{"id":4812,"date":"2020-08-24T18:18:26","date_gmt":"2020-08-24T16:18:26","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4812"},"modified":"2020-08-24T18:18:26","modified_gmt":"2020-08-24T16:18:26","slug":"nina-fragment-powiesci","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/nina-fragment-powiesci\/","title":{"rendered":"Nina -fragment powie\u015bci"},"content":{"rendered":"<h2 class=\"western\">Ninoczka<\/h2>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> <i><b>Me, Myself and I <\/b><\/i><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> <i><b>or <\/b><\/i><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub><i><b>what would happen if&#8230;<\/b><\/i><\/sub><\/p>\n<h1 class=\"western\" align=\"center\"><span style=\"font-size: x-large;\">1<\/span><\/h1>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Zima spad\u0142a nagle wraz z pierwszym \u015bniegiem. Zrobi\u0142o si\u0119 przera\u017aliwie zimno. Na obrze\u017cach miasta \u015bnieg pokry\u0142 szare jesiennobure zabudowania i skostnia\u0142\u0105 ziemi\u0119. Warszawa jednak, wci\u0105\u017c t\u0119tniace \u017cyciem miasto pozosta\u0142o tak szare, jak dawniej. \u015anieg wtopi\u0142 si\u0119 w szaro\u015b\u0107 komunistycznych gmach\u00f3w. Szybko i skutecznie rozdeptywali go zabiegani przechodnie, ju\u017c tylko miazga po\u015bniegowa zalega\u0142a ulice &#8211; jak g\u0142osi\u0142y prognozy radiowe dla kierowc\u00f3w. Ta zimowa nie-zimowa aura zach\u0119ca\u0142a warszawiak\u00f3w do spotka\u0144 w ciep\u0142ych, pachn\u0105cych parzon\u0105 kaw\u0105, lokalach. \u015awiat\u0142o za oknami, mgie\u0142ka dymu i ludzie rozkoszuj\u0105cy si\u0119 ciep\u0142ym napojem kusi\u0142y przechodni\u00f3w spogl\u0105daj\u0105cych przez szyb\u0119 do wn\u0119trza popularnej w\u015br\u00f3d tubylc\u00f3w kawiarni Nowy \u015awiat.<\/sub><\/p>\n<p align=\"justify\"><sub><span style=\"font-size: medium;\">To by\u0142 rok 1996. Niedziela. Zimowe popo\u0142udnie. W tamtej przestronnej, ale zat\u0142oczonej sali kawiarni Nowy \u015awiat zaj\u0119\u0142y\u015bmy jak zwykle ma\u0142y stolik na wprost fortepianu i ogromnego rz\u0119du luster. Ka\u017cda z nas w po\u015bpiechu akademickich zaj\u0119\u0107 marzy\u0142a zawsze o tej chwili spotkania i podzielenia si\u0119 potokiem s\u0142\u00f3w, uczu\u0107 i zdarze\u0144 dnia codziennego, rozterkami, nud\u0105 albo podnieceniem. Rozmawia\u0142y\u015bmy przyciszonym g\u0142osem, przerywaj\u0105c jedna drugiej, dopowiadaj\u0105c, ko\u0144cz\u0105c nawzajem zawieszane celowo frazy, ubarwiaj\u0105c szczeg\u00f3\u0142ami nasze opowie\u015bci i komentuj\u0105c je spontanicznie. Ten strumie\u0144 s\u0142\u00f3w przerywa\u0142y jedynie cz\u0119ste wybuchy \u015bmiechu. Uwielbia\u0142am to. Zw\u0142aszcza Nicole potrafi\u0142a nas roz\u015bmieszy\u0107 najskuteczniej. Zawsze zazdro\u015bci\u0142am jej swobody w zachowaniu, ja, ciel\u0119 o nie\u015bmia\u0142ym usposobieniu. Ja, Nina, kt\u00f3ra dopiero w gronie znajomych stawa\u0142am si\u0119 gadatliwa i \u015bmia\u0142a. Spogl\u0105da\u0142am na siebie w lustrze naprzeciwko i mia\u0142am ochot\u0119 odwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 od siebie ze z\u0142o\u015bci\u0105. Ciele! Nie to co Natalia, najwy\u017csza z nas, najszczuplejsza. Natalia, o pieknych, g\u0119stych, kasztanowych w\u0142osach i wyra\u017anie zarysowanych \u0142ukach brwi zawsze wydawa\u0142a mi si\u0119 najbardziej z nas trzech zr\u00f3wnowa\u017cona i powa\u017cna. Jej uroda przyci\u0105ga\u0142a wzrok m\u0119\u017cczyzn przy s\u0105siednich stolikach, co ona doskonale \u015bwiadoma swego kobiecego czaru pobla\u017cliwie potrafi\u0142a ignorowa\u0107. Jedynie Natalia zdawa\u0142a si\u0119 posiada\u0107 swoje 22 lata, cho\u0107 by\u0142y\u015bmy wszystkie r\u00f3wie\u015bniczkami. Oszcz\u0119dne, wywa\u017cone gesty i mimika jej twarzy wyrazi\u015bcie kontrastowa\u0142y z zachowaniem siedz\u0105cej ty\u0142em do okna Nicole, kt\u00f3ra, \u017cywa jak iskra, nie potrafi\u0142a wypowiedzie\u0107 nakr\u00f3tszego zdania bez przesadnej gestykulacji. Nicole posiada\u0142a pi\u0119kne l\u015bni\u0105ce brunatne loki, kt\u00f3re w przeciwie\u0144stwie do g\u0142adko sczesanej fryzurki Natalii, niesfornie rozsypa\u0142y si\u0119 na karku i plecach. Zawsze by\u0142a z nich dumna, g\u0142ow\u0119 nosi\u0142a wysoko. Wydawa\u0142o mi si\u0119 czasami, \u017ce odrobin\u0119 przesadza. Staje si\u0119 snobk\u0105. I to jej dziwaczne, pretensjonalne imi\u0119, kt\u00f3rym obdarzy\u0142a j\u0105 matka zakochana we Francji i jej kulturze. My i tak nazywa\u0142y\u015bmy j\u0105 po prostu Nicol\u0105. To by\u0142 nasz pierwszy pow\u00f3d do k\u0142\u00f3tni. Kiedy to by\u0142o? Jeszcze w szkole \u015bredniej, na pierwszej naszej lekcji. W klasie pierwszej d, do kt\u00f3rej trafi\u0142y\u015bmy wszystkie: ja, Natalia i ona, Nicola. Wtedy zrozumia\u0142am, \u017ce Nicola by\u0142a niebezpieczna. Wola\u0142am mie\u0107 w niej przyjaciela ni\u017c wroga. Wi\u0119c zadzie\u017cgn\u0119\u0142y\u015bmy nici przyja\u017ani. Natalii do\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 gdzie\u015b tam po drodze. Po kilku miesi\u0105cach. I powsta\u0142 tr\u00f3jk\u0105t. Nasza tr\u00f3jca panien N. Grzecznych dziewczynek ze \u015bwiadectwami z czerwonym paskiem, papu\u017cek nieroz\u0142\u0105czek. Pami\u0119tam, \u017ce dopiero przyja\u017a\u0144 z Natali\u0105 i Nicol\u0105 sprawi\u0142a, \u017ce kt\u00f3rykolwiek z ch\u0142opc\u00f3w raczy\u0142 si\u0119 mn\u0105 zainteresowa\u0107. Jak powiedzia\u0142am ju\u017c wcze\u015bniej \u2013 ciel\u0119. By\u0142am nudna. By\u0142am nie\u015bmia\u0142a. A pragn\u0119\u0142am by\u0107 taka jak Nicola. I takie jak ona mie\u0107 oczy &#8211; \u017cywe i ciemne, kt\u00f3re odzwierciedla\u0142y w pe\u0142ni jej choleryczny niemal, silny, iskrz\u0105cy temperament. Tak ruchliwa w swych gestach, Nicola posiada\u0142a wyra\u017anie kobiec\u0105, o zaokr\u0105glonych kszta\u0142tach, sylwetk\u0119. Jej szerokie biodra, w\u0105ska talia, kszta\u0142tne \u0142ydki i uda mia\u0142y wielu wielbicieli, ale ona, spogl\u0105daj\u0105c zazdro\u015bnie na szczup\u0142\u0105 Natali\u0119, wp\u0119dza\u0142a si\u0119 w kompleksy, umartwia\u0142a najwymy\u015blniejszymi dietami i katowa\u0142a forsown\u0105 gimnastyk\u0105. Zreszt\u0105, niewytrwa\u0142a w tych pr\u00f3bach, szybko porzucaj\u0105ca rozpocz\u0119t\u0105 cud-kuracj\u0119 odchudzaj\u0105c\u0105, nie traci\u0142a nigdy ani grama ze swej wagi i zachowywa\u0142a niezmiennie swe pon\u0119tne kobiece kszta\u0142ty &#8211; I Bogu dzi\u0119ki &#8211; m\u00f3wili znajomi m\u0119\u017cczy\u017ani. Marzy\u0142am, aby o mnie szeptano po k\u0105tach, aby ze mn\u0105 umawiano si\u0119 co tydzie\u0144. Ale kto um\u00f3wi\u0142by si\u0119 z Nin\u0105, nisk\u0105 blondynk\u0105, kt\u00f3ra zdradza\u0142a natur\u0119 nadmiernie wra\u017cliw\u0105 i sk\u0142onn\u0105 do melancholii i opacznie pojmowanego romantyzmu, kt\u00f3ry odstrasza\u0142 wszystkich m\u0119\u017cczyzn? Czemu po raz kolejny usiad\u0142am pod oknem na wprost tego piekielnie du\u017cego lustra, kt\u00f3re prze\u015bladowa\u0142o mnie moim w\u0142asnym odbiciem? Widzia\u0142am siebie, t\u0119 obc\u0105 dwudziestodwulatke, te jasne, niekre\u015blone szarozielonob\u0142ekitne oczy, kt\u00f3re co chwila ucieka\u0142y spojrzeniem ku ruchliwej za oknem ulicy \u015awietokrzyskiej. Widzia\u0142am siebie, jak m\u00f3wi\u0119 co\u015b w podnieceniu. S\u0142ysza\u0142am siebie i majac t\u0119 \u015bwiadomo\u015b\u0107 nieustannej niechcianej kontroli samej siebie, urywa\u0142am opowie\u015b\u0107 raz po raz. Tak niby przez roztargnienie zawiesza\u0142am g\u0142os, zawiesza\u0142am g\u0142os w p\u00f3\u0142 frazy, cho\u0107 wiedzia\u0142am, \u017ce zawsze i nieodmiennie doprowadza\u0142o to dziewczyny do pasji. Prawdopodobnie w pewnym stopniu sama nie zdawa\u0142am sobie sprawy, jak trudne by\u0142o s\u0142uchanie moich opowie\u015bci z \u017cycia przerywanych w najciekawszych momentach. One po pewnym czasie i tak nauczy\u0142y si\u0119 ju\u017c cierpliwie czeka\u0107 na kontynuacj\u0119 opowie\u015bci, naby\u0142y umiej\u0119tno\u015bci cierpliwego przywo\u0142ywania w\u0142a\u015bciwego tematu rozmowy. Walka z moim rozkojarzeniem i z tendencj\u0105 do rozbudowanych i zawi\u0142ych aluzji, oraz nieoczekiwanych skojarze\u0144 my\u015blowych, po prostu nie mia\u0142a sensu. Na szcz\u0119\u015bcie lubi\u0142y mnie s\u0142ucha\u0107. To prawda. Mia\u0142am zawsze co\u015b ciekawego do opowiedzenia. By\u0142am tylko ma\u0142\u0105 blondynk\u0105, z w\u0142osami bardzo kr\u00f3tko i prosto \u015bci\u0119tymi na zmodernizowanego pazia. Typow\u0105 s\u0142owia\u0144sk\u0105 urod\u0105 wyra\u017cnie r\u00f3\u017cni\u0142am si\u0119 od Natalii i Nicole, i nie wzbudza\u0142am wielkiego zainteresowania w\u015br\u00f3d spogladaj\u0105cych na mnie przelotnie m\u0119\u017cczyzn, a moje \u0142agodne rysy i zaokr\u0105glony kszta\u0142t twarzy sprawia\u0142y, \u017ce wydawa\u0142am si\u0119 by\u0107 m\u0142odsz\u0105 ni\u017c by\u0142am w istocie. Ale \u2013 pochlebia\u0142am sobie \u2013 zawsze mia\u0142am co\u015b ciekawego do powiedzenia.<\/span><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>By\u0142am studentk\u0105 Polonistyki. To zobowi\u0105zywa\u0142o. Ale znalaz\u0142am si\u0119 tam przypadkowo, podobnie jak Natalia. Obie czu\u0142y\u015bmy si\u0119 w\u015br\u00f3d intelektualist\u00f3w, literat\u00f3w i rozegzaltowanych osobowo\u015bci nieco obco. Zupe\u0142nie niez\u0142e z literatury i j\u0119zyka w liceum, bez problemu zda\u0142y\u015bmy egzaminy na studia, nie zastanawiajac si\u0119 d\u0142ugo nad ich wyborem. Natalia zaaklimatyzowa\u0142a si\u0119 na wydziale, ja jednak z ka\u017cdym dniem bole\u015bniej odczuwa\u0142am swoj\u0105 pomy\u0142k\u0119 i coraz intensywniej my\u015bla\u0142am o przeniesieniu si\u0119 na wydzia\u0142 Romanistyki. Moja znajomo\u015b\u0107 francuskiego nie by\u0142a jednak wystarczaj\u0105ca. Najlepiej moje rozterki zna\u0142a Natalia. Widywa\u0142y\u015bmy si\u0119 codziennie, podczas gdy Nicola, uwi\u0119ziona na swoim wydziale architektury, w nat\u0142oku zaj\u0119\u0107, urywa\u0142a si\u0119 na kawiarniane spotkania jedynie co kilka dni. Tego wi\u0119c zimowego dnia, gdy spojrza\u0142am w oczy Natalii zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 do stolika, mia\u0142am ochot\u0119 jednocze\u015bnie rzuci\u0107 si\u0119 ku niej i j\u0105 u\u015bciska\u0107, i rozp\u0142aka\u0107 si\u0119 na my\u015bl o tym, \u017ce ju\u017c mnie przejrza\u0142a i wie, wie, \u017ce sta\u0142o si\u0119 co\u015b wa\u017cnego. