{"id":4775,"date":"2020-08-24T17:52:01","date_gmt":"2020-08-24T15:52:01","guid":{"rendered":"http:\/\/joannacholuj.pl\/?page_id=4775"},"modified":"2020-08-24T17:52:01","modified_gmt":"2020-08-24T15:52:01","slug":"moje-drogie-dziecko-powiesc","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/moje-drogie-dziecko-powiesc\/","title":{"rendered":"Moje drogie dziecko &#8211; powie\u015b\u0107"},"content":{"rendered":"<p><html><\/p>\n<p><head><br \/>\n<meta name=\"GENERATOR\" content=\"Microsoft FrontPage 5.0\"><br \/>\n<meta name=\"ProgId\" content=\"FrontPage.Editor.Document\"><br \/>\n<meta http-equiv=\"Content-Type\" content=\"text\/html; charset=windows-1250\"><br \/>\n<title>Moje drogie dziecko<\/title><br \/>\n<\/head><\/p>\n<p><body><\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"6\">Moje drogie dziecko&#8230;<\/font><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">1.<\/font><\/p>\n<p>Te fotele by\u0142y tak szalenie wygodne, wygi\u0119te odpowiednio do<br \/>\ncia\u0142a ludzkiego, niby le\u017canki, wy\u015bcie\u0142ane ciemnoniebieskim<br \/>\nmateria\u0142em. Gdyby nie ch\u0142\u00f3d przestronnego pomieszczenia Anna<br \/>\nby\u0142aby zasn\u0119\u0142a w kilka sekund. O dwa fotele dalej w przy samej<br \/>\nszybie kt\u00f3ra oddziela\u0142a od przej\u015bcia do drugiej hali<br \/>\nodpoczywa\u0142 starszy m\u0119\u017cczyzna, poza nim ani w pierwszym ani w<br \/>\ndrugim rzedzie nie by\u0142o nikogo. Cisza i spok\u00f3j. Czasami<br \/>\nchrapanie m\u0142odzie\u0144ca o d\u0142ugich nogach, kt\u00f3ry wyci\u0105gn\u0105\u0142<br \/>\nsi\u0119 tu\u017c za ni\u0105. Powieki opada\u0142y ze zm\u0119czenia,<br \/>\npowstrzymywa\u0142a si\u0119 jeszcze chwil\u0119 si\u0142\u0105 woli przed<br \/>\nza\u015bni\u0119ciem, ale sen by\u0142 silniejszy. \u015ani\u0142a przez kilka<br \/>\nsekund. Kilka sekund wystarczy\u0142o aby przy\u015bnic ten dziwaczny<br \/>\nsen, kt\u00f3rego nie mog\u0142a p\u00f3\u017aniej zapomniec. Za nic. To dziwne.<br \/>\nSny przecie\u017c zapomina si\u0119 tak szybko. Ale nie ten. <\/p>\n<p>Usn\u0119\u0142a zn\u00f3w. A przecie\u017c przysiad\u0142a tu jedynie na chwil\u0119.<br \/>\nW oczekiwaniu na niego. A przecie\u017c nie chcia\u0142a ju\u017c spac i<br \/>\n\u015bnic dalszego ci\u0105gu tego snu o makabrycznie snuj\u0105cych si\u0119<br \/>\nw\u0105tkach z ni\u0105 w roli g\u0142\u00f3wnej, w roli czarnego charakteru.<br \/>\nZn\u00f3w obudzi\u0142a si\u0119 wraz z g\u0142o\u015bniejszym chrapni\u0119ciem<br \/>\nm\u0119\u017cczyzny \u015bpi\u0105cego na le\u017cance za ni\u0105. Przykry\u0142a si\u0119<br \/>\nkurtk\u0105 po sam nos i zacz\u0119\u0142a uwa\u017cnie obserwowac przesuwaj\u0105ce<br \/>\nsi\u0119 leniwie po pasach startowych samoloty r\u00f3\u017cnych linii<br \/>\nlotniczych. Najbli\u017cszej szyby British Airways w\u0142a\u015bnie<br \/>\nprzyjmowa\u0142 pasa\u017cer\u00f3w na pok\u0142ad. Szeroki r\u0119kaw korytarza<br \/>\nszczelnie przylega\u0142 do \u015bciany samolotu. Obserwowa\u0142a nie<br \/>\nlicz\u0105c minut. W pewnym momencie, spanikowana spojrza\u0142a na<br \/>\nzegarek w kom\u00f3rce. Jeszcze dwadzie\u015bcia minut do um\u00f3wionego<br \/>\nspotkania z Faridem. Zawsze by\u0142a za wcze\u015bnie. Nie znosi\u0142a si\u0119<br \/>\nsp\u00f3\u017aniac i nie tolerowa\u0142a sp\u00f3\u017anialskich. Zawsze wola\u0142a by\u0107<br \/>\np\u00f3\u0142 godziny wcze\u015bniej. W razie nieprzewidzianych okoliczno\u015bci<br \/>\n? t\u0142oku na drodze, zmiany planu odlot\u00f3w. Mieli oboje<br \/>\nca\u0142kowicie r\u00f3\u017cne podej\u015bcie do czasu. On wyluzowany, zawsze<br \/>\nwkracza\u0142 na peron, wskakiwa\u0142 do autobusu, przybiega\u0142 do bramki<br \/>\nlotniczej w ostatniej chwili. Ona nie znosi\u0142a stresu przed<br \/>\npodr\u00f3\u017c\u0105, po\u015bpiechu i obaw o sp\u00f3\u017anienie, utrat\u0119<br \/>\npo\u0142\u0105czenia. Na szcz\u0119\u015bcie od kilku lat ju\u017c podr\u00f3\u017cowali<br \/>\nniezale\u017cnie od siebie. Je\u015bli podr\u00f3\u017cowali razem, ka\u017cde z<br \/>\nnich, zabiegane, zaj\u0119te w\u0142asnymi sprawami przybywa\u0142o na<br \/>\nspotkanie przed podr\u00f3\u017c\u0105 samodzielnie. Pami\u0119ta\u0142a jednak te<br \/>\nlata na pocz\u0105tku ich zwi\u0105zku, gdy ona zawsze wola\u0142a<br \/>\npodr\u00f3\u017cowac z nim. W jego towarzystwie. On rezerwowa\u0142 loty i<br \/>\nkupowa\u0142 bilety online. W ostatniej chwili. Jego system<br \/>\nsprawdza\u0142 si\u0119, by\u0142 efektywny. Ceny bilet\u00f3w przez niego<br \/>\nzakupionych zawsze by\u0142y ni\u017csze od tych kt\u00f3re ona zdo\u0142a\u0142a<br \/>\nwyszukac online. Podda\u0142a si\u0119 w ko\u0144cu. Do dzi\u015b on kupowa\u0142<br \/>\nbilety. Jeden email z prosb\u0105 i dok\u0142adnymi datami. Nie zdarzy\u0142o<br \/>\nsi\u0119, aby zapomnia\u0142. Wiedzia\u0142a, \u017ce mo\u017ce na niego liczyc. A<br \/>\njednak podr\u00f3\u017cowanie niezale\u017cne by\u0142o zdrowsze. Przynios\u0142o<br \/>\nodpre\u017cenie i spok\u00f3j umys\u0142u obojgu. Choc ona nie mog\u0142a<br \/>\npogodzic si\u0119 pocz\u0105tkowo z my\u015bl\u0105 o samotno\u015bci przed i w<br \/>\ntrakcie podr\u00f3\u017cy, on nie m\u00f3g\u0142 prze\u0142kn\u0105c my\u015bli o jej<br \/>\nsamotnych wypadach i niezale\u017cno\u015bci, o wszystkich tych<br \/>\nprzystojnych podr\u00f3\u017cuj\u0105cych flirciarzach, kt\u00f3rych zna\u0142 jak<br \/>\nnikt. Czy\u017c nie nale\u017ca\u0142 do tego samego rodzaju ? podr\u00f3\u017cnych<br \/>\nuwodzicieli &#8211; jak m\u00f3wi\u0142a sama? <\/p>\n<p>Podnios\u0142a si\u0119. W oddali us\u0142ysza\u0142a g\u0142os kobiecy<br \/>\nzapowiadaj\u0105cy otwarcie bramki dla lotu do Nowego Jorku. A jego<br \/>\njeszcze nie by\u0142o. Nie zd\u0105\u017c\u0105 si\u0119 zapewne nawet wsp\u00f3lnie<br \/>\nnapi\u0107 herbaty. Anna za\u0142o\u017cy\u0142a lekki p\u0142aszczyk, ma\u0142y zgrabny<br \/>\nplecaczek kt\u00f3ry zast\u0119powa\u0142 jej torebk\u0119 ? nawyk od lat,<br \/>\nkt\u00f3ry wpoi\u0142a sobie pod wp\u0142ywem rady jej ulubionego ?lekarza<br \/>\nod ko\u015bci&quot;. Wci\u0105\u017c s\u0142ysza\u0142a jego uwagi ? prosz\u0119 nie<br \/>\nnosi\u0107 nic na jednym ramieniu. Prosz\u0119 nosi\u0107 podk\u0142adk\u0119 pod<br \/>\npraw\u0105 stop\u0105. Nie jest pani przecie\u017c ju\u017c dzieckiem. Ile razy<br \/>\nmo\u017cna pani\u0105 strofowa\u0107, pani Anno! &#8211; Kochany stary profesor,<br \/>\nkt\u00f3ry wszystkich bez wyj\u0105tku pacjent\u00f3w traktowa\u0142 jak<br \/>\nniesforne dzieci. <\/p>\n<p>Anna skierowa\u0142a si\u0119 nieco oci\u0119\u017cale w kierunku ma\u0142ej<br \/>\nkafejki Nescafe tu\u017c obok sali z wygodnymi le\u017cankami. Lotnisko<br \/>\nHeathrow by\u0142o jej ulubionym. Zna\u0142a je jak w\u0142asn\u0105 kiesze\u0144,<br \/>\ndzi\u015b jednak czu\u0142a si\u0119 troch\u0119 zdezorientowana i zagubiona.<br \/>\nUsadowszy si\u0119 ju\u017c przy jednym ze stolik\u00f3w, zam\u00f3wszy kaw\u0119 z<br \/>\nmlekiem, bez cukru, zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce nie ma apaszki.<br \/>\nMusia\u0142a zosta\u0107 na le\u017cance. Wr\u00f3ci\u0142\u0105 si\u0119 po ni\u0105,<br \/>\npozostawiaj\u0105c na krze\u015ble p\u0142aszczyk, walizk\u0119 na k\u00f3\u0142kach i<br \/>\ntorebk\u0119 biorac z sob\u0105. Jest! Cienka jedwabna wi\u015bniowa apaszka<br \/>\nzsun\u0119\u0142\u0105 si\u0119 pod siedzenie. Wracaj\u0105c do stolika i stygn\u0105cej<br \/>\nkawy Anna dostrzeg\u0142a ju\u017c z odleg\u0142o\u015bci kilku krok\u00f3w<br \/>\nmachajacego do niej i u\u015bmiechaj\u0105cego si\u0119 Farida, kt\u00f3ry sta\u0142<br \/>\nprzy ladzie zamawiaj\u0105c z pewno\u015bci\u0105 r\u00f3wnie\u017c chai, herbat\u0119 z<br \/>\nmlekiem. <\/p>\n<p>&#8211; Witaj kochanie. \u0179le wygl\u0105dasz. Co\u015b nie tak? ? przywita\u0142<br \/>\nj\u0105 czule dotykaj\u0105c jej d\u0142oni. Nigdy nie przyzwyczai\u0142a si\u0119 do<br \/>\njego azjatyckiej natury i nawyk\u00f3w, kt\u00f3re nie pozwola\u0142y mu na<br \/>\nwyra\u017cenie czu\u0142o\u015bci w\u015br\u00f3d obcych. Jej, Polce, kt\u00f3ra ju\u017c w<br \/>\ndzieci\u0144stwie przenios\u0142a si\u0119 do Anglii, przyzwyczajonej do<br \/>\notwartej i przyjaznej kultury europejskiej brakowa\u0142o<br \/>\npoca\u0142unk\u00f3w na powitanie, tych intymnych dotkni\u0119\u0107 policzka i<br \/>\nzapachu jego dezodorantu i after shave, blisko, tu\u017c przy jej<br \/>\ntwarzy, w\u0142osach, ciele. Brytyjskie zimne maniery by\u0142y jej obce,<br \/>\npodobnie jak muzu\u0142ma\u0144ski, zdystansowany i ch\u0142odny styl bycia,<br \/>\nkt\u00f3ry wyra\u017anie zaznacza\u0142 odmienno\u015b\u0107 p\u0142ci. To, co<br \/>\nakceptowa\u0142a w \u015brodowisku muzu\u0142ma\u0144skim Pakistanu i kraj\u00f3w<br \/>\narabskich, tego nie potrafi\u0142a przyj\u0105\u0107 w otoczeniu europejskim.<br \/>\nPrzeszkadza\u0142a jej ta dwulicowo\u015b\u0107, ta hipokryzja, ta gra,<br \/>\nkt\u00f3r\u0105 gra\u0142a jako Europejka, \u017cona muzu\u0142manina. A przecie\u017c<br \/>\ntyle lat ju\u017c min\u0119\u0142o i przyzwyczai\u0142a si\u0119 do kompromis\u00f3w, do<br \/>\ntajemnic i uk\u0142ad\u00f3w. Akceptowa\u0142a \u017cycie takim jakie jest, nie<br \/>\nmia\u0142a z\u0142udze\u0144. Ju\u017c nie. Marze\u0144 te\u017c ju\u017c nie mia\u0142a. Tylko<br \/>\nsny. <\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u015b kilkakrotnie \u015bni\u0142 mi si\u0119 ten sam sen. Jakby<br \/>\nhistoria w odcinkach. Obudzi\u0142am si\u0119 o pi\u0105tej. Gwa\u0142townie.<br \/>\nWtedy po raz pierwszy widzia\u0142am t\u0119 scen\u0119 ? siebie sam\u0105<br \/>\ntrzymaj\u0105c\u0105 na r\u0119kach niemowl\u0119. Zostawi\u0142am je na chwil\u0119.<br \/>\nSekundy mija\u0142y jak godziny. Us\u0142ysza\u0142am p\u0142acz za plecami.<br \/>\nDziecko spad\u0142o z \u0142\u00f3\u017cka. Pami\u0119tam w\u0142asne przera\u017cenie. Ten<br \/>\nhorror. T\u0119 dezorientacj\u0119. Przytuli\u0142am je do piersi i zacz\u0119\u0142o<br \/>\nssa\u0107. Dalej nic. Obudzi\u0142am si\u0119. Wsta\u0142am. Ba\u0142am si\u0119, \u017ce<br \/>\nje\u015bli przy\u0142o\u017c\u0119 jeszcze raz g\u0142ow\u0119 do poduszki sen snu\u0107<br \/>\nb\u0119dzie si\u0119 dalej. I rzeczywi\u015bcie. Ale wiesz. Dopiero tu, o tam<br \/>\n? wskaza\u0142a ruchem podbr\u00f3dka, na le\u017cankach, przy\u015bni\u0142am ci\u0105g<br \/>\ndalszy. Och, jeszcze bardziej przera\u017caj\u0105cy. <\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b przem\u0119czona. Nie mo\u017cesz tyle pracowa\u0107. To ten<br \/>\nprojekt, kt\u00f3ry ci\u0119 wyka\u0144cza, st\u0105d te absurdalne sny.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego uwa\u017casz \u017ce absurdalne? Nie s\u0105dzisz \u017ce to s\u0105<br \/>\njakie\u015b sygna\u0142y ze strony mojej pod\u015bwiadomo\u015bci? Jakie\u015b<br \/>\nutajnione, usuni\u0119te w cie\u0144 pragnienia. <\/p>\n<p>&#8211; Co masz konkretnie na mysli Anno? ? spojrzenie zimne i<br \/>\nostre Farida sprawi\u0142o, \u017ce Anna postanowi\u0142a zmieni\u0107 temat,<br \/>\n\u017ca\u0142owa\u0142a, \u017ce opowiedzia\u0142a mu sen. Och, \u017ca\u0142owa\u0142a, \u017ce po<br \/>\nraz kolejny poruszy\u0142a temat, nad kt\u00f3rym dyskusja ko\u0144czy\u0142a<br \/>\nsi\u0119 zawsze w ten sam spos\u00f3b. Oboje wiedzieli, \u017ce dotkn\u0119li<br \/>\ntematu tabu, kt\u00f3ry ju\u017c od miesi\u0119cy nie pojawia\u0142 si\u0119 w ich<br \/>\nrozmowach. Odk\u0105d Anna zrezygnowa\u0142a z k\u0142\u00f3tni. Odk\u0105d<br \/>\nprzyj\u0119\u0142a jego warunki kilka lat wcze\u015bniej. <\/p>\n<p>&#8211; Nic nie mam na my\u015bli. A jak tam dzieci? Zdrowe? Wszystko w<br \/>\nporz\u0105dku? Tak dawno ich nie widzia\u0142am. <\/p>\n<p>&#8211; Tak tak, wszystko w porz\u0105dku. Wczoraj odprowadzi\u0142em Rabi\u0119<br \/>\nna samolot do Houston. B\u0119d\u0119 si\u0119 z nimi widzia\u0142 za tydzie\u0144.<br \/>\nMasz mo\u017ce ochot\u0119 przyjecha\u0107? <\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie. ? Anna sp\u0142oszona zastanawia\u0142a si\u0119 jaki pow\u00f3d<br \/>\npoda\u0107 odrzucenia propozycji. Czy nie wiedzia\u0142, jak trudno by\u0142o<br \/>\njej utrzymywa\u0107 dobre relacje z Rabi\u0105? Nigdy nie stara\u0142 si\u0119<br \/>\njej zrozumie\u0107. Zawsze tylko zarzuca\u0142 jej egoizm tymczasem? Eh,<br \/>\nzn\u00f3w rozczula\u0142a si\u0119 nad sob\u0105. ? Nie wiesz, mo\u017ce innym<br \/>\nrazem. Czas mam \u015bci\u015ble zaplanowany. Ale dzi\u0119kuj\u0119 za<br \/>\npropozycj\u0119. Pozdr\u00f3w j\u0105 ode mnie. Chod\u017amy ju\u017c mo\u017ce.