222;Eurydice: Is it thou? Am i awake or deceived by a<br \/>\nflattering dream?<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Orfeo: Beloved spouse, I am thy Orpheus who still<br \/>\nenjoys this life, I e&#8217;en come down in the Elysian abodes in search of thee<br \/>\ncre&#8217;tis long shalt thou enjoy the world again under our sphere and our<br \/>\nPhaebus.<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Eurydice: Are thou indeed alive? And am I also living<br \/>\nstill? How can this be? To what amazing art, to what mysterious means,<br \/>\nare we indebted for this blessing?<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Orfeo: Thou soon shall hear it all from me: but question<br \/>\nnow no more. Away along with me: and drive away from thy joul vain fear;<br \/>\nthou no longer are a phantom , nor am I a shade.<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Eurydice: What do I hear! And is this really true?<br \/>\nYe proptious powers! What sweet sensations do I feel! Then folded in my<br \/>\nidol\u0092s arms , where Hymen bound me with Love\u0092s sweetest ties, I yet shall<br \/>\nlive again?<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">Orfeo: Yes, my only hope, but let us haste our steps<br \/>\nfrom these abodes.\u0094<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\">[W.Gluck, \u0093Orfeo ed Euridice\u0094]<\/font><\/i><br \/>\n<\/p>\n<hr width=\"100%\">\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">\u0093Eurydyka: Czy to ty?<br \/>\nCzy ja widz\u0119 na jawie czy mami mnie kusz\u0105cy sen?<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font size=\"+0\"><font face=\"Times New Roman\">Orfeusz: Ukochana \u017cono,<br \/>\nto ja jestem, Orfeo, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c cieszy si\u0119 \u017cyciem , zszed\u0142em nawet na<br \/>\nElizejskie pola szukaj\u0105c ciebie (&#8230;), aby\u015b zn\u00f3w mog\u0142a cieszy\u0107 si\u0119 \u015bwiatem<br \/>\npod naszym niebem <\/font>i (&#8230;)<\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Eurydyka: A wi\u0119c ty rzeczywi\u015bcie<br \/>\n\u017cyjesz? I ja tak\u017ce wci\u0105\u017c \u017cyj\u0119? Jak to jest mo\u017cliwe? Jakiej przedziwnej<br \/>\nsztuce, jakim tajemniczym si\u0142om zawdzi\u0119czamy to b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo?<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Orfeusz: Wkr\u00f3tce to ju\u017c<br \/>\node mnie us\u0142yszysz: ale ju\u017c do\u015b\u0107 pyta\u0144. Chod\u017a ze mn\u0105 i uciekajmy z dala<br \/>\nod tego (&#8230;) bezsensownego strachu; ju\u017c nie jeste\u015b duchem, ani ja cieniem.<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Eurydyka: Co ja s\u0142ysz\u0119!<br \/>\nCzy jest to prawda? Tak, (&#8230;) moce. Jakiego s\u0142odkiego uczucia doznaj\u0119.<br \/>\nWi\u0119c zatopiona w mojego ukochanego ramionach, gdzie Hymen sp\u0119ta\u0142 mnie Amora<br \/>\nnajs\u0142odszymi wi\u0119zami. B\u0119d\u0119 zn\u00f3w \u017cy\u0107?