{"id":4873,"date":"2020-08-24T19:00:24","date_gmt":"2020-08-24T17:00:24","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4873"},"modified":"2020-08-24T19:02:31","modified_gmt":"2020-08-24T17:02:31","slug":"maria-magdalena-5","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/maria-magdalena-5\/","title":{"rendered":"Maria Magdalena 5"},"content":{"rendered":"<p><center><b>I jestem w Ankarze&#8230;, w Krakowie, rozmawiaj\u0105c z czaruj\u0105cym, mi\u0142ym\u00a0 cz\u0142owiekiem&#8230;i przystojnym ;\u00a0 Jak wiele musia\u0142a mu zawdzi\u0119cza\u0107&#8230;<\/b><\/center>&#8230;..Gdy odszed\u0142 Pierre, jej ch\u0142opak&#8230;, zosta\u0142a sama. By\u0142a ca\u0142kowicie wytr\u0105cona z r\u00f3wnowagi, by\u0142o to widoczne, nawet dla mnie, kt\u00f3ry przecie\u017c nie zna\u0142em jej dobrze.. By\u0142a na granicy kryzysu nerwowego.<br \/>\n&#8230;Zastanawia\u0142em si\u0119 dlaczego w og\u00f3le zgodzi\u0142\u0105 si\u0119 ze mn\u0105 spotkac. Nie my\u015bl\u0119 o pierwszym spotkaniu w Krakowie, kt\u00f3re by\u0142o ca\u0142kiem niewinne. My\u015bl\u0119 o drugim spotkaniu w Krakowie, tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej. Zadzwoni\u0142em. By\u0142a w domu. Musia\u0142o poruszy\u0107 j\u0105 moje opowiadanie. Rzeczywi\u015bcie w\u00f3wczas wielk\u0105 ochot\u0119 aby przytuli\u0107 j\u0105, poca\u0142owa\u0107.. To by\u0142 wiecz\u00f3r, p\u00f3\u017any wiecz\u00f3r. Dworzec kolejowy, poci\u0105g sp\u00f3xniony o p\u00f3\u0142 godziny. Nie chcia\u0142em, by odje\u017cd\u017ca\u0142a. Lecz ja mia\u0142em prace i ona mia\u0142a prac\u0119 i nast\u0119pnym dniem by\u0142 poniedzia\u0142ek. Okaza\u0142a si\u0119 tak mi\u0142\u0105, zyw\u0105, radosn\u0105 kobiet\u0105.. Wiedzia\u0142em, \u017ce to ju\u017c pocz\u0105tek my\u015bli i fantazji seksualnych na jej temat.. Taak,. no tak, wchodzi\u0142 tu w gr\u0119 fakt, \u017ce abstynencja trzytygodniowa da\u0142a mi si\u0119 we znaki.. i rzeczywi\u015bcxie mia\u0142em ochot\u0119 na seks. Ale z ni\u0105.. wiedzia\u0142em, \u017ce mog\u0142o by\u0107 nam dobrze, szczeg\u00f3lnie, niepowtarzalnie.. I by\u0142o. W tydzie\u0144 p\u00f3xniej, gdy zgodzi\u0142a si\u0119, przyjecha\u0142a.. Przekona\u0142em si\u0119, \u017ce by\u0142a cudowna.. Ha ha, gdyby tylko by\u0142a taka mo\u017cliwo\u015b\u0107 &#8211; zdaje si\u0119, \u017ce powiedzia\u0142em jej to, nie, napisa\u0142em w li\u015bcie.. , m\u00f3g\u0142bym sp\u0119dza\u0107 z ni\u0105 ka\u017cd\u0105 kolejn\u0105 noc.. Ale nie mieszka\u0142a w Krakowie, na szcz\u0119\u015bcie mo\u017ce , dla niej, dla mnie&#8230;. Nie wiem co mog\u0142oby z tego wynikn\u0105\u0107.. Mo\u017ce co\u015b, czego oboje nie pragn\u0119li\u015bmy&#8230;Potrzebowali\u015bmy kr\u00f3tkiej, intensywnej wsp\u00f3lnej nocy.. To si\u0119 spe\u0142ni\u0142o, i nie zapomn\u0119 tego.. Mam nadziej\u0119, \u017ce ona te\u017c nie..<br \/>\n-Spotkali\u015bcie si\u0119 powt\u00f3rnie?<br \/>\n-Nie.. nigdy&#8230;Utrzymujemy tylko.. rzadk\u0105.. korespondencj\u0119..<\/p>\n<p><center><b>Wci\u0105\u017c samotna, znajduje zrozumienie u Marii Kornelii, znajduje zaspokojenie&#8230;<\/b><\/center>Maria (b\u0119d\u0119 Korneli\u0119 nazywac Mari\u0105, znacznie bardziej wol\u0119 jej drugie imi\u0119&#8230;) jest \u015bmia\u0142a w swoich pami\u0119tnikach&#8230; Odnalaz\u0142am jakie\u015b luxne zapiski na temat jej ma\u0142\u017ce\u0144stwa ze znacznie starszym od niej m\u0119\u017cczyzn\u0105, fragmenty o jej zyciu uczuciowym i zmys\u0142owym&#8230;. Nie zapisa\u0142a ich wprost , nie wplot\u0142a w ca\u0142o\u015b\u0107 , wstydliwie ukrry\u0142a gdzie\u015b na ko\u0144cu r\u0119kopisu.. Dobrze, \u017ce mam zwyczaj czyta\u0107 na raz od pocz\u0105tku i ko\u0144ca&#8230; Dlacego wysz\u0142a za m\u0105\u017c? Czu\u0142a si\u0119 bezpiecznie.. Przy nim mog\u0142a swobodnie odda\u0107 si\u0119 pisaniu, ulubionym zaj\u0119ciom,, nie my\u015ble\u0107 o pieni\u0105dzach, pracy, zarabianiu na \u017cycie&#8230; &#8222;Otrzyma\u0142am wychpwanie jak ka\u017cda m\u0142oda panienka, og\u00f3lne rozwini\u0119cie w talentach wszelakiej miary. Uczy\u0142am si\u0119 rysunku, malarstwa, muzyki.. , mia\u0142am \u0142adny cho\u0107 s\u0142aby g\u0142os, uczy\u0142am si\u0119 j\u0119zyk\u00f3w. Francuszczyzn\u0119 opanowa\u0142am ze wszech miar dobrze, modnym by\u0142o m\u00f3wienie po francusku w salonach, na przyj\u0119ciach&#8230; Wszelakie rozwin\u0119\u0142am talenty, i w gospodarstwie dobrze dawa\u0142am sobie rade &#8211; zadba\u0142a o to matka &#8211; stanowi\u0142am dobr\u0105 parti\u0119.. I dobr\u0105 parti\u0119 mi podsuni\u0119to. Pewnego dnia, gdy sko\u0144czy\u0142am dwadzie\u015bcia lat przedstawiono mi postawnego m\u0119\u017cczyzn\u0119, inzynier, maj\u0119tny, a czterdziestego lata jeszcze nie policzy\u0142 &#8211; jak m\u00f3wi\u0142a moja matka , a roczek brakowa\u0142 &#8211; powtarza\u0142am sobie w duchu ja&#8230; Ale rozwa\u017cy\u0142am za i przeciw i powiedzia\u0142\u0105m &#8222;tak&#8221;. Bo jaki cel inny mog\u0142a mie\u0107 m\u0142oda panienka jak nie swietne zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcie? Powtarza\u0142a matka, powtarza\u0142am za ni\u0105, a jaki cel mia\u0142am rzeczywi\u015bcie ja, m\u0142oda panienka? Chcia\u0142am pisa\u0107 pisa\u0107 pisa\u0107..&#8221;<br \/>\nChcia\u0142am pisac pisac pisa\u0107.. Ja te\u017c. Gdy spotka\u0142am Bulenta mia\u0142am napisanych ju\u017c kilka pierwszych opowiada\u0144, zwiastunki ma\u0142e przysz\u0142ych opowie\u015bci. Ciekawe \u017ce i ja rpzwija\u0142am si\u0119 jeszcze w dzieci\u0144stwie we wszelakich talentach.. Rysowa\u0142am nie\u017ale, spiewa\u0142am w ch\u00f3rze, jakie\u015b szycie, hafty, gry teatralne&#8230;, i zawsze lubi\u0142am pisa\u0107&#8230;Wszystkiego po trochu, czyli to co stanowi o wykszta\u0142ceniu panienki, ale czy w wieku dwudziestym mo\u017cna z tych och\u0142ap\u00f3w niedopracowanych telent\u00f3w uczynic jaki zaw\u00f3d? Humanistka! Zawsze ju\u017c pogardzac b\u0119d\u0119 swoim nijakim og\u00f3lnym wykszta\u0142cveniem. Szukaj \u015bwietnej partii, droga Magdaleno! Mo\u017ce pomyli\u0142 si\u0119 pan B\u00f3g ka\u017c\u0105c ci si\u0119 narodzi\u0107 w wieku XX nie za\u015b wiek wcze\u015bniej, w s\u0105siedztwie Marii Kornelii&#8230;. Moze&#8230; Ale doprawdy\u00a0 zazdro\u015bci\u0142am Marii jej zdecydowania i determinacji. Chcia\u0142a pisac, jedyn\u0105 droga by osi\u0105gn\u0105c spok\u00f3j i bezpiecze\u0144stwo finansowe i wszelkie inne by\u0142o zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcie, wi\u0119c&#8230; wysz\u0142a za m\u0105\u017c.. Tu\u017c przed slubem rozsta\u0142a si\u0119 ze swoim kochankiem, by\u0142a rozdarta pewnie tak, jak ja by\u0142am po odej\u015bciu Pierre&#8217;a ale ona cel mia\u0142a wci\u0105\u017c jeden: pisa\u0107. A mi\u0142o\u015b\u0107? By\u0142a drog\u0105 do celu.. A ja nie potrafi\u0142am si\u0119 pozbiera\u0107 i celu znale\u017a\u0107. Praca nie dawa\u0142a mi satysfakcji, cho\u0107 dobrze p\u0142atna, zdwa\u0142oby si\u0119 interesuj\u0105ca.. Nie interesowa\u0142o mnie nic poza moim uczuciem do Pierre&#8217;a a gdy mi to uczucie rozp\u0119k\u0142o si\u0119 na dwoje nie zosta\u0142o mi nic, a zw\u0142aszcza nie zopsta\u0142 mi \u017caden cel w zyciu. Chcia\u0142am kocha\u0107 i da\u0107 mu wszystko.. Nie wzi\u0105\u0142 .. Wi\u0119c wtedy zacz\u0119\u0142am pisa\u0107..\u017ceby cokolwiek zrozumie\u0107 i jego i siebie i wszytsko. I \u017ceby cel odnale\u017a\u0107, bo ja wci\u0105\u017c nie wiedzia\u0142am gdzie on i jaki jest. Czy to \u017cycie samo? Czy mi\u0142o\u015b\u0107? Czy wiara? Czy tw\u00f3rczo\u015b\u0107? I wci\u0105\u017c nie jestem do ko\u0144ca pewna czy cel znalaz\u0142am moejgo \u017cycia, nawet w momencie gdy do ciebie i dla ciebie m\u00f3wi\u0119, Lucasie.<br \/>\nWidzia\u0142 to Bulent jak bardzo by\u0142am zagubiona, jak bardzo potrzebowa\u0142am czulo\u015bci i jednocze\u015bnie ciep\u0142a, nam,i\u0119tno\u015bci zmys\u0142owosci .. Da\u0142 mi to wszystko przez t\u0119 jedn\u0105 noc . i w listach .. te\u017c.. Noc sp\u0119dzili\u015bmy cudown\u0105 , d\u0142ugo, d\u0142ugo kochali\u015bmy si\u0119, kilkakrotnie i zn\u00f3w.. bez ko\u0144ca, bez ca\u0142kowitego zaspokojenia&#8230;Bo nie chcieli\u015bmy zaspokojenia, ja nie chcia\u0142am&#8230;. ha ha, nie ma to jak kobieta, potrzebuje czasu i czasu, mn\u00f3stwa czasu i cierpliwo\u015bci,<br \/>\nA kochalismy si\u0119 a\u017c do zm\u0119czenia, a\u017c do kresu si\u0142&#8230;<\/p>\n<p><center><b>W Berlinie, poznaj\u0119 Mateusza, Polaka&#8230;<\/b><br \/>\n<b>Miasto jest ciekawe&#8230; nie piekne, m\u0119czyzna jest\u00a0 ciekawy, przystojny&#8230;\u00a0<\/b><br \/>\n<b>Dlaczego Magda za niego nie wysz\u0142a&#8230;?