<br \/>\nOdprowadz\u0119 ci\u0119 do bramki. Tw\u00f3j lot jest kilkana\u015bcie minut<br \/>\nprzed moim. Ju\u017c trzeci raz prosz\u0105 sp\u00f3\u017anialskich o zg\u0142oszenie<br \/>\nsi\u0119 do odprawy. <\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze zd\u0105\u017cymy. Spokojnie. W ka\u017cdym razie chcia\u0142bym,<br \/>\naby\u015b uwa\u017ca\u0142a na siebie. Masz ju\u017c rezerwacj\u0119 w Days-In. Tu<br \/>\ns\u0105 twoje dane ? Farid poda\u0142 jej kartk\u0119 z wydrukiem rezerwacji<br \/>\nhotelowej. ? O kt\u00f3rej b\u0119dziesz dok\u0142adnie w Pensacola?<br \/>\nDwudziesta druga dziesi\u0119c. Dwa po\u0142\u0105czenia. Tak mi przykro<br \/>\nkochanie, \u017ce nie uda\u0142o mi si\u0119 za\u0142atwic nic lepszego. ? Farid<br \/>\nwpatrywa\u0142 si\u0119 przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 w jej bilet. &#8211; Zadzwo\u0144<br \/>\ndo mnie po przylocie. Na kom\u00f3rk\u0119. Jutro zainstaluj\u0119 lini\u0119 212<br \/>\nw biurze. Dopiero jutro. Ja b\u0119d\u0119 w Stanach w samo po\u0142udnie.<br \/>\nDobrze mo\u017cemy i\u015b\u0107 ? Farid jednym \u0142ykiem dopi\u0142 swoj\u0105 kaw\u0119<br \/>\nz mlekiem. Wsta\u0142, rozejrza\u0142 si\u0119 i jego wzrok spocz\u0105\u0142 na<br \/>\nwidocznym w oddali biurze British Airways. ? Wiesz, zajrzyjmy<br \/>\njeszcze na chwil\u0119 do Brytyjczyk\u00f3w. Nie ma kolejki. Jestem<br \/>\npewien, \u017ce tego sama nie zrobisz po przylocie do USA. Poka\u017c mi<br \/>\nsw\u00f3j bilet. ? Farid szybkim ruchem poda\u0142 oba bilety sw\u00f3j i<br \/>\nAnny obs\u0142uguj\u0105cej biuro british airways m\u0142odej kobiecie w<br \/>\npodobnym do stuardessowskiego granatowym uniformie z czerwonym<br \/>\nakcentem koszuli i apaszki. <\/p>\n<p>&#8211; Oboje pa\u0144stwo zyskuj\u0105 dodatkowe tysi\u0105c punkt\u00f3w. Prosz\u0119<br \/>\noto aktualny stan konta w systemie Miles Away. Wkr\u00f3tce mog\u0105<br \/>\npa\u0144stwo liczyc na darmowy lot. ? u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 szeroko<br \/>\nobs\u0142uguj\u0105ca<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kujemy ? oboje skierowali si\u0119 ku bramce lotu do<br \/>\nNowego Jorku. Stuardzi przyjmowali na pok\u0142ad kilka ostatnich w<br \/>\nkolejce os\u00f3b. Anna stan\u0119\u0142a z dala i spogl\u0105da\u0142a w milczeniu<br \/>\nna Farida, jego sylwetk\u0119 postawn\u0105 wysok\u0105, jego powi\u0119kszaj\u0105cy<br \/>\nsi\u0119 z ka\u017cdym rokiem brzuszek osoby sp\u0119dzaj\u0105cej wiele godzin<br \/>\nprzed komputerem. Ostatnio przecie\u017c ca\u0142y sw\u00f3j czas<br \/>\npo\u015bwi\u0119ca\u0142 otwartej przed trzema laty firmie<br \/>\ninformatyczno-telekomunikacyjnej, kt\u00f3rej nowe biura powstawa\u0142y<br \/>\njak grzyby po deszczu w nowych wci\u0105\u017c lokalizacjach na ca\u0142ym<br \/>\n\u015bwiecie. Coraz rzadziej pojawia\u0142 si\u0119 w szpitalu, kt\u00f3ry<br \/>\nza\u0142o\u017cyli wsp\u00f3lnymi si\u0142ami w Karachi. Coraz rzadziej<br \/>\nprzyjmowa\u0142 pacjent\u00f3w. Interesowa\u0142y go jedynie przypadki<br \/>\nnajtrudniejsze, szczeg\u00f3lne. Pozosta\u0142e pozstawia\u0142 uczniom i<br \/>\nkolegom. Nie opuszcza\u0142 jednak \u017cadnego z sympozj\u00f3w naukowych i<br \/>\nlekarskich. Nie odrzuca\u0142 \u017cadnego zaproszenia na konferencje<br \/>\nmedyczne. Jedna z nich odbywa\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie w Nowym Jorku.<br \/>\nFarid wr\u0119czy\u0142 w\u0142a\u015bnie jako ostatni bilet stewardessie i<br \/>\nzamiast pod\u0105\u017cy\u0107 grzecznie korytarzem na pok\u0142ad, odwr\u00f3ci\u0142<br \/>\nsi\u0119 jeszcze do niej i rzucaj\u0105c kilka s\u0142\u00f3w wyja\u015bnienia<br \/>\nobs\u0142udze ruszy\u0142 ku Annie. <\/p>\n<p>&#8211; Kochanie, uwa\u017caj na siebie. B\u0119d\u0119 za tob\u0105 t\u0119skni\u0142 i<br \/>\nczeka\u0142 na ciebie w Nowym Jorku. Aha, pami\u0119taj ? tylko Toyota,<br \/>\nnie wypo\u017cyczaj nic innego. ? dotkn\u0105\u0142 delikatnie jej w\u0142os\u00f3w<br \/>\ni r\u0105k, dostrzeg\u0142a b\u0142ysk czu\u0142o\u015bci i po\u017c\u0105dania w jego<br \/>\noczach. Tak lubi\u0142a te ciemne oczy, te zmru\u017cone powieki i<br \/>\nd\u0142ugie rz\u0119sy uwodziciela. ? I love you baby. <\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c ci\u0119 kocham ? odpowiedzia\u0142a przekornie po polsku.<br \/>\n? id\u017a ju\u017c. Czekaj\u0105. <\/p>\n<p>Zosta\u0142a sama. Spogl\u0105da\u0142a jeszcze przez chwil\u0119 na<br \/>\nkrz\u0105taj\u0105c\u0105 si\u0119 obs\u0142ug\u0119 bramki, na zamkni\u0119te ju\u017c po chwili<br \/>\ndrzwi, kt\u00f3re przed chwil\u0105 prowadzi\u0142y na pok\u0142ad samolotu do<br \/>\nNowego Jorku. Zapowiadali lot do Pensacola. Sp\u00f3\u017aniony<br \/>\ndziesi\u0119\u0107 minut. Ruszy\u0142a w kierunku swojej bramki my\u015bl\u0105c o<br \/>\nczekaj\u0105cej j\u0105 podr\u00f3\u017cy, o pogodzie w Pensacola. Zapowiadali<br \/>\nupalne lato. Floryda przywita j\u0105 zapewne s\u0142o\u0144cem, jak zawsze.<br \/>\nNie pojawia\u0142a si\u0119 tam przecie\u017c nigdy por\u0105 zimow\u0105. Nigdy w<br \/>\npe\u0142ni lata, gdy upa\u0142 nie pozwala\u0142 opuszcza\u0107 przez wi\u0119ksz\u0105<br \/>\ncz\u0119\u015b\u0107 dnia zacienionych \u015bcian domu. Lubi\u0142a Alabam\u0119 i<br \/>\nFlorid\u0119 wiosn\u0105, kt\u00f3ra przypomina\u0142a europejskie lato. Ale<br \/>\ndlaczego on zawsze musia\u0142 by\u0107 tak zasadniczy i tak? okrutny.<br \/>\nOch, jak mog\u0142a kocha\u0107 m\u0119\u017cczyzn\u0119 o tak apodyktycznym<br \/>\ncharakterze? Ale te jego oczy. I dotyk, delikatny i czu\u0142y,<br \/>\nintymny. Nie wierzy\u0142a, aby jakikolwiek inny m\u0119\u017cczyzna m\u00f3g\u0142<br \/>\nby\u0107 bardziej m\u0119ski i kobiecy jednocze\u015bnie. Androgyn! ?<br \/>\nza\u015bmia\u0142a si\u0119 nagle g\u0142o\u015bno ? przednia my\u015bl. Genialna. M\u00f3j<br \/>\nukochany androgyn. Dobry temat na ksi\u0105\u017ck\u0119. A mo\u017ce powinnam<br \/>\np\u00f3j\u015b\u0107 w \u015blady pani Nydell pisz\u0105c Zrozumie\u0107 Hindus\u00f3w! Oh,<br \/>\npowsta\u0142aby chyba raczej groteska! Pastisz. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">2.<\/font><\/p>\n<p>Frank obudzi\u0142 si\u0119 tego ranka wcze\u015bniej , otworzy\u0142 oczy i<br \/>\nspojrza\u0142 na zegarek. By\u0142a pi\u0105ta. Za godzin\u0119 mia\u0142 wstac i<br \/>\nprzygotowac si\u0119 do wyj\u015bcia do pracy. Spojrza\u0142 na \u017con\u0119,<br \/>\nkt\u00f3ra spa\u0142a odwr\u00f3cona do niego ty\u0142em. Poruszy\u0142a si\u0119 i<br \/>\nprzekr\u0119ci\u0142a na wznak. Us\u0142ysza\u0142 ciche \u015bwistanie. Westchn\u0105\u0142.<br \/>\nNie lubi\u0142 odg\u0142osu \u017coninego chrapania. M\u00f3g\u0142 dotkn\u0105c j\u0105<br \/>\nlekko, przyzwyczajona obr\u00f3ci\u0142aby si\u0119 zn\u00f3w odruchowo na bok.<br \/>\nTen ranek jednak rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 jako\u015b inaczej. Nie nie dzia\u0142o<br \/>\nsi\u0119 tak jak zwykle. Frank nie wiedzia\u0142 jeszcze na czym<br \/>\npolega\u0142a jego odmienno\u015bc, postanowi\u0142 jednak po cichu wstac i<br \/>\nubrac si\u0119. Skrzypn\u0119\u0142o \u0142\u00f3\u017cko. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119. Nie. Ona<br \/>\nwci\u0105\u017c spa\u0142a, nie drgn\u0119\u0142a nawet na d\u017awi\u0119k jego ruch\u00f3w i<br \/>\npotem szurania w kierunku drzwi kuchennych. Zdj\u0105\u0142 z krzes\u0142a<br \/>\nwczorajsze poplamione d\u017cinsy i wczorajsz\u0105 niezbyt ju\u017c<br \/>\n\u015bwie\u017c\u0105 koszul\u0119 w ciemnozielone kraty i wyszed\u0142. Spodziewa\u0142<br \/>\nsi\u0119 odnale\u017ac par\u0119 skarpetek w \u0142azience, gdzie zostawi\u0142 je<br \/>\npoprzedniego dnia, aby wysch\u0142y po r\u0119cznym przepraniu. Po chwili<br \/>\nsiedzia\u0142 ju\u017c przy stole s\u0105cz\u0105c powoli stygn\u0105c\u0105 szybko<br \/>\nherbat\u0119 i wpatruj\u0105c si\u0119 ot\u0119piale w okno. S\u0142o\u0144ce sta\u0142o ju\u017c<br \/>\ndo\u015bc wysoko. Co chwila spogl\u0105da\u0142 na wisz\u0105cy nad kredensem<br \/>\nzegar. Nie by\u0142o jeszcze sz\u00f3stej. Dlaczego obudzi\u0142 si\u0119<br \/>\nwcze\u015bniej. Co\u015b si\u0119 \u015bni\u0142o. Tak, to by\u0142a ona. Zn\u00f3w za ni\u0105<br \/>\nt\u0119skni\u0142. Min\u0119\u0142y ju\u017c dwa tygodnie odk\u0105d widzieli si\u0119 po raz<br \/>\nostatni.<\/p>\n<p>Nie by\u0142 g\u0142odny. Nie tkn\u0105\u0142 chleba, nie mia\u0142 ochoty na<br \/>\nmi\u0119so. Po chwili gwat\u0142ownym ruchem wsta\u0142, chwyci\u0142 kanapki,<br \/>\nkt\u00f3re przygotowa\u0142a mu Angelica poprzedniego wieczoru i<br \/>\nwyszed\u0142. Trzasn\u0119\u0142y cicho drzwi. Stara furgonetka sta\u0142a przed<br \/>\ndomem. Wsiad\u0142, odpali\u0142 silnik, nastawi\u0142 ulubion\u0105 stacj\u0119 Home<br \/>\ncountry i si\u0119gn\u0105\u0142 po papierosy. Otwarta paczka zawsze le\u017ca\u0142a<br \/>\nw zag\u0142\u0119bieniu obok dr\u0105\u017cka bieg\u00f3w. Nie pali\u0142 du\u017co. Stara\u0142<br \/>\nsi\u0119 odzwyczaic, dlatego nigdy nie nosi\u0142 fajek przy sobie. Jeden<br \/>\npapieros, w czasie jazdy, to co innego. To ucisza\u0142o nerwy.<br \/>\nOdsuwa\u0142o natr\u0119tne niepotrzebne my\u015bli. <\/p>\n<p>Wyjecha\u0142 na ulic\u0119, nie zastanawiaj\u0105c si\u0119 nawet dok\u0105d<br \/>\njedzie. Jak to dok\u0105d? Dok\u0105d m\u00f3g\u0142 jechac, ta droga wiod\u0142a go<br \/>\nzwykle w stron\u0119 Mobile, gdzie znajdowa\u0142 si\u0119 warsztat Billa.<br \/>\nWiod\u0142a go te\u017c do niej. Dok\u0105d wi\u0119c jecha\u0142? Skr\u0119ci\u0142 w lewo.<br \/>\nKilometr dwa i ukazac mia\u0142 si\u0119 jej dom. Za nim jeszcze kilka<br \/>\nkilometr\u00f3w rozwidlenie. Drogi rozchodzi\u0142y si\u0119 i szersza<br \/>\ndawa\u0142a mo\u017cliwo\u015bc wyj\u015bcia na mi\u0119dzystan\u00f3wk\u0119 i stamt\u0105d ju\u017c<br \/>\nprosto mkn\u0119\u0142o si\u0119 setk\u0105 do Mobile, do stolicy stanu Alabama.<br \/>\nTam sta\u0142 nowoczesny garage, w kt\u00f3rym pracowa\u0142. Dosta\u0142 t\u0119<br \/>\nprac\u0119 kilka lat temu. Nie m\u00f3g\u0142 narzeka\u0107. Nie by\u0142o to zbyt<br \/>\nblisko, potrzebowa\u0142 oko\u0142o godziny aby dojecha\u0107 na miejsce, ale<br \/>\npensja by\u0142a odpowiednia i warunki pracy r\u00f3wnie\u017c. No i Bill<br \/>\nby\u0142 r\u00f3wny facet. W radio zabrzmia\u0142a w\u0142a\u015bnie jedna z<br \/>\nulubionych jego melodii. Zacz\u0105\u0142 towarzyszyc jej gwizdaniem,<br \/>\nrozmarzy\u0142 si\u0119 i przycisn\u0105\u0142 mocniej peda\u0142 gazu.<br \/>\nDziewi\u0119cdziesi\u0105t mil na liczniku. Wok\u00f3\u0142 ani \u017cywej duszy. Za<br \/>\nwcze\u015bnie. Poczu\u0142 nagle \u015bciskanie w \u017co\u0142\u0105dku. Kanapki. Mia\u0142<br \/>\njednak ochot\u0119 na fili\u017cank\u0119 mocnej kawy. Tu b\u0119d\u0105 mieli jak<br \/>\nzwykle t\u0119 aromatyczn\u0105 kaw\u0119. Frank wjecha\u0142 na parking i<br \/>\nwszed\u0142 do kafeterii. Niewielu klient\u00f3w jeszcze o tej godzinie.<br \/>\nDwu znajomych kierowc\u00f3w na prawo, w cz\u0119\u015bci dla pal\u0105cych. Po<br \/>\ndrugiej stronie, w k\u0105cie przy oknie jaka\u015b drobna sylwetka<br \/>\nblondynki, pochylonej nad sto\u0142em. Pusto. Frank zam\u00f3wi\u0142 kaw\u0119,<br \/>\ngrzanki i jajecznic\u0119 na bekonie. Niewiele my\u015bl\u0105c usiad\u0142 po<br \/>\nprzeciwnej stronie du\u017cej sali, tak, \u017ce m\u00f3g\u0142 obserwowa\u0107<br \/>\nm\u0142od\u0105 nieznajom\u0105. Kim by\u0142a? Nie st\u0105d. W Atmore i okolicach<br \/>\nzna\u0142 przecie\u017c niemal wszystkich. Nie odrywa\u0142a wzroku od<br \/>\nkartki, zawzi\u0119cie co\u015b pisz\u0105c w notatniku. Popij\u0105c kaw\u0119<br \/>\ndrobnymi \u0142ykami. Pi\u0119tna\u015bcie minut nie min\u0119\u0142o, wezwa\u0142a<br \/>\nkelnerk\u0119, zap\u0142aci\u0142a rachunek i z\u0142o\u017cy\u0142a zeszyt gotowa do<br \/>\nwyj\u015bcia. Mi\u0142a twarz, regularne rysy. Bardzo \u0142adna kobieta,<br \/>\nuroda nietypowa tutaj, jakby nie ameryka\u0144ska. By\u0142a obca. Po<br \/>\nchwili ju\u017c jej nie by\u0142o. Bill sko\u0144czy\u0142 \u015bniadanie zap\u0142aci\u0142<br \/>\ni wyszed\u0142. Na parkingu obok niego dwa trucki, a w pewnym<br \/>\noddaleniu elegancka terenowa toyota. Land Cruiser, na kt\u00f3rego<br \/>\nniewielu w tych okolicach by\u0142o sta\u0107. Wiedzia\u0142, \u017ce to jej<br \/>\nsamoch\u00f3d. Jej sylwetka majaczy\u0142a zreszt\u0105 wewn\u0105trz wozu,<br \/>\nschylona. Dlaczego jeszcze nie odjecha\u0142a? Zastanawia\u0142 si\u0119 co<br \/>\nprzydarzyc si\u0119 mog\u0142o temu jednemu z nowszych modeli<br \/>\njapo\u0144skich. <\/p>\n<p>&#8211; Dzien dobry. Jak mog\u0119 pom\u00f3c. Zabrak\u0142o pani benzyny? Mam<br \/>\ntu ca\u0142y kanisterek. Mog\u0119 wspom\u00f3c. <\/p>\n<p>&#8211; Nie nie, wie pan. To jest dziwne. Zostawi\u0142am tu w\u00f3z przed<br \/>\nbarem, tak jak zwykle, na hamulcu r\u0119cznym. Wie pan, odruch,<br \/>\nzawsze to robi\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; No i?. <\/p>\n<p>&#8211; Hamulec nie dzia\u0142a. Nie rozumiem? <\/p>\n<p>&#8211; Hmmm. Dziwne. Nowa toyotka, prawda? <\/p>\n<p>&#8211; Och, to nie moje auto. Z wypo\u017cyczalni. Nie pami\u0119tam roku<br \/>\nprodukcji ale tak, chyba do\u015b\u0107 nowe. Jest ubezpieczone. Ale co<br \/>\nsi\u0119 mog\u0142o sta\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Wygl\u0105da na to, \u017ce uk\u0142ad hamulcowy siad\u0142. Mog\u0119 zajrze\u0107?