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>&#8211; S\u0142uchajcie, moje drogie, postanowi\u0142am wyjecha\u0107. &#8211; moje o\u015bwiadczenie wywo\u0142a\u0142o natychmiastowe komentarze. To, co wprowadza w zdenerwowanie ka\u017cdego m\u0119\u017cczyzn\u0119, to kobietom plotkuj\u0105cym przy stoliku zdawa\u0142o si\u0119 naturalne. Komentowanie i wpadanie w s\u0142owo to jedynie wyraz zainteresowania. &#8211; Postanowi\u0142am wyjecha\u0107 na rok do Francji. Wzi\u0105\u0107 urlop dzieka\u0144ski to \u017caden problem. C\u00f3\u017c, rok akademicki w pe\u0142ni &#8211; koniec lutego &#8211; podejm\u0119 wi\u0119c nauk\u0119 od drugiego semestru po powrocie. &#8211; Twarze przyjaci\u00f3\u0142ek wyra\u017ca\u0142y zdumienie i podziw, a oczy Natalii r\u00f3wnie\u017c \u017cal. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Jak to! Mam m\u0119czy\u0107 si\u0119 przez rok na wydziale bez niejakiej podpory duchowej ni towarzystwa? \u2013 wybuchn\u0119\u0142a. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>My\u015bla\u0142am wtedy, \u017ce przesadza, \u017ce \u017cartuje. Ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce m\u00f3j wyjazd rzeczywi\u015bcie pozbawi\u0142 j\u0105 ochoty do nauki. Warunkowo przesz\u0142a na czwarty rok, nadrabiaj\u0105c braki dopiero po moim powrocie z Francji i wraz ze mn\u0105 chodz\u0105c powt\u00f3rnie na zaj\u0119cia z wcze\u015bniejszego roku. A jednak zaskoczy\u0142a mnie jej reakcja. Oczekiwa\u0142am uznania, zazdro\u015bci. Sama nie wiem w\u0142a\u015bciwie&#8230; Czego oczekiwa\u0142am? Czego si\u0119 spodziewa\u0142am. Ja mia\u0142am wyjecha\u0107, one pozosta\u0107. Nasza przyja\u017a\u0144 kilkuletnia stawa\u0142a pod znakiem zapytania. Jeszcze wtedy, gdy wszystko ju\u017c by\u0142o za\u0142atwione, gdy kupiony by\u0142 bilet, zastanawia\u0142am si\u0119, czy to w\u0142a\u015bciwa decyzja. Mo\u017ce by\u0142am tch\u00f3rzem. Ucieka\u0142am od studi\u00f3w, kt\u00f3re w po\u0142owie trzeciego roku nudzi\u0142y mnie juz \u015bmiertelnie. Ucieka\u0142am przed tym nieciekawym a nazbyt \u201eprzytulnym\u201d i potulnym, podobno zakochanym we mnie po uszy, m\u0119\u017cczyzn\u0105 z warszawskiej prowincji. C\u00f3\u017c, kiedy daleki by\u0142 od mojego m\u0119skiego idea\u0142u&#8230; O tym wszystkim tak naprawd\u0119 nie mia\u0142am ochoty dyskutowa\u0107 nawet z najlepszymi przyjaci\u00f3\u0142kami. Pami\u0119tam, \u017ce pomy\u015blnie zagra\u0142am rozkojarzenie. Przez kilka sekund udawa\u0142am, \u017ce nie s\u0142ysz\u0119 ich natarczywych pyta\u0144 i ponagle\u0144. &#8211; No, opowiadaj! Gdzie? Po co? Co b\u0119dziesz tam robi\u0107? &#8211;<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Oczywi\u015bcie mia\u0142am odpowiedzie\u0107 za chwil\u0119. Ale \u2013 my\u015bla\u0142am &#8211; niech jeszcze po\u0142achocze je przez chwil\u0119 ciekawo\u015b\u0107. A mnie duma. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"center\"><sub><span style=\"font-size: x-large;\"><b>2<\/b><\/span><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Wyjecha\u0142am pi\u0119tnastego marca, kilka dni po wyprawionych hucznie dla licznych przyjaci\u00f3\u0142 urodzinach. Po\u017cegna\u0142am marcowy \u015bnieg, ubielaj\u0105cy jeszcze uparcie w po\u0142owie tego miesi\u0105ca krajobraz Polski. Z okna autokaru pokonuj\u0105cego d\u0142ug\u0105, m\u0119cz\u0105c\u0105 tras\u0119, wiod\u0105c\u0105 po\u0142udniem Europy spogl\u0105da\u0142am na pola S\u0142owacji, mury autostrad Austrii, mie\u015bciny i wzg\u00f3rza Italii. Po wyczerpuj\u0105cej, pozornie nie majacej ko\u0144ca podr\u00f3\u017cy, drugiego dnia nad ranem autokar znalaz\u0142 si\u0119 na terenach Francji po\u0142udniowej. Przywita\u0142o nas wspania\u0142e s\u0142o\u0144ce i lazur Morza \u015ar\u00f3dziemnomorskiego. Nicea, Marsylia \u015bwi\u0119towa\u0142y ju\u017c przyj\u015bcie wiosny. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Czu\u0142am si\u0119 obco w tym egzotycznym krajobrazie i klimacie tak r\u00f3\u017cnych od surowych pejza\u017cy p\u00f3l Polski, szaro\u015bci mur\u00f3w Warszawy i szaroburego nastroju przed\u0142u\u017caj\u0105cej si\u0119 zimy. &#8211; \u017bycie tu musi by\u0107 cudownie przyjemne w tak relaksuj\u0105cym klimacie &#8211; pomy\u015bla\u0142am. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Miesi\u0105ce mija\u0142y szybko. Aklimatyzacj\u0119 mia\u0142am ju\u017c za sob\u0105 i najbole\u015bniejsze, na skutek samotno\u015bci i poczucia wyobcowania dwa pierwsze miesi\u0105ce. Ciekawe, \u017ce dopiero tu, za granicami kraju, poczu\u0142am si\u0119 pewna swego uroku jako kobieta. Francuzi, zaciekawieni moimi s\u0142owia\u0144skimi rysami i ma\u0142\u0105 postaci\u0105, cz\u0119sto kierowali ku mnie spojrzenia. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Na trzy miesi\u0105ce przed opuszczeniem Francji mia\u0142o miejsce dziwne spotkanie. Jak si\u0119 oka\u017ce, zadecydowa\u0142o ono o moich losach w ciagu nast\u0119pnych dwu lat. Tymczasem by\u0142 lipiec. Dni mija\u0142y, jeden podobny do drugiego. Upalne \u015br\u00f3dziemnomorskie lato. Nimes zalane promieniami pal\u0105cego s\u0142o\u0144ca przez ca\u0142y sobotni dzie\u0144 pod wiecz\u00f3r wreszcie odetchn\u0119\u0142o ch\u0142odniejszym powietrzem. Z ulg\u0105 przywita\u0142am ten wieczorny ch\u0142\u00f3d. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>&#8211; Ach, jak cudownie! &#8211; Siedz\u0105cych obok mnie przy stole dw\u00f3ch ch\u0142opc\u00f3w spojrza\u0142o na swoj\u0105 opiekunk\u0119 i od razu podchwyci\u0142o niezrozumia\u0142e dla nich s\u0142owa. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Ach, jakcownie! Qu&#8217;est-ce que c&#8217;est jakcownie, Nina? &#8211; zapyta\u0142 starszy ch\u0142opczyk po francusku <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Comme c&#8217;est merveilleux! &#8211; przet\u0142umaczy\u0142am <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>&#8211; Jakcownie, jakcownie! &#8211; zacz\u0119\u0142y pokrzykiwa\u0107 maluchy jeden za drugim. Pr\u00f3buj\u0105c zapobiec chaosowi, jaki by\u0142 tu\u017c tu\u017c na skutek ma\u0142ej chwili mojej nieuwagi i zabawy przy posi\u0142ku, zarz\u0105dzi\u0142am koniec kolacji, sprzatanie i przemarsz do \u0142\u00f3\u017cek z kr\u00f3tkim postojem w \u0142azience. Dzieciaki po ca\u0142odziennym p\u0142awieniu si\u0119 w basenie nie mia\u0142y najmniejszej ochoty na op\u0142uczyny pod kranem. Zgodzi\u0142y si\u0119 po wielkich bojach na przeci\u0105gni\u0119cie szczoteczk\u0105 z mikroskopijn\u0105 odrobin\u0105 pasty po przednich z\u0119bach i wskoczy\u0142y do \u0142\u00f3\u017cek, a raczej przyczai\u0142y si\u0119 pod ko\u0142drami, by w chwil\u0119 po moim wyj\u015bciu wyskoczy\u0107 z nich i kontynuowa\u0107 ulubion\u0105 zabaw\u0119 w wy\u015bcigi i tor przeszk\u00f3d, pokonywany przez ma\u0142e zgrabne, samochodziki wy\u015bcigowe, kt\u00f3rych, dla ich ilo\u015bci, nie spos\u00f3b ju\u017c by\u0142o zliczy\u0107; ka\u017cdy cz\u0142onek rodziny natyka\u0142 si\u0119 na nie w ca\u0142ym domu, w najmniej oczekiwanych miejscach. Co wiecz\u00f3r mia\u0142y miejsce te, rytualne ju\u017c niemal, podchody i zabawa w chowanego, w kt\u00f3rej udzia\u0142 bra\u0142y dwa sprytne maluchy, pi\u0119cio- i trzylatek, z piskiem chowaj\u0105ce si\u0119 pod ko\u0142dr\u0119, us\u0142yszawszy kroki zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 opiekunki i ja, z trudem powstrzymuj\u0105c \u015bmiech na widok niewinnych twarzyczek, zaci\u015bni\u0119tych powiek i buzi w ciup ch\u0142opc\u00f3w z ko\u0142drami kurczowo nasuni\u0119tymi pod brod\u0119. Wszystko ko\u0144czy\u0142o si\u0119 s\u0105dem polubownym, pietnastominutowym seansem filmowym ulubionych przyg\u00f3d s\u0142onia Babara, bajk\u0105 i ca\u0142usami na dobranoc.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>\u00d3sma. Dzieciaki nareszcie usn\u0119\u0142y. Zdawszy sprawozdanie powracaj\u0105cym w\u0142a\u015bnie rodzicom o wypadkach ca\u0142ego dnia, naci\u0105gn\u0119\u0142am szybko sweter, wsun\u0119\u0142am klucze do plecaka, wskoczy\u0142am na rower i z rado\u015bci\u0105 ruszy\u0142am na spotkanie z oczekuj\u0105cymi mnie od godziny przyjaci\u00f3\u0142mi. Francuska rodzina, z kt\u00f3r\u0105 mieszka\u0142am posiada\u0142a du\u017cy, wygodny dom z ogrodem i basenem, niestety z dala od centrum miasta. Pocz\u0105tkowo mia\u0142am swobodnie korzysta\u0107 z samochodu, jednak w ostatniej chwili Francuzi zmienili zdanie i nie pozosta\u0142o mi nic innego, jak podr\u00f3\u017ce rowerem. Zawsze przybywa\u0142am wi\u0119c na spotkania z przyjaci\u00f3\u0142mi jako jedna z ostatnich. Tak i teraz, dopiero tu\u017c przed dziewi\u0105t\u0105 odnalaz\u0142am ha\u0142a\u015bliwe grono r\u00f3\u017cnej narodowo\u015bci dziewcz\u0105t i ch\u0142opc\u00f3w &#8211; &#8222;tubylc\u00f3w&#8221;, przygodnie zapoznanych i dobrych znajomych. Zazwyczaj przesy\u0142a\u0142am wszystkim zgromadzonym og\u00f3lne &#8222;hello&#8221;, ca\u0142owa\u0142am bli\u017csze kole\u017canki i francuskich przyjaci\u00f3\u0142 i siada\u0142am w\u015br\u00f3d nich, \u0142atwo wtapiaj\u0105c si\u0119 w swobodny nastr\u00f3j francuskoj\u0119zycznej rozmowy. I tego dnia zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce znam wszystkich, by\u0142 to przecie\u017c ju\u017c czwarty miesi\u0105c mojego pobytu w Nimes, \u017cadna z kole\u017canek nie przyprowadzi\u0142a &#8222;nowego tubylca&#8221; jak szepta\u0142y kobietki tylko mi\u0119dzy sob\u0105, ale&#8230; na samym ko\u0144cu dostrzeg\u0142am jednak nieznan\u0105 mi, brodat\u0105, sympatycznie u\u015bmiechni\u0119t\u0105 twarz m\u0119\u017cczyzny. Mia\u0142 na