<\/b><\/center>-&#8230;Spotkali\u015bmy si\u0119 tylko raz w rzeczywisto\u015bci, wizualnie, dotykalnie.. A mam wra\u017cenie \u017ce znam Magd\u0119 bardzo dobrze&#8230;To by\u0142o w Warszwie, by\u0142em tam przejazdem, bo w istocie mieszkam w Gda\u0144sku, tam pracuj\u0119, w tej chwili je\u017cd\u017ce r\u00f3wnie\u017c cz\u0119sto do Berlina. Wsp\u00f3\u0142pracuje tu z jedn\u0105 z firm.. Dlatego uda\u0142o si\u0119 panu mnie tu zasta\u0107 &#8211; rozesmia\u0142 si\u0119 &#8211; Ale w sumie to czysty przypadek. Nie wiem jak uda\u0142o si\u0119 panu odnale\u017a\u0107 moje dane.. Czy\u017cby Magda by\u0142a a\u017c tak gadatliwa..<br \/>\n-Znam j\u0105 niexle.. Lepiej zapewne ni\u017c ona s\u0105dzi. I umiem\u00a0 czyta\u0107 jej ksi\u0105\u017cki&#8230;.- u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 wymownie tym razem Lucas. &#8211; To spotkanie.. Powie mi pan co\u015b wi\u0119cej.?<br \/>\n-hmm, to by\u0142o kr\u00f3tkie dwie godziny, w jakiej\u015b kawiarence na starym mie\u015bcie wypilismy kaw\u0119, pocz\u0105tek wiosny by\u0142, cholerne zimno. A wie pan, najciekawszy jest spos\u00f3b w jaki poznali\u015bmy si\u0119! Drog\u0105 telefoniczno-e mailow\u0105. Dzwoni\u0142em do jej firmy, nie pami\u0119tam ju\u017c w jakiej sprawie. Dzia\u0142 informatyczny. Ona odebra\u0142a telefon..Taki mi\u0142y ciep\u0142y zmys\u0142owy g\u0142os.. &#8211; Lucas milcza\u0142, wspomina\u0142 spos\u00f3b w jaki pozan\u0142 on Magd\u0119.. Internet.. Nie by\u0142 jedynym m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3rego pozna\u0142a w ten spos\u00f3b. Zawsze otwarta, odwa\u017cna, tak.. mia\u0142a odwag\u0119 poznawa\u0107 ludzi, szuka\u0107 mi\u0142o\u015bci daleko&#8230;poza granicami wybra\u017calnej i bezpiecznej blisko\u015bci dotykalnego kontaktu ludzkiego&#8230;<br \/>\n-Zamy\u015bli\u0142 si\u0119 pan.. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce magda by\u0142a blisk\u0105 panu osob\u0105.. &#8211; zn\u00f3w ten jego mi\u0142y usmiech. Lucas poczu\u0142 si\u0119 zak\u0142opotany.. nie odpowiedzia\u0142.. &#8211; Jak blisko pan j\u0105 zna?<br \/>\n-To moja przyjaci\u00f3\u0142ka, bardzo dobra przyjaci\u00f3\u0142ka.. Ale nie by\u0142o mi\u0119dzy nami nawet namiastki intymnego kontaktu.. Jestem \u017conaty, wie pan&#8230; Jest wspania\u0142\u0105 kobiet\u0105, bardzo wra\u017cliwa, inteligentna.. Tak wra\u017cliwa, \u017ce nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce trudno jej odnale\u017a\u0107 szcz\u0119\u015bcie w \u017cyciu. Tacy ludzie rzadko potrafi\u0105 by\u0107 szcz\u0119\u015bliwi. Zbyt wymagaj\u0105cy wobez siebie i \u015bwiata, patrz\u0105 na rzeczywisto\u015b\u0107 nadwra\u017cliwym spojrzeniem, nigdy prosto, zawsze dostrzegaj\u0105 to, co zawi\u0142e i dziwne, odwrotn\u0105 stron\u0119 \u015bwiata.. t\u0119 ukryt\u0105 przed wi\u0119kszo\u015bci\u0105 ludzi.. Taka jest, mysl\u0119, ale i ja nie znam jej naprawd\u0119 dobrze. Ona sama nie zna si\u0119 dobrze. Moim zdaniem, ona pisze, bo chce siebie i otoczenie obj\u0105\u0107 i zrozumiec.. \u0141\u0105czy nas wci\u0105\u017c zami\u0142owanie do literatury i zami\u0142owanie do pisania.. Nie, &#8211; przenicowa\u0142 mnie pan tym swoim spojrzeniem &#8211; rozesmia\u0142 si\u0119 Mateusz &#8211; nie pisz\u0119 ksi\u0105\u017cek, listy.. tak, kiedy\u015b jakie\u015b artyku\u0142y.. lecz na te ostatnie nie mam dzi\u015b czasu.. Ale nasza korespondencja zawsze by\u0142a d\u0142uga, obfita. Lubi\u0119 pisa\u0107 listy, ona te\u017c.. Rozumiemy si\u0119.. Wiem, \u017ce z Pierrem, jej ex, jest zdaje si\u0119 Francuzem po\u0142\u0105czy\u0142o j\u0105 przede wszystkim lub hmm, raczej mi\u0119dzy innymi&#8230; zami\u0142owanie do literatury i pisania.. On te\u017c, jak m\u00f3wi\u0142a kiedy\u015b, pisze.. i dobrze pisze..<br \/>\n-Rozumiem&#8230; My\u015bl\u0119, \u017ce by\u0142 pan.. jest.. idealnym m\u0119\u017cczyzn\u0105, idealnym, za kt\u00f3rego wysz\u0142a by zapewne bez mrugni\u0119cia okiem, bez sekundy wahania..<br \/>\n-ha ha, co mog\u0119 rzec na takie dictum.. Zdaje si\u0119, \u017ce napisa\u0142a to w jednej z ksi\u0105\u017cek.. Kurcze, jak mi bylo wtedy g\u0142upio i nijako&#8230; Z pewno\u015bci\u0105 by\u0142aby, b\u0119dzie , my\u015bl\u0119.. , \u015bwietn\u0105\u00a0 \u017con\u0105&#8230;<\/p>\n<p><center><b>Magdo, Magdo, jeste\u015b niesamowicie dziwn\u0105 kobiet\u0105&#8230;<\/b><\/center>Widzisz, Lucas, nie czuj\u0119 si\u0119 dzi\u015b dobrze.. psychicznie.. Taki psychiczny do\u0142ek, jak to cz\u0119sto bywa w moim przypadku&#8230; Jestem typowo kaprysn\u0105 kobiet\u0105 a ponadto nadwra\u017cliw\u0105, jak m\u00f3wi\u0142o mi to wielu..Pocieszj\u0105ce jest, \u017ce moje alter ego r\u00f3wnie\u017c posiada\u0142o te cech\u0119 .. &#8211; Lucas s\u0142yszy jej d\u017awi\u0119czny smiech..- Pos\u0142uchaj tylko: &#8221; Pok\u0142\u00f3ci\u0142am si\u0119 dzi\u015b z ma\u0142\u017conkiem. Uwa\u017ca, \u017ce jestem nadmiernie wra\u017cliwa, prze-wra\u017cliwiona, nadpobudliwa.. by\u0107 mo\u017ce tak.. Czy\u017c nie jest to moje kobiece prawo? Sama ju\u017c nie wiem.. Czy nie jestem normalna? Czy istnia\u0142abym bez tego daru wra\u017cliwo\u015bci na \u015bwiat? Czy istnia\u0142abym ja, Kornelia, kt\u00f3ra nie odnajduj\u0119 wi\u0119kszej rado\u015bci nad pisanie.. pi\u00f3rem opisywanie \u015bwiata..? Ja Kornelia, kt\u00f3ra nie\u015bmia\u0142o smiem nazywa\u0107 siebie pisark\u0105..? On nie rozumie..niegdy nie rozumia\u0142 mnie, m\u00f3j m\u0105\u017c. &#8221;<br \/>\n&#8230;On nie rozumie.. Jak\u017ce to jest, \u017ce ci m\u0119\u017cczy\u017ani, kt\u00f3rzy tak doskonale potrafili mnie zromumie\u0107, mnie, Magdalen\u0119, mnie kobiet\u0119,\u00a0 &#8230; nie byli dla mnie, nie dla mnie stworzeni.. Zwi\u0105zki z nimi by\u0142y efemeryczne , potajemne, amoralne&#8230; I tylko.. tylko, pos\u0142uchaj uwa\u017cnie, gdy pojawi\u0142e\u015b si\u0119 ty&#8230; dostrzeg\u0142am, \u017ce jeste\u015b tym, kt\u00f3ry mo\u017ce zarazem zrozumie\u0107 moje pisarskie, tw\u00f3rcze, artystyczne potrzeby, podzieli\u0107 wra\u017cliwo\u015b\u0107 spojrzenia&#8230; a jednocze\u015bnie zaspokoi\u0107 moje w pe\u0142ni fizyczne, silne, namacalne, zmys\u0142owe potrzeby kobiety z krwi ko\u015bci cia\u0142a wra\u017cliwego na dotyk, drgaj\u0105cego podnieceniem na sam\u0105 my\u015bl o mi\u0142o\u015bci i seksie. Tak. Tak my\u015bla\u0142am&#8230;<br \/>\nA ty potem zapad\u0142e\u015b si\u0119 w pustk\u0119 i nico\u015b\u0107 i niewiedz\u0119..<\/p>\n<p><center><b>Ponownie Wroc\u0142aw, nareszcie udaje mi si\u0119 zaaran\u017cowac spotkanie z Jakubem&#8230; Co to za niezno\u015bnie zasadniczy, niemi\u0142y cz\u0142owiek! Gdybym by\u0142 kobiet\u0105.. Gdyby by\u0142a tu Magda..\u00a0<\/b><\/center>-Mam tylko chwil\u0119. O co chodzi?<br \/>\n-Jak dobrze zna.. zna\u0142 pan Magdalen\u0119 \u0141ubie\u0144sk\u0105?<br \/>\n-S\u0142abo.. Co chcia\u0142by pan wiedzie\u0107? Czy chce pan przeprowadzi\u0107 wywiad?<br \/>\n-Tak, jestem dziennikarzem.. &#8211; Jakub spojrza\u0142 nieufnie w oczy Lucasa.. Rozmawiali po francusku.. Nie czu\u0142 si\u0119 pewnie.. Lucas m\u00f3wi\u0142 \u015bwitnie, jego za\u015b francuski kula\u0142 odrobin\u0119, zaci\u0105ga\u0142 akcentem jaki posiadaj\u0105 francuskoj\u0119zyczni Arabowie.. Rozbawi\u0142o to poczatkowo Lucasa.. Nie usz\u0142a ta reakcja uwadze Jakuba.. By\u0142 szalenie spostrzegawczy. Jego uwaga zawsze w pe\u0142nej gotowo\u015bci, jakby oczekiwa\u0142 zewsz\u0105d i w ka\u017cdej chwili ataku, agresji, zagro\u017cenia.. Co za dziwny cz\u0142owiek, ciekawa.. problematyczna osobowo\u015b\u0107.. Lucas odgad\u0142 od razu, \u017ce najprawdopodobniej to w\u0142a\u015bnie pociaga\u0142o Magd\u0119.. Nie lubi\u0142a tego co \u0142atwe i proste i jasne.. Szuka\u0142a komplikacji, r\u00f3wnie\u017c w charakterach m\u0119\u017cczyzn, z ktorymi si\u0119 wi\u0105za\u0142a.. Odkrywa\u0142a ich dewiacje, a te nie przera\u017ca\u0142y jej.. Trwa\u0142a mi\u0119dzy m\u0119\u017cczyznami chwilowa cisza..<br \/>\n-Prosze mi powiedzie\u0107 jak pan pozna\u0142 Magd\u0119..