\n<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie prosz\u0119. ? Frank roze\u015bmia\u0142 si\u0119 spogl\u0105daj\u0105c<br \/>\nna zdezorientowan\u0105 min\u0119 Anny ? No tak, po prostu zablokowa\u0142y<br \/>\nsi\u0119 pani hamulce. To si\u0119 rzadko zdarza, musia\u0142a pani,<br \/>\nprzepraszam za bezpo\u015brednio\u015b\u0107, nadmiernie przy nich<br \/>\nmanipulowa\u0107. Sam nie wiem. A jak szybko pani jecha\u0142a przed<br \/>\npostawieniem wozu tu na parkingu? <\/p>\n<p>&#8211; Szybko. <\/p>\n<p>&#8211; I ten hamulec r\u0119czny? Mo\u017ce zreszt\u0105 wcze\u015bniej co\u015b by\u0142o<br \/>\nnie tak. Proponuj\u0119, aby przejecha\u0142a si\u0119 pani ze mn\u0105 do<br \/>\nwarsztatu. To nie jest daleko. Tam wezwiemy kogo\u015b od nas i<br \/>\n\u015bci\u0105gn\u0105 w\u00f3z do warsztatu. Wzi\u0105\u0142bym t\u0119 toyotk\u0119 na hol, ale<br \/>\nw tym przypadku nie jest to bezpieczne. Ma pani kart\u0119 AAA? <\/p>\n<p>&#8211; Ale mo\u017ce ja poczekam tutaj. Tak b\u0119dzie szybciej. Tak,<br \/>\njestem cz\u0142onkiem AAA. Pan dla nich pracuje? <\/p>\n<p>&#8211; Tak. Nasz warsztat jest autoryzowanym przez nich punktem<br \/>\nnapraw.<\/p>\n<p>&#8211; Och, \u015bwietnie. Jak dobrze, \u017ce na pana trafi\u0142am. C\u00f3\u017c, to<br \/>\nmo\u017ce zadzwo\u0144my. Nie mam ameryka\u0144skiej kom\u00f3rki. Mam kart\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Ja mam s\u0142u\u017cbow\u0105. Prosz\u0119 zg\u0142osi\u0107 ? Frank poda\u0142 jej<br \/>\ntelefon podaj\u0105c jednocze\u015bnie wizyt\u00f3wk\u0119 warsztatu, w kt\u00f3rym<br \/>\npracowa\u0142 ? prosz\u0119 poprosi\u0107 aby \u015bci\u0105gn\u0119li w\u00f3z do nas. Na<br \/>\nI-65 Service Road. Mobile. Poczekam z pani\u0105 a\u017c przyjad\u0105. Nie<br \/>\nspieszy mi si\u0119. Zaczynam prac\u0119 dopiero za godzin\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Ah tak. To mo\u017ce wejd\u017amy jeszcze do baru, stawiam panu<br \/>\nkaw\u0119 za pomoc. <\/p>\n<p>&#8211; Dobrze. Chod\u017amy. ? Frank poczu\u0142 si\u0119 nagle troch\u0119<br \/>\nniezr\u0119cznie, poczu\u0142, \u017ce musi jej wyt\u0142umaczy\u0107, wyja\u015bni\u0107<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, ja nie chcia\u0142em si\u0119 narzuca\u0107. Musz\u0119 co\u015b<br \/>\nwyja\u015bni\u0107. Wie pani, tu jest warsztat autoryzowany AAA w<br \/>\nPensacola, jest ich kilka, a jednak chcia\u0142em aby przyjecha\u0142a<br \/>\npani do nas. Mo\u017ce mi pani zaufa\u0107, a tam, nie wiadomo na kogo<br \/>\npani trafi. R\u00f3\u017cnie bywa prawda? ? Frankowi pl\u0105ta\u0142y si\u0119<br \/>\ns\u0142owa, i czu\u0142 \u017ce jego wyw\u00f3d jest coraz mniej logiczny i<br \/>\nwiarygodny. Anna u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 dostrzegaj\u0105c jego<br \/>\nnieporadno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c niech si\u0119 pan nie t\u0142umaczy! Nawet je\u015bli mnie pan<br \/>\npodrywa, albo mia\u0142 pan ochot\u0119 na chwil\u0119 rozmowy z nieznajom\u0105<br \/>\no dziwacznym akcencie, nie wezm\u0119 panu tego za z\u0142e. Gdyby tak<br \/>\nby\u0142o, nie zaprosi\u0142abym pana na kaw\u0119. C\u00f3\u017c, przyznam szczerze,<br \/>\n\u017ce rzadko zdarza mi si\u0119 rozmawia\u0107 z osobami takimi jak pan.<br \/>\nLubie takie przypadkowe historie. Lubi\u0119 poznawa\u0107 nowych ludzi.<br \/>\nNowe typy ? niech\u017ce si\u0119 pan nie obrazi ? nowe typy osobowe,<br \/>\nkt\u00f3re pozwalaj\u0105 mi wzbogaci\u0107 moj\u0105 galeri\u0119 postaci, moj\u0105<br \/>\nwiedz\u0119 o ludzkich charakterach. To niezb\u0119dne podczas pisania.<br \/>\nOch, ma pan tak\u0105 \u015bmieszn\u0105 min\u0119. A ja jestem okropna i<br \/>\ncyniczna. Przepraszam. Jaka kawa dla pana? ? Anna uci\u0119\u0142a<br \/>\nwyw\u00f3d na widok podchodz\u0105cej do stolika kelnerki<\/p>\n<p>&#8211; Ja poprosz\u0119 z ekspresu z mlekiem. <\/p>\n<p>&#8211; Dla mnie te\u017c ma\u0142a, z mlekiem. Wracaj\u0105c do tematu<br \/>\nsamochodu i warsztatu, wiem, \u017ce jest warsztat w Pensacola.<br \/>\nMieszka\u0142am tu kiedy\u015b kilka lat temu. Ale i tak mia\u0142am zamiar<br \/>\nuda\u0107 si\u0119 do Mobile. Jest mi to ca\u0142kowicie na r\u0119k\u0119. Mam<br \/>\nnadziej\u0119 tylko, \u017ce naprawa nie potrwa zbyt d\u0142ugo. Mam dzi\u015b po<br \/>\npo\u0142udniu spotkanie z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105. Promuje swoj\u0105 now\u0105<br \/>\nksi\u0105\u017ck\u0119. Tak dawno nie widzia\u0142y\u015bmy si\u0119. Och, wieki! Po<br \/>\njutrze za\u015b ruszam do Nowego Jorku. Czy s\u0105dzi pan, \u017ce dwa dni w<br \/>\nwarsztacie wystarcz\u0105? Mam nadziej\u0119, \u017ce mi pan pomo\u017ce ? Anna<br \/>\nspojrza\u0142a na niego spod oka, wzrokiem niewinnego dziewcz\u0105tka,<br \/>\njakim na pewno nie by\u0142a. Frankowi zrobi\u0142o si\u0119 gor\u0105co. Nigdy<br \/>\nnie wiedzia\u0142 jak zachowa\u0107 si\u0119 wobec kobiety, kt\u00f3ra<br \/>\nprzewy\u017csza\u0142a go sprytem. Przecie\u017c nie wygl\u0105da\u0142a na<br \/>\nkokietk\u0119. By\u0142a urocza i naturalna. A jednak by\u0142o w niej co\u015b,<br \/>\nco nie pozwala\u0142o oderwa\u0107 wzroku. Zgramna niska szczup\u0142a o<br \/>\nharmonijnych kszta\u0142tach, d\u0142ugich rozja\u015bnianych prostych blond<br \/>\nw\u0142osach, przypomina\u0142a te Rosjanki, kt\u00f3re pozna\u0142 kiedy\u015b w<br \/>\nbarze w Mobile. <\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, spr\u00f3bujemy to za\u0142atwi\u0107 jak najszybciej.<br \/>\nPorozmawiam z szefem. <\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119? <\/p>\n<p>&#8211; Frank, przepraszam, nawet si\u0119 nie przedstawi\u0142em <\/p>\n<p>&#8211; Anna, mi\u0142o mi.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c Frank, pracujesz w Mobile, ale mieszkasz tu, w<br \/>\nAtmore? <\/p>\n<p>&#8211; O nie, w Pensacola. Mia\u0142em tu co\u015b do za\u0142atwienia, ale to<br \/>\nma\u0142o istotne. Za\u0142atwi\u0119 to po po\u0142udniu. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. Jeste\u015b \u017conaty?<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Od wielu lat. \u017bona ma na imi\u0119 Angelika. Pracuje w<br \/>\nszpitalu. I w przedszkolu, dorywczo. Pomaga przyjaci\u00f3\u0142ce.<br \/>\nAngelica uwielbia dzieci. <\/p>\n<p>&#8211; Hmm? macie w\u0142asne?<\/p>\n<p>&#8211; Nie. <\/p>\n<p>&#8211; My te\u017c nie mamy. Nie chcieli\u015bmy.<\/p>\n<p>&#8211; Angelika bardzo chcia\u0142a mie\u0107 dziecko, ale s\u0105 jakie\u015b<br \/>\nkomplikacje. <\/p>\n<p>&#8211; Leczy si\u0119? <\/p>\n<p>&#8211; Tak, chyba tak. ? Anna pr\u00f3bowa\u0142a wyobrazi\u0107 sobie posta\u0107<br \/>\nAngeliki. Nie mieli dzieci. Frank zachowywa\u0142 si\u0119 dziwnie. Nie<br \/>\ndo ko\u0144ca potrafi\u0142 si\u0119 zrelaksowa\u0107 w towarzystwie kobiety.<br \/>\nZupe\u0142nie jakby kobiety poci\u0105ga\u0142y go, a jednocze\u015bnie jakby<br \/>\nsi\u0119 ich ba\u0142, obawia\u0142. Nie chcia\u0142 skrzywdzi\u0107? Czu\u0142 si\u0119<br \/>\nwinny. Czy\u017cby interes kt\u00f3ry mo\u017cna by\u0142o za\u0142atwi\u0107 po<br \/>\npo\u0142udniu w Atmore by\u0142 r\u00f3wnie\u017c kobiet\u0105? Co\u015b w zachowaniu<br \/>\nFranka by\u0142o a\u017c nazbyt nienaturalne. W sposobie w jaki m\u00f3wi\u0142 o<br \/>\nAngelice Anna dostrzega\u0142a czu\u0142o\u015b\u0107 zmieszan\u0105 ze smutkiem i<br \/>\nrozczarowaniem. Nie, to by\u0142o co\u015b innego. Rezygnacja. \u017bal?<br \/>\nPoczucie winy? Ile takich par spotka\u0142a ju\u017c w czasach, gdy<br \/>\npracowa\u0142a dorywczo w szpitalu w Karachi? Niedom\u00f3wienia, strach<br \/>\nrozczarowanie i poczucie winy. Wi\u0119kszo\u015bc takich zwi\u0105zk\u00f3w<br \/>\nrozpada\u0142a si\u0119 po kilku latach. Niep\u0142odno\u015b\u0107 by\u0142a<br \/>\nbezwzgl\u0119dnie istotnym powodem rozwodu. Zw\u0142aszcza w Pakistanie. <\/p>\n<p>&#8211; Na jak d\u0142ugo pani przyjecha\u0142a do Stan\u00f3w? Och, to znaczy.<br \/>\nCzy dobrze zrozumia\u0142em, \u017ce Pa\u0144stwo tu nie mieszkaj\u0105? <\/p>\n<p>&#8211; Nie, mieszkamy z Faridem w Londynie. Frank, m\u00f3w mi po<br \/>\nimieniu, prosz\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Dobrze<\/p>\n<p>&#8211; Przyjecha\u0142am w odwiedziny do przyjaci\u00f3\u0142, szczeg\u00f3lnie do<br \/>\nSuzanne, kt\u00f3ra ma t\u0119 promocj\u0119. Wspomina\u0142am ju\u017c.<br \/>\nUczestniczy\u0142y\u015bmy kiedy\u015b wsp\u00f3lnie w warsztatach literackich w<br \/>\nAtlancie. Emocjonuj\u0105ce do\u015bwiadczenie. Suzanne wkr\u00f3tce potem<br \/>\nzdo\u0142a\u0142a wyda\u0107 swoj\u0105 pierwsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Zajmuje si\u0119 te\u017c<br \/>\nmalarstwem i instalacjami. Mnie zawsze najbardziej interesowa\u0142a<br \/>\nkaligrafia. Mimo wszystko jednak s\u0105 to pokrewne dziedziny<br \/>\nsztuki. Ale dosy\u0107. Za du\u017co m\u00f3wi\u0119 o sobie. <\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie. To ciekawe. Prowadzi pani, prowadzisz Anno<br \/>\nzupe\u0142nie inne \u017cycie, odmienne od mojego. Moje jest monotonne i<br \/>\nnudne. Nigdy nie by\u0142em dalej ni\u017c w Nowym Jorku.<\/p>\n<p>&#8211; Nigdy nie wiadomo, co \u017cycie przyniesie. Ja jad\u0119 do Nowego<br \/>\nJorku po jutrze. M\u0105\u017c b\u0119dzie tam czeka\u0142. W tej chwili trwa<br \/>\nsympozjum medyczne World Congress of Fertility and Sterility, na<br \/>\nkt\u00f3re zosta\u0142 zaproszony aby wyg\u0142osi\u0107 wyk\u0142ad. <\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, ale nie pami\u0119tam imienia m\u0119\u017ca ? Farid? <\/p>\n<p>&#8211; Tak, Farid Ahmed. Jest doktorem medycyny. Ginekologiem. <\/p>\n<p>&#8211; Tak? S\u0142yszeli\u015bmy o nim z Angelik\u0105, a raczej to ona<br \/>\nm\u00f3wi\u0142a mi o nim. Jest specjalist\u0105 w swojej dziedzinie,<br \/>\nnieprawda? <\/p>\n<p>&#8211; W istocie. ? Anna zdawa\u0142a si\u0119 troch\u0119 rozczarowana<br \/>\nfaktem, \u017ce rozmowa zesz\u0142a na temat, o kt\u00f3rym nie mia\u0142a ochoty<br \/>\nrozmawia\u0107. By\u0142a wci\u0105\u017c pod wp\u0142ywem wczorajszych dyskusji z<br \/>\nSuzanne. Nie spa\u0142y wiele, ca\u0142\u0105 noc sp\u0119dzaj\u0105c na rozmowach o<br \/>\ndawnych czasach, wspomnieniach i planach na przysz\u0142o\u015b\u0107, o<br \/>\ntekstach wydanych i tych, kt\u00f3re stara\u0142y si\u0119 wyda\u0107, o<br \/>\nprojektach ekspozycji i odczyt\u00f3w. <\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017amy Anno, cz\u0142owiek z serwisu w\u0142a\u015bnie si\u0119 pojawi\u0142.<br \/>\n? Frank pozostawi\u0142 banknot na stole, p\u0142ac\u0105c rachunek za<br \/>\nobojga, mimo protest\u00f3w Anny. ? To ty jeste\u015b go\u015bciem w moim<br \/>\nkraju. Ja zapraszam.<\/p>\n<p>&#8211; Niech tak b\u0119dzie. By\u0107 mo\u017ce b\u0119d\u0119 jeszcze mia\u0142a okazj\u0119<br \/>\nsi\u0119 zrewan\u017cowa\u0107. <\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">3.