<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">Orfeusz: Tak, jedyna<br \/>\nmoja nadziejo, ale pozw\u00f3l skierowa\u0107 nasze kroki z dala od tych miejsc\u0094<\/font><\/font><\/i><br \/>\n<br \/><i><font face=\"Times New Roman\"><font size=\"+0\">[t\u0142.J.C]<\/font><\/font><\/i><\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<table border cols=\"1\" width=\"100%\" bgcolor=\"#FFFFFF\" >\n<tr>\n<td>\n<br \/><font face=\"Times New Roman\">Wolno toczy\u0142y si\u0119 nurty Lety. Orfeo z<br \/>\nulga opu\u015bci\u0142 kr\u0119gi wiruj\u0105ce zbawionych. Rozwar\u0142y si\u0119 d\u0142onie, popchni\u0119to<br \/>\ngo delikatnie w kierunku rzeki widocznej ze wzg\u00f3rza. Spojrza\u0142. Kobieca<br \/>\notulona w biel posta\u0107 schyla\u0142a si\u0119 nad brzegiem. Rzuci\u0142a kr\u00f3tkie spojrzenie<br \/>\nku zbli\u017caj\u0105cemu si\u0119 do niej m\u0119\u017cczy\u017anie. U\u015bmiechn\u0119\u0142a odruchowo i b<\/font>o<font face=\"Times New Roman\">ja\u017aliwie.<br \/>\nJej oczy pyta\u0142y \u0096 kim jeste\u015b\u0085Kim jeste\u015b, bo nie mo\u017cesz by\u0107 moim Orfeo,<br \/>\nkt\u00f3rego utraci\u0142am, utraciwszy \u017cycie.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Podaj mi d\u0142o\u0144 Eurydyko! Dotknij\u0085 To ja<br \/>\n\u0085<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; To ty, Jean-Michel? Dziesi\u0119\u0107 minut sp\u00f3\u017anienia!<br \/>\n\u0096 za\u017cartowa\u0142a m\u0142oda kobieta siedz\u0105ca przed ekranem komputera w niewielkim<br \/>\n\u017ale wyposa\u017conym i ponurym do\u015b\u0107 biurze, kt\u00f3re mie\u015bci\u0142o si\u0119 w jednym ze starych<br \/>\nbudynk\u00f3w Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmie\u015bciu.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Oj, trudno by\u0142o ci\u0119 znale\u017a\u0107. Zapomnia\u0142em<br \/>\nnazwy stworzonego przez ciebie salonu wirtualnego \u0096 t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna<br \/>\nwystukuj\u0105c wy\u015bwietlaj\u0105ce si\u0119 stopniowo i powoli litery w oknie dialogowym<br \/>\nfrancuskiej skrzynki internetowej.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Aha, czyli dopiero moja wiadomo\u015b\u0107 doprowadzi\u0142a<br \/>\nci\u0119 na \u015blad\u0085Jean-Mi, przecie\u017c nie zmienia\u0142am tej nazwy od k<\/font>ilku<br \/>\ndni, \u0093cherche jean-michel\u0094- \u0093szukam jean-michela\u0094 to proste!<\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Wpisa\u0142em du\u017cymi literami \u0085<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; I stworzy\u0142e\u015b zupe\u0142nie inny salon!<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Nie by\u0142o tam ciebie\u0085<\/font><\/p>\n<p>&#8211; Normalne.<\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Ha! \u0096 zauwa\u017cy\u0142a \u0096 mamy go\u015bcia.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Raczej intruza \u0096 skwitowa\u0142. Oboje zauwa\u017cyli<br \/>\nobecno\u015b\u0107 trzeciej osoby. Jej imi\u0119 pojawi\u0142o si\u0119 na li\u015bcie obok ich imion.<\/font><\/p>\n<p><font face=\"Times New Roman\">&#8211; Kim jeste\u015b? \u0096 zainteresowa\u0142a si\u0119. Jean-Michel<br \/>\njednak z niech\u0119ci\u0105 zaznaczy\u0142, ze chodzi o prywatn\u0105 rozmow\u0119. Nie \u017cyczy\u0142<br \/>\nsobie \u017cadnych w\u015bcibskich go\u015bci. Nieznany m\u0119\u017cczyzna najwyra\u017aniej nie dawa\u0142<br \/>\nsi\u0119 \u0142atwo zby\u0107. Rzuci\u0142 trafna uwag\u0119, kt\u00f3ra rozz\u0142o\u015bci\u0142a dwoje tw\u00f3rc\u00f3w salonu,<br \/>\njakoby salon publiczny by\u0142 miejscem spotka\u0144 publicznych. Prawda. Ona wiedzia\u0142a<br \/>\no tym doskonale, jakkolwiek nie \u015bmia\u0142a wyzna\u0107, \u017ce po prostu nie potrafi\u0142a<br \/>\njeszcze stworzy\u0107 salon<\/font>u<font face=\"Times New Roman\"> prywatnego.