<br \/>\n-Pracowalismy w tej samej firmie, jedynie w innych miastach, iinych dzia\u0142ach.. inne mieli\u015bmu funkcje i stanowiska.. Nie wiem, czy pan wie, ale&#8230; my niegdy nie spotkali\u015bmy si\u0119..\u00a0 &#8211; Lucas zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 zaskoczony. Jakub kontynuowa\u0142 &#8211; Nie, pozostawali\u015bmy zawsze na etapie korespondencji..<br \/>\n-Ah tak..<br \/>\n-Wielokrotnie planowali\u015bmy spotkanie, ale&#8230; Nie sk\u0142ada\u0142o si\u0119..<br \/>\n-Hmm..<br \/>\n-Wie pan, nie wiem co w\u0142a\u015bciwie mam powiedzie\u0107, tu nie ma wiele do opowiedzenia, w\u0142a\u015bciwie nie znali\u015bmy si\u0119.. Tak, mog\u0119 powiedzie\u0107 o niej kilka s\u0142\u00f3w zaledwie&#8230; Co my\u015ble.. Mysl\u0119, \u017ce jest cholernie naiwna &#8211; rozesmia\u0142 si\u0119..<br \/>\n-Nie rozumiem.<br \/>\n-Wie pan.. prowadzili\u015bmy tak\u0105 jakby gr\u0119.. Flirt korespondencyjny, e mailowy&#8230;, telefoniczny.. Cz\u0119sto proponowa\u0142em jej spotkanie w Krakowie, kusi\u0142em&#8230;<br \/>\n-Potem si\u0119 pan wycofywa\u0142..<br \/>\n-Tak.. I by\u0142o &#8222;game over&#8221; w ostatniej chwili..W\u0142a\u015bciwie nie chcia\u0142em si\u0119 z ni\u0105 spotka\u0107, podnieca\u0142a mnie sama my\u015bl o spotkaniu, sam flirt na odleg \u0142o\u015b\u0107..<br \/>\n-Ba\u0142 si\u0119 pan spotkania..- Jakub spojrza\u0142 na niego wrogo. Po chwili jednak jego wzrok zmi\u0119k\u0142 jakby.. Najwraxniej waha\u0142 si\u0119 z wypowiedzeniem jakiej\u015b frazy..<br \/>\n-To nie takie proste&#8230;. Ja, ja wiem jaki jestem, cyniczny, amoralny, interesuje mnie tylko seks.. nie uczucia&#8230; Ba\u0142em si\u0119 jej rozczarowania, jej \u017cada\u0144 zbyt wysokich&#8230;<br \/>\n-Nie \u017ca\u0142uje pan teraz?<br \/>\n-Czego &#8211; zn\u00f3w jego g\u0142os zabrzmia\u0142 agresywnie i wrogo<br \/>\n-Braku zaanga\u017cowania&#8230; niespotkania&#8230; niespe\u0142nienia&#8230;.<br \/>\nJakub milcza\u0142.. Lucas nie zada\u0142 ju\u017c ani jednego pytania.. Po\u017cegna\u0142 si\u0119 cicho i wyszed\u0142. Tamten nawet go nie odprowadzi\u0142, wytr\u0105cony najwyra\u017aniej z r\u00f3wnowagi, bezpiecznego.. , bezmy\u015blnego stanu ducha..<\/p>\n<p><center><b>O naiwnosci kobieca!<\/b><\/center>&#8222;Nie wiem jakim trafem niechcianym wpad\u0142 w r\u0119ce mojego ma\u0142\u017conka ten list..List dawno ju\u017c odebrany od moejgo ukochanego, z kt\u00f3rym rozsta\u0142am sie tu\u017c przed slubem&#8230;Nie zwymysla\u0142 mnie, nie.. lecz zrozumia\u0142am w jego ustach slowo, kt\u00f3re zmi\u0105\u0142 nie chc\u0105c splamic si\u0119 jego wypowiedzeniem&#8230; &#8211; awanturnica.&#8221;<br \/>\nMaria! Nie by\u0142a awanturnic\u0105! Jak ja poszukiwa\u0142a po prostu mi\u0142o\u015bci, zawsze i za wszelk\u0105 cene, i nazywano j\u0105 awanturnic\u0105, nazywano \u0142atwowiern\u0105, nazywano naiwn\u0105.. Gdy spostrzeg\u0142a jednak, \u017ce, czego nie mo\u017ce da\u0107 jej mi\u0142o\u015b\u0107, jakiej pragn\u0119\u0142a, mi\u0142o\u015b\u0107 m\u0142odzie\u0144cza, szalona do czlowieka, kt\u00f3rego pragn\u0119\u0142a &#8211; bezpiecze\u0144stwa psychicznego i fizycznego, materialnego &#8211; dac jej mo\u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo z m\u0119\u017czyzn\u0105 du\u017co starszym ale kochaj\u0105cym j\u0105 i czu\u0142ym, inteligentnym zdecydowa\u0142a si\u0119 na to ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Naiwna , naiwna&#8230; ja jestem r\u00f3wnie\u017c naiwna.. chc\u0119 byc, chce wierzy\u0107 \u015blepo w mi\u0142o\u015b\u0107&#8230; p\u00f3ki co&#8230; p\u00f3ki nie zdecyduj\u0119 si\u0119 na to, na co zdecydowa\u0142a si\u0119 Maria..<br \/>\nI wtedy ka\u017c\u0119 ju\u017c jedynie wierzy\u0107 w milo\u015b\u0107 kobietom ,kt\u00f3re zamieszkaj\u0105 stronice moich ksi\u0105\u017cek&#8230;<\/p>\n<p><center><b>Moje poszukiwania prowadz\u0105 mnie do Holandii&#8230; Poznaj\u0119 Iana&#8230; szalenie otwarty cz\u0142owiek&#8230;<\/b><\/center>-Poznalismy si\u0119 dzi\u0119ki Internetowi.. Tak.. Zaskakuje to pana? Hmm, widz\u0119, \u017ce raczej bawi.. &#8211; Nie bawi\u0142o mnie &#8211; my\u015bla\u0142 Lucas, &#8211; a jednak gdy przypomnia\u0142em sobie moje w\u0142asne spotkanie online z Magd\u0105&#8230; &#8211; Nigdy nie wierzy\u0142em, \u017ce kontakt w ten spos\u00f3b nawi\u0105zany mo\u017ce by\u0107 naturalny i trwa\u0142y.. A jednak by\u0142. Wci\u0105\u017c mam kontakt z Magdalen\u0105, mimo \u017ce moja dziwczyna mieszka ju\u017c ze mn\u0105 od jakiego\u015b czasu.. Zreszt\u0105. &#8211; \u017cachn\u0105\u0142 si\u0119.. &#8211; nigdy nie m\u00f3wi\u0142em jej o Magdzie ani o tym jakie relacje mnie z ni\u0105 \u0142\u0105czy\u0142y..<br \/>\n-W\u0142asnie..Czy mog\u0119 zapytac, jaka to by\u0142a relacja?<br \/>\n-Mam nadziej\u0119, \u017ce Magdalena uwa\u017ca\u0142a i wci\u0105\u017c uwa\u017ca mnie za swego przyjaciela&#8230; &#8211; spojrza\u0142 wyczekuj\u0105co na Lucasa.. ten poczu\u0142 si\u0119 zobowi\u0105zany przytakn\u0105\u0107..<br \/>\n-To prawda, \u017ce nie pozostajemy ju\u017c wtak bliskim kontakcie&#8230; Widzilismy si\u0119 zreszt\u0105 w rzeczywisto\u015bci.. hmm, na palcach jednej reki m\u00f3g\u0142bym policzy\u0107 nasze spotkania&#8230;I w\u0142a\u015bciwie to pierwsze spotkanie by\u0142o szczegolne.. magiczne .. &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119 zak\u0142opotany s\u0142owkiem, kt\u00f3re bezwiednie przysz\u0142o mu na my\u015bl i kt\u00f3re wypowiedzia\u0142 spontanicznie.. Podczas pierwszej jej wizyty w Holandii spedzili\u015bmy razem tydzie\u0144.. Mieszka\u0142a u mnie.. Jak samotne i puste wyda\u0142o mi si\u0119 moje mieszkanie po jej wyje\u017adzie&#8230;<br \/>\n-Przepraszam, je\u015bli to pytanie wyda si\u0119 panu zbyt prywatne&#8230;, czy&#8230; czy by\u0142a to rzeczywi\u015bcie znajomo\u015b\u0107 jedynie na przyjacielskich utrzymywana zasadach?<br \/>\n-Hmm, pytanie, rzek\u0142bym, k\u0142optliwe.. Wie pan, ja nie wiem, czy mog\u0119 takie rzeczy wyjawia\u0107..<br \/>\n-Pan decyduje.. Ale nie ukrywam, \u017ce pewne informacje mam ju\u017c i z innych \u017ar\u00f3de\u0142..<br \/>\n-Doprawdy? &#8211; jego oczy wyra\u017ca\u0142y szczere bezgraniczne dziecinne i naiwne zdziwienie. Lucas przytakn\u0105\u0142 &#8211; Hmm, dosz\u0142o mi\u0119dzy nami do zbli\u017cenia, kt\u00f3re nie mo\u017cna nazwa\u0107 jedynie przyjacielskiem, to fakt.. &#8211; Ian by\u0142 najwyra\u017aniej zak\u0142opotany sytuacj\u0105.. Najch\u0119tniej zapewne sko\u0144czy\u0142by roxmow\u0119.. by\u0142 jednak za ma\u0142o stanowczy i zbyt dobrze wychowany by po prostu wyprosi\u0107 go\u015bcia.. kt\u00f3ry ingerowa\u0142 nieprawnie w jego zycie osobiste.<br \/>\n-Prosz\u0119 mi powiedzie\u0107 co\u015b o magdalenie, co pan o niej s\u0105dzi.. &#8211; Ian milcza\u0142 d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, najwyra\u017aniej teraz ju\u017c wa\u017c\u0105c ka\u017cde s\u0142owo<br \/>\n-Jest bardzo otwarta, zawsze tryska energi\u0119.. poza dniami gdy popada w chandr\u0119, ha ha! Jest szalenie zmienna i to jest trudne do zniesienia.. Hmm, m\u00f3wi\u0119 o sobie.. Ale zawsze podziwia\u0142em jej \u0142atwo\u015b\u0107 wypowiedzi i znajdywania s\u0142\u00f3w.. jej umiej\u0119tno\u015b\u0107 wypowiedzenia w\u0142asnych uczu\u0107, my\u015bli.. Wie pan, my\u015bl\u0119 \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani.. no.. ja, z pewno\u015bci\u0105, maj\u0105 wi\u0119ksze trudno\u015bci z wypowiedzeniem swoich uczu\u0107 .. tego co siedzi w nich wewn\u0105trz.. Ja pan s\u0105dzi?<br \/>\n-Cz\u0119\u015bciowo si\u0119 z panem zgadzam, ale.. niezupe\u0142nie, ale to ju\u017c inny temat.. A jako kobieta?<br \/>\n-Czy &#8230; mi si\u0119 podoba jako kobieta? Hmm&#8230;. ja mam narzeczon\u0105, kocham j\u0105, ale fakt, \u017ce Magda jest kobiet\u0105 \u0142adn\u0105 i oryginaln\u0105, tak&#8230; pociaga mnie jej uroda mimo \u017ce nie jest idealna.. Ma cudowne cia\u0142o.. no i..<br \/>\n-Jest swietn\u0105 kochanka.. tak?