<\/font><\/p>\n<p>Zmierzch zaskoczy\u0142 go w po\u0142owie drogi do domu. Do Pensacola<br \/>\njeszcze kwadrans, mo\u017ce nieco d\u0142u\u017cej. Zaczyna\u0142o pada\u0107. Frank<br \/>\nzdj\u0105\u0142 delikatnie nog\u0119 z gazu. W\u00f3z zwolni\u0142 do<br \/>\nsze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu mil na godzin\u0119. Ostatecznie dlaczego mia\u0142by<br \/>\nsi\u0119 spieszy\u0107. Za p\u00f3\u017ano by\u0142o na odwiedziny u Jane. Minie<br \/>\nkolejny tydzie\u0144 bez niej, bez jej czu\u0142ych delikatnych d\u0142oni,<br \/>\nbez jej cichego g\u0142osu. M\u00f3wi\u0142a zawsze p\u00f3\u0142tonami, jakby ba\u0142a<br \/>\nsi\u0119 naruszy\u0107 cisz\u0119 ? tak m\u00f3wi\u0142a ? ciszy nie nale\u017cy<br \/>\nnarusza\u0107. Cisz\u0119 trzeba szanowa\u0107. Godziny sp\u0119dzone z ni\u0105<br \/>\nby\u0142y chwilami odpr\u0119\u017cenia. Ona nie zadawa\u0142a pyta\u0144. Nie<br \/>\nmusia\u0142 mie\u0107 przygotowanego zestawu prawid\u0142owych odpowiedzi<br \/>\nprzed spotkaniem z ni\u0105. Jane by\u0142a zawsze taka sama. Cicha<br \/>\nspokojna, niewidoczna. Mo\u017ce inni nazwaliby j\u0105 oportunistk\u0105,<br \/>\nnudziar\u0105, ale dla niego by\u0142a istot\u0105 kobieco\u015bci. Ona powinna<br \/>\nnosi\u0107 imi\u0119 Angelika. Czy to nie zabawne, \u017ce nosi\u0142a je jego<br \/>\n\u017cona, kt\u00f3ra i wygl\u0105dem i osobowo\u015bci\u0105 daleka by\u0142a od<br \/>\nanio\u0142a. Jej wysoka postawna sylwetka, jej energiczne ruchy,<br \/>\nwynios\u0142y podbr\u00f3dek, wyra\u017anie rysy twarzy to by\u0142y znamiona<br \/>\npani domu, gospodyni, kt\u00f3ra zawsze nieco podniesionym g\u0142osem<br \/>\nwyra\u017ca\u0142a opinie, niezaleznie czy tematem by\u0142a kuchnia polityka<br \/>\nczy religia. \u0141agodno\u015b\u0107 kry\u0142a si\u0119 w odrobin\u0119 zbyt okr\u0105g\u0142ym<br \/>\nkszta\u0142cie twarzy, w jej u\u015bmiechu kt\u00f3ry unosi\u0142 niezanacznie<br \/>\ng\u00f3rn\u0105 zmys\u0142ow\u0105 warg\u0119 i pokazywa\u0142 bia\u0142e pi\u0119kne z\u0119by, w<br \/>\nciemnych lokach hiszpanki kt\u00f3rej dziadkowie zamieszkiwali<br \/>\nMeksyk. Jej kszta\u0142ty kobiece, w kt\u00f3re hojnie wyposa\u017cy\u0142\u0105 j\u0105<br \/>\nnatura, tak wyra\u017anie m\u00f3wi\u0142y, \u017ce ta kobieta powinna by\u0107<br \/>\nmatk\u0105. Mo\u017ce by\u0107 matk\u0105. A jednak nie mog\u0142a. Komplikacje po<br \/>\nprzej\u015bciach gru\u017aliczych pozbawi\u0142y j\u0105 mo\u017cliwo\u015bci<br \/>\nzap\u0142odnienia drog\u0105 naturaln\u0105. Frank nie zna\u0142 si\u0119 na tych<br \/>\nsprawach. To by\u0142y jej sprawy. Angelika zawsze sama chodzi\u0142a z<br \/>\nwizyt\u0105 do lekarza, na badania, testy i konsultacje. Nigdy nie<br \/>\npozwoli\u0142a, aby pozna\u0142 szczeg\u00f3\u0142y jej dolegliwo\u015bci. Wstydzi\u0142a<br \/>\nsi\u0119, czy po prostu uwa\u017ca\u0142a, jak jej matka i babka, \u017ce nie s\u0105<br \/>\nto sprawy o kt\u00f3rych dyskutowa\u0107 nale\u017cy z m\u0119\u017cczyzn\u0105, skoro<br \/>\nproblem dotyczy kobiety. Nie potrafi\u0142 jej jednak wybaczy\u0107 tej<br \/>\nciszy, tych dni pe\u0142nych ci\u0119\u017ckiego milczenia gdy wraca\u0142\u0105<br \/>\nprzygn\u0119biona po jednej z cyklicznych wizyt u ginekologa.<br \/>\nDlaczego nie chcia\u0142a si\u0119 zwierzy\u0107. O ile\u017c \u0142atwiej by\u0142oby<br \/>\njej. I jemu. Nie by\u0142 pewien, a jednak zdawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce ich<br \/>\nma\u0142\u017ce\u0144stwo sta\u0142o si\u0119 tak puste i monotonne w momencie, gdy<br \/>\nona zamkn\u0119\u0142a si\u0119 w sobie. Pami\u0119ta\u0142 j\u0105 inn\u0105. By\u0142a otwarta.<br \/>\nRozmawiali. Dzieli\u0142a si\u0119 z nim swoimi przemy\u015bleniami. Rozmowy<br \/>\nz ni\u0105 pod wiecz\u00f3r, w sypialni, w \u0142\u00f3\u017cku, by\u0142y chwilami na<br \/>\nkt\u00f3re czeka\u0142. Tak niemal jak na seks i zaspokojenie. Kiedy\u015b<br \/>\nby\u0142a prawdziw\u0105 Angelik\u0105. Zmieni\u0142\u0105 si\u0119. Nie pami\u0119ta\u0142 ju\u017c<br \/>\nkiedy. Zamkn\u0119\u0142a w sobie. Szczelnie. Nie potrafi\u0142 jej<br \/>\nzrozumie\u0107. Zrezygnowa\u0142. Czy nie widzia\u0142a jednak tej pustki<br \/>\npomi\u0119dzy nimi dwojgiem? Czy by\u0142a jaka\u015b szansa na uratowanie<br \/>\ntego ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Jane nie m\u00f3wi\u0142a ani s\u0142owa. A jednak on sam<br \/>\nmy\u015bla\u0142 ju\u017c tyle razy o rozwodzie. Jak m\u00f3g\u0142 j\u0105 jednak<br \/>\nzostawi\u0107? Jak m\u00f3g\u0142 odej\u015b\u0107 po tylu latach. Kochali si\u0119<br \/>\nprzecie\u017c , kiedy\u015b. Jak m\u00f3g\u0142 zapomnie\u0107 o tamtych chwilach. <\/p>\n<p>Brent Lane, skr\u0119t w lewo. W domu \u015bwieci\u0142o si\u0119 tylko jedno<br \/>\n\u015bwiat\u0142o. Angelika czeka\u0142a zapewne na niego w kuchni.<br \/>\nWiedzia\u0142, \u017ce b\u0119dzie czeka\u0142a z obiadem. Dochodzi\u0142a<br \/>\ndziewi\u0105ta. Zosta\u0142 d\u0142u\u017cej w warsztacie, chc\u0105c przyspieszy\u0107<br \/>\nnapraw\u0119 toyoty. Pozosta\u0142 jeden dzie\u0144. Nie by\u0142 pewien, czy<br \/>\nzdo\u0142aj\u0105 dotrzyma\u0107 obiecanego terminu. Anna chcia\u0142a wyjecha\u0107<br \/>\nw \u015brod\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Witaj kochanie. Nie musia\u0142a\u015b na mnie czeka\u0107. Trzeba by\u0142o<br \/>\ntakiego \u0142obuza jak ja ukara\u0107 zimn\u0105 kolacj\u0105. ? Frank<br \/>\npodszed\u0142 do Angeliki i u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 \u017cartobliwie<br \/>\npoca\u0142owa\u0142 j\u0105 w policzek. Odgarn\u0105\u0142 w\u0142osy, i za\u0142o\u017cy\u0142 za<br \/>\nucho. Niesforne wymyka\u0142y si\u0119 jednak i opada\u0142y na czo\u0142o. Tak<br \/>\nlubi\u0142 zapach jej ciemnych w\u0142os\u00f3w. W dotyku sztywne,<br \/>\nniesfornie, chaotycznie splata\u0142y si\u0119 w male wa\u0142eczki i<br \/>\nopada\u0142y wedle w\u0142asnego widzimisi\u0119. By\u0142y kwintesencj\u0105 jej<br \/>\nnatury. Angelika odsun\u0119\u0142a powoli jego d\u0142o\u0144 i poprawi\u0142a sama<br \/>\nniesforny kosmyk. <\/p>\n<p>&#8211; Siadaj prosz\u0119. Zaraz podam. Jak tam w pracy? ? stara\u0142a<br \/>\nsi\u0119 by\u0107 mi\u0142a, cho\u0107 czu\u0142 drganie w jej g\u0142osie, kt\u00f3re<br \/>\nr\u00f3wnie dobrze mog\u0142o by\u0107 przejawem zm\u0119czenia jak i<br \/>\nrozgorycznia, roz\u017calenia i smutku. <\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, nie mog\u0142em jednak przyjecha\u0107 wcze\u015bniej. Mamy<br \/>\ndodatkowe nieprzewidziane zlecenie. Na po jutrze w\u00f3z musi by\u0107<br \/>\ngotowy. Zosta\u0142em d\u0142u\u017cej. Podobnie john i Stephan. Jutro<br \/>\nb\u0119dzie tak samo. <\/p>\n<p>&#8211; Ah tak. Rozumiem. Przyzwyczai\u0142am si\u0119 kochanie. ? Frank<br \/>\nus\u0142ysza\u0142 ukryt\u0105 zjadliwo\u015b\u0107 w jej g\u0142osie. <\/p>\n<p>&#8211; Nie musisz by\u0107 z\u0142o\u015bliwa Angel. Praca to praca. Nic nie<br \/>\nporadz\u0119, sama wiesz. <\/p>\n<p>&#8211; Dobrze. Sko\u0144czmy t\u0119 bezsensown\u0105 dyskusj\u0119 i chod\u017amy<br \/>\nspa\u0107. W\u0142\u00f3\u017c naczynia do zlewu jak zjesz. <\/p>\n<p>&#8211; Angeliko. Chod\u017a, usi\u0105d\u017a jeszcze na chwil\u0119 ko\u0142o mnie.<br \/>\nMam ci co\u015b do opowiedzenia. ? u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 tajmniczo i<br \/>\nzacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 histori\u0119 spotkania Anny, pomijaj\u0105c chwile<br \/>\nwsp\u00f3lnej dyskusji przy kawie i nie wspominaj\u0105c dok\u0142adnego<br \/>\nmiejsca przypadkowego spotkania. Angelika s\u0142ucha\u0142a uwa\u017cnie.<br \/>\nGdy us\u0142ysza\u0142a jednak, \u017ce Frank nie pr\u00f3bowa\u0142 nawet zagadn\u0105\u0107<br \/>\nAnn\u0119 o d\u0142ugo\u015b\u0107 pobytu jej m\u0119\u017ca w new yorku oraz<br \/>\nmo\u017cliwo\u015b\u0107 um\u00f3wienia si\u0119 na wizyt\u0119, oburzy\u0142a si\u0119 i<br \/>\nzacz\u0119\u0142a skar\u017cy\u0107 na jego niezr\u0119czno\u015bc, na jego<br \/>\nnieporadno\u015b\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Frank, to by\u0142a wspania\u0142a okazja. Taka mo\u017ce nam si\u0119 ju\u017c<br \/>\nnie trafi\u0107. Ty nic nie wiesz. Ty nie rozumiesz! Dr Farid niemal<br \/>\nnie przeprowadza ju\u017c zabieg\u00f3w, nie zajmuje si\u0119 pacjentami.<br \/>\nJe\u017adzi tylko na te swoje sympozja, a ja potrzebuj\u0119 specjalisty<br \/>\ni pewnej r\u0119ki. ? Frankowi zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce Angelika za<br \/>\nchwil\u0119 wybuchnie p\u0142aczem, zaleje si\u0119 \u0142zami , ona jednak<br \/>\nkontynuowa\u0142a ca\u0142a podniecona, wzburzona. ? Ja potrzebuj\u0119<br \/>\nlekarza, kt\u00f3ry postawi prawid\u0142ow\u0105 diagnozy, a tak\u0105 mysl\u0119<br \/>\ntylko on jest w stanie postawi\u0107. Ostateczn\u0105. Licz\u0119 na to, \u017ce<br \/>\njutro za\u0142atwisz t\u0119 spraw\u0119 z jego \u017con\u0105. Och, ale jak<br \/>\nmog\u0142e\u015b? \u017beby nawet nie zapyta\u0107. Nie wspomnie\u0107 o mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c wspomnia\u0142em. ? Frank zaczyna\u0142 si\u0119 denerwowa\u0107.<br \/>\nDobry humor prys\u0142 &#8211; Ale szczeg\u00f3\u0142y? Czy kiedykolwiek<br \/>\npowiedzia\u0142a\u015b mi cokolwiek na temat swojego stanu? Co ja wiem?<br \/>\nCo ja wiem? Nic, zero, jestem ma\u0142o wa\u017cny w ca\u0142ej tej sprawie<br \/>\nbezp\u0142odno\u015bci!<\/p>\n<p>&#8211; Frank. Nie m\u00f3w tak. Wiem to moja wina. Pr\u00f3bowa\u0142am ci<br \/>\npowiedzie\u0107, ale nie potrafi\u0119. I jest to dla mnie trudne. Wiesz,<br \/>\ns\u0142ysz\u0105c ten ci\u0105g okrutnych diagnoz od lekarzy, to by\u0142o tak<br \/>\njakby kto\u015b m\u00f3wi\u0142 mi uparcie, wci\u0105\u017c na nowo ? ty nie jeste\u015b<br \/>\nkobiet\u0105. Nie jeste\u015b i nie b\u0119dziesz. Jeste\u015b u\u0142omna.<br \/>\nNiepe\u0142nowarto\u015bciowa. I potem przyj\u015b\u0107 i powiedzie\u0107 to tobie?<br \/>\nNie mog\u0142am. Och Frank, tak bardzo chcia\u0142am aby\u015b kocha\u0142 mnie<br \/>\ntak jak dawniej, aby te problemy nic mi\u0119dzy nami nie zmieni\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Angela, myszko, ale\u017c ja kocham ci\u0119 tak jak dawniej. Ale<br \/>\nsekrety w ma\u0142\u017censtwie? No, nie wiem. ? m\u00f3wi\u0105c to, czu\u0142 si\u0119<br \/>\njak najwi\u0119kszy w \u015bwiecie hipokryta, pod\u015bwiadomie jednak<br \/>\nwiedzia\u0142, \u017ce to w\u0142a\u015bnie by\u0142a odpowiednia w tej chwili w<br \/>\nk\u0142\u00f3tni z \u017con\u0105 strategia. W g\u0142\u0119bi duszy chcia\u0142 by\u0107<br \/>\nszczery. W g\u0142\u0119bi duszy by\u0142 szczery! Czy\u017c nie desperacja, i<br \/>\njej ci\u0105g\u0142e narzekania, jej \u017cale sprawi\u0142y \u017ce coraz cz\u0119\u015bciej<br \/>\nucieka\u0142 z domu, szukaj\u0105c ciszy, ciszy i spokoju u boku Jane?<br \/>\nKim by\u0142a Jane? Och, nie mog\u0142a si\u0119 r\u00f3wna\u0107 z Angelik\u0105 kt\u00f3r\u0105<br \/>\nkocha\u0142 od tak dawna, od wiek\u00f3w. Frank ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej,<br \/>\nopanowawszy zmieszanie, uspokoiwszy nerwy. Przekonywa\u0142 j\u0105 ?<br \/>\nAngeliko, ale mi si\u0119 wydaje, \u017ce prawda zawsze jest lepsza. Ona<br \/>\n\u0142\u0105czy. Buduje porozumienie. Nie s\u0105dzisz? Angela, nie p\u0142acz,<br \/>\nno tylko nie to. Prosz\u0119. ? Frank przesiad\u0142 si\u0119 na s\u0105siednie<br \/>\nkrzes\u0142o, blisko niej i przysun\u0105wszy do siebie zacz\u0105\u0142<br \/>\ng\u0142adzi\u0107 jej w\u0142osy. ? Wiesz. Wszystko jeszcze przed nami.<br \/>\nG\u0142owa do g\u00f3ry. Jutro porozmawiam z Ann\u0105. Ale musz\u0119 to sam<br \/>\nrozumie\u0107. Nie chc\u0119 wyj\u015b\u0107 na g\u0142upka. Na zimnego drania,<br \/>\nkt\u00f3ry nic nie wie o kobiecych k\u0142opotach \u017cony. ? roze\u015bmia\u0142<br \/>\nsi\u0119 cicho ironiczne i poca\u0142owa\u0142 j\u0105<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz, to jest tak. ? zacz\u0119\u0142a ? kilka lat temu,<br \/>\nprzechodzi\u0142am bardzo ci\u0119\u017cko gru\u017alic\u0119. Pami\u0119tasz na pewno.<br \/>\nJej skutkiem by\u0142y moje problemy p\u0142odno\u015bci. Jestem p\u0142odna w<br \/>\ntym sensie, \u017ce moja macica jest gotowa na przyj\u0119cie kom\u00f3rki,<br \/>\nmoje jajniki funkcjonuj\u0105 i produkuj\u0105 te male\u0144kie jajeczka, a<br \/>\njednak nasienie, twoje nasienie nie przedostanie si\u0119 tam.