imi\u0119 Pierre i by\u0142 tubylcem, nimijczykiem z krwi, ko\u015bci i, co wa\u017cniejsze, akcentu. Nie mieli\u015bmy okazji porozmawia\u0107. Dyskusja toczy\u0142a si\u0119 na forum, wszyscy przekrzykiwali si\u0119 jedni przez drugich, \u015bpiewano, grano na gitarze, raz po raz wybuchali\u015bmy g\u0142o\u015bnym \u015bmiechem. Tej atmosferze sprzyja\u0142a cudownie rze\u015bka, letnia, radosna, spontaniczna atmosfera po\u0142udnia Francji, atmosfera kafejek w plenerze, otwartych na o\u015bcie\u017c okien kamienic, okalaj\u0105cych plac Maison Carr\u00e9 i wygl\u0105daj\u0105cych z nich p\u00f3\u0142podpartych, ciekawskich g\u0142\u00f3w mieszka\u0144c\u00f3w, atmosfera, kt\u00f3r\u0105 tworzy\u0142y: zbiorowisko m\u0142odych ludzi obu p\u0142ci i mieszanych narodowo\u015bci &#8211; tramp\u00f3w- podr\u00f3\u017cnik\u00f3w-autostopowicz\u00f3w koczuj\u0105cych weso\u0142o pod jedn\u0105 ze \u015bcian kwadratowej \u015bwi\u0105tyni i ws\u0142uchanych w rytm reggae swych b\u0119bn\u00f3w, amorficzna, ruchoma i dynamiczna grupa skat\u00f3w uparcie wyg\u0142adzaj\u0105cych kanty, progi i zr\u0119by kraw\u0119\u017cnik\u00f3w, schod\u00f3w i kamiennych \u0142awek na ca\u0142ej szeroko\u015bci i d\u0142ugo\u015bci zaludnionego placu, w ko\u0144cu kilku zagubionych ciemnosk\u00f3rych rapper\u00f3w podskakuj\u0105cych naturalnie w rytm d\u017awi\u0119k\u00f3w magnetofonu, niesionego na ramieniu najwy\u017cszego, barczystego nastolatka. Noc by\u0142a ciep\u0142a, jak to zwykle bywaj\u0105 noce klimatu \u015br\u00f3dziemnomorskiego, gwiazdy zahacza\u0142y o anteny na dachach kamienic, pl\u0105ta\u0142y si\u0119 w wisz\u0105cych w g\u00f3rze na tarasikach i balkonach dawno suchych zapomnianych szmatach, ciuszkach i bieli\u017anie, stacza\u0142y si\u0119 po pochy\u0142o\u015bci zabytkowego dachu Maison Carr\u00e9 i odbija\u0142y od szklanych powierzchni \u015bcian nowoczesnej biblioteki nazywanej Carr\u00e9 d&#8217;Art, bli\u017aniaczej siostry \u015bwi\u0105tyni. Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy ca\u0142e towarzystwo, wyczerpane \u015bpiewem, rozmow\u0105 i winem postanowi\u0142o rozej\u015b\u0107 si\u0119 do dom\u00f3w, jakkolwiek cz\u0119\u015b\u0107 m\u0142odzie\u017cy mieszkaj\u0105cej w centrum Nimes uda\u0142a si\u0119 na poblisk\u0105, nietypow\u0105, o klubowej, sympatycznej atmosferze, dyskotek\u0119. Ja mia\u0142am jednak przed sob\u0105 podr\u00f3\u017c w ciemno\u015bci do domu na peryferiach miasta, a nast\u0119pnego dnia w perspektywie pobudk\u0119 o sz\u00f3stej rano oraz wrzaski i nagabywania dzieci domagaj\u0105cych si\u0119 standardowej o \u015bwicie dawki grzanego mleka, postanowi\u0142am wi\u0119c zrezygnowa\u0107 tym razem z zabawy. Roztargniona, \u017cegnaj\u0105c si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi, szuka\u0142am wzrokiem nieznanego m\u0119\u017cczyzny, niestety, opu\u015bci\u0142 ju\u017c du\u017co wcze\u015bniej grup\u0119, niedostrze\u017cony przeze mnie i moje kole\u017canki. C\u00f3\u017c, by\u0107 mo\u017ce dane by\u0142o nam si\u0119 jeszcze spotka\u0107 w bardziej kameralnych okoliczno\u015bciach&#8230; I rzeczywi\u015bcie. Przypadkowe spotkanie mia\u0142o jednak miejsce dopiero dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"center\"><sub><span style=\"font-size: x-large;\">3<\/span><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nadesz\u0142y sierpniowe upa\u0142y. Nie by\u0142am przyzwyczajona do skwarnego nie do zniesienia \u015br\u00f3dziemnomorskiego lata, z niecierpliwo\u015bci\u0105 my\u015bla\u0142am o obiecanych dwu tygodniach wakacji. Nareszcie leniwie, zgodnie z trybem \u017cycia na po\u0142udniu, nadesz\u0142a po\u0142owa sierpnia i mog\u0142am powita\u0107 w Nimes swoje dwie ukochane przyjaci\u00f3\u0142ki, Nicole i Natali\u0119. Obieca\u0142y\u015bmy sobie niezapomnian\u0105, spontaniczn\u0105 podr\u00f3\u017c po po\u0142udniowym brzegu \u015ar\u00f3dziemnomorza. Przez te kilka miesi\u0119cy sp\u0119dzonych w\u015br\u00f3d Francuz\u00f3w, korzysta\u0142am z ka\u017cdej chwili i podr\u00f3\u017cowa\u0142am po okolicy dalszej i bli\u017cszej, z francusk\u0105 rodzin\u0105, dzie\u0107mi, przyjaci\u00f3\u0142kami po fachu i przyjaci\u00f3\u0142mi Francuzami, pozna\u0142am wi\u0119c nie\u017ale Prowansj\u0119, Langwedocj\u0119 i tereny wy\u017cynne na p\u00f3\u0142noc, urocze g\u00f3ry C\u00e9vennes i zadziwiaj\u0105ce w swym pi\u0119knie i dziko\u015bci kaniony rzeki Ard\u00e8che, tak zwane w\u0105skie gardziele &#8211; Gorges d&#8217;Ard\u00e8che, pragn\u0119\u0142am jednak wraz z dwoma przyjaci\u00f3\u0142kami zajrze\u0107 w kilka kusz\u0105cych miejsc: do Tuluzy, Montpellier, Pary\u017ca? Nie by\u0142am zdecydowana. Marzy\u0142o nam si\u0119 tak\u017ce zakoczowanie na kilka rozkosznych dni lenistwa w odnalezionej przypadkowo auberge de jeunesse &#8211; schronisku na peryferiach Marsylii. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nicole i Natalia pojawi\u0142y si\u0119 w Nimes w po\u0142owie sierpnia. Z pomoc\u0105 Paula, ojca francuskiej rodziny uda\u0142o si\u0119 je przetransportowa\u0107 z ich ogromnymi plecakami do ukrytego na peryferiach miasta domu, w kt\u00f3rym z ca\u0142\u0105 \u017cyczliwo\u015bci\u0105 rodzic\u00f3w maluch\u00f3w Dawida i Lucasa i przy nieoczekiwanym entuzjazmie dzieci wsp\u00f3lnie zjedzono kolacj\u0119 i sp\u0119dzono noc. Ogromnie lubi\u0142am t\u0119 rodzin\u0119. Ci ludzie, tak \u017cyczliwi, otwarci, inteligentni i tolerancyjni zawsze s\u0142u\u017cyli mi pomoc\u0105. Paul, typowy telemaniak i kibic mecz\u00f3w pi\u0142ki no\u017cnej i wszelkiego typu sport\u00f3w grupowych, nieodmiennie wyci\u0105ga\u0142 mnie na wsp\u00f3lne wieczorne i nocne seanse telewizyjne. Wiadomo\u015bci, filmy, mecze, kt\u00f3rych w istocie nie znosi\u0142am, a kt\u00f3re nauczy\u0142am si\u0119 rozumie\u0107 i tolerowa\u0107, zafascynowana szybko\u015bci\u0105 wypowiadanych s\u0142\u00f3w i nieznanych mi termin\u00f3w francuskich u\u017cywanych przez komentatora, wszystko to pog\u0142\u0119bia\u0142o niez\u0142\u0105 ju\u017c przecie\u017c znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka. Niew\u0105tpliwie r\u00f3wnie\u017c cierpliwe obojga Paula i Veronique, odpowiadanie z u\u015bmiechem i rozbawieniem na nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 moje pytania j\u0119zykowe stanowi\u0142o o szybkich post\u0119pach w umiej\u0119tno\u015bciach ekspresji, wypowiedzi i dyskusji. Uwielbia\u0142am pogaduchy z pi\u0119cio- i trzylatkiem, kt\u00f3re nieodmiennie przerywane by\u0142y wybuchami \u015bmiechu nas trojga wobec s\u0142ownych qui pro quo, a s\u0142uchaj\u0105cemu z boku bezsprzecznie nasun\u0119\u0142o by to na my\u015bl zabaw\u0119 w zgaduj zgadul\u0119. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Po zako\u0144czonej kolacji, u\u015bpieniu maluch\u00f3w i d\u0142ugiej dyskusji przy stole w \u0142amanej polskim i angielskim francuszczy\u017anie, wszyscy udali si\u0119 do swych \u0142\u00f3\u017cek. Nazajutrz postanowi\u0142y\u015bmy po kr\u00f3tkim zwiedzaniu Nimes, uda\u0107 si\u0119 bezpo\u015brednio do Tuluzy. Po kilkugodzinnej podr\u00f3\u017cy TVG, szybk\u0105 kolej\u0105, znalaz\u0142y\u015bmy si\u0119 w zalanym s\u0142o\u0144cem mie\u015bcie. By\u0142a godzina po\u0142udniowa. Upa\u0142 przyprawia\u0142 o b\u00f3l g\u0142owy i zapiera\u0142 dech w piersiach. Marzy\u0142y\u015bmy jedynie o odnalezieniu skromnego z zarezerwowanymi ju\u017c telefonicznie miejscami, hoteliku, gdzie mog\u0142yby\u015bmy pozostawi\u0107 ci\u0119\u017car d\u017awiganych ca\u0142y dzie\u0144 plecak\u00f3w i zmy\u0107 pod prysznicem upa\u0142 i zm\u0119czenie z pokrytej warstw\u0105 potu i kurzu sk\u00f3ry. Od dworca musia\u0142y\u015bmy przew\u0119drowa\u0107 przez ca\u0142e miasto, aby dotrze\u0107 na rue de Taur, kt\u00f3ra mie\u015bci\u0142a si\u0119 w pobli\u017cu zabytkowej, o imponuj\u0105cym kszta\u0142cie zwalistych \u015bredniowiecznych mur\u00f3w Bazyliki Saint Sernin, w stylu bliskim samej Tuluzie, w stylu mieszanym roma\u0144sko-gotyckim z dodatkami p\u00f3\u017aniejszymi. Czerwie\u0144 ceg\u0142y i mozaiki rodem z kultury bizantyjskiej przemieszane by\u0142y z szaro\u015bci\u0105 kamienia. Uda\u0142y\u015bmy si\u0119 do \u015bwi\u0105tyni pod wiecz\u00f3r, aby podziwia\u0107 wspania\u0142e mozaiki, \u017cywo przypominaj\u0105ce wystr\u00f3j typowy prawos\u0142awnym greckim i rosyjskim cerkwiom. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>P\u00f3\u017anym wieczorem, po d\u0142ugiej sje\u015bcie, jak\u0105 urz\u0105dzi\u0142y\u015bmy sobie, zm\u0119czone upa\u0142em i obfitym obiadem, po pl\u0105sach, rozbawieniu, \u017cartach, meblowaniu i adaptowaniu do w\u0142asnych potrzeb pokoiku hotelowego, postanowi\u0142y\u015bmy wyruszy\u0107 na w\u0119dr\u00f3wk\u0119 po nieznanym mie\u015bcie, z przeczytanym pobie\u017cnie \u201eguidem\u201d, informuj\u0105cym o ciekawszych kafejkach, barach i klubach nocnych. Wielka ich by\u0142a tu podobno obfito\u015b\u0107, w tym studenckim o\u015brodku uniwersyteckim. Ruszy\u0142y\u015bmy energicznie na poszukiwanie male\u0144kiej i trudnej do zidentyfikowania rue de Madelaine. Cel &#8211; odnale\u017a\u0107 klub jazzowy, przyci\u0105gaj\u0105cy pono\u0107 liczne grono student\u00f3w. A jednak po godzinnym w\u0142\u00f3czeniu si\u0119 i b\u0142\u0105dzeniu po mie\u015bcie wci\u0105\u017c nie mog\u0142y\u015bmy odnale\u017a\u0107 tajemniczo zaginionej uliczki. Zm\u0119czone, oko\u0142o jedenastej wst\u0105pi\u0142y\u015bmy do jednej z kafejek na wprost placu de Capitole, jak wszystkie pozosta\u0142e otwartej do p\u00f3\u017anych godzin nocnych. Ruchliwe miasto urzeka\u0142o swym urokiem, jednak wiedzia\u0142y\u015bmy dobrze, \u017ce niewiele wspomnie\u0144 pozostanie w naszych g\u0142owach z tych dwu kr\u00f3tkich dni w Tuluzie. Nazajutrz postanowi\u0142y\u015bmy zwiedzi\u0107 na chybcika liczne muzea, galerie, klasztor les Jacobins, ko\u015bcio\u0142y i mosty. Przemierzy\u0142y\u015bmy w zawrotnym tempie i w pal\u0105cym ju\u017c od rana s\u0142o\u0144cu ca\u0142e niemal miasto wzd\u0142u\u017c i wszerz, stwierdzaj\u0105c potem w czasie wsp\u00f3lnej podr\u00f3\u017cy poci\u0105giem, kt\u00f3ry zabiera\u0142 nas tym razem w stron\u0119 wschodni\u0105 i oddala\u0142 od granicy hiszpa\u0144skiej, \u017ce nie sprawia nam \u017cadnej przyjemno\u015bci zwiedzanie w po\u015bpiechu. Mia\u0142y\u015bmy jednak dla siebie jedynie kilkana\u015bcie dni. Te ucieka\u0142y szybko, a Francja zaprasza\u0142a do w\u0119dr\u00f3wek po okolicy. Postanowi\u0142ysmy wi\u0119c jednomy\u015blnie da\u0107 wytchn\u0105\u0107 cia\u0142u, nogom, my\u015blom i zdecydowa\u0142y si\u0119 na wyb\u00f3r schroniska w Marsylii. Chcia\u0142y\u015bmy pozosta\u0107 tam przez kilka dni, a jedynym zaj\u0119ciem naszym mia\u0142y by\u0107 nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 k\u0105piele s\u0142oneczne na pi\u0119knej cho\u0107 kamienistej pla\u017cy. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> W Marsylii jak si\u0119 okaza\u0142o istnia\u0142y dwa schroniska, my jednak, nie znaj\u0105c zupe\u0142nie topografii miasta i zamawiaj\u0105c miejsca w\u0142a\u015bciwie &#8222;w ciemno&#8221; nie zauwa\u017cy\u0142y\u015bmy, \u017ce schronisko przez nas wybrane znajdowa\u0142o si\u0119 na peryferiach Marsylii, dok\u0142adnie na przeciwleg\u0142ym do brzegu morza kra\u0144cu miasta. Godzina by\u0142a ju\u017c wieczorna, gdy dotar\u0142y\u015bmy autobusem do imponuj\u0105cego, stworzonego w starym zamku schroniska. Warunki by\u0142y wymarzone: \u0142azienki, prysznice i obszerna kuchnia, lecz ani \u015bladu wody za w plenerze a i dojazd do niej &#8211; uci\u0105\u017cliwy. Poczu\u0142ysmy si\u0119 oszukane i uwi\u0119zione w tym dziwnym miejscu. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 bitwa z w\u0142a\u015bcicielem schroniska o mo\u017cliwo\u015b\u0107 zamiany albo wycofania rezerwacji i zwrot koszt\u00f3w. Ostatecznie ca\u0142a operacja by\u0142a bliska powodzenia pod warunkiem, \u017ce przenios\u0142yby\u015bmy si\u0119 natychmiast do drugiego na przeciwleg\u0142ym brzegu miasta schroniska jeszcze tego wieczoru. Westchn\u0119\u0142y\u015bmy bezradnie. Zapada\u0142a noc, nie by\u0142ysmy nawet pewne, czy nie uciek\u0142 nam ju\u017c ostatni autobus do centrum miasta. Gra by\u0142a jednak warta \u015bwieczki. Zm\u0119czone, po odbytych kilkuminutowych rozmowach z w\u0142a\u015bcicielk\u0105 schroniska nad morzem (dysponowa\u0142y\u015bmy tylko ko\u0144c\u00f3wkami kart telefonicznych, co starcza\u0142o na kilkukrotne, jednozdaniowe wyrzucane jednym tchem konstatacje i pytania) bez wymarzonego prysznica na orze\u017awienie po ca\u0142ym dniu podr\u00f3\u017cy, pogna\u0142y\u015bmy z plecakami i rezerwacjami w kieszeni na przystanek autobusowy. Zd\u0105\u017cy\u0142ysmy na ostatni \u015brodek lokomocji, kt\u00f3ry odchodzi\u0142 tu\u017c po dziesi\u0105tej i po przesiadce w metro i w kolejny autobus odnalaz\u0142y\u015bmy wreszcie sw\u00f3j nadmorski o\u015brodek, o tej porze wype\u0142niony ju\u017c po brzegi m\u0142odymi, krzykliwymi mieszka\u0144cami, kt\u00f3rzy w\u0142a\u015bnie powr\u00f3cili z pla\u017cy i bawili si\u0119 g\u0142o\u015bno w sali bilardowej , w ma\u0142ej kawiarni-barze i na tarasie, przekrzykiwali jedni drugich, prowadzili r\u00f3\u017cnoj\u0119zyczne rozmowy i \u015bmiali na ca\u0142y g\u0142os. Mi\u0142a energiczna w\u0142a\u015bcicielka schroniska przyj\u0119\u0142a nas \u017cyczliwie i wskaza\u0142a pokoje. Nareszcie prysznic i \u0142\u00f3\u017cko. Tego wieczoru by\u0142y\u015bmy zbyt zm\u0119czone dniem aby szuka\u0107 towarzystwa i okazji do zabawy. Kolejne jednak wieczory zawsze sp\u0119dza\u0142y\u015bmy w gwarnym t\u0142umie m\u0142odych ludzi z r\u00f3\u017cnych stron \u015bwiata. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Pozosta\u0142y\u015bmy w Marsylii przez pi\u0119\u0107 dni. Codziennie rano wyrusza\u0142y\u015bmy na pla\u017c\u0119, zaopatruj\u0105c si\u0119 po drodze w ca\u0142\u0105 torb\u0119 owoc\u00f3w, co zazwyczaj starcza\u0142o nam do po\u0142udnia lub popo\u0142udnia. Po k\u0105pieli morskiej i s\u0142onecznej, nami\u0119tnym wylegiwaniu si\u0119 na ska\u0142ach i kamieniach, okalaj\u0105cych brzeg rzeczywi\u015bcie czystego lazurowego morza, wyprawia\u0142y\u015bmy si\u0119 po bagietki, ser, wod\u0119 i now\u0105 dawk\u0119 po\u0142udniowych owoc\u00f3w. Konsumowa\u0142y\u015bmy to wszystko w mgnieniu oka, po czym przychodzi\u0142a pora na popo\u0142udniowa porcj\u0119 kofeiny w postaci ma\u0142ej czarnej. Uwielbia\u0142y\u015bmy okalaj\u0105ce brzegi pla\u017cy kafejki, tarasy z widokiem na morze, gdzie niejednokrotnie p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem zamawia\u0142y\u015bmy du\u017ce porcje lod\u00f3w i kaw\u0119 mro\u017con\u0105, aby st\u0105d \u015bledzi\u0107 zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce i gwarny t\u0142um turyst\u00f3w. No tak, Marsylia by\u0142a jednak typowo turystycznym o\u015brodkiem Lazurowego Wybrze\u017ca. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Opuszcza\u0142y\u015bmy schronisko w pi\u0105tek. Obudzi\u0142y si\u0119 bardzo p\u00f3\u017ano. Przera\u017cone, z niespakowanymi plecakami (poprzedniego dnia siedzia\u0142y\u015bmy oczywi\u015bcie do samego rana w weso\u0142ej kompanii przyjaci\u00f3\u0142 w kawiarnio-barze schroniska) w po\u015bpiechu, trac\u0105c g\u0142ow\u0119 i zapominaj\u0105c tysi\u0105ca rzeczy, budz\u0105c nast\u0119pnie zaspan\u0105 w\u0142a\u015bcicielk\u0119 schroniska, kt\u00f3rej zapomnia\u0142y\u015bmy przypomnie\u0107 o wczesnym wyje\u017adzie, opu\u015bci\u0142ysmy w ko\u0144cu schronisko i pogna\u0142ysmy zdenerwowane na przystanek i st\u0105d na dworzec kolejowy. Czeka\u0142 ju\u017c Pary\u017c.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Stolica przywita\u0142a nas deszczow\u0105 pogod\u0105. Pary\u017c zasnu\u0142 si\u0119 chmurami i odstrasza\u0142 przybyszki, poszukuj\u0105ce zarezerwowanego wcze\u015bniej hotelu. Odnalaz\u0142y\u015bmy w ko\u0144cu oddalon\u0105 od centrum dzielnic\u0119, zamieszka\u0142\u0105 przez klas\u0119 \u015bredni\u0105, r\u00f3\u017cnoj\u0119zyczn\u0105 i r\u00f3\u017cnokulturow\u0105. Nie przeszkadza\u0142o nam to zreszt\u0105 zupe\u0142nie, wyj\u0105tkiem by\u0142a jedynie l\u0119kliwa Natalia, kt\u00f3ra w osobach m\u0142odych Arab\u00f3w, tworz\u0105cych grupki na ka\u017cdym rogu ulicy, sprzedaj\u0105cych w ma\u0142ych non-stop otwartych sklepikach, ca\u0142y Bo\u017cy dzie\u0144 przesiaduj\u0105cych i popijaj\u0105cych kaw\u0119 w m\u0119skim jedynie towarzystwie w niezliczonych kawiarniach, upatrywa\u0142a potencjalne, niezidentyfikowane zagro\u017cenie. C\u00f3\u017c, zdecydowa\u0142y\u015bmy si\u0119 na jeden z ta\u0144szych hoteli, nie maj\u0105c ochoty na schronisko. \u017badna z nas nie zastanawia\u0142a si\u0119 jakie b\u0119da tego konsekwencje. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Pary\u017c nas zauroczy\u0142 i onie\u015bmieli\u0142, zapragn\u0119\u0142ysmy przej\u015b\u0107 go wzd\u0142u\u017c i w poprzek, ogarn\u0105\u0107 zwiedzaj\u0105c jak najwi\u0119kszy jego skrawek. To, co mog\u0142y\u015bmy obejrze\u0107 przez kilka dni by\u0142o jednak jedynie mizernym skrawek imponuj\u0105cego, i\u015bcie europejskiego w swym przepychu, ale i zadziwiaj\u0105cego w r\u00f3\u017cnorodno\u015bci miasta. Godzi\u0142o ono na jednej powierzchni barwne dzielnice: chi\u0144ska, \u0142aci\u0144sk\u0105, arabsk\u0105 obok tych wytwornych, bogatych, zabudowanych markowymi butikami i szeregiem modnych sklep\u00f3w, prowadzonych od pokole\u0144 lub wykupionych przez \u017byd\u00f3w, z wytyczonymi przestronnymi alejami i rz\u0119dami starannie przycinanych drzew. Nas jednak nie Champs Elys\u00e9es zachwyci\u0142a swym pi\u0119knem lecz Boulvard Saint Michel i dzielnica \u0142aci\u0144ska, gdzie w\u0142\u00f3czy\u0142ysmy si\u0119 w okolicach \u201eTermes de Cluny\u201d, Sorbony, College de France, zatrzymuj\u0105c przy ka\u017cdym straganie z ksi\u0105\u017ckami i muzyk\u0105, w\u0119drowa\u0142y\u015bmy a\u017c ku fontannom i jeziorom Jardin de Luxembourg, wychodzi\u0142y\u015bmy na rue Vaugirard. Tam schodzi\u0142y\u015bmy zazwyczaj do podziemi metra lub wsiada\u0142y\u015bmy w autobus, kt\u00f3ry zawozi\u0142 nas do jednego z muze\u00f3w wybranych do zwiedzania na owo popo\u0142udnie. \u017badna z nas nie zapomnia\u0142a do dzi\u015b kilkukilometrowej zdawa\u0142oby si\u0119 i &#8222;kilkugodzinnej&#8221; kolejki do Louvre&#8217;u. Muzeum nawet po pi\u0119ciogodzinnym zwiedzaniu pozostawa\u0142o wci\u0105\u017c nieznane i pe\u0142ne nie odkrytych alejek i zakamark\u00f3w, kolekcji, na kt\u00f3re natyka\u0142y\u015bmy si\u0119 uparcie nie chc\u0105c pod\u0105\u017ca\u0107 utart\u0105 tras\u0105 wed\u0142ug strza\u0142ek. Dosz\u0142y\u015bmy do wniosku, \u017ce nawet w\u0119dr\u00f3wka mozolna wed\u0142ug wskaza\u0144 przewodnik\u00f3w i kierunkowskaz\u00f3w nie dawa\u0142a mo\u017cliwo\u015bci obejrzenia wszystkiego. Louvre pozostawi\u0142 po sobie jedynie pami\u0119\u0107 o male\u0144kiej, zatrwo\u017conej za kuloodporn\u0105 szyb\u0105 Monie Lizie, o bia\u0142ej, ulatuj\u0105cej z marmurowych ramion Erosa Psyche, oraz o zm\u0119czeniu, b\u00f3lu w nogach i m\u0119cz\u0105cej obecno\u015bci mnogich dwuno\u017cnych osobnik\u00f3w, ma\u0142ych, \u015brednich i du\u017cych, i konieczno\u015bci ocierania si\u0119 o ten nieogarniony liczebnie t\u0142um zwiedzaj\u0105cych, komentuj\u0105cych na g\u0142os dzie\u0142a w wieloj\u0119zycznej gwarze. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>&#8211; Zostawmy t\u0119 wypraw\u0119 na inny, spokojniejszy czas, &#8211; zdecydowa\u0142y\u015bmy po pi\u0119ciu godzinach wizyty. Okaza\u0142o si\u0119 niestety, \u017ce wszystkie znane muzea Pary\u017ca by\u0142y latem r\u00f3wnie oblegane. T\u0142umy wype\u0142nia\u0142y Mus\u00e9e d&#8217;Orsay, Muzeum Rodina i Picassa, Muzeum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej, a nawet inne, mniej znane. Przedostatniego dnia pobytu w stolicy postanowi\u0142y\u015bmy przemierzy\u0107 spacerowym krokiem dzielnic\u0119 artyst\u00f3w, jak m\u00f3wiono, dzielnic\u0119 Montmartre. S\u0142awny ma\u0142y placyk okolony kafejkami z ich mikroskopijnymi tarasikami, rzeczywi\u015bcie okupowali liczni malarze, rysownicy. Jak\u017ce m\u0119cz\u0105ce wyda\u0142y nam si\u0119 ich nagabywania, a komercyjne &#8211; ich prace, podobne jedne do drugich. W istocie, nie sama atmosfera &#8222;artystycznego zak\u0105tka&#8221; Montmartre&#8217;u nas zachwyci\u0142a, ale jego zau\u0142ki, alejki, wspinaj\u0105ce si\u0119 i opadaj\u0105ce kr\u0119te ulice i ca\u0142a obfito\u015b\u0107 schod\u00f3w. Wspi\u0119\u0142y\u015bmy si\u0119 ku bielej\u0105cemu z dala na wzg\u00f3rzu ko\u015bcio\u0142owi Sacr\u00e9 Coeur, aby opu\u015bci\u0107 je z drugiej strony \u015bwi\u0105tyni. Osamotnione schodki, ( nie chcia\u0142y\u015bmy przeciska\u0107 si\u0119 zaludnion\u0105 alej\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105, \u015brodkiem ogromnego ludnego targu &#8222;ciucholandowego&#8221;, gdzie kr\u00f3lowali arabscy przekupnie), zaprowadzi\u0142y nas w pobli\u017ce Muzeum Sztuki Naiwnej, kt\u00f3re min\u0119\u0142ysmy rozczarowane wysok\u0105 cen\u0105 bilet\u00f3w. W\u0119druj\u0105c wci\u0105\u017c w d\u00f3\u0142, dostrzeg\u0142y\u015bmy w uliczce, kt\u00f3rej nazwy nie potrafi\u0119 sobie ju\u017c przypomnie\u0107, polska restauracj\u0119, pust\u0105 jednak, i zamkni\u0119t\u0105 na trzy spusty. Jaka szkoda. Ne wiedzia\u0142am w\u00f3wczas jeszcze jak bliska stanie mi si\u0119 potem ta dzielnica, jak wiele wspomnie\u0144 w p\u00f3\u017aniejszym okresie zwi\u0105zku z Pierrem narodzi si\u0119 tam w\u0142a\u015bnie. Pomieszkiwanie k\u0105tem u przyjaciela Pierre&#8217;a, m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny, wynajmuj\u0105cego mikroskopijn\u0105 kawalerk\u0119 z jednym du\u017cym lecz twardym na japo\u0144sk\u0105 mod\u0142\u0119 \u0142\u00f3\u017ckiem, spanie we troje w tym\u017ce \u0142o\u017cu, w\u0142\u00f3czenie si\u0119 bez ko\u0144ca po dzielnicy i okolicach, wypady nad Sekwan\u0119, wielogodzinne obserwowanie t\u0142umu Arab\u00f3w strzeg\u0105cych swych stragan\u00f3w w Barbes, buszowanie w drewnianych skrzynkach bukinist\u00f3w, spotkania z przyjaci\u00f3\u0142mi, pogaduchy wieczorne w kawiarenkach i barach, wsp\u00f3lne, przed\u0142u\u017caj\u0105ce si\u0119 do rana, kolacje w barach i kameralnych restauracjach znajomych w\u0142a\u015bcicieli, egzotyczne potrawy meksyka\u0144skiej kuchni, chi\u0144skie tanie jedzenie, mocna w\u00f3dka o dziwnym smaku, piwo ciemne, piwo bia\u0142e belgijskie, weso\u0142a pizza konsumowana w kilkana\u015bcie os\u00f3b w male\u0144kiej prowadzonej przez rodowitych sympatycznych W\u0142och\u00f3w, restauracji. To wszystko i wi\u0119cej. Tyle wspomnie\u0144.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Tymczasem nadszed\u0142 ostatni wiecz\u00f3r pobytu w Pary\u017cu. Natalia najwyra\u017aniej t\u0119skni\u0142a ju\u017c za swoim m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3ry od wielu dni nie odpowiada\u0142 na jej codzienne telefony, ona ws\u0142uchiwa\u0142a si\u0119 t\u0119sknie i z niepokojem, w g\u0142uchy, przeci\u0105g\u0142y sygna\u0142 i marzy\u0142a o powrocie do Polski. Tego wieczoru nie mia\u0142a za\u015b najmniejszej ochoty towarzyszy\u0107 namdo pobliskiego baru. Obie wi\u0119c z Nicol\u0105 ruszy\u0142y\u015bmy ra\u017anym krokiem na podb\u00f3j Pary\u017ca, cho\u0107 we dwie nie by\u0142y\u015bmy ju\u017c tak \u015bmia\u0142e, jak zazwyczaj, a dzielnica wyra\u017anie nie nale\u017ca\u0142a do najbezpieczniejszych. Kawiarnio-bar by\u0142 jednak tu\u017c za rogiem naszej uliczki, o p\u00f3\u0142 kilometra od hotelu. Min\u0119\u0142y\u015bmy, jak zwykle spogl\u0105daj\u0105c z zaciekawieniem do \u015brodka, kino pornograficzne, kt\u00f3re znajdowa\u0142o si\u0119 tu\u017c obok hotelu. Najwyra\u017aniej jego w\u0142a\u015bciciel liczy\u0142 na niezaspokojone potrzeby samotnych turyst\u00f3w. Po drugiej stronie ulicy, w szokuj\u0105co bliskim s\u0105siedztwie kina znajdowa\u0142 si\u0119 olbrzymi budynek, kt\u00f3ry trzy kobiety uzna\u0142y pierwszego dnia za ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki. Bo te\u017c i architektonicznie do z\u0142udzenia przypomina\u0142 \u015bwi\u0105tyni\u0119. Jego wysokie, zabudowane ceg\u0142\u0105 mury, dwuspadzisty dach, w\u0105skie okna i witra\u017ce potwierdza\u0142y te domniemania. Brak\u0142o krzy\u017ca. Budynek, obejrzany nast\u0119pnego dnia z bliska, okry\u0142 swoj\u0105 rzeczywist\u0105 osobowo\u015b\u0107, by\u0142 ko\u015bcio\u0142em, przeobra\u017conym w zaskakuj\u0105co bezpardonowy spos\u00f3b w blok mieszkalny. Pomy\u015bla\u0142y\u015bmy w\u00f3wczas o czasach komunizmu w Polsce. Czy\u017cby podobne akcje mia\u0142y miejsce i w liberalnej, wolnomy\u015blnej Francji? <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Tymczasem dotar\u0142am z Nicol\u0105 do baru. Przywita\u0142 nas u\u015bmiechem sympatyczny, m\u0142ody kelner. Przystojniak \u2013 pomy\u015bla\u0142am w\u00f3wczas. Z miny Nicoli wnioskowa\u0142am, \u017ce i jej spodoba\u0142 si\u0119 od pierwszego spojrzenia. Zam\u00f3wi\u0142y\u015bmy standardowo nasze ulubione, odkryte na po\u0142udniu Francji \u201emonako\u201d, piwo jasne z lemoniad\u0105 i z \u201egrenadyn\u0105\u201d, czyli z sokiem z czerwonych owoc\u00f3w, przede wszystkim z pasji i granat\u00f3w. Hmm&#8230; Ta s\u0142odycz. Smak bliski malinom. A jednak, nie ten sam, niepowtarzalny! Z nosami nad naszym piwem z grenadyn\u0105, nie zauwa\u017cy\u0142y\u015bmy, \u017ce m\u0142ody kelner przygl\u0105da nam si\u0119 uwa\u017cnie. Sta\u0142 niedaleko. Tu\u017c obok lady gdzie barman przygotowywa\u0142 bardziej wyrafinowane drinki dla go\u015bci. Chwyci\u0142am w ostatniej chwili zanim skierowa\u0142 si\u0119 ku nam, to spojrzenie flirciarza, mo\u017ce ju\u017c zakochanego flirciarza, kt\u00f3rym ogrania\u0142 t\u0119sknie Nicol\u0119.<\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Uwa\u017caj \u2013 szepn\u0119\u0142am &#8211; przygotuj si\u0119 do roli ksi\u0119\u017cniczki nie do zdobycia. \u2013 i wskaza\u0142am jej wzrokiem zbli\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 sylwetk\u0119.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Czyyy&#8230; czy co\u015b mo\u017ce jeszcze poda\u0107 paniom? <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nie nie, dzi\u0119kujemy. To ostatnie nasze dni we Francji i kieszenie \u015bwiec\u0105 ju\u017c pustkami. \u2013 odpowiedzia\u0142am troch\u0119 mo\u017ce zbyt szczerze. \u2013 szturchaj\u0105c Nicol\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a dziwnie nastroszona i nie mia\u0142a ochoty prowadzi\u0107 dialogu. \u2013 Mog\u0142aby\u015b si\u0119 odezwa\u0107. Pozby\u0142a\u015b si\u0119 chyba ju\u017c dawno swoich kompleks\u00f3w j\u0119zykowych. Cho\u0107by po angielsku! \u2013 nakrzycza\u0142am na ni\u0105 cicho po polsku.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>A kiedy panienki wyje\u017cd\u017caj\u0105? \u2013 Mesdemoiselles! to brzmia\u0142o pi\u0119knie po francusku, a po polsku tylko przywo\u0142uje zbyt wiele negatywnych skojarze\u0144. I tr\u0105ci myszk\u0105. \u2013 Chcia\u0142bym, je\u015bli mo\u017cna oczywi\u015bcie, zaprosi\u0107 jutro na spacer po Pary\u017cu. Za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, ze s\u0105 miejsca, do kt\u00f3rych nie uda\u0142o wam si\u0119 dotrze\u0107. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>No dobrze, jest pan bardzo dobrze wychowany, panie kelnerze, ale nie musimy sobie chyba m\u00f3wi\u0107 \u201epan pani\u201d. Jeste\u015bmy w jednym wieku, jak s\u0105dz\u0119. \u2013 Nicola najwyra\u017aniej nie wytrzyma\u0142a i odezwa\u0142a si\u0119 ch\u0142odno. Po angielsku. Oczywi\u015bcie taka ciekawa propozycja nie w por\u0119, ze strony tak przystojnego faceta! By\u0142o czego \u017ca\u0142owa\u0107. \u2013 Wyje\u017cd\u017camy niestety jutro. Rano. Ale mo\u017cesz si\u0119 do nas przysi\u0105\u015b\u0107. I tak pusto w lokalu. Prawda, Nina? \u2013 przytakn\u0119\u0142am bez s\u0142owa, z u\u015bmiechem. Natalia i tak by\u0142a ju\u017c w swoim \u017cywiole i nie spos\u00f3b by\u0142o jej si\u0119 sprzeciwi\u0107. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Dobrze, mog\u0119 si\u0119 przysi\u0105\u015b\u0107, i tak ko\u0144czy mi si\u0119 ju\u017c zmiana. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>A wi\u0119c.. Sk\u0105d jeste\u015b? Na francuskich akcentach si\u0119 nie znam, ale tw\u00f3j angielski \u015bwiadczy o pochodzeniu z&#8230; \u2013 zaci\u0119\u0142a si\u0119, niepewnie<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Z W\u0142och. Jestem W\u0142ochem. \u2013 pom\u00f3g\u0142 jej \u2013 Mam na imi\u0119 Paolo. Mi\u0142o mi \u2013 uni\u00f3s\u0142 si\u0119 troche na krze\u015ble i poda\u0142 nam d\u0142o\u0144. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Aha, to mi\u0142o. Ja jestem Nicola, a to jest Nina. \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119 tylko bo Nicola kontynuowa\u0142a wywiad \u2013 Od dawna mieszkasz we Francji?<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>O nie. Od roku. Studiuj\u0119 prawo i pracuj\u0119, \u017ceby zarobi\u0107 na studia i na \u017cycie. A wy?<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>My podr\u00f3\u017cujemy \u2013 roze\u015bmia\u0142a si\u0119 \u2013 Ja studiuje w Polsce, w Warszawie. Architektur\u0119. Nina.. No powiedz sama Nina, nie b\u0119d\u0119 za ciebie m\u00f3wi\u0107<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Pracuj\u0119 w Nimes. Jestem au-pair. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>A wiem, znam dziewczyny w Pary\u017cu, au-pair. To bardzo popularne. Ale tylko dla dziewczyn, zreszt\u0105 nie chcia\u0142bym mieszka\u0107 z Francuzami. To znaczy z francusk\u0105 rodzin\u0105. Wynajmuje mieszkanie z dwoma osobami, Tito jest z Argentyny, Jean z Beligi. Fajnie nam si\u0119 mieszka.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Zazdroszcz\u0119 wam troch\u0119. Ja nie mia\u0142am odwagi wyjecha\u0107 za granic\u0119 na d\u0142u\u017cej. \u2013 przyzna\u0142a Nicola. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Wszystko przed tob\u0105. Co studiujesz? Mo\u017cesz przyjecha\u0107 na studia do Pary\u017ca. Mogliby\u015bmy si\u0119 widywa\u0107&#8230; \u2013 ostatnie zdanie zabrzmia\u0142o jaj propozycja. Zapewne by\u0142o te\u017c propozycj\u0105 bo Nicola spojrza\u0142a na Paula zaskoczona i wybuchn\u0119\u0142a \u015bmiechem. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Ach, wi\u0119c to takie \u0142atwe? Co do spotykania si\u0119. Hmm, mo\u017ce kiedy\u015b jeszcze si\u0119 spotkamy. Czemu nie? \u2013 uwaga! teraz Nicola puszcza spojrzenie kusicielki, Paulo, strze\u017c si\u0119! Paulo sam nie by\u0142 chyba jednak ani ofiar\u0105 losu. W\u0142osi zreszt\u0105 nie na darmo maj\u0105 opini\u0119 flirciarzy.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Dobrze, wymie\u0144my si\u0119 wi\u0119c adresami i telefonami. Gdyby\u015bcie chcia\u0142y przyjecha\u0107 jeszcze raz do Pary\u017ca, mo\u017cecie si\u0119 u nas zatrzyma\u0107. \u2013 to m\u00f3wi\u0105c Paulo wyj\u0105\u0142 notes i d\u0142ugopis.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>A my zapraszamy do Polski.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>\u015awietnie, b\u0119de o tym pami\u0119ta\u0142 \u2013 rzuci\u0142 jeszcze za nami. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Rozbawione rozmow\u0105 i propozycj\u0105 spaceru po Pary\u017cu opu\u015bci\u0142y\u015bmy knajpk\u0119. Kurka wodna, czemu ju\u017c jutro wyje\u017cd\u017ca\u0142y\u015bmy? O 10 rano autobus wie\u017a\u0107 nas mia\u0142 ju\u017c w stron\u0119 wschodni\u0105. Do domu. Ju\u017c przy drzwiach, Nicola odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 i zawo\u0142a\u0142a Paolo prosz\u0105c go o pstrykniecie kilku zdj\u0119\u0107. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>W pokoju hotelowym znalaz\u0142y\u015bmy si\u0119 po p\u00f3\u0142nocy, a tam zasta\u0142y\u015bmy \u015bpi\u0105c\u0105 ju\u017c Natali\u0119. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Oczywi\u015bcie si\u0119 nie spakowa\u0142a! &#8211; stwierdzi\u0142a z wyrzutem Nicola. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Mam nadziej\u0119, \u017ce nie powt\u00f3rzymy szalonej akcji z Marsylii \u2013 dorzuci\u0142am i spojrza\u0142y\u015bmy na siebie niepewnie. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Ogarn\u0105wszy wzrokiem ca\u0142y ba\u0142agan i stert\u0119 wsp\u00f3ln\u0105 ciuch\u00f3w, postanowi\u0142y\u015bmy jednak p\u00f3j\u015b\u0107 w \u015blady Nati i spakowa\u0107 si\u0119 bladym \u015bwitem, tu\u017c przed wyjazdem.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"center\"><sub><span style=\"font-size: x-large;\"><b>4<\/b><\/span><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Z sierpniowych wypraw wr\u00f3ci\u0142am zm\u0119czona, lecz upojona urod\u0105 Francji i s\u0142o\u0144cem lata \u015br\u00f3dziemnomorskiego. Nimes przywita\u0142o mnie w pocz\u0105tkach wrze\u015bnia pi\u0119kn\u0105 pogod\u0105. Tu, na po\u0142udniu, ani \u015bladu uroczej, kolorowo-z\u0142otej polskiej jesieni. Niezwykle rzadko, jedynie w starym, osiemnastowiecznym, stworzonym na kszta\u0142t rzymskiego ogrodzie, Jardin de la Fontaine i w alei platan\u00f3w, niedaleko dworca, mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107 europejskie lub egzotyczne drzewa li\u015bciaste w ich szacie jesiennej. W istocie tereny Prowansji, jak i inne zalegaj\u0105ce \u015bci\u015ble brzeg Morza \u015ar\u00f3dziemnomorskiego krainy Francji obfitowa\u0142y w such\u0105 ro\u015blinno\u015b\u0107, t\u0119, kt\u00f3ra niedelikatna pozostaje w dotyku, kt\u00f3rej widok moje wspomnienie polskiej, wilgotnej, mi\u0119kkiej \u0142\u0105ki zamienia\u0142 w obraz pola suchego niby preria, poro\u015bni\u0119tego zdrewnia\u0142ymi \u0142odygami zi\u00f3\u0142. Nie trawa dawa\u0142a urok tym polom i \u0142\u0105kowym przestrzeniom, lecz rozsiewaj\u0105ca w upale intensywny zapach, z dala zlewaj\u0105ca si\u0119 w plamy fioletu, wsz\u0119dobylska lawenda, \u017c\u00f3\u0142te po\u0142acie suchych kwiat\u00f3w kocanki, wyblak\u0142e od oddechu s\u0142o\u0144ca bladawe ziele wonnego rozmarynu i tymianku. Prowansja nawet w pocz\u0105tkach wrze\u015bnia pachnia\u0142a jeszcze poro\u015bni\u0119tym zio\u0142ami krajobrazem p\u00f3l i \u017c\u00f3\u0142ci\u0142a si\u0119 s\u0142onecznikami, owocowa\u0142a w sadach zielon\u0105 oliwk\u0105. To w\u0142a\u015bnie w tych rejonach Francji naj\u0142atwiej by\u0142o w najbardziej zapad\u0142ym, zapomnianym miasteczku natkn\u0105\u0107 si\u0119 na &#8222;un petit commerce&#8221;, sklepik z mikroskopijnymi, fiku\u015bnymi s\u0142oiczkami z gel\u00e9e lub konfitur\u0105 z py\u0142k\u00f3w kwiatowych, z confiture de lait, kt\u00f3rych cenna zawarto\u015b\u0107 przykryta by\u0142a wieczkiem i os\u0142oni\u0119ta skrawkiem prowansalskiego czerwono \u017c\u00f3\u0142tego lub niebieskiego wzoru. Tam mo\u017cna by\u0142o zakupi\u0107 niepowtarzalne mieszanki zi\u00f3\u0142 prowansalskich i karafki oliwy z oliwek z zatopion\u0105, niby w bursztynie, ga\u0142\u0105zk\u0105 \u017cywego ziela. Tam mo\u017cna by\u0142o zaopatrzy\u0107 si\u0119 po niewyg\u00f3rowanej cenie w dobre wino sto\u0142owe i w\u00f3dk\u0119 any\u017ckow\u0105, zwan\u0105 pastis. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Coraz g\u0142\u0119biej wtapia\u0142am si\u0119 w atmosfer\u0119 Prowansji. Nimes, w kt\u00f3rym mieszka\u0142am ju\u017c od tylu miesi\u0119cy, nale\u017c\u0105cy formalnie do Langwedocji, sw\u0105 przyrod\u0105 i kultur\u0105 potwierdza\u0142o jednak zwi\u0105zek z krain\u0105 na wsch\u00f3d od Languedoc, krain\u0105 prowansalsk\u0105 z jej marsylsk\u0105 stolic\u0105. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>W pocz\u0105tkach wrze\u015bnia o\u015brodek nauki j\u0119zyk\u00f3w obcych wznowi\u0142 swoje kursy. Zjawia\u0142am si\u0119 tam rano, w ka\u017cdy wtorek i czwartek. Autobus podwozi\u0142 mnie do centrum miasta i st\u0105d o dziesi\u0119\u0107 minut piechot\u0105 znajdowa\u0142a si\u0119 typowa, w stylu po\u0142udniowym kamienica, otoczona murem, chroni\u0105cym w swym wn\u0119trzu zacieniony drzewami ogr\u00f3d na dziedzi\u0144cu, a w jego g\u0142\u0119bi niewielkich kilka pomieszcze\u0144, kt\u00f3re s\u0142u\u017cy\u0142y jako sale lekcyjne. Tu pozna\u0142am swoje najbli\u017csze kole\u017canki, dziewcz\u0119ta przyby\u0142e z r\u00f3\u017cnych kraj\u00f3w dla nauki lub doskonalenia j\u0119zyka francuskiego. Z pewno\u015bci\u0105 r\u00f3wnie\u017c ciekawo\u015b\u0107 \u015bwiata i otwarto\u015b\u0107 zach\u0119ci\u0142y je do tej decyzji. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>\u00d3sma rano. Wysiadaj\u0105c z autobusu dostrzeg\u0142am k\u0105tem oka podje\u017cd\u017caj\u0105cy na przystanek autobus linii &#8222;D&#8221;. To w stron\u0119 stadionu &#8211; przebieg\u0142o mi przez g\u0142ow\u0119 wspomnienie wyprawy do Stade des Costi\u00e8res w pocz\u0105tkach pobytu w Nimes. To by\u0142o chyba gdzie\u015b w po\u0142owie kwietnia. Wiosna po\u0142udnia Francji w pe\u0142ni, upalne s\u0142o\u0144ce i temperatury, kt\u00f3re dawa\u0142y mi z\u0142udzenie polskiego lata. Zgodnie z moj\u0105 umow\u0105 o prac\u0119, mia\u0142am przepisowy jeden wolny dzie\u0144 w tygodniu. Cz\u0119sto bywa\u0142a to niedziela. W\u00f3wczas decydowa\u0142am si\u0119 na ca\u0142odniowe wyprawy po okolicy wraz z posiadaj\u0105cymi samoch\u00f3d do dyspozycji, kole\u017cankami. Tamtej jednak niedzieli postanowi\u0142am wybra\u0107 si\u0119 na s\u0142ynny w okolicy Pchli Targ, March\u00e9 aux Puces. Zawsze uwielbia\u0142am starocie. Rzadko kiedy by\u0142o mnie sta\u0107 na zakup antyk\u00f3w, ponadto, nie posiadaj\u0105c jeszcze w\u0142asnego mieszkania w Polsce nie pragn\u0119\u0142am rzuca\u0107 si\u0119 w wir poszukiwa\u0144 &#8222;tego jedynego mebla o odpowiednim kszta\u0142cie i w odpowiednim stylu do jedynego w swym rodzaju miejsca, k\u0105ta, przestrzeni, mieszkania&#8221;. Kiedy\u015b, w przysz\u0142o\u015bci, tak by\u0107 mo\u017ce b\u0119dzie \u2013 my\u015bla\u0142am tylko. Pasjonuj\u0105ca rzecz, urz\u0105dza\u0107 mieszkanie. Kreatywno\u015bci na razie mog\u0142am da\u0107 uj\u015bcie jedynie w skromnym je\u015bli chodzi o mo\u017cliwo\u015bci meblowania i dekorowania mojego pokoju przy francuskiej rodzinie. Na pchlim targu jednak tak wiele drobiazg\u00f3w, cz\u0119sto sfatygowanych i starych, przyci\u0105ga\u0142o uwag\u0119. Za kilka frank\u00f3w mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 malute\u0144kie, figlarne lalki w strojach narodowych, lalki z porcelany, i zabytkowe santony, czyli &#8222;santons&#8221;, figurki gipsowe przybrane materia\u0142em wyobra\u017caj\u0105ce postaci z ludu, przedstawicieli r\u00f3\u017cnych, nieistniej\u0105cych ju\u017c cz\u0119sto, zawod\u00f3w. Lubi\u0142am r\u00f3wnie\u017c buszowa\u0107 w stosach ksi\u0105\u017cek. Nieraz ze zdziwieniem odnajdywa\u0142am stare i zakurzone powie\u015bci i przewodniki polskie. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Ta poranna niedzielna (wybiera\u0142am si\u0119 na stadion ruchliwy ju\u017c od \u015bwitu, oko\u0142o godziny \u00f3smej) kilkugodzinna wyprawa i b\u0142\u0105dzenie bez ko\u0144ca w zawi\u0142ych rz\u0119dach alejek, tworzonych przypadkowo i chaotycznie przez przekupni\u00f3w r\u00f3\u017cnej ma\u015bci, rozk\u0142adaj\u0105cych swe cuda na stolikach i na ceratach, p\u0142\u00f3tnach wprost na ziemi zm\u0119czy\u0142a mnie w ko\u0144cu. A jednak wci\u0105\u017c przyci\u0105ga\u0142o uwag\u0119 i tchn\u0119\u0142o egzotyk\u0105 gwarne gaworzenie t\u0142umu. Po\u0142udnie Francji by\u0142o miejscem, kt\u00f3re dla jego blisko\u015bci, przyci\u0105ga\u0142o wielu, przybywaj\u0105cych i \u017cyj\u0105cych tu cz\u0119sto na koci\u0105 \u0142ap\u0119, bez karty sta\u0142ego pobytu, Arab\u00f3w z Maroka i Algierii. Wielu zadomowi\u0142o si\u0119 ju\u017c w tych stronach, a ich dzieci uznawane by\u0142y za pe\u0142noprawnych Francuz\u00f3w, jako \u017ce urodzi\u0142y si\u0119 na ziemi francuskiej. Arabowie, &#8222;les beurres&#8221;, jak ich nazywano, tworzyli barwny t\u0142um kulturowo tak r\u00f3\u017cny od Francuz\u00f3w. Arabowie z pokolenia przyby\u0142ego z Afryki, pami\u0119taj\u0105cy sw\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107, pragn\u0119li zachowa\u0107 tradycje swego ludu, zawsze dla nich cenne. Taka zreszt\u0105 by\u0142a mentalno\u015b\u0107 tych ludzi, tworz\u0105cych w \u0142onie narodu francuskiego odr\u0119bn\u0105, zwart\u0105 grup\u0119 ludzi. Dzieci ich ,wychowywane w szacunku dla j\u0119zyka i tradycji, odwraca\u0142y si\u0119 ju\u017c jednak od tych znamion przynale\u017cno\u015bci do wsp\u00f3lnoty jakimi by\u0142a religia, traktowana ortodoksyjnie. Ich podej\u015bcie do wiary by\u0142o ju\u017c typowo francuskie, utylitarne i znacznie bardziej liberalne. M\u00f3wili biegle po francusku, bez akcentu, otrzymywali niejednokrotnie dobre wykszta\u0142cenie, wci\u0105\u017c uwa\u017cali si\u0119 za muzu\u0142man\u00f3w, lecz jednocze\u015bnie odrzucali praktyczny aspekt wiary i zewn\u0119trzne jej oznaki. Fascynowa\u0142a mnie ta r\u00f3\u017cnorodna mieszanka kulturowa, jakiej nie mia\u0142am okazji pozna\u0107 w Polsce, niemal nudnej, tak jednolitej kulturowo. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Oko\u0142o po\u0142udnia, gdy skwar by\u0142 ju\u017c niezno\u015bny, opu\u015bci\u0142am stadion udaj\u0105c si\u0119 w kierunku przystanku autobusowego. Pr\u00f3bowa\u0142am ukry\u0107 si\u0119 gdzie\u015b pod dachem, w cieniu, lecz na nic. Przezroczyste szyby budki przystanku jedynie wzmaga\u0142y pal\u0105ce promienie s\u0142o\u0144ca, a w\u0105ska wypuk\u0142a \u0142awka parzy\u0142a i nie pozwala\u0142a spocz\u0105\u0107 d\u0142u\u017cej ni\u017c minut\u0119. Obserwowa\u0142am t\u0142um opuszczaj\u0105cy powoli stadion. Dostrzeg\u0142am, \u017ce kto\u015b macha do mnie d\u0142oni\u0105, wychylony przez szyb\u0119 samochodu. By\u0142 to m\u0142ody Arab, przystojny i u\u015bmiechaj\u0105cy si\u0119 uprzejmie. Zaprasza\u0142 do swojego auta. To by\u0142oby najbardziej niem\u0105dre, co mog\u0142am uczyni\u0107, skusi\u0107 si\u0119, wsi\u0105\u015b\u0107 do samochodu. Ostrzegano mnie przed tymi \u0142atwymi kontaktami. By\u0142am jednak tak zm\u0119czona&#8230; Ostatecznie, c\u00f3\u017c mog\u0142oby si\u0119 zdarzy\u0107? Przyj\u0119\u0142am propozycj\u0119. Tarik okaza\u0142 si\u0119 bardzo mi\u0142ym ch\u0142opcem. Odwi\u00f3z\u0142 mnie, jakkolwiek okr\u0119\u017cn\u0105 wok\u00f3\u0142 ca\u0142ego miasta, drog\u0105, pono\u0107 unikaj\u0105c kork\u00f3w, a mo\u017ce celowo pr\u00f3buj\u0105c wyci\u0105gn\u0105\u0107 mnie na pogaw\u0119dk\u0119, jednak pod sam\u0105 bram\u0119 domu. \u017badnej pro\u015bby o telefon. Nic. A jednak spotkamy si\u0119, czuj\u0119 to \u2013 pomy\u015bla\u0142am wtedy.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> To by\u0142 w\u0142a\u015bnie ten cz\u0142owiek, ten czu\u0142y, cudowny, troskliwy m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3rego towarzyszk\u0105 by\u0142am przez szereg d\u0142ugich samotnych pierwszych miesi\u0119cy pobytu we Francji. A potem. Potem trudno by\u0142o odej\u015b\u0107. Trudno, a jednak w ko\u0144cu dosz\u0142o do rozstania. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Wszystkie my\u015bli przebiega\u0142y moj\u0105 g\u0142ow\u0119, gdy patrzy\u0142am na podje\u017cd\u017caj\u0105cy autobus o poranku. W drodze na lekcje francuskiego. Roztargniona i zamy\u015blona niechc\u0105cy niemal wpad\u0142am na m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3ry przybieg\u0142szy truchtem od strony ronda z fontann\u0105 na \u015brodku, zamierza\u0142 wskoczy\u0107 na schodki odje\u017cd\u017caj\u0105cego za chwil\u0119 autobusu. Nie zd\u0105\u017cy\u0142am odezwa\u0107 si\u0119 nawet s\u0142owem. Sytuacja rozegra\u0142a si\u0119 w mgnieniu oka, a zaskoczenie nie pozwoli\u0142o mi wydoby\u0107 z siebie nawet s\u0142owa powitania. M\u0119\u017cczyzn\u0105 by\u0142 poznany tamtej letniej lipcowej nocy w Caf\u00e9 Carr\u00e9, Pierre. On, przytomniejszy odrobin\u0119, zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze wcisn\u0105\u0107 mi w r\u0119k\u0119 swoj\u0105 wizyt\u00f3wk\u0119 i krzykn\u0105\u0142 wsiadaj\u0105c &#8211; zadzwo\u0144 prosz\u0119! Potem, skin\u0105wszy potakuj\u0105co g\u0142ow\u0105, patrzy\u0142am ju\u017c tylko z u\u015bmiechem w okno odje\u017cd\u017caj\u0105cego autobusu, gdzie widnia\u0142a brodata twarz Pierre&#8217;a i macha\u0142am r\u0119k\u0105 na po\u017cegnanie. Poczu\u0142am, \u017ce nadszed\u0142 ostateczny moment zako\u0144czenia zwi\u0105zku z Tarikiem. To by\u0142 mi\u0142y okres w moim \u017cyciu, lecz wiedzia\u0142am \u017ce tego m\u0119\u017cczyzny nie kocha\u0142am i nie mog\u0142am pokocha\u0107. Okazywana mi mi\u0142o\u015b\u0107 budzi\u0142a ju\u017c tylko niech\u0119\u0107 i wyrzuty sumienia. Spotkanie z Pierrem sprawi\u0142o, \u017ce poczu\u0142am si\u0119 jakbym zdradza\u0142a mimowolnie Tarika. Musia\u0142am z nim zerwa\u0107. Min\u0119\u0142o kilka dni. Zadzwoni\u0142am do Pierre&#8217;a. Um\u00f3wilismy si\u0119 na kaw\u0119 w spogl\u0105daj\u0105cej z g\u00f3ry na dachy miasta kafejce Carr\u00e9 d&#8217;Art, sp\u0119dzili\u015bmy mi\u0142o popo\u0142udnie, lecz nic ponadto. Pierre wyczuwa\u0142, \u017ce nie by\u0142am mu niech\u0119tna, lecz jakby przyczajona, niepewna. Zwi\u0105zana s\u0142owem z kim\u015b innym. \u017badne z nas rozwa\u017cnie nie dotyka\u0142o tego tematu. Pierre postanowi\u0142 zapewne czeka\u0107 na m\u00f3j ruch. A ja nie by\u0142am w stanie go wykona\u0107, kilkakrotnie m\u00f3wi\u0142am ju\u017c Tarikowi o mojej decyzji odej\u015bcia. Rozchodzili\u015bmy si\u0119 na kilka dni. Potem on dzwoni\u0142, prosi\u0142 o ma\u0142\u0105 chwil\u0119 spotkania, nieproszony oczekiwa\u0142 pod bram\u0105 domu w ciep\u0142e poranki wtorkowe, gdy wybiera\u0142am si\u0119 na lekcje francuskiego. Rozci\u0105gn\u0105\u0142 swoj\u0105 paj\u0119cz\u0105 sie\u0107, nie pozwala\u0142 mi wyzwoli\u0107 si\u0119 ze swojego u\u015bcisku. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a zaborcza, zazdrosna, dusz\u0105ca. Godzi\u0142am si\u0119 dla spokoju nerw\u00f3w udawa\u0107, \u017ce byli\u015bmy wci\u0105\u017c razem. On zabiera\u0142 mnie wci\u0105\u017c na przechadzki, spacery, do kawiarni, do kina. We mnie za\u015b wszystko krzycza\u0142o &#8211; dosy\u0107 ju\u017c, dosy\u0107! &#8211; Pragn\u0119\u0142am, rozpaczliwie pragn\u0119\u0142am zako\u0144czenia tej smutnej historii. Opowiedzia\u0142am mu o Pierre. Zrani\u0142am go. Zachowa\u0142 si\u0119 jak zraniony \u015bmiertelnie samiec, zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w sobie, odszed\u0142 bez s\u0142owa. To w nim lubi\u0142am, t\u0119 dum\u0119, t\u0142umion\u0105 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i pozorny ch\u0142\u00f3d zranionego zwierz\u0119cia. Nie zni\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c p\u00f3\u017aniej do pro\u015bby o kontakt z ni\u0105. Zamilk\u0142 telefon. Poczu\u0142am gorzko i samotnie swoj\u0105 odzyskan\u0105 wolno\u015b\u0107.<\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Opowiedzia\u0142am Pierre&#8217;owi ostro\u017cnie i bez szczeg\u00f3\u0142\u00f3w moj\u0105 histori\u0119. Wys\u0142ucha\u0142. Zamy\u015bli\u0142 si\u0119. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i poca\u0142owa\u0142 mnie. Rozp\u0142aka\u0142am si\u0119. Pragn\u0119\u0142am by\u0107 z nim coraz bli\u017cej, d\u0142u\u017cej, cz\u0119\u015bciej. Spotykali\u015bmy si\u0119 w ka\u017cdej wolnej chwili na mie\u015bcie i w jego apartamencie. Nigdy jednak wieczorem, nigdy noc\u0105. Poza rowerem, nie mia\u0142am \u017cadnej mo\u017cliwo\u015bci powrotu do odleg\u0142ego na peryferiach domu francuskiej rodziny, a on nie mia\u0142 ani prawa jazdy, ani samochodu. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub> Czas p\u0142yn\u0105\u0142 szybko, niezauwa\u017calnie. Zasta\u0142a nas bez\u015bnie\u017cna zima, przewiana mistralem, kt\u00f3rego przenikliwe podmuchy trudniejsze zdawa\u0142y si\u0119 do zniesienia, jak zimowe polskie mrozy. T\u0119skni\u0142am za widokiem wiruj\u0105cych p\u0142atk\u00f3w \u015bniegu w porze zmroku, na tle rozproszonego \u015bwiat\u0142a latarni. Pragn\u0119\u0142am powrotu do Polski i pragn\u0119\u0142am zarazem pozostania. Opad\u0142y mnie dylematy. Nadchodz\u0105cy grudzie\u0144 nie pozostawi\u0142 mi jednak wyboru. Dobieg\u0142 ko\u0144ca dziewi\u0119ciomiesi\u0119czny pobyt i praca we Francji. Po\u017cegna\u0142am przyjaci\u00f3\u0142, francusk\u0105 rodzin\u0119, poca\u0142owa\u0142am Pierre&#8217;a. Patrz\u0105c na niego mia\u0142am w g\u0142owie wspomnienie naszej jedynej, wsp\u00f3lnej, ostatniej przed wyjazdem nocy, sp\u0119dzonej w jego mieszkaniu w centrum Nimes. Podr\u00f3\u017c powrotna do Polski owiana by\u0142a smutkiem. Krajobraz zmienia\u0142 si\u0119 z biegiem kilometr\u00f3w w coraz bardziej zimowy i \u015bnie\u017cny. Nareszcie zima. Nareszcie powr\u00f3t do Polski i mo\u017cliwo\u015b\u0107 odwiedzenia rodziny. Wierzy\u0142am jednak, \u017ce wkr\u00f3tce, tu\u017c po zako\u0144czeniu studi\u00f3w wr\u00f3c\u0119 do Francji, do Pierre\u2019a. Wierzy\u0142am, \u017ce Francja by\u0142a moim przeznaczeniem. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"center\"><sub><span style=\"font-size: x-large;\"><b>5<\/b><\/span><\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>A jednak cudownie by\u0142o zn\u00f3w znale\u017a\u0107 si\u0119 w Warszawie, za\u015bnie\u017conej wyj\u0105tkowo obficie tej grudniowej zimy 1996. Mog\u0142am zn\u00f3w odetchn\u0105\u0107 mro\u017anym powietrzem i uroczystym nastrojem zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 Bo\u017conarodzeniowych \u015bwi\u0105t, odczu\u0107 dziecinn\u0105 rado\u015b\u0107 na widok wysokich choinek, o\u015bwietlonych ulic i zabudowa\u0144 centrum miasta, uroczych w ich staro\u015bwieckim kszta\u0142cie lamp Nowego \u015awiatu i Krakowskiego Przedmie\u015bcia. Przemierza\u0142am szybkim krokiem dobrze znane sobie miasto. Chmielna. W\u0142a\u015bciwie niewiele tu zmian. Kilka sklep\u00f3w zmieni\u0142o wystr\u00f3j, asortyment i w\u0142a\u015bcicieli. Pojawi\u0142o si\u0119 kilka nowych. Jak zwykle deptak zaludnia\u0142y &#8222;anio\u0142y&#8221; m\u0119skie i \u017ce\u0144skie usi\u0142uj\u0105ce tanio sprzeda\u0107 swoje \u015bwi\u0105teczne op\u0142atki. Obok nich dzieci przymilnie zagaduj\u0105c przechodni\u00f3w, pr\u00f3bowa\u0142y pozby\u0107 si\u0119 stosu kart \u015bwi\u0105tecznych za &#8222;co \u0142aska&#8221;. \u017bal mi si\u0119 zrobi\u0142o zmarzni\u0119tego, z czerwonym od mrozu nosem, ma\u0142ego ch\u0142opca. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Ile ci zosta\u0142o do sprzedania? \u2013 zagadn\u0119\u0142am go <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Dziesi\u0119\u0107, prosz\u0119 pani &#8211; odpowiedzia\u0142 ma\u0142y. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Bior\u0119 wszystkie a ty zmykaj ju\u017c do domu. &#8211; wcisn\u0119\u0142am mu dziesi\u0105tk\u0119 do r\u0119ki i naci\u0105gn\u0119\u0142am mu \u015bmieszn\u0105 czapk\u0119 z daszkiem na nos. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Dzi\u0119kuj\u0119, psze pani! &#8211; krzykn\u0105\u0142 ma\u0142y, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, odwr\u00f3ci\u0142 i pobieg\u0142 Chmieln\u0105 w stron\u0119 \u015ar\u00f3dmie\u015bcia. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>\u201ePrze pani\u201d. Zabawne. Czy\u017cbym cho\u0107 troch\u0119 wydoro\u015bla\u0142a przez te dziewi\u0119\u0107 miesi\u0119cy? A mo\u017ce to tylko ten d\u0142ugi czarny p\u0142aszcz i zamszowy zimowy kapelusik dodawa\u0142 mi kilka lat. Przelotnie spojrza\u0142am na znajduj\u0105cy si\u0119 po prawej sklep z zegarami. Oooj! Ju\u017c po si\u00f3dmej! By\u0142am sp\u00f3\u017aniona, wi\u0119c ruszy\u0142am szybko przed siebie. Lubi\u0142am przychodzi\u0107 pierwsza na spotkanie z przyjaci\u00f3\u0142kami w kawiarni. Dostrzega\u0142am z daleka \u015bwiat\u0142a w niskich du\u017cych oknach mieszcz\u0105cego si\u0119 u zbiegu \u015awi\u0119tokrzyskiej, Nowego \u015awiatu i Krakowskiego Przedmie\u015bcia kafejk\u0119. Od jakiego\u015b czasu tak w\u0142a\u015bnie, przekornie nazywa\u0142a to ulubione ich miejsce spotka\u0144, cho\u0107 w istocie te dwie przestronne sale z trudno\u015bci\u0105 mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 do paryskich kawiarenek. Jak\u017ce brakowa\u0142o mi ich nastroju, tych mikroskopijnych nieraz, z przylepionym na p\u00f3\u0142 szeroko\u015bci chodnika tarasami w plenerze. Nie znajdzie nikt tej charakterystycznej, francuskiej atmosfery w nieciekawej, w gruncie rzeczy, coraz bardziej nowoczesnej Warszawie powojennej. <\/sub><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Wesz\u0142am do zat\u0142oczonej jak zwykle o tej porze pierwszej sali. Ha! Czy\u017cby jeszcze ani Natalia ani Nicole nie dotar\u0142y na miejsce? Po chwili dostrzeg\u0142am jednak machaj\u0105c\u0105 do mnie z g\u0142\u0119bi sali Nicole. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>C\u00f3\u017c, moja droga, najwyra\u017aniej zmieni\u0142a\u015b przyzwyczajenia! Dziesi\u0119\u0107 minut sp\u00f3\u017anienia? &#8211; przywita\u0142a mnie z u\u015bmiechem Natalia. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Wygl\u0105dasz \u015blicznie &#8211; doda\u0142a, ca\u0142uj\u0105c mnie Nicole. &#8211; Och, jak\u017ce d\u0142ugo si\u0119 nie wiedzia\u0142y\u015bmy! Czy\u017c to nie cudownie zn\u00f3w znale\u017a\u0107 si\u0119 razem w Nowym \u015awiecie?<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Usiad\u0142am. Zam\u00f3wi\u0142y\u015bmy ma\u0142\u0105 mocc\u0119. Przez chwil\u0119 smakowa\u0142y\u015bmy j\u0105 w ciszy. Dobrze by\u0142o zn\u00f3w spotka\u0107 si\u0119 w ulubionej naszej kafejce warszawskiej. Widzia\u0142y\u015bmy si\u0119 przed p\u00f3\u0142 rokiem. Ta nieobecno\u015b\u0107 sprawi\u0142a, \u017ce \u017cadna z nas nie mia\u0142a ochoty pierwsza rozpocz\u0105\u0107 zwierze\u0144. Uczyni\u0142am pierwszy krok. Odmalowa\u0142am im swoj\u0105 sytuacj\u0119. Opisa\u0142am Pierre&#8217;a. Wys\u0142ucha\u0142y z zaciekawieniem mojej historii, jednak gdy sko\u0144czy\u0142am m\u00f3wi\u0107, zapad\u0142a niezr\u0119czna cisza. Mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce w ich g\u0142owach pojawi\u0142y si\u0119 w\u0105tpliwo\u015bci i pytania, te same, na kt\u00f3re ja nie znajdowa\u0142am odpowiedzi. I by\u0142am pewna, \u017ce milcz\u0105 nie chc\u0105c wypowiada\u0107 ich na g\u0142os, nie chc\u0105c mnie urazi\u0107. Sama zacz\u0119\u0142am si\u0119 wi\u0119c zastanawia\u0107 na g\u0142os nad losem i przysz\u0142o\u015bci\u0105 mojego zwi\u0105zku z Pierrem. Wierzy\u0142am w jego trwa\u0142o\u015b\u0107. \u017bywa i silna wydawa\u0142a mi moja mi\u0142o\u015b\u0107 do Pierre&#8217;a. Czeka\u0142y mnie jednak jeszcze d\u0142ugie miesi\u0105ce roz\u0142\u0105ki. Musia\u0142am pozosta\u0107 w Polsce a\u017c do momentu uko\u0144czenia studi\u00f3w. W\u00f3wczas nie wiedzia\u0142am jednak jak wiele rzeczy mia\u0142o si\u0119 wydarzy\u0107 w moim \u017cyciu, kt\u00f3re ca\u0142kowicie zmieni\u0142y moje uczucia i plany. W\u00f3wczas nie wiedzia\u0142am r\u00f3wnie\u017c jak potocz\u0105 si\u0119 losy moich przyjaci\u00f3\u0142ek, a jednak w momencie, gdy Nicola zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107 o sobie, poczu\u0142am uk\u0142ucie zazdro\u015bci. <\/sub><\/p>\n<ul>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Paulo odezwa\u0142 si\u0119 do mnie dos\u0142ownie w dzie\u0144 po moim przyje\u017adzie do Polski. Wyobra\u017casz sobie? \u2013 Nicola by\u0142a podekscytowana. Dopiero teraz zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce ca\u0142a ja\u015bnieje rado\u015bcia. Wygl\u0105da\u0142a kwitn\u0105co. Nietrudno by\u0142o zgadn\u0105\u0107, \u017ce silnie si\u0119 zaanga\u017cowa\u0142a w t\u0119 znajomo\u015b\u0107. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Cudownie. Widz\u0119, \u017ce jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwa i hmm.. chyba zakochana, nieprawda? \u2013 pr\u00f3bowa\u0142am ukry\u0107 zazdro\u015b\u0107, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 nie w por\u0119. Czego jej w\u0142a\u015bciwie zazdro\u015bci\u0142am? Jej zwi\u0105zek przypomina\u0142 m\u00f3j. Relacja na odleg\u0142o\u015b\u0107. A jednak zazdro\u015bci\u0142am. Paulo by\u0142 bardzo przystojny. Paulo by\u0142 studentem prawa. Paulo mia\u0142 o dziesi\u0119\u0107 lat mniej ni\u017c Pierre. Dlaczego nie odezwa\u0142 si\u0119 ani s\u0142owem do mnie, a napisa\u0142 do Nicoli?<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nino, co ci jest? My\u015bla\u0142am, \u017ce mnie wy\u015bmiejesz. Id\u0119 w twoje \u015blady \u2013 awantury mi\u0142osne na odleg\u0142o\u015b\u0107! To nie w moim stylu, zawsze tak m\u00f3wi\u0142a\u015b. Poza tym nie wiadomo jak d\u0142ugo ten zwi\u0105zek przetrwa. Ale nie jeste\u015b chyba zazdrosna? Nina, prosz\u0119 ci\u0119.. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nie nie. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwa. A co u ciebie, Nati? \u2013 ba\u0142am si\u0119 samej siebie i w\u0142asnych my\u015bli. Och, pr\u0119dzej! Odwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 od Nicoli i Paula. <\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Nic ciekawego. Zima. Nuda bez ciebie. Nie wyobra\u017casz sobie nawet jak si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce wreszcie wr\u00f3ci\u0142a\u015b do Polski. Zaczniemy razem chodzi\u0107 na zaj\u0119cia i wszystko b\u0119dzie tak jak dawniej. \u2013 Natalia, jakby nie zauwa\u017caj\u0105c napi\u0119cia na granicy k\u0142\u00f3tni jakie powstalo po wymianie zda\u0144 Niny z Nicol\u0105, pe\u0142na by\u0142a spokoju i optymizmu.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<li>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Oczywi\u015bcie. Wszystko b\u0119dzie tak jak dawniej. \u2013 przyzna\u0142am z bardzo wymuszonym u\u015bmiechem.<\/sub><\/p>\n<\/li>\n<\/ul>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><sub>Tylko ja nie by\u0142am ju\u017c taka jak dawniej. I nie potrafi\u0142am sta\u0107 si\u0119 na powr\u00f3t tamt\u0105 Nin\u0105 sprzed roku. W g\u0142owie mia\u0142am chaos ideowy i uczuciowy. Mia\u0142am ochot\u0119 dopi\u0107 kaw\u0119, wsta\u0107 i wyj\u015b\u0107. Wr\u00f3ci\u0107 do domu. Otworzy\u0107 ksi\u0105\u017cki. Uczy\u0107 si\u0119 do egzamin\u00f3w. Czym pr\u0119dzej je zdawa\u0107. Czym pr\u0119dzej pisa\u0107 magisterk\u0119. Czym pr\u0119dzej ko\u0144czy\u0107 te przekl\u0119te studia, kt\u00f3rych nie zdo\u0142a\u0142am polubi\u0107 i niewiele zmieni\u0142a tu wielomiesi\u0119czna przerwa. Tak. I czym pr\u0119dzej chcia\u0142am wr\u00f3ci\u0107 do Francji. Oby tylko zd\u0105\u017cy\u0107 przed chwil\u0105, w kt\u00f3rej strac\u0119 z\u0142udzenia co do siebie, moich plan\u00f3w na przysz\u0142o\u015b\u0107 i mojej mi\u0142o\u015bci do Pierre\u2019a. Te wszystkie my\u015bli w takim mniej wi\u0119cej porz\u0105dku przebiega\u0142y mi w\u00f3wczas przez g\u0142ow\u0119. Po chwili dopiero zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce Natalia i Nicola plotkuj\u0105 same zawzi\u0119cie nie zwracaj\u0105c zupe\u0142nie uwagi na moje zamy\u015blenie. Nic si\u0119 nie zmieni\u0142o? O nie. Zbyt wiele si\u0119 zmieni\u0142o, moje drogie. Niestety. <\/sub><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ninoczka Me, Myself and I or what would happen if&#8230; 1 Zima spad\u0142a nagle wraz z pierwszym \u015bniegiem. Zrobi\u0142o si\u0119 [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4812","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1598285886:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:0:\"\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:0:{}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1776190721\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"Ninoczka Me, Myself and I or what would happen if&#8230; 1 Zima spad\u0142a nagle wraz z pierwszym \u015bniegiem. Zrobi\u0142o si\u0119 [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4812"}],"collection":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4812"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4812\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4813,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4812\/revisions\/4813"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4812"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}