<br \/>\n-Nie zaprzecz\u0119. Ma w sobie tak\u0105 si\u0142\u0119 i energi\u0119 seksualn\u0105.. Jest cudowna.. &#8211; Ian rozesmia\u0142 si\u0119 .. podczas gdy Lucas uwa\u017cnie go obserwowa\u0142. Czu\u0142 jak kolejne rozmowy, wypowiedzi wzbudza\u0142y jego rozdra\u017cnienie i .. t\u0119sknot\u0119 za ni\u0105, za Magd\u0105 i zazdro\u015b\u0107.. By\u0142 tego coraz bardziej \u015bwiadomy, a jednocze\u015bnie nie potrafi\u0142w sobie st\u0142umi\u0107 , przygasi\u0107 tych odczu\u0107.. Domysla\u0142 si\u0119 wiele w przypadku magdy, nie wiedzia\u0142 jednak, \u017ce taki efekt wywrze na nim spotkanie z jej znajomymi przyjaci\u00f3lmi kochankami.. Nie s\u0105dzi\u0142, \u017ce a\u017c tak mu na niej zale\u017ca\u0142o&#8230; Tam.. po prostu o niej nie my\u015bla\u0142&#8230; zapomina\u0142.. tu, czu\u0142 jak ogarnia go pasja i z\u0142o\u015b\u0107&#8230; i \u017cal, \u017ce j\u0105 &#8230;. utraci\u0142? W to nie m\u00f3g\u0142 uwierzy\u0107..<br \/>\nNiedlugo potem po\u017cegna\u0142 si\u0119 z Ianem i wyszed\u0142, nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107 jego lekkiego, niemal rubasznego tonu.. Jego prostoty my\u015blenia i zachowania&#8230;<\/p>\n<p><center><b>A ona wci\u0105\u017c my\u015bli o jednym&#8230; Magdaleno!<\/b><\/center><br \/>\n&#8222;Przep\u0142aka\u0142am ca\u0142\u0105 noc, nie zmru\u017cy\u0142am oka.. Rano spojrrza\u0142am na swoj\u0105 twarz w lustrze &#8211; C\u00f3\u017c za brzydula!.. I c\u00f3\u017c za g\u0142uptas z ciebie&#8230; Stan\u0119\u0142y mi przed oczyma obrazy\u00a0 wczorajszego wieczoru.. Byli\u015bmy zm\u0119czeni oboje.. Przygotowania trwa\u0142y ju\u017c od wielu tygodni.. potem msza w katedrze, t\u0142um zaproszonych go\u015bci i przyj\u0119cie&#8230; kr\u0119ci mi si\u0119 w glowie&#8230; xle czu\u0142am si\u0119 ju\u017c w\u00f3wczas.. S\u0142ysza\u0142am tylko wok\u00f3\u0142 siebie &#8211; Panna m\u0142oda jaka blada.. &#8211; To najpewniej z przej\u0119cia &#8211; zapewniali inni.. &#8211; Tak, by\u0142am zdenerwowana i przej\u0119ta.. bo jak\u017ce i nie by\u0107 w tak wielkim dla panienki dniu.. Cieszy\u0142am si\u0119 tylko, \u017ce nikt nie domy\u015bla si\u0119 jak bardzo si\u0119 boj\u0119.. jak bardzo ba\u0142am si\u0119 tego sam na sam, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0107 mia\u0142o w nocy.. sam na sam z nim, z moim m\u0119\u017cem.. Stara\u0142am odsuwa\u0107 od siebie te my\u015bli, odda\u0107 przygotowaniom, i zabawie, i zabawianiu go\u015bci.. A gdy zostalismy w ko\u0144cu sami, w sypialni.. Panie Bo\u017ce, pamietam tylko, \u017ce czu\u0142am&#8230;. odraz\u0119, do jego cia\u0142a i jego oddechu przesyconego alkoholem.. jego d\u0142oni.. szorstkich.. niedelikatnych.. Stara\u0142 si\u0119, by\u0107 mo\u017ce stara\u0142 si\u0119 by\u0107 delikatny.. a jednak musia\u0142am zacisn\u0105\u0107 z\u0119by by nie wy\u0107 z b\u00f3lu.. Zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do mnie dwa razy.. i jeszcze raz, potem. Odwraca\u0142am g\u0142ow\u0119, gdy pr\u00f3bowa\u0142 mnie poca\u0142owac.. Nie mog\u0142am znie\u015b\u0107 jego oddechu.. Odczu\u0142am ulg\u0119, gdy dostrzeg\u0142am, \u017ce zm\u0119czy\u0142 si\u0119 wreszcie, zaspokoi\u0142 za trzecim razem.. Odsun\u0105\u0142 w ko\u0144cu i zasn\u0105\u0142 natychmiast.. Bo\u017ce, Bo\u017ce&#8230; zastanawia\u0142am si\u0119 ju\u017c tylko rozczarowana i zrozpaczona, czy zbli\u017cenie m\u0119\u017cczyzny i kobiety zawsze wygl\u0105da\u0142o tak samo.. bole\u015bnie niemile odra\u017caj\u0105co&#8230; Stara\u0142am si\u0119 wyobrazi\u0107 sobie nag\u0105 posta\u0107 mojego ukochanego Piotra.. Nie, on nie by\u0142 taki.. Nasze uczucie i nasza relacja by\u0142a pi\u0119kna wznios\u0142a idealna, czu\u0142a&#8230;.. duchowa.. &#8221;<br \/>\nBiedna Maria.. Zaszokowa\u0142 mnie ten opis, Lucas.. Wyobra\u017casz sobie, te czasy.. kobieta bezwzgl\u0119dnie uleg\u0142a m\u0119\u017cczyxnie, \u017cadnego prawa do w\u0142asnego zdania, a szczeg\u00f3lnie w sprawach .. \u0142\u00f3\u017ckowych.. od razu uznano by j\u0105 za puszczalsk\u0105, kobiet\u0119 lekkich obyczaj\u00f3w.. Stanis\u0142aw zapewne rozwi\u00f3d\u0142 by si\u0119 z tak\u0105, kt\u00f3ra o\u015bmieli\u0142aby si\u0119 otwarcie powiedzie\u0107 co s\u0105dzi o jego delikatno\u015bci i umiej\u0119tno\u015bciach kochanka, ha ha! C\u00f3\u017c, jej wcale nie by\u0142o do smiechu, wystarczaj\u0105co wiele odwagi trzeba zapewne by doznania te i do\u015bwiadczenia zapisa\u0107 w pami\u0119tniku.. Pami\u0119tasz co powiedzia\u0142am ci kiedy\u015b? O tej rzekomej pomy\u0142ce Boga, kt\u00f3ry o wiek p\u00f3\u017aniej wys\u0142a\u0142 mnie na \u015bwiat z ca\u0142ym potencja\u0142em intelektualno-psychicznym epoki dziewi\u0119tnastego czy nawet osiemnastego wieku.. Talenta niedopracowane, sk\u0142onno\u015bci wielokierunkowe ulubienicy salon\u00f3w, utalentowanej s\u0142odkiej grzecznej panienki, potem zonki jakiego\u015b mieszczucha czy arystokraty.. Ot tak m\u00f3wi\u0142am, tak, ale .. pozosta\u0142 ten jeden istotny element.. Sk\u0142onno\u015bci zmys\u0142owej energicznej \u017cywotnej natury, kt\u00f3re w tych wspomnianych wiekach niechybnie zaprowadzi\u0142yby mnie na ulic\u0119 w najgorszym przypadku, otoczy\u0142y z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105 w przypadku po\u015brednim, lub skaza\u0142y na rozdwojenie osobowo\u015bci i wieczny niedosyt i skar\u0142owacenie charakteru w przypadku najlepszym &#8230; najlepszym? No c\u00f3\u017c, nie wiem, co by\u0142oby sytuacj\u0105 najlepsz\u0105.. O to mniejsza.. ot\u00f3\u017c te sklonno\u015bci pozwalaj\u0105 mi w\u0142asnie czu\u0107 si\u0119 w pelni kobiet\u0105, z cia\u0142a krwi i ko\u015bci&#8230;i duszy.. bo ta te\u017c zmys\u0142owa by\u0107 mo\u017ce. Wiem, \u017ce potrafi\u0119 by\u0107 \u015bwiadoma swego cia\u0142a, czego dopiero bardzo p\u00f3\u017ano dozna\u0142a Maria.. Ale .. s\u0105 chwile, gdy przeklinam ca\u0142y wiek dwudziesty i siegam mysl\u0105 nie do pruderii mieszcza\u0144skiej moralno\u015bci.. a raczej g\u0142eboko ku sredniowieczu albo ku siedemnastemu stuleciu.. w\u00f3wczas potrafiono tak silnie odczuwa\u0107 wiar\u0119 i wszystko, co z duszy pochodzi, jak silnie doznawano pokus cia\u0142a i jego zmy\u015blowo\u015bci.. I post i karnawa\u0142, wsp\u00f3\u0142istnia\u0142y obie skrajno\u015bci.. tylko ka\u017cda mia\u0142a sobie w\u0142a\u015bciwy czas&#8230;<br \/>\nAle dzisiaj ja jestem Mari\u0105 &#8230; Mari\u0105 Magdalen\u0105.. Jestem katoliczk\u0105, jestem Polk\u0105, jestem kosmopolitk\u0105 i Francuzk\u0105.. pisark\u0105 artystk\u0105 i informatykiem&#8230; Nie ma mnie jednej..<br \/>\nPami\u0119tasz&#8230; nigdy nie powiedzia\u0142e\u015b, \u017ce mnie kochasz.. bo nie wierzysz w mi\u0142o\u015b\u0107.. niezmienn\u0105, sta\u0142\u0105&#8230;<br \/>\nPamietasz.. powiedzi\u0142am ci, \u017ce ci\u0119 kocham i \u017ce kocham wielu m\u0119\u017cczyzn, ka\u017cdy daje mi co\u015b innego, co\u015b czego potrzebuje inna za ka\u017cdym razem moja cz\u0119\u015b\u0107 osobowo\u015b\u0107i .. i kocham ka\u017cdego inaczej.. bo wierz\u0119 w mi\u0142o\u015b\u0107.. niezmienn\u0105, sta\u0142\u0105, kt\u00f3ra nie ko\u0144czy\u00a0 si\u0119 i nie wygasa nawet gdy zwi\u0105zek si\u0119 ko\u0144czy&#8230;.<\/p>\n<p><center><b>Islamabad. Odnalaz\u0142em Harena Ahmeda&#8230;zwanego Peterem.. Co za dziwaczna zbitka imion&#8230; Dostrzegalne mieszane pochodzenie jego rodzic\u00f3w. Przyjety jestem z wielk\u0105 otwarto\u015bci\u0105.. M\u0119\u017cczyzna ma\u0142om\u00f3wny, ale szczery, cholernie inteligentny&#8230; umys\u0142 \u015bcis\u0142y..<\/b><\/center>-To by\u0142o zupe\u0142nie przypadkowe spotkanie, w Amsterdamie, w cyber-caf\u00e9, nie pamietam ju\u017c zbyt dobrze okoliczno\u015bci.. sytuacji samej.. Pami\u0119tam j\u0105. By\u0142a ubrana w czarne spodnie, nie d\u017cinsy.., bluzka granatowa ze \u015bmiesznym rozci\u0119ciem u szyi i sznureczkami zamiast guzik\u00f3w.. potem jaki\u015b p\u0142ascz, czy kurtk\u0119 mia\u0142a, tego ju\u017c nie pamietam.. i plecak, czarny plecak..<br \/>\nOboje chcielismy sprawdzi\u0107 swoje skrzynki pocztowe. Ona zrobi\u0142a to w pietnascie minut, mi zaj\u0119\u0142o opr\u00f3\u017cnianie skrzynki z korespondencji ponad p\u00f3\u0142 godziny.. Dostaj\u0119 mn\u00f3stwo list\u00f3w..<br \/>\n-Tak, prowadzi pan firm\u0119 komputerow\u0105.. Jest znana nawet w Portugali &#8211; Lucas usmiechn\u0105\u0142 si\u0119.. Od-usmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Haren i kontynuowa\u0142 opowiadanie..