<br \/>\nJajowody s\u0105 niedro\u017cne. Te kanaliki, kt\u00f3r\u0119dy plemnik si\u0119<br \/>\ndostaje do kobiecego cia\u0142a. <\/p>\n<p>&#8211; Jakie pozostaje rozwi\u0105zanie? ? Frank mia\u0142 twarz dziecka,<br \/>\nkt\u00f3re s\u0142ucha ba\u015bni tysi\u0105ca i jednej nocy, maksymalnie<br \/>\nskupiona uwaga, szeroko otwarte oczy, ca\u0142e cia\u0142o skierowane w<br \/>\nkierunku m\u00f3wi\u0105cej. Angelika poczu\u0142a nag\u0142y przyp\u0142yw<br \/>\nnajcieplejszych uczu\u0107 dla tego m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry nieporadnie,<br \/>\nale jednak stara\u0142 si\u0119 jej pom\u00f3c. Pr\u00f3bowa\u0142. <\/p>\n<p>&#8211; Trzeba dokona\u0107 bardzo ryzykownego, delikatnego zabiegu,<br \/>\nkt\u00f3rego szanse powodzenia nie s\u0105 wielkie, W\u0142a\u015bciwie nie ma<br \/>\nabsolutnie \u017cadnej pewno\u015bci, \u017ce si\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107 powiedzie.<br \/>\nChodzi o to, aby w spos\u00f3b sztuczny, niejako mechaniczny pobra\u0107<br \/>\nmoje jajeczko i po\u0142\u0105czy\u0107 je z twoim nasieniem poza moim<br \/>\norganizmem. Tam musi doj\u015b\u0107 do zap\u0142odnienia. W tej prob\u00f3wce, w<br \/>\ntych warunkach sztucznych, sztucznie przystosowanych,<br \/>\nlabolatoryjnych. Potem ten male\u0144ki zarodek wszczepia si\u0119<br \/>\nwewn\u0105trz mnie, w mojej macicy. Tam musi si\u0119 on zaadoptowa\u0107,<br \/>\nmusi znale\u017a\u0107 swoje ulubione miejsce i tam zacz\u0105\u0107 si\u0119<br \/>\nrozwija\u0107. Nie obumrze\u0107. Musi prze\u017cy\u0107. Musi. To moje pobo\u017cne<br \/>\n\u017cyczenie. Trzydzie\u015bci procent pewno\u015bci! To tak niewiele. Ale<br \/>\nto w\u0142a\u015bnie jest moje pragnienie, m\u00f3j sen. Oczywi\u015bcie, nic nie<br \/>\nmusi si\u0119 sta\u0107. Mo\u017ce nie doj\u015b\u0107 do adaptacji kom\u00f3rki z<br \/>\nnieokre\u015blonych powod\u00f3w. Ca\u0142a najdelikatniejsza pod s\u0142o\u0144cem<br \/>\noperacja mo\u017ce zako\u0144czy\u0107 si\u0119 fiaskiem. <\/p>\n<p>&#8211; Ale, kochanie, je\u015bli s\u0105 jakiekolwiek szanse, trzeba<br \/>\npodj\u0105\u0107 ryzyko. Rozumiem, \u017ce ten enigmatyczny doktor Farid,<br \/>\nkt\u00f3rego tak chwalisz od dawna, jest specjalist\u0105 w dziedzinie<br \/>\nkobiecej bezp\u0142odno\u015bci? <\/p>\n<p>&#8211; Tak. To prawda. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jego pacjentek pocz\u0119\u0142a i<br \/>\nurodzi\u0142a zdrowe dzieci. Jest znany z ?dobrej r\u0119ki&quot;. Jego<br \/>\ndiagnozy i rady s\u0105 zazwyczaj trafne. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. Pozostaje mi wi\u0119c stawi\u0107 jutro czo\u0142a Annie i<br \/>\nprosi\u0107 o wizyt\u0119 u s\u0142awnego ginekologa. ? Frank wsta\u0142 i<br \/>\nwyci\u0105gn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 do Angeliki, kt\u00f3ra wsta\u0142a opieraj\u0105c si\u0119<br \/>\nna jego ramieniu, jakby poczu\u0142a si\u0119 nagle o kilkana\u015bcie lat<br \/>\nstarsza. Czy\u017c nie powinno jej ul\u017cy\u0107? Czy nie powinna si\u0119<br \/>\ncieszy\u0107, \u017ce m\u0105\u017c zrozumia\u0142 jej frustracje, jej problemy i<br \/>\n\u017cale? Cieszy\u0142a si\u0119. By\u0142a szcz\u0119\u015bliwa. A jednocz\u0119\u015bnie by\u0142a<br \/>\nprzera\u017cona. Ten moment, na kt\u00f3ry czeka\u0142a, wymarzona chwila<br \/>\npodj\u0119cia decyzji o rozpocz\u0119ciu stara\u0144 o dziecko by\u0142a<br \/>\n\u017ar\u00f3d\u0142em kolejnych frustracji. Jak\u017ce si\u0119 ba\u0142a, \u017ce ci\u0119\u017cko<br \/>\nzarobione pieni\u0105dze, odk\u0142adane od lat nie przynios\u0105 efekt\u00f3w.<br \/>\nBa\u0142a si\u0119 pora\u017cki. Bezradno\u015bci i depresji. Sk\u0105d jednak ten<br \/>\nnag\u0142y pesymizm u niej, kt\u00f3ra by\u0142a nieustaj\u0105c\u0105 optymistk\u0105,<br \/>\nkt\u00f3ra tryska\u0142a energi\u0105 niezale\u017cnie od okoliczno\u015bci? Czu\u0142a<br \/>\nsi\u0119 stara. Taka stara i samotna. Ostatecznie to w jej ciele<br \/>\nrozegra\u0107 mia\u0142 si\u0119 dramat. Ostatni akt decyduj\u0105cy o \u017cyciu lub<br \/>\n\u015bmierci. Ale dlaczego samotno\u015b\u0107? Angelika poczu\u0142a lekkie<br \/>\ndotkni\u0119cie d\u0142oni. <\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a ju\u017c kochanie. G\u0142owa do g\u00f3ry. B\u0119dzie dobrze. ?<br \/>\nPoca\u0142owa\u0142 j\u0105 w czo\u0142o, zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o w kuchni i<br \/>\npoci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 do sypialni. By\u0142a ju\u017c dwunasta. Zasiedzieli<br \/>\nsi\u0119 oboje. Kilka godzin snu a jutro nowy dzie\u0144. Usn\u0119li oboje<br \/>\nledwie przy\u0142o\u017cywszy g\u0142owy do poduszki, przytuleni do siebie<br \/>\n\u015bci\u015ble, cia\u0142o przy ciele, kochankowie sprzed lat. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">4.<\/font><\/p>\n<p>Zapuka\u0142 do drzwi cicho. Wiedzia\u0142, \u017ce spotkanie trwa\u0142o ju\u017c<br \/>\nod godziny i trwa\u0107 mia\u0142o jeszcze kolejne sze\u015b\u0107dziesi\u0105t<br \/>\nminut, nie wiedzia\u0142 jednak czy ma d\u0142u\u017cej czeka\u0107 pod drzwiami,<br \/>\nczy mo\u017ce wej\u015b\u0107 do \u015brodka zgodnie z wcze\u015bniejszymi<br \/>\nustaleniami. Um\u00f3wili si\u0119 przecie\u017c na \u00f3sm\u0105. Samoch\u00f3d by\u0142<br \/>\ngot\u00f3w. Chcia\u0142 przekaza\u0107 Annie nowin\u0119 osobi\u015bcie. Terminy<br \/>\ndotrzymane. Wszystko jak w zegarku. Nie tylko toyotka by\u0142a<br \/>\ngotow. I on sam, on Frank tak\u017ce by\u0142 got\u00f3w. Przygotowa\u0142 si\u0119<br \/>\nnale\u017cycie do rozmowy z Ann\u0105. Chcia\u0142 jej wszystko<br \/>\nwyt\u0142umaczy\u0107. Chcia\u0142 opowiedzie\u0107 o \u017conie, o ich problemach.<br \/>\nChcia\u0142, aby zrozumia\u0142a. Czy nie by\u0142a i ona kobiet\u0105? Jak<br \/>\ntrudno by\u0142o jednak powstrzyma\u0107 ciekawo\u015b\u0107. Co te\u017c robi\u0142y tam<br \/>\nte baby, sam na sam z sob\u0105? Feministki. Pisarki. Dyskutowa\u0142y.<br \/>\nZa\u015bmiewa\u0142y si\u0119. A potem nastawa\u0142a cisza. Na kilkana\u015bcie<br \/>\nminut. Nie wytrzyma\u0142. Powoli otworzy\u0142 ci\u0119\u017ckie drewniane drzwi<br \/>\nz okienkiem chronionym metalow\u0105 kratk\u0105 i wsun\u0105\u0142 nie\u015bmia\u0142o<br \/>\ng\u0142ow\u0119. Jedynie g\u0142owy dwu siedz\u0105cych przy stole kobiet, po<br \/>\nstronie najbli\u017cszej wyj\u015bcia skierowa\u0142y si\u0119 w jego stron\u0119.<br \/>\nPrzy\u0142apa\u0142 roztargniony, pytaj\u0105cy wzrok szczup\u0142ej blondynki w<br \/>\nokularach i na chwil\u0119 spu\u015bci\u0142 oczy. Po chwili szybkim ruchem<br \/>\nzdj\u0105\u0142 swoj\u0105 czapk\u0119 z daszkiem, z kt\u00f3r\u0105 nie rozstawa\u0142 si\u0119<br \/>\nniemal nigdy, i wykonawszy g\u0142ow\u0105 niezr\u0119czny ruch powitania<br \/>\nwsun\u0105\u0142 do pomieszczenia ca\u0142e swoje bardzo wysokie szczup\u0142e<br \/>\ncia\u0142o. W niskiej d\u0142ugiej sali poczu\u0142 przyp\u0142yw n\u0119kaj\u0105cej go<br \/>\nod dziecka klaustrofobii. Od sufitu dzieli\u0142o go nie wi\u0119cej ni\u017c<br \/>\npi\u0119\u0107 centymetr\u00f3w. Sta\u0142 tak bez ruchu kilka sekund, nie<br \/>\nwiedzi\u0105c, czy powinien wycofac si\u0119, czy pr\u00f3bowac przyci\u0105gn\u0105c<br \/>\nuwag\u0119 Anny. Na szcz\u0119\u015bcie jednak po chwili ona sama dostrzeg\u0142a<br \/>\nwysok\u0105 niezgrabn\u0105 sylwetk\u0119 Franka. Da\u0142a porozumiewawczy ruch<br \/>\nr\u0119k\u0105 pod wp\u0142ywem kt\u00f3rego m\u0119\u017cczyzna wycofa\u0142 si\u0119 z sali<br \/>\nnajciszej jak potrafi\u0142. Zdawa\u0142o mu si\u0119 jednak, \u017ce zamkni\u0119cie<br \/>\ndrzwi zabrzmia\u0142o zbyt ha\u0142a\u015bliwie. Dlaczego zawsze by\u0142 taki<br \/>\nniezgrabny? Nie potrafi\u0142 kontrolowa\u0107 swoich zbyt d\u0142ugich n\u00f3g<br \/>\ni zbyt d\u0142ugich r\u0105k. Tak by\u0142o jednak jedynie w otoczeniu wielu<br \/>\nkobiet. Nie czu\u0142 si\u0119 pewnie. Te intelektualistki ocenia\u0142y go<br \/>\nzapewne. Jego powierzchowno\u015b\u0107i, jego umiej\u0119tno\u015bci<br \/>\nintelektualne i fizyczyne. Anna by\u0142a jedyn\u0105 pisark\u0105 jak\u0105<br \/>\nzna\u0142. Drug\u0105 znan\u0105 mu osobi\u015bcie kobieta, kt\u00f3ra wykonywa\u0142a<br \/>\nprac\u0119 zwan\u0105 umys\u0142ow\u0105. Pierwsz\u0105 by\u0142a jego matka.<br \/>\nNauczycielka historii w szkole publicznej. Umia\u0142a barwnie<br \/>\nopowiada\u0107. Frank uwielbia\u0142 w dzieci\u0144stwie s\u0142ucha\u0107 jej<br \/>\nopowie\u015bci. Gdy zmar\u0142a nikt nie m\u00f3g\u0142 jej ju\u017c zast\u0105pi\u0107.<br \/>\nBajki i historie czytane suchym g\u0142osem ojca by\u0142y jedynie<br \/>\ncieniem tamtych. <\/p>\n<p>&#8211; Jestem. Przepraszam za sp\u00f3\u017anienie, ale przed\u0142u\u017cy\u0142o nam<br \/>\nsi\u0119 spotkanie. Jak zwykle. Tak. Powinnam by\u0142a ci\u0119 uprzedzi\u0107.<br \/>\n? gwa\u0142towny potok s\u0142\u00f3w, pe\u0142en po\u015bpiechu i entuzjazmu<br \/>\nprzerwa\u0142 rozmy\u015blania Franka. Anna. A wi\u0119c koniec? <\/p>\n<p>&#8211; To ja przepraszam, powinienem by\u0142 poczeka\u0107 na zewn\u0105trz,<br \/>\nmy\u015bla\u0142em jednak, \u017ce toyota? \u017ce chcia\u0142aby\u015b wyjecha\u0107 dzi\u015b<br \/>\njeszcze. Auto jest gotowe. Czeka. <\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie, mo\u017cemy pojecha\u0107 odebra\u0107 je teraz, ale wyjazd<br \/>\nzaplanowa\u0142am dopiero na jutro. Jest jeszcze kilka spraw, kt\u00f3re<br \/>\nchcia\u0142abym z kole\u017cankami om\u00f3wi\u0107. Wybieram si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na<br \/>\nkolacj\u0119 z Suz. Och, ju\u017c jest szalenie p\u00f3\u017ano!<\/p>\n<p>&#8211; Dochodzi \u00f3sma. <\/p>\n<p>&#8211; Tak, jed\u017amy, jed\u017amy. Gdzie jest tw\u00f3j w\u00f3z? <\/p>\n<p>&#8211; Tam. Anno? Chcia\u0142bym z tob\u0105 przez chwil\u0119 porozmawia\u0107,<br \/>\nje\u015bli to mo\u017cliwe. <\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, mo\u017ce podczas drogi do warsztatu? Czy co\u015b si\u0119<br \/>\nsta\u0142o? ? Frank wyczu\u0142 zaniepokojenie w g\u0142osie Anny. Zd\u0105\u017cy\u0142<br \/>\nju\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce szybko i \u0142atwo przywi\u0105zywa\u0142a si\u0119 do<br \/>\nludzi. By\u0142a ufna. By\u0107 mo\u017ce naiwna? A jednak sympati\u0119<br \/>\nwzbudza\u0142 spos\u00f3b w jaki traktowa\u0142a nowych przyjaci\u00f3\u0142 i<br \/>\nznajomych. By\u0142a do dyspozycji. Jej oferta pomocy nigdy nie by\u0142a<br \/>\njedynie s\u0142own\u0105 deklaracj\u0105. P\u0142yn\u0119\u0142a z serca. By\u0142a typem<br \/>\nosoby, na kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna liczy\u0107. Frank wiedzia\u0142 \u017ce tak<br \/>\nw\u0142a\u015bnie by\u0142o. Wiedzia\u0142, \u017ce Anna nie b\u0119dzie chcia\u0142a ani<br \/>\npotrafi\u0142a odm\u00f3wi\u0107 jego pro\u015bbie, cho\u0107 prawdopodobnie nie od<br \/>\nniej zale\u017ca\u0142a ostateczna decyzja o wizycie u s\u0142ynnego<br \/>\nginekologa. Frank postanowi\u0142 wy\u0142uszczy\u0107 spraw\u0119 wprost. Tak<br \/>\nby\u0142o najlepiej. Zreszt\u0105 nie potrafi\u0142 m\u00f3wi\u0107 inaczej. Po co<br \/>\nowija\u0107 w bawe\u0142n\u0119 co\u015b co wymaga jasnej i szybkiej odpowiedzi?<\/p>\n<p>&#8211; Anno, moja \u017cona jak wiesz ma problemy ginekologiczne. Wiem,<br \/>\n\u017ce leczy si\u0119 ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu, wszystkie jednak<br \/>\ndotychczasowe badania stwierdzaj\u0105, \u017ce nie b\u0119dzie ona w stanie<br \/>\npocz\u0105\u0107 dziecka inaczej ni\u017c za po\u015brednictwem metody<br \/>\nprob\u00f3wkowej. Nie znam si\u0119 na tym. Nie jestem specjalist\u0105. Mam<br \/>\nnadziej\u0119, \u017ce nie przeinaczam tu fakt\u00f3w. Chodzi jednak o to,<br \/>\naby Angelika uzyska\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 widzenia z doktorem Ahmedem.<br \/>\nAngelika wierzy, \u017ce jest on najlepszym w tej chwili specjalist\u0105<br \/>\ni chcia\u0142aby, aby on nadzorowa\u0142 przebieg zabiegu. S\u0142owem, Anno,<br \/>\nliczymy na twoj\u0105 pomoc. <\/p>\n<p>&#8211; Och?. Rozumiem ? Anna spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119 na chwil\u0119,<br \/>\nrozwa\u017caj\u0105c w my\u015blach sposoby zrealizowania tej pro\u015bby,<br \/>\nkt\u00f3ra, jak wiedzia\u0142a, znacznie komplikowa\u0142a plany pobytu i<br \/>\npodr\u00f3\u017cy jej m\u0119\u017ca. ? C\u00f3\u017c, bardzo chc\u0119 wam pom\u00f3c, nie<br \/>\nmog\u0119 jednak powiedzie\u0107 jaka b\u0119dzie ostateczna decyzja mojego<br \/>\nm\u0119\u017ca. Proponuj\u0119 jednak aby\u015bmy niejako postawili go przed<br \/>\nfaktem dokonanym. Porozmawiam z nim dzi\u015b telefonicznie.