<br \/>\nW\u015br\u00f3d surfujacych i ircujacych internautow by\u0142a niew\u0105tpliwie debiutantka.<br \/>\nNieznajomy zaprawiaj\u0105c swa wypowiedz licznymi roze\u015bmianymi \u0093bu\u017akami\u0094 domy\u015blaj\u0105c<br \/>\nsi\u0119 przyczyny jej nag\u0142ego milczenia obieca\u0142 da\u0107 kilka rad niezb\u0119dnych debiutantom.<br \/>\nOkaza\u0142o si\u0119, ze jego pojawienie si\u0119 w ich salonie by\u0142o przypadkowe, lecz<br \/>\njednocze\u015bnie jakby sprowokowane. Przedstawi\u0142 si\u0119 \u0096 Jean-Michel. Dwoje rozmawiaj\u0105cych<br \/>\ndostrzeg\u0142o groteskowo\u015b\u0107 sytuacji. Mia\u0142 ca\u0142kowite prawo zajrze\u0107 do salonu,<br \/>\nw kt\u00f3rym kto\u015b szuka\u0142 osoby<\/font> <font face=\"Times New Roman\">o jego imieniu!<br \/>\nMo\u017ce kto\u015b szuka\u0142 jego w\u0142a\u015bnie\u0085 Kwadrans przerwy min\u0105\u0142 szybko. Jean-Michel<br \/>\nz Nimes musia\u0142 opu\u015bci\u0107 salon i wr\u00f3ci\u0107 do pracy i dzieci, kt\u00f3re sko\u0144czywszy<br \/>\nw\u0142a\u015bnie posi\u0142ek rozbieg\u0142y si\u0119 po ca\u0142ym o\u015brodku robi\u0105c niezno\u015bny ha\u0142as.<br \/>\nOna zosta\u0142a w towar<\/font>z<font face=\"Times New Roman\">ystwie nowo poznanego<br \/>\nm\u0119\u017cczyzny. Kontynuowali mi\u0142\u0105 rozmow\u0119 jeszcze przez ponad p\u00f3\u0142 godziny tego<br \/>\ndnia i w ci\u0105gu szeregu nast\u0119pnych dni, gdy tylko obojgu pozwala\u0142 na to<br \/>\nczas. Kobieta czu\u0142a jakby kto\u015b nagle mocno chwyci\u0142 jej d\u0142o\u0144 i pewnie prowadzi\u0142<br \/>\nw\u015br\u00f3d zau\u0142k\u00f3w Internetu, po\u015br\u00f3d \u015bwiata wirtualnego, kt\u00f3rego bywa\u0142a jedynie<br \/>\ngo\u015bciem\u0085 Posz\u0142a za nim jednocze\u015bnie oddalaj\u0105c si\u0119 od cz\u0142owieka, kt\u00f3rego<br \/>\nzdawa\u0142o jej si\u0119, kocha\u0142a. Posz\u0142a za nim bo jego u\u015bcisk by\u0142 silny a krok<br \/>\npewny r\u00f3wnie\u017c w sferze rzeczywisto\u015bci realnej<\/font>.<font face=\"Times New Roman\"><br \/>\nNie mog\u0142a si\u0119 waha\u0107.<\/font><br \/>\n<br \/>&nbsp;<\/td>\n<\/tr>\n<\/table>\n<p><a href=\"#Pocz\u0105tek\">Pocz\u0105tek akt II<\/a><a name=\"koniec\"><\/a><br \/>\n<br \/>&nbsp;<br \/>\n<\/body><br \/>\n<\/html><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>orfee2 act2 [scena I][scena II][scena III][koniec aktu 2] [akt 1][akt 3] [powr\u00f3t][back] &nbsp; Akt II &nbsp; &nbsp; pot\u0119pieni * zbawieni [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4882","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1729392435:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:0:\"\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:0:{}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1775454065\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"orfee2 act2 [scena I][scena II][scena III][koniec aktu 2] [akt 1][akt 3] [powr\u00f3t][back] &nbsp; Akt II &nbsp; &nbsp; pot\u0119pieni * zbawieni [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4882"}],"collection":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4882"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4882\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4883,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4882\/revisions\/4883"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4882"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}