<br \/>\n-wczesniej, no tak.. w\u0142a\u015bciwie to zacz\u0119\u0142a si\u0119 znajomo\u015b\u0107 dzi\u0119ki rozmowie, przy barze.. Miejsce obok niej by\u0142o wolne, przysiad\u0142em si\u0119.. Potem zgaduj zgadula &#8211; z jakiego jestem kraju, z jakiego ona.. Oboje widzielismy w sobie obcokrajowc\u00f3w w kraju Holendr\u00f3w.. Oboje wyczulismy jak bardzo od siebie musz\u0105 by\u0107 oddalone nasze w\u0142asne pa\u0144stwa.. A jednak \u0142\u0105czy\u0142o nas wiele..Magdalena spoglada na \u015bwiat tak jak ja.. otwarcie odwa\u017cnie wyzywaj\u0105co.. Odrzuca obaw\u0119, wychodzi naprzeciw \u015bwiatu.. Spotyka si\u0119 z lud\u017ami, kt\u00f3rych kocha i kt\u00f3rzy j\u0105 fascynuj\u0105,, niezale\u017cnie od ich swiatopogl\u0105du, przynale\u017cno\u015bci narodowej.. pozycji spo\u0142ecznej&#8230; Osobi\u015bcie wierze, \u017ce w du\u017cej mierze w\u0142asnie Inernet pozwoli\u0142 my\u015ble\u0107 w ten spos\u00f3b wielu ludziom.. m\u0142odym ludziom, tym kt\u00f3rzy nie boj\u0105 si\u0119 zmian i wyzwa\u0144.. Oni.. hmm, my patrzymy na \u015bwiat ponad granicami.. Internet nie ma granic, s\u0105 salony gdzie mo\u017cna pogaw\u0119dzi\u0107, s\u0105 salony narodowe&#8230; ale najcz\u0119sciej ludzie odnajduj\u0105 si\u0119 dzieki wsp\u00f3lnym zainteresowaniom.. i niezale\u017cnie od j\u0119zyka ich rodzimego potrafi\u0105 porozumie\u0107 si\u0119 .. zazwyczaj po angielsku.. angieslki dominuje..<br \/>\n-Widz\u0119, \u017ce jest pan rzeczywiwscie zafascynowany rzeczywistosci\u0105 wirtualn\u0105.. Przyznaj\u0119 \u017ce i mnie ona ogromnie pociaga..<br \/>\n-C\u00f3\u017c, ja\u00a0 z tego \u017cyj\u0119 &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119 g\u0142o\u015bno.. &#8211; poza tym, wierz\u0119, \u017ce ten rodziaj komunikacji, wymiany informacji, us\u0142ug.. nawizaywania znajomo\u015bci, wsp\u00f3\u0142pracy, handlu.. ma po prostu przysz\u0142o\u015b\u0107..<br \/>\n-dobrze, chcia\u0142bym jednak aby powiedzia\u0142 mi pan kilka s\u0142\u00f3w o pana spotkaniu z Magd\u0105&#8230; Hmm , wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ona okre\u015bli\u0142a pana gdzie\u015b w swojej ksi\u0105\u017cce jako osob\u0119 ma\u0142om\u00f3wn\u0105&#8230; &#8211; Haren dostrzeg\u0142 delikatny ironiczny p\u00f3\u0142usmieszek Lucasa..<br \/>\n-Pan kpi ze mnie..<br \/>\n-O nie.. &#8211; zdawa\u0142o si\u0119 szczerze zaprzeczy\u0142 Lucas<br \/>\n-O internecie.. to w ko\u0144cu moja praca, moje \u017cycie.. mog\u0119 m\u00f3wi\u0107 o tym wi\u0119cej ni\u017c m\u00f3wi\u0119 zazwyczaj na inne tematy.. I dlatego.. dlatego trudno mi b\u0119dzie opowiedzie\u0107 panu o moim zwi\u0105zku z Magd\u0105..\u00a0\u00a0 Pami\u0119tam, \u017ce z pocz\u0105tku nie zwr\u00f3ci\u0142em na ni\u0105 uwagi.. taka niepozorna dziewczyna.. Potem pomy\u015bla\u0142em, \u017ce nie jest w moim stylu, \u017ce sama zreszt\u0105 nie zwr\u00f3ci na mnie uwagi.. Ale jednak.. Wi\u0119c.. rozmawiali\u015bmy, przy barze.. potem.. przeszlismy do jakiej\u015b innej kafei w okolicach placu Dam. Zjedli\u015bmy kolacj\u0119 w chi\u0144skiej restauracji.. Pamietam, \u017ce nie mog\u0142em oczu oderwa\u0107 od jej piersi.. Przez bluzk\u0119 dostrzega\u0142em jej wystaj\u0105ce sutki.. nie wiem, mo\u017ce by\u0142a podniecona.. mo\u017ce po prostu zmarzni\u0119ta.. by\u0142o zimno.. mnie podnieca\u0142 ten widok ogromnie..i mia\u0142em ochot\u0119 j\u0105 poca\u0142owac. &#8230;.<br \/>\n.. szli\u015bmy wcze\u015bniej wzd\u0142u\u017c Damrak, kupi\u0142em jej r\u00f3\u017c\u0119.. sztuczna.. nie by\u0142o tam innych.. widzia\u0142em , jak zrzuci\u0142a j\u0105 niechc\u0105cy pod st\u00f3\u0142 w tej chi\u0144skiej restauracji.. Nie zauwa\u017cy\u0142a.. Nic nie powiedzia\u0142em.. By\u0142a rozczulaj\u0105ca potem, gdy przeprasza\u0142a mnie za t\u0119 zgubion\u0105 r\u00f3\u017c\u0119 .. &#8211; Lucas obserwowa\u0142 oczy Harena, ciemne, \u017cywe.. Czu\u0142 , \u017ce ten m\u0119\u017cczyzna by\u0142 jego prawdziwym rywalem.. Domy\u015bla\u0142 si\u0119 \u017ce jego w\u0142asnie Magda kocha\u0142a rzeczywi\u015bcie g\u0142\u0119boko.. domy\u015bla\u0142 si\u0119 pasji, z jak\u0105 musia\u0142o ogarnia\u0107 ich po\u017c\u0105danie.. Wiedzia\u0142, \u017ce u Harena jak i u niego samego Magda odnalaz\u0142a to w\u0142asnie &#8211; spe\u0142nienie seksualnych potrzeb i pasj\u0119 nami\u0119tno\u015bci i zrowumienie pe\u0142ne jej cielesno\u015bci tak nierozerwalnie z\u0142\u0105czonej z duchowo\u015bci\u0105.. Lucas czu\u0142 jak wzrasta w nim zazdro\u015b\u0107 i nienawi\u015b\u0107 niemal w miar\u0119 jak siedz\u0105cy naprzeciw niego m\u0119\u017cczyzna opowiada\u0142 sw\u0105 histori\u0119.. A jednocze\u015bnie by\u0142 \u015bwiadomy \u017ce tamten domy\u015bla si\u0119 jego i uczu\u0107 i osobistego stosunku do Magdy.. Jeszcze jeden, kt\u00f3ry ani odrobin\u0119 nie uwierzy\u0142 w dziennikarskie rzemios\u0142o Lucasa. Stara\u0142 si\u0119 zachowa\u0107 powag\u0119, zachowa\u0107 kamienn\u0105 twarz i s\u0142ucha\u0142 nieporuszenie dalej..<br \/>\n-W Magdzie odkry\u0142em moje w\u0142asne pragnienie akceptacji i mi\u0142o\u015bci pe\u0142nej.. akceptacji mojego cia\u0142a i fizycznych seksualnych potrzeb.. Odczuwali\u015bmy t\u0119 sfer\u0119 w ten sam spos\u00f3b, jako g\u0142\u0119boko zwi\u0105zan\u0105 z naszym &#8222;ja&#8221;, z nasz\u0105 osobowo\u015bci\u0105.. JA nie potrafi\u0119 niemal funkcjonowa\u0107 bez zaspokojenia fizycznego.. nie potrafi\u0119, nie chc\u0119 szuka\u0107 \u015brodk\u00f3w zast\u0119pczych.. bez niej,, teraz gdy jest daleko, gdy spootykamy si\u0119 rzadziej.. &#8211; rzadziej?? &#8211; wi\u0119c jednak spotykaj\u0105 si\u0119! &#8211; zaskoczy\u0142a Lucasa ta kwestia, nie rzek\u0142 jednak nic, nie da\u0142 po sobie pozna\u0107 zdziwienia wewnetrznego nawet jednym mrugni\u0119ciem oka.. &#8211; hmm, czuj\u0119 si\u0119 jak.. jak spragniony, g\u0142odny, jak narkoman na g\u0142odzie&#8230; ha ha, no, nie studiowa\u0142em literatury jak Magda, nie potrafi\u0119 si\u0119 obrazowo wypowiadac.. &#8211; speszy\u0142 si\u0119.. do tej pory lucas widzia\u0142, \u017ce opowie\u015b\u0107 o Magdzie ca\u0142kowicie poch\u0142on\u0119\u0142a Harena.. teraz nagle zaci\u0105\u0142 si\u0119.. widoczne by\u0142o, \u017ce nie ma ochoty ju\u017c m\u00f3wi\u0107 o niej..<br \/>\nczy t\u0119sknota czy scztuczno\u015b\u0107 sytuacji zrazi\u0142a go.. milcza\u0142.. po d\u0142ugiej dopiero chwili, kt\u00f3rej Lucas nie chcia\u0142 przerywa\u0107, sam r\u00f3wnie\u017c pogr\u0105zony w zamy\u015bleniu.. , wyobra\u017ceniu o niej.. Haren wypowiedzia\u0142 jedno zdanie..<br \/>\n-Ona, jak i ja&#8230; po prostu szuka\u0142a rozpaczliwie pe\u0142ni mi\u0142o\u015bci.. tej idealnej, kt\u00f3ra syci i zaspokaja.. i rani jednocze\u015bnie.. ale o tym, \u017ce rani zapomina si\u0119, bo jest zaspokojenie&#8230;<\/p>\n<p><center><b>Jej wokalna pami\u0119tnikarska opowie\u015b\u0107 zda\u0142a mi si\u0119 kontynuacj\u0105 wypowiedzi Petera&#8230;<\/b><\/p>\n<p><\/center>Zupe\u0142nie mi si\u0119 nie podoba\u0142.. to nie ten styl.. a jednak by\u0142o w jego sylwetce, w jego ciele co\u015b.. rozbrajaj\u0105cego, co\u015b dziecinnego, jaka\u015b bezradno\u015b\u0107&#8230;Nie twierdz\u0119, \u017ce nie jest przystojny, nie.. M\u0119\u017cczyzna ca\u0142kiem, ca\u0142kiem, do rzeczy.. &#8211; s\u0142ysz\u0119 jej .. do\u015b\u0107&#8230;beztroski frywolny..bo trudno to inaczej okre\u015bli\u0107, smiech.. &#8211; Oczy ciemne piwne to oczy uwodziciela, \u0142\u0105godne i bezczelne zarazem.. po\u017cadliwe i delikatne, nie\u015bmia\u0142e.. s\u0142owem mieszkanka jak\u0105 lubi\u0119, miesznaka sprzeczno\u015bci, kt\u00f3re usi\u0142uj\u0105 doj\u015b\u0107 do porozumienia, kszta\u0142towac wsp\u00f3lnie osobowo\u015b\u0107. Hmm, wiem, za abstrahuj\u0119 i rozwodze si\u0119bez celu.. Ale nie, chc\u0119 ci tylko, Lucasie, da\u0107 do zrozumienia, tak, chc\u0119 w\u0142a\u015bnie aby\u015b ty jeden wiedzia\u0142, jak bardzo ten m\u0119\u017cczyzna zapad\u0142 mi w serce.. On nadszed\u0142 w momencie gdy moje poszukiwanie mi\u0142o\u015bci, jej potrzeba by\u0142y tak wielkie \u017ce lada chwila eksplodowa\u0142abym szale\u0144stwem, jakim\u015b uczynkiem niezr\u00f3wnowa\u017conej psychicznie romantyczki.. Znasz mnie.. Ale poawi\u0142 si\u0119. We w\u0142a\u015bciwym momencie.. A ja po prostu nie wierz\u0119 w przypadki, kt\u00f3re rzekomo chodz\u0105 po ludziach.. ja wierz\u0119 w przeznaczenie i w fatum i w opatrzno\u015b\u0107.. w mojego prywatnego boga i anio\u0142a str\u00f3\u017ca kt\u00f3ry i strze\u017ce mnie i karze&#8230; poci\u0105ga za sznurki.. zatrzyma mnie nieraz\u00a0 i niemal s\u0142ysze jego &#8222;st\u00f3j, wariatko, gdzie pod\u0105\u017c\u0105sz?