<br \/>\nNiezale\u017cnie jednak od decyzji?. Och, moi drodzy, po prostu<br \/>\njed\u017acie ze mn\u0105 do Nowego Jorku. Tak d\u0142uga podr\u00f3\u017c b\u0119dzie<br \/>\nprzyjemniejsza w towarzystwie, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o korzy\u015bci<br \/>\njak\u0105 jest wi\u0119ksza ilo\u015b\u0107 kierowc\u00f3w i obecno\u015b\u0107 mechanika<br \/>\nsamochodowego! ? Anna roze\u015bmia\u0142a si\u0119 beztrosko i lekko, jak<br \/>\nma\u0142a dziewczynka. Frank lubi\u0142 s\u0142ucha\u0107 tego dziwnego \u015bmiechu<br \/>\no wysokich tonach po\u0142\u0105czonego z nerwowym jakby zach\u0142ystywaniem<br \/>\nsi\u0119, \u015bmiechem cichym, o kt\u00f3rym \u015bwiadczy\u0142 jedynie ruch<br \/>\nkrtani, nieraz ruch ca\u0142ego delikatnego cia\u0142a. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem, \u017ce mog\u0119 przekaza\u0107 pomy\u015bln\u0105 nowin\u0119 \u017conie ?<br \/>\nFrank wola\u0142 si\u0119 jeszcze upewni\u0107 co do ostatecznej decyzji Anny<\/p>\n<p>&#8211; Tak tak, b\u0105d\u017acie gotowi jutro rano. Ha! Nie wiem jednak<br \/>\ngdzie mieszkasz Franku. Jakie proponujesz rozwi\u0105zanie?<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119 \u017ce mo\u017cemy si\u0119 spotka\u0107 pod moim warsztatem w<br \/>\nMobile. Nie ma zreszt\u0105 sensu \u017ceby\u015b jecha\u0142a do nas. Przy<br \/>\nokazji zostawi\u0119 sw\u00f3j w\u00f3z ch\u0142opakom do przegl\u0105du. Akurat<br \/>\ntermin si\u0119 zbli\u017ca. <\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie. Jestesmy wiec um\u00f3wieni. ? zapad\u0142a chwila<br \/>\nciszy, kt\u00f3ra zda\u0142a im si\u0119 nagle obojgu nienaturalna i<br \/>\nniewygodna. Anna rzuci\u0142a wi\u0119c pytanie, kt\u00f3re rozlu\u017ani\u0142o<br \/>\ndziwne napi\u0119t\u0105 nagle atmosfer\u0119, jakby w powietrzu wisia\u0142o<br \/>\nco\u015b niedopowiedzianego, co\u015b nienazwanego, co mia\u0142o si\u0119<br \/>\nwyja\u015bni\u0107 jednak nieco p\u00f3\u017aniej ? Czy nie uwa\u017casz \u017ce kobiety<br \/>\ns\u0105 lepszymi kierowcami o m\u0119\u017cczyzn? ? Frank zaskoczony<br \/>\nspojrza\u0142 z ironicznym u\u015bmiechem na rozm\u00f3wczyni\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Co masz na my\u015bli? To podchwytliwe pytanie? <\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie ? Anna udawa\u0142a powag\u0119<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, bior\u0105c pod uwag\u0119 m\u0119sk\u0105 o wiele lepsz\u0105<br \/>\nznajomo\u015b\u0107 budowy samochodu, dzia\u0142ania maszyny, ich<br \/>\nmo\u017cliwo\u015bci? <\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie w\u0142a\u015bnie! ? przerwa\u0142a. Kobiety tych rzeczy<br \/>\nnie wiedz\u0105. Z natury rzeczy b\u0119d\u0105 wi\u0119c pr\u00f3bowa\u0142y podchodzi\u0107<br \/>\ndo sprawy delikatniej i ostro\u017cniej. Uwa\u017cam, \u017ce kobiety<br \/>\nje\u017cd\u017c\u0105 dalece ostro\u017cniej. Maj\u0105 mniej wypadk\u00f3w. <\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c ty pyta\u0142a\u015b czy m\u0119\u017cczy\u017ani je\u017cd\u017c\u0105 lepiej!<br \/>\nUwa\u017cam \u017ce rzeczywi\u015bcie to m\u0119\u017cczy\u017ani je\u017cd\u017c\u0105 lepiej<\/p>\n<p>&#8211; Och, zale\u017cy od definicji s\u0142owa ?lepiej&quot; ? droczy\u0142a<br \/>\nsi\u0119 ona. Doje\u017cd\u017cali w\u0142a\u015bnie do warsztatu, przerwa\u0107 wi\u0119c<br \/>\nmusieli ironiczn\u0105 \u017cartobliw\u0105 dyskusj\u0119, kt\u00f3ra pozwoli\u0142\u0105<br \/>\nobojgu z przyjemno\u015bci\u0105 pomy\u015ble\u0107 o niedalekiej wsp\u00f3lnej<br \/>\nwyprawie. Anna wysiad\u0142a wi\u0119c po chwili z wozu i skierowa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 w stron\u0119 swojej toyoty, kt\u00f3ra czeka\u0142a ju\u017c na ni\u0105 na<br \/>\nparkingu. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 jeszcze i wykona\u0142a po\u017cegnalny ruch<br \/>\nr\u0119k\u0105. Wygl\u0105da\u0142a o dziesi\u0119\u0107 lat m\u0142odziej. Tak. Co najmniej<br \/>\no dziesi\u0119\u0107. M\u00f3wi\u0142a, \u017ce ma trzydzie\u015bci tymczasem wygl\u0105da\u0142a<br \/>\nna dwudziestolatk\u0119. To spostrze\u017cenie pojawi\u0142o si\u0119 nagle,<br \/>\njakby teraz dopiero zrozumia\u0142 dlaczego tak dobrze czu\u0142 si\u0119 w<br \/>\njej towarzystwie. Nie by\u0142a nad\u0119t\u0105 intelektualistk\u0105. Nie<br \/>\nmia\u0142a w sobie nic z typowej feministki, tak jak je sobie on,<br \/>\nprzeci\u0119tny obywatel Ameryki wyobra\u017ca\u0142. By\u0142a urocza, czasami<br \/>\ndziecinna. By\u0142a sympatyczn\u0105 babk\u0105. Czy nie przypomina\u0142a mu<br \/>\ntroch\u0119 Jane? R\u00f3wnie z\u0142udne by\u0142o wra\u017cenie, jakie tamta<br \/>\nwywiera\u0142a na m\u0119\u017cczyznach przy pierwszym spotkaniu. Naiwna<br \/>\ndziecinna kobietka okazywa\u0142a si\u0119 osob\u0105 upart\u0105, kt\u00f3ra<br \/>\nwiedzia\u0142a czego chce. To jej milczenie, te tajemnice. Ta cisza.<br \/>\nPozory otwarto\u015bci a w rzeczywisto\u015bci skryto\u015b\u0107. Mo\u017ce<br \/>\nwszystkie kobiety by\u0142y do siebie odrobin\u0119 podobne? Wiedzia\u0142,<br \/>\n\u017ce co\u015b wydarzy\u0142o si\u0119 w \u017cyciu Jane, a o czym nigdy ona nie<br \/>\nchcia\u0142a opowiada\u0107. Pisa\u0142a tylko ten sw\u00f3j pami\u0119tnik. I<br \/>\npo\u0142yka\u0142a tony ksi\u0105\u017cek o mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3re nazywa\u0142a<br \/>\nharlequinami. To prawda. Co robi\u0107 mo\u017cna by\u0142o w salonie<br \/>\nfryzjerskim na obrze\u017cach Atmore, gdzie klienci pojawiali si\u0119<br \/>\ntak rzadko?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">5.<\/font><\/p>\n<p>Anna obudzi\u0142a si\u0119 przed \u015bwitem. Nie spa\u0142a dobrze tej nocy.<br \/>\nCzy by\u0142o to zdenerwowanie przed dalek\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105, czy te\u017c<br \/>\nmo\u017ce t\u0119sknota za nim? Po\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 z Suz bardzo p\u00f3\u017ano,<br \/>\nprzegadawszy ca\u0142y wiecz\u00f3r. Tyle spraw by\u0142o do opowiedzenia,<br \/>\ntyle rzeczy do uregulowania. Ich wsp\u00f3lne projekty europejskie,<br \/>\nwystawy i promocje nowych tekst\u00f3w. Suzanne mia\u0142a pojawi\u0107 si\u0119<br \/>\nw Londynie ju\u017c za kilka tygodni. Do tego czasu Anna<br \/>\nzobowi\u0105za\u0142a si\u0119 skontaktowa\u0107 z jedn\u0105 z galerii sztuki<br \/>\nnowoczesnej, podpisa\u0107 kontrakt, ustali\u0107 warunki. Ale to nie<br \/>\nby\u0142o to. Nie dlatego m\u0119czy\u0142 j\u0105 ci\u0105g\u0142y b\u00f3l g\u0142owy i<br \/>\nbezsenno\u015b\u0107. T\u0119sknota za m\u0119\u017cem te\u017c nie by\u0142a wystarczaj\u0105cym<br \/>\npowodem dla tych zaburze\u0144 zdrowia i psychiki. T\u0119skni\u0142a za nim!<br \/>\nOch, jeszcze jak! Przecie\u017c w tym miesi\u0105cu widzieli si\u0119<br \/>\nzaledwie kilka razy. Farid sp\u0119dzi\u0142 kilka tygodni w Pakistanie z<br \/>\nRabi\u0105 i dzie\u0107mi. Przyjechali wszyscy razem do Londynu,<br \/>\nzamieszkali u jego rodziny. Ann\u0119 odwiedzi\u0142 kilkakrotnie.<br \/>\nSp\u0119dzi\u0142 z ni\u0105 kilka nocy. Ale c\u00f3\u017c, oboje dnie mieli<br \/>\nwype\u0142nione prac\u0105. Anna t\u0119skni\u0142a za chwilami, gdy pracowa\u0142a<br \/>\njedynie w domu. Pisa\u0142a i zajmowa\u0142a si\u0119 domem. By\u0142a jak sama o<br \/>\nsobie m\u00f3wi\u0142a zwyk\u0142\u0105 kur\u0105 domow\u0105. W\u00f3wczas widywali si\u0119 z<br \/>\nFaridem codziennie. Domowe biuro by\u0142o dla niego wystarczaj\u0105cym<br \/>\ni doskona\u0142ym miejscem pracy. Podr\u00f3\u017cowali razem. By\u0142<br \/>\nnieroz\u0142\u0105czni. Jednak to w\u0142a\u015bnie bycie razem dwadzie\u015bcia<br \/>\ncztery na dwadzie\u015bcia cztery by\u0142o przyczyn\u0105 nieustannych<br \/>\nk\u0142\u00f3tni, kt\u00f3rych trudno by\u0142o unikn\u0105\u0107 bior\u0105c pod uwag\u0119<br \/>\nodmienno\u015b\u0107 ich charakter\u00f3w, zwyczaj\u00f3w, ambicji. Anna<br \/>\nt\u0119skni\u0142a za tamtymi czasami. Cz\u0119sto powraca\u0142a do nich<br \/>\nmy\u015blami. Wzdycha\u0142a. A jednak wiedzia\u0142a, \u017ce sytuacja, w jakiej<br \/>\nznajdowali si\u0119 obecnie by\u0142a o wiele lepsza. Farid otworzy\u0142<br \/>\nbiuro niezale\u017cne w centrum Londynu. Anna otworzy\u0142a w\u0142asn\u0105<br \/>\nksi\u0119garni\u0119 i galeri\u0119. Wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a z kilkoma<br \/>\nwydawnictwami. Rzadko pisa\u0142a w domu. Gotowa\u0142a w czasie<br \/>\nweekend\u00f3w. Te sp\u0119dzali zwykle razem. Z wyj\u0105tkiem tych<br \/>\nmiesi\u0105cy gdy on wyje\u017cd\u017ca\u0142 z kraju. W\u00f3wczas ona pracowa\u0142a<br \/>\ndwa razy wi\u0119cej. Aby zapomnie\u0107 o samotno\u015bci. O t\u0119sknocie, o<br \/>\nzazdro\u015bci. <\/p>\n<p>Dochodzi\u0142a pi\u0105ta. Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 czas porannej modlitwy. Nie<br \/>\npami\u0119ta\u0142a dok\u0142adnego rozk\u0142adu czasowego modlitw,<br \/>\nprzypuszcza\u0142a jednak \u017ce zbli\u017ca si\u0119 fajr. Cztery godziny snu<br \/>\nto nie by\u0142o wiele. Czu\u0142a si\u0119 tak zm\u0119czona. Dokucza\u0142 b\u00f3l<br \/>\ng\u0142owy i ko\u015bci. By\u0142a staruszk\u0105. W jej wieku trzydziestu dwu<br \/>\nlat by\u0142a ju\u017c staruszk\u0105. Reumatyczne dolegliwo\u015bci<br \/>\nskoliozowatego kr\u0119gos\u0142upa dokucza\u0142y zw\u0142aszcza w porze<br \/>\ndeszczowej. Pada. Na pewno pada\u0142o. By\u0142a pewna. W istocie na<br \/>\nszybie pojawi\u0142y si\u0119 male\u0144kie kropelki deszczu. Anna<br \/>\nza\u0142o\u017cy\u0142a szlafrok, kt\u00f3ry po\u017cyczy\u0142a jej Suzanne i<br \/>\npow\u0119drowa\u0142a do \u0142azienki. Bose stopy chwyta\u0142y ch\u0142\u00f3d<br \/>\npod\u0142ogi. Zimno. Gdzie zostawi\u0142a klapki? Apartament wype\u0142nia\u0142o<br \/>\nniemrawe jeszcze promienie wschodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. Ostre<br \/>\n\u015bwiat\u0142o w \u0142azience razi\u0142o w oczy. Bismillah a rahman i rahim.<br \/>\nAnna rozpocz\u0119\u0142a rytualne obmycie. Najpierw d\u0142onie do \u0142okci.<br \/>\nKa\u017cda trzy razy. Usta, przep\u0142uka\u0107 trzy razy, nos, ca\u0142a twarz,<br \/>\nw\u0142osy, szyj\u0119, uszy i stopy do kostek. Wszystko obmyte jedynie<br \/>\nwoda, powoli, trzykrotnie. Po obmyciu by\u0142o jeszcze zimniej.<br \/>\nPr\u0119dko, do pokoju. Na dywanie roz\u0142o\u017cy\u0107 mog\u0142a jedynie ma\u0142y<br \/>\nw\u0105ski kocyk, kt\u00f3ry musia\u0142 zast\u0105pi\u0107 mat\u0119 do modlitwy.<br \/>\nChustka pakista\u0144ska, d\u0142ugi pas materia\u0142u zakrywa\u0142a<br \/>\numiej\u0119tnie i szczelnie cia\u0142o a\u017c do pasa. Widoczna by\u0142a spod<br \/>\nniej nocna koszula d\u0142uga a\u017c do st\u00f3p. Cisza. Dwa rakaty<br \/>\nporanne. Kilkakrotne sk\u0142ony i pochylenia. Pok\u0142on najg\u0142\u0119bszy,<br \/>\nczterokrotny. Szeptane cicho arabskie s\u0142owa chwa\u0142y i pro\u015bby.<br \/>\nKilka d\u0142ugich minut pozostawa\u0142a jeszcze siedz\u0105c na kolanach w<br \/>\npostawie ko\u0144czacej modlitw\u0119. Nas\u0142uchiwa\u0142a odg\u0142os\u00f3w z<br \/>\nzewn\u0105trz. Niema pro\u015bba. O szcz\u0119\u015bliw\u0105 podr\u00f3\u017c. O snu<br \/>\nwyja\u015bnienie. Tego, kt\u00f3ry prze\u015bladowa\u0142 j\u0105 od wielu dni.<br \/>\nMigawkowo powraca\u0142. Nie dawa\u0142 o sobie zapomnie\u0107. C\u00f3\u017c to za<br \/>\nproblem, c\u00f3\u017c to za zmartwienie, czyich to \u017cal\u00f3w ona w\u0142a\u015bnie<br \/>\nwe \u015bnie musia\u0142a by\u0107 \u015bwiadkiem. Co mia\u0142o si\u0119 wkr\u00f3tce<br \/>\nwydarzy\u0107? <\/p>\n<p>Wiedzia\u0142a, \u017ce ju\u017c nie za\u015bnie. Narzuci\u0142a wi\u0119c szlafrok<br \/>\nSuzanne. Odnalaz\u0142a kapcie i skierowa\u0142a si\u0119 ku kuchni. Zapach<br \/>\nporannej kawy budzi\u0142 i orze\u017awia\u0142. Nie stnia\u0142y poranki bez<br \/>\nkawy po turecku, gotowanej w ma\u0142ym dzbanuszku, jaki odnalaz\u0142<br \/>\nsi\u0119 r\u00f3wnie\u017c w kuchni Suzanne. Sama go jej kiedy\u015b ofiarowa\u0142a.