&#8221; albo poluzuje mi cugle, wyd\u0142u\u017cy sznurki kukie\u0142ce.. i czuj\u0119 si\u0119 silna i wolna i samodzielna..<br \/>\nAle wci\u0105\u017c wiem \u017ce jestem i kukie\u0142k\u0105 i lalk\u0105 i mask\u0105&#8230;zwierzeciem dzikim i oswojonym zarazem&#8230;<br \/>\nWci\u0105\u017c czytam pamietniki Kornelii Marii.. Niemal ko\u0144cz\u0119 je ju\u017c. Najciekawsze fragmenty niestety s\u0105 ma\u0142o wyraxnymi zapiskami na marginesach i na ok\u0142adce i na ostatnich kartach ka\u017cdego z zeszyt\u00f3w.. drobnym maczkiem.. szalenie niewyraxne&#8230; Pozna\u0142am ju\u017c niexle t\u0119 kobiet\u0119.. Jak \u017ca\u0142uje, \u017ce nie odnalaz\u0142o si\u0119 wci\u0105\u017c jej t\u0142umaczenie Andromachy.. Nie odnalaz\u0142am na kartach pamietnika \u017cadnej o tym wzmianki.. mo\u017ce wykona\u0142a t\u0142umaczenie p\u00f3\u017aniej? Mo\u017ce mo\u017ce mo\u017ce.. gubi\u0119 si\u0119 w domys\u0142ach&#8230;. Andromacha by\u0142aby ciekawym kontekstem dla los\u00f3w Marii.. kt\u00f3ra wierna-niewierna.. nie mog\u0142a si\u0119 zdecydowa\u0107 czego sama chce.. Ha ha, mo\u017ce przet\u0142umaczy\u0142a Andromach\u0119 jako podpor\u0119 duchow\u0105 dla swoich rozterek ma\u0142\u017ce\u0144skich? Andromacha &#8211; wierna zona, wierna a\u017c po gr\u00f3b.. no, Racine j\u0105 tego zejscia do grobu pozbawi\u0142&#8230;. Ale po co\u017c ja ci to opowiadam.. historii Andromachy, kt\u00f3r\u0105 ci po wielekro\u0107 opowiada\u0142am,\u00a0 na pewno ju\u017c zn\u00f3w nie pami\u0119tasz.. a miejsca na kasecie mojej ju\u017c tyci.. ma\u0142o.. Nie przera\u017caj si\u0119 tym, co powiem i moimi skojarzeniami.. ale&#8230; czuj\u0119 si\u0119 chwilami w\u0142a\u015bnie jak Andromacha&#8230; Nie ze wzgl\u0119u na jej wierno\u015b\u0107.. kt\u00f3r\u0105 mam ochot\u0119 nazwa\u0107 nieczyst\u0105 cnotliwo\u015bci\u0105 i tch\u00f3rzostwem.. ale ze wzgl\u0119du na jej samotno\u015b\u0107 i umiejetno\u015b\u0107 utrzymania duchowego kontaktu z umar\u0142ym ukochanym Hektorem.. I my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce tak tworz\u0119 dla ciebie m\u00f3j oralny pami\u0119tnik .. jakby zza grobu.. i nie wiem kt\u00f3re z nas jest ju\u017c po tamtej stronie.. I jeszcze &#8230; tylko chcia\u0142abym wierzy\u0107 w zmartwychwstanie cia\u0142a z dusz\u0105 razem&#8230; w tw\u00f3j powr\u00f3t..<br \/>\nGdybym cho\u0107 mia\u0142a przy sobie twoje dziecko.. jak Andromacha.. Ale, bardzo uwaza\u0142ismy, aby to dziecko si\u0119 nie wydarzy\u0142o w naszej historii.. &#8211; lucas us\u0142ysza\u0142 jej gorzki smiech, kt\u00f3ry wiedzia\u0142.. t\u0142umi\u0142\u00a0 \u0142zy..<\/p>\n<p><center><b>Ankara&#8230; Pami\u0119tnik Magdaleny pozostawi\u0142 mi istotny trop.. Domy\u015bli\u0142em si\u0119, gdzie przebywa.. pomog\u0142a mi r\u00f3wnie\u017c wypowied\u017a niezamierzona jej matki.. &#8211; \u017cachn\u0119\u0142a si\u0119 w mojej obecno\u015bci &#8222;tylko jej w g\u0142owie te Turcje i Ameryki.. A nas niecz\u0119sto odwiedza!&#8221;\u00a0<\/b><br \/>\n<b>Tylko jej w g\u0142owie Turkowie i Amerykanie i.. Francuzi i Holendrzy.. &#8211; doda\u0142em sobie w my\u015blach.. &#8211; A gdzie miejsce dla Portugalczyka? Tak bardzo ju\u017c za ni\u0105 teskni\u0142em&#8230;<\/b><\/center>-Szuka pan Magdaleny? Jest pan jej przyjacielem? Nie ma jej na razie, wr\u00f3ci wieczorem.. Ale prosz\u0119, zapraszam do \u015brodka.. Napij\u0119 si\u0119 pan czego\u015b? Kawa? Kieliszek martini.. wino?<br \/>\n-Poprosz\u0119 kaw\u0119, mocn\u0105&#8230;<br \/>\n-Expresso.. Aha, pan z Portugalii? Hmm, my tu te\u017c lubimy mocn\u0105 kr\u00f3tk\u0105.. Magdalena zawsze j\u0105 rozrzedza wod\u0105.. &#8211; skrzywi\u0142 si\u0119 komicznie.. &#8211; albo mlekiem.. A wi\u0119c martini si\u0119 pan nie napije?<br \/>\n-No dobrze, poprosze.. o, ju\u017c, p\u00f3\u0142 kieliszka.. Nie pijam w zasadzie alkoholu.. Hmm, pana martini jest wy\u015bmienite..<br \/>\n-tu jest l\u00f3d.. &#8211; chwil\u0119 pili w milczeniu.. zaterkota\u0142a w kuchni zaparzona kawa w imbryczku wloskim.. Hakan wsta\u0142, po chwili przyni\u00f3s\u0142 dwie aromatycznie pachn\u0105ce fili\u017canki gor\u0105cej kawy.. Kontemplowali smolisty mocny nap\u00f3j.. Lucas w ko\u0144cu przerwa\u0142 cisz\u0119..<br \/>\n-Prosz\u0119 mi powiedzie\u0107 co\u015b o Magdalenie.. Tak dawno si\u0119 nie widzielismy.. B\u0119dzie z pewno\u015bci\u0105 zaskoczona..<br \/>\n-Ucieszy si\u0119 , to pewne.. Uwielbia wizyty przyjaci\u00f3\u0142.. Ma ich tylu.. Pojawia si\u0119 co jaki\u015b czas jaka\u015b osoba z jakiego\u015b odleg\u0142ego lub bli\u017cszego zak\u0105tka swiata.. Witam j\u0105 ze zdziwnieniem w progu.. tak, jak pana &#8211; jego oczy \u015bmia\u0142y si\u0119 dobrodusznie i ciep\u0142o w momencie gdy opowiada\u0142 &#8211; a ona, Magda rzuca si\u0119 jej na szyj\u0119.., sciska ca\u0142uje.. na pocz\u0105tku by\u0142em za\u017cenowany.. zdziwiony.. ale przyzwyczi\u0142em si\u0119.. Wydae mi si\u0119 zreszt\u0105, \u017ce pozna\u0142em ju\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 jej przyjaci\u00f3\u0142, ale .. nie, chyba nie doceniam w tym momencie jej niezrozumia\u0142ej dla mnie \u0142atwo\u015bci nawi\u0105zywania kontakt\u00f3w wci\u0105\u017c nowych .. Ale c\u00f3\u017c, obawiam si\u0119 , \u017ce jestem w stanie wszystko wybaczy\u0107 Magdalenie.. Tak\u0105 ma natur\u0119, otwart\u0105.. ja m\u00f3wi\u0119 te\u017c, \u017ce naiwn\u0105.. ale ona irytuj\u0119 si\u0119 s\u0142ysz\u0105c t\u0119 moj\u0105 opini\u0119..<br \/>\n-Mysl\u0119, \u017ce to w pewien spos\u00f3b prawda.. jest naiwna.. tylko jakby.. rozs\u0105dnie.. Ona lubi by\u0107 naiwna,,<br \/>\n-A mo\u017ce tylko chce przekona\u0107 t\u0119 drug\u0105 osobe, \u017ce taka jest.. Hmm, nie ima\u0142a si\u0119 jeszcze aktorstwa, ale k\u0142ama\u0107 potrafi doskonale i bez zmruzenia oka.. Przejrza\u0142em j\u0105.. &#8211; rozleg\u0142 si\u0119 zn\u00f3w ten soczysty rubaszny niski smiech Hakana.. &#8211; Zd\u0105\u017cylismy si\u0119 ju\u017c nie\u017ale oboje pozna\u0107.. Ostatecznie to ju\u017c rok, jak jeste\u015bmy razem.. A w\u0142a\u015bciwie, gdyby policzyc tamte dni niespe\u0142nionych spotka\u0144, obietnice i listy i rozmowy online.. Ale pierwsze nasze spotkanie mia\u0142o miejsce rok temu.. Wkr\u00f3tce mija rok..<br \/>\n-Czy..zamierzaj\u0105 si\u0119 pa\u0144stwo pobra\u0107? &#8211; prosz\u0119 wybaczy\u0107 to osobiste pytanie .. &#8211; Lucas od kilku chwil zbiera\u0142 w sobie si\u0142y i odwage by zada\u0107 to w\u0142a\u015bnie pytanie, kt\u00f3re nurtowa\u0142o go nieustannie&#8230; Nie by\u0142 pewien.. Magdalena nigdy nie wspomina\u0142a o tym w swoim pami\u0119tniku oralnym, nigdy nie napomyka\u0142a o ewentualno\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144stwa z Hakanem, a jednak Lucas domy\u015bla\u0142 si\u0119, \u017ce o nim w\u0142a\u015bnie my\u015bla\u0142a&#8230; By\u0142, nie tym, kt\u00f3rego najbardziej kocha\u0142a, lecz tym, kt\u00f3ry najwieksze zapewnia\u0142 jej bezpiecze\u0144stwo.. oparcie, kt\u00f3rego potrzebowa\u0142a. &#8211; Ona zawsze by\u0142a typem romantyczki praktycznej, przyziemnej idealistki&#8230;- dlaczego nagle zebra\u0142o si\u0119 w nim tyle z\u0142o\u015bci, dlaczego my\u015bla\u0142 o niej negatywnie.. ? Zamkn\u0105\u0142 si\u0119 na s\u0142owa Hakana, przep\u0142ywa\u0142y obok.. do tego stopnia, \u017ce w pewnym momencie, wyrwany z zamy\u015blenia, musia\u0142 poprosi\u0107 o powt\u00f3rzenie odpowiedzi.. I u\u0142ysza\u0142<br \/>\n-Tak, ja bardzo chcia\u0142bym by przyj\u0119\u0142a moja dawno wysuni\u0119t\u0105 juz propozycj\u0119, ale Magda.. nie wiem, waha si\u0119.. Wiem, \u017ce chce byc niezalezna, nie da sie \u0142atwo wp\u0119dzi\u0107 w klatk\u0119 domowej egzystencji domowej \u017cony.. Ha ha! nawet nie wyobra\u017cam sobie takiej mozliwo\u015bci!<br \/>\n-Hmm, chyba mi\u0142o jest mie\u0107 \u017con\u0119, kt\u00f3ra codziennie przygotowuje smakowite obiadki na czas, sprz\u0105ta.. &#8211; pokusi\u0142 si\u0119 o ironi\u0119 Lucas.. Hakan spojrza\u0142 jednak na niego ze zdziwieniem..Lucas zrozumia\u0142, \u017ce ma przed sob\u0105 inteligentnego dojrza\u0142ego cz\u0142owieka.. Zrozumia\u0142 wyb\u00f3r Mgdaleny.. Poczu\u0142 co\u015b na kszta\u0142t \u017calu, zazdro\u015bci.. roczarowania.. Wci\u0105\u017c wierzy\u0142, \u017ce Hakan oka\u017ce si\u0119 miern\u0105 osobowo\u015bci\u0105, m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3ry nierozumiej\u0105c jej potrzeb jedynie st\u0142amsi jej osobowo\u015b\u0107.. Wierzey\u0142 \u017ce niesko\u0144czenie \u0142atwo b\u0119dzie mu &#8222;uwie\u015b\u0107 j\u0105 na nowo&#8221;, sk\u0142oni\u0107 do opuszczenie Hakana.. zmiany plan\u00f3w.. Dostzreg\u0142 teraz z ca\u0142\u0105 wyrazisto\u015bcia jak bardzo si\u0119 myli\u0142.. Pozosta\u0142a mu jednak gdzie\u015b w g\u0142\u0119bi serca nadzieja na zachowane mo\u017ce resztki jej mi\u0142o\u015bci do niego&#8230;.Hakan tymczasem nie dostzregaj\u0105c jakby zamy\u015blenia i zak\u0142opotania Lucasa podtrzymywa\u0142 rozmow\u0119..<br \/>\n-c\u00f3\u017c, ja nie wymagam od nie j by by\u0142a przyk\u0142adn\u0105 \u017conusi\u0105 w kuchni i w sypialni.. Nigdy takiej nie mia\u0142em, moja poprzednia zona by\u0142a typem niezale\u017cnej feministki &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119jako\u015b gorzko.. &#8211; Wiem, \u017ce Magda r\u00f3wnie\u017c ceni niezale\u017cno\u015b\u0107.. Wszystkie niemal kobiety wsp\u00f3\u0142czesne tak si\u0119 zachowuj\u0105? Czy nie mam racji.. &#8211; nie oczekiwa\u0142 najzupe\u0142niej na reakcj\u0119 ze strony Lucasa.. m\u00f3wi\u0142 dalej.. my\u015bl o magdalenie, gdy juz raz skupiona na niej, najwyra\u017aniej potrfi\u0142a zaw\u0142adn\u0105\u0107 ca\u0142kowicie jego uwag\u0105.. &#8211; I ja w\u0142a\u015bnie tak\u0105 j\u0105 kocham, niezale\u017cn\u0105, oryginaln\u0105, naturaln\u0105.. piekn\u0105..<br \/>\n-Nigdy nie uwa\u017ca\u0142a si\u0119 za pi\u0119kno\u015b\u0107, nieprawda? &#8211; podchwytliwe pytanie? Lucas sam nie wiedzia\u0142 czemu je zada\u0142.. Us\u0142ysza\u0142 odpowied\u017a Hakana.<br \/>\n&#8211; Ja j\u0105 za tak\u0105 uwa\u017cam, jest pi\u0119kna.. \u015bliczna twarz, cia\u0142o.. ale to jej osobowo\u015b\u0107 daje jej to co\u015b ciekawego i niezidentyfikowanego co kocham.. &#8211; Lucas zamy\u015bli\u0142 si\u0119 nad jego s\u0142owami, z\u0142apa\u0142 si\u0119 na tym, \u017ce my\u015bli w spos\u00f3b ca\u0142kowicie podobny. Dziwne uczucie.. Lucas zastanawia\u0142 si\u0119 na ile Hakan domy\u015bla\u0142 si\u0119 jego uczu\u0107 w obecnej sytuacji.. i jego stosunku do Mgdaleny.. Ze swej strony odczuwa\u0142 rodzaj dziwnego wsp\u00f3\u0142odczuwania\u00a0 z tym m\u0119\u017cczyzn\u0105, starszym od niego, przystojnym.. o r\u00f3wnie jak jego w\u0142asne kruczoczarnych w\u0142osach, i ciemnych oczach&#8230;.<\/p>\n<p>Zapada\u0142 wiecz\u00f3r.. Promienie zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca wpada\u0142y do pokoju.. Hakan wsta\u0142, by p\u00f3\u0142-przys\u0142oni\u0107 drewniane \u017caluzje.. Lucas mru\u017c\u0105c oczy wpatrywa\u0142 si\u0119 w pomara\u0144czowo czerwone \u015bwiat\u0142o..<br \/>\nPowoli gas\u0142o.. k\u0142ad\u0142 si\u0119 cie\u0144 na sofie..<br \/>\nTrwa\u0142o mi\u0119dzy nimi d\u0142ugie milczenie, obaj s\u0105czyli resztki martini z kieliszk\u00f3w, obaj trwali w zamy\u015bleniu..Nie zwr\u00f3cili pocz\u0105tkowo uwagi na szcz\u0119k zamka i zaraz potem posta\u0107, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 cicho w progu salonu..<br \/>\n-Magdo, tw\u00f3j przyjaciel..- zacz\u0105\u0142 Hakan, urwa\u0142 jednak zaraz,\u00a0 widz\u0105c, \u017ce zachowanie kobiety odbiega znacznie od tego, jakie zwyk\u0142 obserwowac wielokrotnie, w momencie, gdy w progu pojawia\u0142 si\u0119 jeden z jej przyjaci\u00f3\u0142&#8230;<br \/>\nTen tu, przed nim, to nie by\u0142 po prostu przyjaciel, to nie by\u0142 najwidoczniej jedynie kochanek.. Hakan na pocz\u0105tku ju\u017c rozmowy z Lucasem wyczu\u0142 jego podekscytowanie, nerwowo\u015b\u0107.. Zastanawia\u0142 si\u0119 jaki jest rzeczywisty cel jego wizyty.. A teraz.. teraz ona przyjmowa\u0142a go w tak dziwny spos\u00f3b.. Mgdalena.. Wierzy\u0142 jej, mia\u0142 do niej zaufanie.. Wsta\u0142 wiec i zaproponowa\u0142 pozostawienie ich sam na sam..<br \/>\n-O, nie, kochanie, to my wyjdziemy.. P\u00f3jdziemy na spacer.. Poka\u017c\u0119 ci Ankar\u0119 noc\u0105.. &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Lucasa i usmiechn\u0119\u0142a si\u0119 tajemniczo.. Nie zna\u0142 tego jej u\u015bmiechu..\u00a0 Hakan czu\u0142 jak wzrasta w nim zazdro\u015b\u0107, a jednak poskromi\u0142 nerwy i skin\u0105\u0142 potakuj\u0105co g\u0142ow\u0105.. Stoicki spok\u00f3j.. Lucas by\u0142 pe\u0142en podziwu&#8230; w nim wrza\u0142a latynoska krew.. W sytuaci profesjonalnej zachowa\u0107 zimn\u0105 krew i opanowanie? &#8211; zawsze.. Nigdy jednak gdy w gr\u0119 wchodzi\u0142a kobieta..<br \/>\nWyszli po chwili..<\/p>\n<p>Ankara ton\u0119\u0142a w p\u00f3\u0142mroku&#8230;<\/p>\n<p>Szli s\u0142abo o\u015bwietlon\u0105 alej\u0105 w oddalonej od centrum dzielnicy miasta&#8230; Przystanek.. Dziesi\u0119\u0107 minut.. Dopiero za dziesi\u0119\u0107 minut podjecha\u0107 mia\u0142 ostatni wieczorny autobus, dochodzi\u0142a dziesi\u0105ta. Mgdalena dostrzeg\u0142a w g\u0142ebi ulicy nadje\u017cd\u017caj\u0105c\u0105 w ich kierunku taks\u00f3wke.. Machn\u0119li, zatrzyma\u0142a si\u0119, wsiedli..<br \/>\nSzli jednym z szerokich deptak\u00f3w w centrum miasta.. Lucas nie potrafi\u0142 oceni\u0107, czy podoba mu si\u0119 to miejsce czy nie.. Zamkn\u0105\u0142 ca\u0142kowicie sw\u0105 ostrozno\u015b\u0107 zewn\u0119trzn\u0105, wszystkimi zmys\u0142ami zwracaj\u0105c si\u0119 ku niej, ku Magdalenie.. Ale ona.. nic nie m\u00f3wi\u0142a, przez d\u0142ugi czas.. I on milcza\u0142.. To by\u0142o jej prawo.. &#8211; pierwsza zacz\u0105\u0107 rozmow\u0119.. Nie by\u0142o mimo wszystko miedzy nimi wra\u017cenia pustki, ciszy, niedopowiedze\u0144, zdziwienia.. Oboje wiedzieli ku czemu zmierza\u0142o to spotkanie, oboje pragn\u0119li odnale\u017a\u0107 dawno nie s\u0142uyszane, dawno oczekiwane slowa drugiego&#8230;Oboje poszukiwali wewnatrz siebie i sk\u0142adali po\u0142aman\u0105 i pokruszon\u0105 w proch, zbutwia\u0142\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107.. Tak\u0105 chor\u0105 ale jeszcze pragn\u0105c\u0105 istnie\u0107, odnale\u017ali j\u0105 wreszcie w sobie.. Odnalaz\u0142 j\u0105 Lucas w spojrzeniu Magdy gdy spojrza\u0142a na niego, prosto w oczy.. nieruchomo, jakby w hipnozie&#8230;.<br \/>\n-I odnalaz\u0142e\u015b mnie&#8230;<br \/>\n-I odnalaz\u0142em ci\u0119&#8230;<br \/>\n-D\u0142ugo, d\u0142ugo czeka\u0142am.. jak zakl\u0119ta ksi\u0119\u017cniczka, chyba sto lat min\u0119\u0142o.. a ja wci\u0105\u017c nie czu\u0142am twojego poca\u0142unku.. I w ko\u0144cu zdecydowa\u0142am, \u017ce nie chc\u0119 ca\u0142e zycie przespac.. nie chc\u0119 wiecznie by\u0107 ropuch\u0105.. Chc\u0119 \u017cy\u0107..<br \/>\n-Magdo.. Ja.. rozumiem.. Nie t\u0142umacz si\u0119.. kochanie..<br \/>\n-Nigdy nie nazywa\u0142e\u015b mnie &#8222;my darling&#8221;, nie lubi\u0142e\u015b tego&#8230;<br \/>\n-Tak? &#8211; Lucas u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 delikatnie, kpi\u0105ce ogniki zapali\u0142y si\u0119 w jeo \u017arenicach.. .. nie m\u00f3g\u0142 mimo wszystko opanowa\u0107 uczucia rozbawienia na d\u017awi\u0119k jej pe\u0142nego rozmarzenia g\u0142osu, s\u0142uchaj\u0105c jej s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re prawie zawsze sk\u0142ada\u0142y si\u0119 w \u017cartobliwe bajki, s\u0142owa dziecka, s\u0142owa dobrej wr\u00f3\u017cki..<br \/>\n-poca\u0142uj mnie&#8230; &#8211; us\u0142ysza\u0142 jej&#8230; atmosfera zupe\u0142nie nie przypomina\u0142a romantycznej scenerii z bajki.. Mimo p\u00f3\u017anej pory , \u015bmiga\u0142y obok nich samochody z niedopuszczaln\u0105 pr\u0119dkocia na liczniku.. przeje\u017cd\u017ca\u0142y z wyd\u0142u\u017conym \u015bwistem motory.. odzywa\u0142a si\u0119 muzyka z bar\u00f3w kt\u00f3re mijali, nocnych club\u00f3w.. dyskotek&#8230;<br \/>\n&#8211; poca\u0142uj mni \u0141ukaszu.. &#8211; zbli\u017cyli usta.. jej by\u0142y wilgotne, jego suche.. prze\u0142kn\u0105\u0142 nerwowo slin\u0119.. czu\u0142 \u017ce coraz bardziej jej pragnie.. Obsesyjnie wirowa\u0142 mu za ka\u017cdym przymnknieciem poiwek jej obraz.. obraz nagiej kobiety.. tak jak j\u0105 ostatni raz zapamieta\u0142.. jak pochyla\u0142a si\u0119 nad nim.. naga.. nad nim, na nim.. w \u0142agodnym ruchu przyp\u0142yw\u00f3w i odp\u0142yw\u00f3w.. \u0142agodnym ruchu zbli\u017cania i oddalania, uniesienia i opadania.. od i ku jego cia\u0142u.. Czu\u0142 dotyk jej sk\u00f3ry, jej ud, jej r\u0105k.. czu\u0142 jej poca\u0142unek.. ten jedynie by\u0142 realny w tej chwili..