<br \/>\nNie istnia\u0142y r\u00f3wnie\u017c poranki bez pisania. To nie by\u0142<br \/>\npami\u0119tnik. A jednak niejednokrotnie pami\u0119tnik przypomina\u0142. To<br \/>\nby\u0142y zapiski chaotyczne i niesp\u00f3jne ale te\u017c nie chodzi\u0142o w<br \/>\nnich o sp\u00f3jno\u015b\u0107, ale o wylanie na papier wszystkiego, co<br \/>\npojawia\u0142o si\u0119 w jej g\u0142owie, kt\u00f3ra nie w pe\u0142ni jeszcze<br \/>\nopu\u015bci\u0142a rzeczywisto\u015b\u0107 snu. Chodzi\u0142o o to, aby wypisa\u0107<br \/>\n\u017cale, skargi, obawy tu\u017c obok entuzjazmu i optymistych wizji na<br \/>\nprzysz\u0142o\u015b\u0107, tak dalece jak si\u0119ga\u0142 wzrok. A ten bardzo<br \/>\ncz\u0119sto nie wybiega\u0142 dalej ni\u017c na podw\u00f3rze, ogr\u00f3d, ulic\u0119<br \/>\nnaprzeciwko, albo jeszcze bli\u017cej, dotyka\u0142 i dostrzega\u0142<br \/>\nlod\u00f3wk\u0119, st\u00f3\u0142 i biurko do pracy. I ten wierny laptop, kt\u00f3ry<br \/>\nmia\u0142 ju\u017c tak wiele lat. Anna pisa\u0142a w ciszy. Pssst, nie<br \/>\nzd\u0105\u017cy\u0142a wy\u0142\u0105czy\u0107 kawy, kt\u00f3ra wyst\u0105pi\u0142a z brzeg\u00f3w<br \/>\nczajniczka i zala\u0142a kuchenk\u0119. Och, czy nie by\u0142a do tego<br \/>\nprzyzwyczajona? Kawa z mlekiem, grzanki z miodem i marmolad\u0105.<br \/>\nIch zapach sprowadzi\u0142 zapewne do kuchni zaspan\u0105 Suz. <\/p>\n<p>&#8211; Dzien dobry kochanie. Co robisz tu o tak rannej porze? Och,<br \/>\npiszesz. <\/p>\n<p>&#8211; Nie mog\u0142am spa\u0107. Obudzi\u0142am si\u0119 na fajr, wi\u0119c wsta\u0142am.<br \/>\nRzadko si\u0119 budz\u0119. Zwykle modl\u0119 si\u0119 p\u00f3\u017aniej, och sama wiesz<br \/>\njakim jestem leniem. Ale tym razem tak wida\u0107 by\u0142o zaplanowane.<br \/>\nNie b\u0119d\u0119 si\u0119 buntowa\u0107 ? roze\u015bmia\u0142a si\u0119 Anna. Suzanne<br \/>\nzna\u0142a ten ton g\u0142osu, ironiczny i prze\u015bmiewczy, a w gruncie<br \/>\nrzeczy \u015bmiertelnie powa\u017cny, w\u00f3wczas gdy przyjaci\u00f3\u0142ka<br \/>\nm\u00f3wi\u0142a o sprawach wiary. Suzanne nie potrafi\u0142a jednak<br \/>\nzrozumie\u0107 fenomenu religijno\u015bci. Zw\u0142aszcza tego islamskiego,<br \/>\nkt\u00f3ry obwarowany by\u0142 tyloma zakazami i nakazami. Anna na ka\u017cde<br \/>\njednak pytanie odpowieda\u0142a tylko ? nie ma przymusu w religii.<br \/>\n? albo ? To jest tylko i wy\u0142\u0105cznie kwestia twojej wiary. Nie<br \/>\nr\u00f3b czego\u015b w co nie wierzysz! Pope\u0142niasz grzech jeszcze<br \/>\nwi\u0119kszy. , albo jeszcze ? Nie mnie ocenia\u0107. Ka\u017cdy odpowiada<br \/>\nza siebie. <\/p>\n<p>I tak by\u0142o niezale\u017cnie od tematu rozmowy, czy chodzi\u0142o o<br \/>\nchustk\u0119, o modlitw\u0119 czy pojawianie si\u0119 w meczecie. Anna<br \/>\nposiada\u0142a odpowiedzi niezmienne. Tak jak niezmienna by\u0142a<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c jej odpowied\u017a w sprawach pisarstwa ? Aby podnie\u015b\u0107<br \/>\njako\u015b\u0107 pisarstwa, aby sta\u0107 si\u0119 lepszym, aby wyda\u0107, aby<br \/>\nodnie\u015b\u0107 sukces ? odpowied\u017a by\u0142\u0105 zawsze tylko jedna, i tak\u0105<br \/>\nte\u017c mia\u0142a Suzannae, &#8211; Po prostu nale\u017ca\u0142o pisa\u0107, pisa\u0107 i<br \/>\njeszcze raz pisa\u0107. Pisanie by\u0142o dobre na wszystko. <\/p>\n<p>&#8211; O kt\u00f3rej wyje\u017cd\u017cacie? ? Suzanne podesz\u0142a do kuchenki<br \/>\nzamierzaj\u0105c umy\u0107 dzbanuszek, kt\u00f3rego u\u017cywa\u0142a Anna i<br \/>\nprzygotowa\u0107 sobie kaw\u0119. ? chcesz dolewk\u0119 kawy? Zrobi\u0107<br \/>\ntroch\u0119 wi\u0119cej? <\/p>\n<p>&#8211; O nie, dzi\u0119kuj\u0119. Moja jest wyj\u0105tkowo mocna. Zreszt\u0105<br \/>\nzrobi\u0119 sobie za chwil\u0119 herbaty. A ty masz ochot\u0119 na grzanki? <\/p>\n<p>&#8211; Tak prosz\u0119, wrzu\u0107 dla mnie kilka. <\/p>\n<p>&#8211; Kiedy wyje\u017cd\u017camy. Um\u00f3wi\u0142am si\u0119 o si\u00f3dmej przy<br \/>\nwarsztacie Franka. To pi\u0119\u0107 minut st\u0105d. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. C\u00f3\u017c, b\u0119d\u0119 z tob\u0105 t\u0119skni\u0107, kochanie. Teraz<br \/>\nspotkamy si\u0119 ju\u017c dopiero w Europie. Za miesi\u0105c. <\/p>\n<p>&#8211; Tak. ? Anna zamy\u015bli\u0142a si\u0119 nad swoj\u0105 kaw\u0105 i pisaniem.<br \/>\nKilka stron mia\u0142a za sob\u0105. Zamkn\u0119\u0142a zeszyt. ? Suz, bardzo mi<br \/>\nsi\u0119 podoba tw\u00f3j nowy domowy design. Te maroka\u0144skie klimaty.<br \/>\nZawsze chcia\u0142am pojecha\u0107 do Maroko. Tunezja te\u017c musi by\u0107<br \/>\nciekawym miejscem. <\/p>\n<p>&#8211; Ciesz\u0119 si\u0119. Kuchnia i salon s\u0105 sko\u0144czone. Mam jeszcze<br \/>\nkilka pomys\u0142\u00f3w na sypialni\u0119 i pozosta\u0142e pokoje. Ale to<br \/>\nobejrzysz dopiero w trakcie przysz\u0142ej wizyty. Dziura bud\u017cetowa<br \/>\nchwilowo. <\/p>\n<p>&#8211; Hmm, rozumiem. ? Anna spogl\u0105da\u0142a na drobn\u0105 sylwetk\u0119<br \/>\nSuz, gdy ta przygotowywa\u0142a kaw\u0119, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie si\u0119<br \/>\nzaparzy\u0142a. By\u0142y do siebie odrobin\u0119 podobne. Ona by\u0142a jednak<br \/>\nstarsza o jakie dziesi\u0119\u0107 lat. Blond w\u0142osy zawsze skrupulatnie<br \/>\nfarbowane, szczup\u0142e cia\u0142o nastolatki. Jedynie zmarszczki<br \/>\ndawa\u0142y \u015bwiadectwo wieku. By\u0142a wci\u0105\u017c \u0142adna.<br \/>\nCzterdziestolatka. Przed kilkoma miesi\u0105cami wysz\u0142a ponownie za<br \/>\nm\u0105\u017c. Szcz\u0119\u015bliwa, nareszcie. &#8211; Pozdr\u00f3w ode mnie Johna<\/p>\n<p>&#8211; A ty Farida ? u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Suzanne<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie. Kochanie, id\u0119 wzi\u0105\u0107 prysznic, zbli\u017ca si\u0119<br \/>\nsz\u00f3sta a ja jestem jeszcze w proszku. ? Anna podesz\u0142a i<br \/>\npoca\u0142owa\u0142a Suzanne w policzek, figlarnie. Tamta roze\u015bmia\u0142a<br \/>\nsi\u0119 i pr\u00f3bowa\u0142a przy\u0142o\u017cy\u0107 przyjaci\u00f3\u0142ce solidnego klapsa.<br \/>\nOna jednak ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142a schronic si\u0119 w \u0142azience. Suz<br \/>\nus\u0142ysza\u0142a jeszcze tylko przyt\u0142umion\u0105 pro\u015bb\u0119 o zrobienie<br \/>\nherbaty i przykrycie jej spodeczkiem aby nie wystyg\u0142a. Potem<br \/>\ns\u0142ycha\u0107 by\u0142o ju\u017c tylko szum prysznica. <\/p>\n<p>Anna by\u0142a przed warsztatem za dziesi\u0119\u0107 si\u00f3dma. Frank i<br \/>\nAngelika pojawili si\u0119 punktualnie. Anna wysun\u0119\u0142a si\u0119 z<br \/>\nToyoty. Przymkn\u0119\u0142a za sob\u0105 drzwi nie zamykaj\u0105c i ruszy\u0142a w<br \/>\nkierunku przyby\u0142ych. Frank machn\u0105\u0142 d\u0142oni\u0105 na powitanie i<br \/>\nzostawiaj\u0105c \u017con\u0119 na parkingu, pojecha\u0142 w stron\u0119 wej\u015bcia do<br \/>\nwarsztatu, zatrzyma\u0142 si\u0119 i otworzy\u0142 bram\u0119 z zamiarem<br \/>\npozostawienia auta. Wszystko trwa\u0142o kilka minut, tymczasem<br \/>\nAngelika i Anna ruszy\u0142y ku sobie. Angelika energicznie,<br \/>\npochylaj\u0105c si\u0119 jednocze\u015bnie w jedn\u0105 stron\u0119 co krok, w miar\u0119<br \/>\njak sz\u0142a, ci\u0105\u017cy\u0142a jej zapewna spora torba na ramieniu.<br \/>\nDrug\u0105, wi\u0119ksz\u0105 pozostawi\u0142a za sob\u0105. Zabierze j\u0105 za chwil\u0119<br \/>\nFrank. Angelika. Postawna brunetka, o ciemnych weso\u0142ych oczach.<br \/>\nLubi\u0142a m\u00f3wi\u0107, lubi\u0142a pogaduszki i babskie plotki ?<br \/>\nwestchn\u0119\u0142a Anna, oceniaj\u0105c przyby\u0142\u0105 z niech\u0119ci\u0105. By\u0107<br \/>\nmo\u017ce myli\u0142a si\u0119. Dlaczego ju\u017c od pierwszych chwil nastawia\u0142a<br \/>\nsi\u0119 do niej negatywnie? Angelika. \u0141adne imi\u0119. By\u0107 mo\u017ce<br \/>\nb\u0119dzie to mi\u0142a towarzyszka podr\u00f3\u017cy, ostatecznie musi by\u0107<br \/>\nkto\u015b, kto b\u0119dzie chcia\u0142 podtrzymywa\u0107 konwersacj\u0119 i nie<br \/>\npozwoli kierowcy na chwile znudzenia znu\u017cenia i niebezpiecznego<br \/>\nw czasie drogi ? snu. Angelika. Zdecydowany u\u015bcisk \u015bniadej<br \/>\nd\u0142oni o d\u0142ugich palcach i kr\u00f3tkich paznokciach. Anna<br \/>\nzauwa\u017cy\u0142a, \u017ce tak jak ona sama, \u017cona Franka nie nosi\u0142a<br \/>\npier\u015bcionk\u00f3w. Anna zak\u0142ada\u0142a je jedynie sporadycznie. W<br \/>\nchwilach uroczystych wyj\u015b\u0107, spotka\u0144 i prezentacji. Na co<br \/>\ndzie\u0144 pier\u015bcionki przeszkadza\u0142y jej, uciska\u0142y delikatn\u0105<br \/>\nsk\u00f3r\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a tendencj\u0119 do wysuszania, alergii, uraz\u00f3w<br \/>\ni ranek. Nie nosi\u0142a nawet obr\u0105czki. Dlaczego zreszt\u0105 mia\u0142aby<br \/>\nto czyni\u0107. Nie by\u0142 to przecie\u017c zwyczaj muzu\u0142ma\u0144ski, Anna<br \/>\nwita\u0142a zawsze wzruszeniem ramion i uniesieniem zdzwiwionych brwi<br \/>\nte pary muzu\u0142ma\u0144skie kt\u00f3re t\u0142umaczy\u0142y nieco m\u0119tnie ? Och,<br \/>\nwiesz, sytuacja, europejskie zwyczaje, te spojrzenia m\u0119\u017cczyzn?<br \/>\nI c\u00f3\u017c z tego? Dlaczego czerpa\u0107 z kultury Europy akurat to, co<br \/>\nnajmniej warto\u015bciowe, najbardziej w\u0105tpliwe i dziwaczne?<br \/>\nAngelika przy\u0142apa\u0142a wzrok Anny, w momencie, gdy podawa\u0142y sobie<br \/>\nd\u0142onie. Roze\u015bmia\u0142a si\u0119 ? Jak inne mia\u0142y d\u0142onie! Jej<br \/>\n\u015bniade du\u017ce stwardnia\u0142e od pracy, poranione przy pracy w<br \/>\nogrodzie, o kr\u00f3tkich paznokciach, Anny za\u015b delikatne ma\u0142e<br \/>\nniczym r\u0119ce dziecka, ma\u0142ej dziewczynki, mi\u0119kkie, bia\u0142e,<br \/>\ng\u0142adkie o d\u0142ugich paznokciach niewypiel\u0119gnowanych jednak<br \/>\nniemalowanych, lecz zdrowych \u0142adnych. ? Anna towarzyszy\u0142a jej<br \/>\n\u015bmiechem, a jednak po chwili ujawni\u0142a w\u0142asne my\u015bli. Dziwi\u0142a<br \/>\nsi\u0119, jak zupe\u0142nie odmienne mia\u0142y obie spostrze\u017cenia. Jak<br \/>\nuwa\u017cne i szybkie w ocenie by\u0142y ich spojrzenia. Anna poczu\u0142a<br \/>\nodrobin\u0119 sympatii dla Angeliki. Wyczuwa\u0142a wyj\u0105tkowo<br \/>\ninteligent\u0105 bystr\u0105 kobietk\u0119. Nie wiedzia\u0142a jednak jeszcze jak<br \/>\ndalece bliska si\u0119 stanie, wkr\u00f3tce. Jak dalece \u015bci\u015ble zwi\u0105\u017ce<br \/>\nlos ich powik\u0142ane \u017cyciorysy. <\/p>\n<p>Po chwili siedzieli ju\u017c wszyscy troje w toyocie. Torby Franka<br \/>\ni Angeliki zapakowane w baga\u017cniku. W samochodzie przez<br \/>\nd\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 trwa\u0142a cisza. Anna upewni\u0142a si\u0119, \u017ce<br \/>\nwszystkim jest wygodnie, \u017ce wszyscy maj\u0105 zapi\u0119te pasy i do\u015b\u0107<br \/>\nmiejsca i w\u0142\u0105czy\u0142a radio. Zabrzmia\u0142 blues. Anna spojrza\u0142a w<br \/>\nlusterku na Franka. Nic nie mog\u0142a wyczyta\u0107 z jego oczu, kt\u00f3re<br \/>\nzamyka\u0142y si\u0119 zm\u0119czone. Powieki opada\u0142y leniwie, po chwili<br \/>\nju\u017c spa\u0142. A wi\u0119c jemu by\u0142o niew\u0105tpliwie wszystko jedno jaki<br \/>\ntyp muzyki wybierze kierowca. Siedz\u0105ca obok Angelika nie mia\u0142a<br \/>\nnic przeciwko bluesowi. M\u00f3wi\u0142y to wyra\u017anie jej podnosz\u0105ce<br \/>\nsi\u0119 rytm muzyki kolana, wystukuj\u0105ca rytm cicho stopa, palce<br \/>\nd\u0142oni kt\u00f3re z\u0142\u0105czone uderza\u0142y lekko o kolano. <\/p>\n<p>&#8211; Lubisz blues, prawda? ? Annie ci\u0105\u017cy\u0142a mimo wszystko<br \/>\ncisza i nieco napi\u0119ta atmosfera pierwszych chwil znajomo\u015bci.<br \/>\nNale\u017ca\u0142o prze\u0142ama\u0107 lody. Angelika spojrza\u0142a na ni\u0105 z<br \/>\nu\u015bmiechem i potakuj\u0105co skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Bardzo lubi\u0119 blues, cho\u0107 jest jeszcze lepsza stacja, ale<br \/>\nnigdy nie pami\u0119tam jej cz\u0119stotliwo\u015bci. ? roze\u015bmia\u0142a si\u0119<br \/>\ng\u0142o\u015bno, tak \u017ce Frank podni\u00f3s\u0142 na chwil\u0119 g\u0142ow\u0119 i<br \/>\nrozejrza\u0142 si\u0119 zdezorientowanym wzrokiem, po sekundzie jednak<br \/>\nzn\u00f3w powr\u00f3ci\u0142 do wcze\u015bniejszej wygodnej pozycji, g\u0142owa<br \/>\noparta o waliz\u0119, nos wtulony w br\u0105zowy gruby koc podr\u00f3\u017cny,<br \/>\nkt\u00f3ry Anna zwyk\u0142a zawsze zabiera\u0107 ze sob\u0105 w ka\u017cd\u0105 dalsz\u0105<br \/>\npodr\u00f3\u017c. Angelika kontynuowa\u0142a ? a jednak przyznam, \u017ce jestem<br \/>\nogromnie ciekawa, jak brzmi ta wasza muzyka. Musi by\u0107 ogromnie<br \/>\negzotyczna. C\u00f3\u017c ja zreszt\u0105 m\u00f3wi\u0119! Dla ciebie egzotyczna<br \/>\nmo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie\u017c muzyka meksyka\u0144ska, kt\u00f3ra mi jest bliska,<br \/>\nkt\u00f3rej wspomnienia zachowa\u0142am z dzieci\u0144stwa do dzi\u015b. Ale<br \/>\nwasza muzyka jest dla wielu niew\u0105tpliwie czyst\u0105 egzotyk\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Ale o jaki typ muzyki konkretnie chodzi, Angeliko? ? Anna<br \/>\ndomy\u015bla\u0142a si\u0119, \u017ce Angelika m\u00f3wi o muzyce hinduskiej,<br \/>\nudawa\u0142a jednak nieco z\u0142o\u015bliwie, \u017ce nie wie o co chodzi. <\/p>\n<p>&#8211; Hmm, Frank m\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce jeste\u015b Polk\u0105 z pochodzenia,<br \/>\nAnno, ale nie interesuje mnie raczej muzyka polska, bez obrazy,<br \/>\nmy\u015bl\u0119, \u017ce jest bliska muzyce europejskiej i ameryka\u0144skiej.