<br \/>\n-chod\u017a, poka\u017c\u0119 ci m\u00f3j instytut.. tu pisze m\u00f3j doktorat&#8230;. spotykam si\u0119 z lud\u017ami .. eh, ca\u0142e to \u015brodowisko naukowc\u00f3w, do kt\u00f3rego zreszt\u0105 nie nale\u017c\u0119 w pe\u0142ni i nigdy nale\u017ca\u0142a nie b\u0119d\u0119.. pracuj\u0119 tu\u017c obok&#8230; Elle.. wydawnictwo.. ale &#8230; wiesz zawsze marzy\u0142am o wirtualnym \u015bwiecie&#8230; istniej\u0105 i wydawnictwa.. Dlatego ciesz\u0119 si\u0119 \u017ce jedziemy do New Yorku. Tam wreszcie b\u0119d\u0119 mog\u0142a tworzy\u0107 online.. wydawa\u0107, kreowac, promowac..<br \/>\n-Magdo..<br \/>\n-I jeszcze&#8230;<br \/>\n-Magdo&#8230; prosz\u0119&#8230;<br \/>\n-Tak?<br \/>\n-Mam wra\u017cenie, \u017ce uciekasz mi, przesta\u0144, prosze.. nic nie m\u00f3w, m\u00f3w.. m\u00f3w o tobie.. m\u00f3w o ..o nas&#8230;.<br \/>\n-Co chcesz \u017cebym powiedzia\u0142a Lucas? Kocham ci\u0119.. Kocham ci\u0119 wci\u0105\u017c, a teraz gdy zn\u00f3w ci\u0119 zobaczy\u0142am, wiem \u017ce kocham ci\u0119 wci\u0105\u017c tak samo.. ale, twoja epoka ju\u017c odesz\u0142a, jest zamkni\u0119ta.. obudzi\u0142am si\u0119 sama.. bez twojego poca\u0142unku, ja.. ksi\u0119\u017cniczka \u017caba, ksi\u0119\u017cniczka niechciana..<br \/>\n-Magdaleno.. &#8211; Nie mia\u0142a si\u0142y podnie\u015b\u0107 ju\u017c oczu ku jego twarzy, wiedzia\u0142a jak smutne by\u0142y jego oczy.. ba\u0142a si\u0119 ujrze\u0107 w jego oczach t\u0119 zbyt przekonuj\u0105c\u0105 jeszcze nadziej\u0119, ba\u0142a si\u0119, ze zmusi j\u0105 ten wzrok do zmiany zdania .. i porzucenia tego, co z tak\u0105 wytrwa\u0142o\u015bci\u0105 i takim uporem ju\u017c zbudowa\u0142a.. ten harmonijny przynajmniej z pozoru swiat szcz\u0119\u015bcia z Hakanem, \u015bwiat spokoju i pracy.. Pisa\u0142a ostatnio mniej w\u0142asnych tekst\u00f3w, po\u015bwi\u0119ca\u0142a czas tekstom \u017ar\u00f3d\u0142owym niezb\u0119dnym dla powstania jej pracy doktorskiej.. Odnalaz\u0142a r\u0119kopismienne t\u0142umaczenie &#8222;Andromachy&#8221; Racine&#8217;a przez Korneli\u0119 Malczewsk\u0105. Stara\u0142a si\u0119 o publikacj\u0119 pami\u0119tnik\u00f3w t\u0142umaczki.. Stara\u0142a si\u0119 o publikacje w\u0142asnych ksi\u0105zek.. Wci\u0105\u017c pisa\u0142a swoje dzienniki, wci\u0105\u017c czyta\u0142a cudze.. kobiece..<br \/>\nA w Andromasze widzia\u0142a i perwersj\u0119 i wierno\u015b\u0107 i nieludzko\u015b\u0107 i \u015bwi\u0119to\u015bc.. Chcia\u0142a wykreowa\u0107, z mozo\u0142em.. Andromach\u0119 o wielu literacko-translatorskich obliczach, Andromach\u0119 francusk\u0105 polsk\u0105 angielsk\u0105.. greck\u0105.. .. cho\u0107 najmniej ju\u017c w sobie ta posta\u0107 mia\u0142a z Greczynki.<br \/>\nBo ta praca kaza\u0142a wpatrywa\u0107 si\u0119 w Andromach\u0119, a Andromacha by\u0142a wierna..<br \/>\nBo pisanie jej w\u0142asne, opowie\u015bci jej w\u0142asne by\u0142y przecie\u017c poszukiwaniem slepym jakich\u015b zagubionych my\u015bli i cieni przesz\u0142o\u015bci.. buszowaniem w \u015bwiecie niespe\u0142nionych marze\u0144.. A tego nie chcia\u0142a.. \u017by\u0107 tu i teraz &#8211; tego chcia\u0142a si\u0119 nauczy\u0107..<br \/>\n-Magdaleno.. &#8211; zn\u00f3w us\u0142ysza\u0142a.. &#8211; zn\u00f3w oddalasz si\u0119 ode mnie.. I tak jeste\u015b daleko.. i jeszcze my\u015blami oddp\u0142ywasz.. jeste\u015b dalej ni\u017c by\u0142a\u015b gdy ci\u0119 nie by\u0142o..<br \/>\n-gdy ciebie nie by\u0142o, m\u00f3j Romeo.. &#8211; usmiech.. smutny. &#8211; Chod\u017a, Lucas, do\u015b\u0107 mam ulicy, gwaru, miasta..<br \/>\nWeszli do jednego z ma\u0142ych hotelik\u00f3w tr\u00f3jgwiazdkowych.. Cisza.. wybi\u0142a jedenasta..<br \/>\nPokoik by\u0142 male\u0144ki.. \u0142\u00f3zko zdawa\u0142o si\u0119 by\u0107 ogromne..<br \/>\nM\u0142oda kobieta sta\u0142a nieruchomo przy oknie, ty\u0142em zwr\u00f3cona do pomieszczenia, m\u0142oda kobieta, blondynka, szczup\u0142a, nie chuda.., niska, drobna, w niebieskim cieniutkim sweterku z we\u0142ny, w sukience d\u0142ugiej, kt\u00f3rej jedno w\u0105skie rami\u0105czko uparcie lekko opada\u0142o.. ods\u0142aniaj\u0105c drugie cie\u0144sze jeszcze koronkowe rami\u0105czko stanika.. r\u00f3wnie\u017c b\u0142ekitne.., blondynka, kt\u00f3rej rozja\u015bnione naturalnie przez s\u0142o\u0144ce pasemka w\u0142os\u00f3w opada\u0142y na twarz, podnios\u0142a d\u0142onie, chcia\u0142a poprawic spiete wysoko w\u0142osy.. poczu\u0142a na swoich d\u0142oniach dotyk jego d\u0142oni.. nie pozwoli\u0142 spi\u0105\u0107.. wyj\u0105\u0142 spinki wyj\u0105\u0142 szpilki, rozsypa\u0142y si\u0119 p\u00f3\u0142-d\u0142ugie w\u0142osy na ramiona.. Poczu\u0142a poca\u0142unek na szyi.. nie by\u0142y ju\u017c suche jego usta, by\u0142y wilgotne, gorace..<br \/>\nA potem ju\u017c tylko spojrzenie na niego.. i poca\u0142unek, i dotyk jego sk\u00f3ry, jego r\u0105k, ust, jego cia\u0142o ciemne spalone, jego ow\u0142osienie na piersiach, nieznaczna szorstko\u015b\u0107 zarostu, miesnie kt\u00f3re drga\u0142y nerwowo.. sprawgnione powstrzymywane si\u0142\u0105 do tej chwili po\u017c\u0105danie.. p\u00f3\u017aniej napi\u0119cie i ulga gdy wszed\u0142 do wewn\u0105trz, gdy wszed\u0142 w ni\u0105, g\u0142\u0119boko, wielokrotnie, delikatnie, silnie, delikatnie&#8230;. gdy d\u0142ugo d\u0142ugo czeka\u0142 na ni\u0105, na jej spe\u0142nienie, gdy sam w ko\u0144cu zm\u0119czony zrezygnowa\u0142 z pe\u0142nego zaspokojenia.. Orgazm? Nie. Nie mog\u0142a doj\u015b\u0107 do ko\u0144ca.. nie mog\u0142a nie chcia\u0142a nie potarfi\u0142a.. pod\u015bwiadomie ba\u0142a si\u0119 spe\u0142nienia, pe\u0142nego zaspokojenia i rozkoszy i szcz\u0119\u015bcia z nim&#8230;A przecie\u017c tak d\u0142ugo na to czeka\u0142a.. Teraz ona na ni\u0105 czeka\u0142.. Ale czeka\u0107 musi d\u0142u\u017cej..do ko\u0144ca<br \/>\nAle mo\u017ce nie ma pocz\u0105tku ani ko\u0144ca, a pocz\u0105tek jest mo\u017ce ko\u0144cem zarazem&#8230;.a koniec pocz\u0105tkiem&#8230; nasza historia te\u017c nie ma ko\u0144ca, a pocz\u0105tek jaki by\u0142 .. zapomnia\u0142am&#8230;<br \/>\n-A pami\u0119tasz nasze pierwsze spotkanie? -zapyta\u0142a cicho.<br \/>\n-Hmm&#8230;noc w hotelu.. noc, w\u0119dr\u00f3wka po mie\u015bcie..<br \/>\n-k\u0105piel..<br \/>\n-A potem kochalismy si\u0119&#8230; d\u0142ugo..<br \/>\n-I nie mia\u0142am orgazmu<br \/>\n-I nie mia\u0142a\u015b orgazmu..<br \/>\n-Bo nie czeka\u0142e\u015b do\u015b\u0107 d\u0142ugo..<br \/>\n-Czy nie czeka\u0142em przed chwil\u0105 do\u015b\u0107 d\u0142ugo, Magdaleno?<br \/>\n&#8211; A czy ja nie czeka\u0142am ju\u017c do\u015b\u0107 d\u0142ugo na ciebie, \u0141ukaszu? Tak. Ju\u017c do\u015b\u0107 d\u0142ugo, ju\u017c do\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dogasa\u0142o spokojnie lato. Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 wrzesie\u0144. Magdalena wr\u00f3ci\u0142a przed kilkoma dniami z Polski, kr\u00f3tka samotna wizyta u rodzic\u00f3w.. Od kilku miesi\u0119cy mieszka\u0142a w Nowym Jorku..<\/p>\n<p>Dogasa\u0142 spokojnie sierpie\u0144. Lato jeszcze w ca\u0142ej pe\u0142ni. Lizbona os\u0142oneczniona, owiana podmuchem oceanu \u017cegna\u0142a Lucasa. Za kilka godzin jego samolot mia\u0142 l\u0105dowa\u0107 &#8230;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I jestem w Ankarze&#8230;, w Krakowie, rozmawiaj\u0105c z czaruj\u0105cym, mi\u0142ym\u00a0 cz\u0142owiekiem&#8230;i przystojnym ;\u00a0 Jak wiele musia\u0142a mu zawdzi\u0119cza\u0107&#8230;&#8230;..Gdy odszed\u0142 Pierre, [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4873","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1598288934:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:0:\"\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:0:{}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1775454065\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"I jestem w Ankarze&#8230;, w Krakowie, rozmawiaj\u0105c z czaruj\u0105cym, mi\u0142ym\u00a0 cz\u0142owiekiem&#8230;i przystojnym ;\u00a0 Jak wiele musia\u0142a mu zawdzi\u0119cza\u0107&#8230;&#8230;..Gdy odszed\u0142 Pierre, [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4873"}],"collection":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4873"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4873\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4876,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4873\/revisions\/4876"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4873"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}