<br \/>\nCzy tak? M\u00f3wi\u0142am o muzyce azjatyckiej. Czy interesujesz si\u0119<br \/>\nmo\u017ce kultur\u0105 swojego m\u0119\u017ca? Mia\u0142a\u015b okazj\u0119 by\u0107 w<br \/>\nPakistanie? Masz mo\u017ce jakie\u015b kasety z nagraniami muzycznymi? ?<br \/>\nAngelika zasypa\u0142a Ann\u0119 natr\u0119tnymi pytaniami, na kt\u00f3re ta<br \/>\nnagle nie mia\u0142a ju\u017c ochoty odpowiada\u0107. Jak\u017ce jej towarzyszka<br \/>\nby\u0142a m\u0119cz\u0105ca. Czy\u017c nie mog\u0142a zachowa\u0107 ciszy, spa\u0107,<br \/>\nmilcze\u0107, jak jej m\u0105\u017c? Anna by\u0142a rozdra\u017cniona. Nie umkn\u0119\u0142o<br \/>\nto uwadze Angeliki. Poczu\u0142a si\u0119 by\u0107 mo\u017ce ura\u017cona, a jednak<br \/>\nnie powiedzia\u0142a ani s\u0142owa. Zamilk\u0142a i w ciszy wpatrywa\u0142a si\u0119<br \/>\nju\u017c tylko przed siebie, a potem spogl\u0105da\u0142a na d\u0142onie Anny,<br \/>\nkt\u00f3re powoli wyj\u0119\u0142y kilka kaset ze schowka pod radiem,<br \/>\nwybra\u0142y jedn\u0105 z nich i w\u0142o\u017cy\u0142y do odbiornika<br \/>\nmagnetofonowego. Zabrzmia\u0142a muzyka. To nie by\u0142a \u017cadna z<br \/>\npiosenek filmowych, kt\u00f3re us\u0142ysze\u0107 mo\u017cna by\u0142o nawet na<br \/>\nodpowiednich kana\u0142ach ameryka\u0144skich, to nie by\u0142y indian songs,<br \/>\nkt\u00f3re mixowane sprytnie przez hip hopowc\u00f3w i raper\u00f3w stawa\u0142y<br \/>\nsi\u0119 przebojami raz jeszcze w innej cz\u0119\u015bci \u015bwiata. Muzyka,<br \/>\nkt\u00f3r\u0105 wybra\u0142a Anna by\u0142a delikatna chwilami, intensywna jednak<br \/>\nw tonacji, melodyjna, a jednak rytm i melodyka odmienne by\u0142y od<br \/>\nznanych Angelice. <\/p>\n<p>&#8211; Nusrat Fateh Ali Khan ? us\u0142ysza\u0142a Angelika po d\u0142u\u017cszej<br \/>\nchwili ciszy ? tak nazywa si\u0119 wykonawca. To Pakista\u0144czyk.<br \/>\nTworzy bardzo ciekaw\u0105 muzyk\u0119. Nie s\u0105dzisz? ? Angelika wci\u0105\u017c<br \/>\nczu\u0142a si\u0119 odrobin\u0119 obra\u017cona, a jednak z natury optymistka<br \/>\nwielkoduszna i weso\u0142a, nie potrafi\u0142a d\u0142ugo chowa\u0107 urazy do<br \/>\nnikogo. Stwierdzi\u0142a, \u017ce skoro Anna wyci\u0105ga do niej d\u0142o\u0144,<br \/>\nproponuje rozmow\u0119 i zawarcie przyja\u017ani, nie powinna propozycji<br \/>\nodrzuca\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Tak, podoba mi si\u0119. Cho\u0107 z pocz\u0105tku razi\u0142 mnie troch\u0119<br \/>\nten spos\u00f3b \u015bpiewania. Wci\u0105\u017c zdaje mi si\u0119 dziwaczny, ale w<br \/>\nmiar\u0119 s\u0142uchania cz\u0142owiek si\u0119 przyzwyczaja. ? Anna<br \/>\nroze\u015bmia\u0142a si\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Odpowied\u017a godna wykwalifikowanego dyplomaty. <\/p>\n<p>&#8211; Co? Ale\u017c nie, naprawd\u0119 mi si\u0119 podoba. Ja jestem otwarta<br \/>\nna wszelkie nowo\u015bci, na obce kultury. Zawsze chcia\u0142am wyjecha\u0107<br \/>\ngdzie\u015b, podr\u00f3\u017cowa\u0107. Europa jest jednak tak daleko. Zapewne<br \/>\nnigdy nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a okazji jej odwiedzi\u0107. ? w g\u0142osie<br \/>\nAngeliki s\u0142ycha\u0107 by\u0142o rzeczywisty smutek. <\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, faktycznie jest to daleko. A jednak zapraszam ci\u0119 do<br \/>\nLondynu. Je\u015bli kiedykolwiek b\u0119dziesz mia\u0142a okazj\u0119 wyjecha\u0107.<br \/>\nZanocujesz u mnie. Dobrze? <\/p>\n<p>&#8211; To mi\u0142o z twojej strony. Wiesz, osoby naszej klasy i<br \/>\nnaszego usytuowania bardzo rzadko podr\u00f3\u017cuj\u0105. Ale faktycznie,<br \/>\nje\u015bli wygramy kiedy\u015b los na loterii, obiecuj\u0119, przyjedziemy!<br \/>\n? Angelika potrafi\u0142a wszystko obr\u00f3ci\u0107 w \u017cart, spojrze\u0107<br \/>\nokiem cynicznego odrobin\u0119 optymisty. ? Opowiedz mi mo\u017ce jednak<br \/>\nco\u015b o Europie, o Anglii, abym nie by\u0142a nadmiernie zaskoczona w<br \/>\nczasie mojej pierwszej wizyty.<\/p>\n<p>&#8211; Nie lubisz niespodzianek? <\/p>\n<p>&#8211; Hmm.. lubi\u0119. A wi\u0119c opowiedz mi co\u015b o sobie. <\/p>\n<p>&#8211; O mnie? Mam trzydzie\u015bci dwa lata, jestem z pochodzenia<br \/>\nPolk\u0105, me\u017catk\u0105, mieszkam na sta\u0142e od wielu lat w Londynie,<br \/>\njestem pisark\u0105, dziennikark\u0105 po trochu, w\u0142a\u015bcicielk\u0105 ma\u0142ej<br \/>\np\u00f3\u0142 kawiarenki p\u00f3\u0142 galerii. Co wi\u0119cej mog\u0119 ci powiedzie\u0107?<br \/>\nNie wiem <\/p>\n<p>&#8211; Czy jeste\u015b szcz\u0119sliwa? ? rzuci\u0142a bez namys\u0142u Angelika<\/p>\n<p>&#8211; Bywam. A ty?<\/p>\n<p>&#8211; Bywam ? Angelika roze\u015bmia\u0142a si\u0119 a Anna zacz\u0119\u0142a jej<br \/>\ntowarzyszy\u0107. <\/p>\n<p>? Przepraszam, ale to pytanie jest troch\u0119 retoryczne, a<br \/>\ntroch\u0119 niem\u0105dre i bez sensu. M\u00f3j m\u0105\u017c zwyk\u0142 zadawa\u0107 mi to<br \/>\npytanie \u015brednio raz w tygodniu. Na pocz\u0105tku naszej znajomo\u015bci<br \/>\nzawsze m\u00f3wi\u0142am ? tak, potem zacz\u0119\u0142am si\u0119 zastanawia\u0107, nie<br \/>\nby\u0142o ju\u017c odpowiedzi odruchowej, by\u0142a odpowied\u017a ? Bywam,<br \/>\nbywam szcz\u0119\u015bliwa,- ostatecznie nie dawno, mo\u017ce dwa tygodnie<br \/>\ntemu powiedzia\u0142am, \u017ce ? Nie. Nie do ko\u0144ca jestem<br \/>\nszcz\u0119\u015bliwa. ? Na co on rzuci\u0142 tylko ? Czy\u017cby\u015b stawa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 coraz bardziej wymagaj\u0105ca? ? Odczu\u0142am to jako atak, jak<br \/>\nagresj\u0119. Jak zarzut? Ja chcia\u0142am mo\u017ce tylko po\u017ca\u0142owa\u0107<br \/>\nwsp\u00f3lnie tamtych chwil, gdy przebywali\u015bmy ze sob\u0105 cz\u0119\u015bciej.<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem ci\u0119. Wiesz rzeczywiste pytanie powinno brzmie\u0107 ?<br \/>\nCzy czujesz si\u0119 kobiet\u0105 spe\u0142nion\u0105. Czy masz wszystko czego<br \/>\npragn\u0119\u0142a\u015b jako kobieta? Czy jeste\u015b zaspokojona? M\u00f3wi\u0119 o<br \/>\nemocjach, o pragnieniach kobiecych. <\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wisz o dzieciach prawda? ? Anna wyczuwa\u0142a, \u017ce Angelika<br \/>\npragnie rozmawia\u0107 o jej w\u0142asnych problemach kobiecych. O<br \/>\nobawach co do zabiegu, leczenia, mo\u017cliwo\u015bci pocz\u0119cia. Sama<br \/>\njednak nie mia\u0142a ochoty o tym dyskutowa\u0107, od tak dawna unika\u0142a<br \/>\nju\u017c tego tematu, sta\u0142 si\u0119 on dla niej niejako tematem tabu.<br \/>\nNie znosi\u0142a s\u0142ucha\u0107 \u017cal\u00f3w kobiet na temat ich<br \/>\nbezp\u0142odno\u015bci. Och, dlaczego zgodzi\u0142a si\u0119 na t\u0119 przekl\u0119t\u0105<br \/>\npodr\u00f3\u017c w towarzystwie tych dwojga? Odpowied\u017a jednak pojawia\u0142a<br \/>\nsi\u0119 szybko w jej umy\u015ble. Polubi\u0142a Franka, polubi\u0142a ju\u017c<br \/>\nniemal Angelik\u0119, cho\u0107 wola\u0142a my\u015ble\u0107 o nich jako o dw\u00f3ch<br \/>\nniezaleznych osobach, jako para byli w jej umy\u015ble po\u0142\u0105czeniem<br \/>\nniezno\u015bnym. Mo\u017ce by\u0142o te\u017c i tak, \u017ce rzeczywi\u015bcie chcia\u0142a<br \/>\npom\u00f3c. Powraca\u0142y starutkie, przysypane latami wspomnienia z<br \/>\nodleg\u0142ej przesz\u0142o\u015bci, jej w\u0142asne obawy zwi\u0105zane z<br \/>\nniep\u0142odno\u015bci\u0105. Wypowiedzi lekarzy ginekolog\u00f3w opinie<br \/>\nabsurdalne specjalist\u00f3w. Wtedy jednak nie chcia\u0142a nikogo<br \/>\ns\u0142ucha\u0107. Co obchodzi\u0142a j\u0105 ta niezno\u015bna uczona gadanina.<br \/>\nStatystycznie niemal co druga kobieta ma problemy<br \/>\nhormonalno-ginekologiczne, wiele par podejmuje za\u015b wci\u0105\u017c na<br \/>\nnowo nieudane pr\u00f3by koncepcji. Ona za\u015b nigdy dziecka mie\u0107 nie<br \/>\nb\u0119dzie, nie dlatego \u017ce nie b\u0119dzie mog\u0142a, lecz dlatego \u017ce<br \/>\nmie\u0107 nie b\u0119dzie chcia\u0142a! <\/p>\n<p>&#8211; Tak. My\u015bla\u0142am o dzieciach. ? Angelika przerwa\u0142a<br \/>\nzamy\u015blenie Anny<\/p>\n<p>&#8211; A ja nie chc\u0119 mie\u0107 dzieci. Nigdy nie chcia\u0142am. Zgadzamy<br \/>\nsi\u0119 oboje pod tym wzgl\u0119dem. On r\u00f3wnie\u017c uwa\u017ca, \u017ce dziecko<br \/>\nzak\u0142\u00f3ci\u0142oby nasz spokojny tryb \u017cycia, wprowadzi\u0142oby zmiany<br \/>\nkt\u00f3rych nie chcemy. Problemy troski, konieczno\u015b\u0107 porzucenia<br \/>\npracy, odsuni\u0119cia na bok projekt\u00f3w i skoncentrowania si\u0119<br \/>\njedynie na nowym przyby\u0142ym, poza tym brak czasu dla siebie, na<br \/>\nintymno\u015b\u0107, na brutalnie m\u00f3wi\u0105c ? seks. Nie mam na to ochoty.<br \/>\nMo\u017ce nie jestem do tego stworzona. Mo\u017ce nie posiadam instynktu<br \/>\nmacierzy\u0144skiego ? \u015bmiech Anny zabrzmia\u0142 dziwnie<br \/>\nnienaturalnie, sztucznie. Angelika nie wiedzia\u0142a w czym rzecz,<br \/>\nmog\u0142a jedynie domy\u015bla\u0107 si\u0119, \u017ce jest co\u015b, czego nie wie, o<br \/>\nczym Anna nie chce m\u00f3wi\u0107. Uwa\u017ca\u0142a jednak, \u017ce nietaktem jest<br \/>\ndr\u0105\u017cenie tematu i dalsze stawianie pyta\u0144. Je\u015bli jest to dla<br \/>\nniej istotne, sama opowie. Wyczuje, \u017ce Angelika jest jej<br \/>\nprzychylna. Sama opowie. Stara\u0142a si\u0119 delikatnie zmieni\u0107 temat.<br \/>\nO czym jednak do\u015b\u0107 neutralnym mog\u0142a opowiada\u0107. Aby zagada\u0107<br \/>\nt\u0119 cisz\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Nieca\u0142y rok temu zacz\u0119\u0142am pracowa\u0107 w przedszkolu. ?<br \/>\nzacz\u0119\u0142a ? Nie p\u0142ac\u0105 mi za to wiele. Jest to zreszt\u0105<br \/>\nprzedszkole mojej przyjaci\u00f3\u0142ki. Znamy si\u0119 od dawna. Ponad<br \/>\ndwadzie\u015bcia lat b\u0119dzie. ? Anna spojrza\u0142a badawczo na<br \/>\nm\u00f3wi\u0105c\u0105. Ona przy\u0142apa\u0142a jej wzrok ? Oczywi\u015bcie. Jestem od<br \/>\nciebie starsza Anno, trzydziesty sz\u00f3sty rok idzie. Moja<br \/>\nprzyjaci\u00f3\u0142ka uko\u0144czy\u0142a niedawno szko\u0142\u0119 pedagogiczn\u0105,<br \/>\npostanowi\u0142a z pomoc\u0105 m\u0119\u017ca otworzy\u0107 przedszkole domowe. Dla<br \/>\ndzieci muzu\u0142ma\u0144skich. Uwa\u017cam, \u017ce to genialny pomys\u0142. <\/p>\n<p>&#8211; Twoja przyjaci\u00f3\u0142ka jest muzu\u0142mank\u0105? ? zainteresowa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 Anna<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Dokona\u0142a konwersji. Wysz\u0142a za m\u0105\u017c za Maroka\u0144czyka.\n<\/p>\n<p>&#8211; Ja pyta\u0142am tylko czy jest muzu\u0142mank\u0105. Dlaczego od razu<br \/>\nm\u00f3wisz mi o jej m\u0119\u017cu? Och, dlaczego wszyscy my\u015bl\u0105, \u017ce<br \/>\nje\u015bli kobieta zmienia wiar\u0119, to od razu musi to by\u0107 zwi\u0105zane<br \/>\nz m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3rego pokocha\u0142a. Jakbym s\u0142ysza\u0142a mojego<br \/>\nojca! ? Angelika otworzy\u0142a szeroko oczy widz\u0105c Ann\u0119 tak<br \/>\nrozdra\u017cnion\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Kochana moja, ja nie chcia\u0142am zupe\u0142nie ciebie urazi\u0107.<br \/>\nWierz mi, przepraszam. Ja si\u0119 nie b\u0119d\u0119 ju\u017c odzywa\u0107. ?<br \/>\nnasta\u0142a sekundowa cisza po czym jednak Angelika ci\u0105gn\u0119\u0142a<br \/>\ntemat ? Wiesz, ja zupe\u0142nie nic nikomu nie zarzucam. Ja wierz\u0119,<br \/>\n\u017ce wiara jest spraw\u0105 indywidualn\u0105 i ka\u017cdy podejmuje decyzje<br \/>\nsamodzielnie, to oportunizm i tch\u00f3rzostwo i wygodnictwo ?<br \/>\nprzyj\u0119cie wiary m\u0119\u017ca bez zastanowienia. Anno, ja nie stara\u0142am<br \/>\nsi\u0119 ciebie atakowa\u0107. Przecie\u017c ja nawet nie wiem czy ty jeste\u015b<br \/>\nmuzu\u0142mank\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Jestem muzu\u0142mank\u0105. Modl\u0119 si\u0119. Czytam Koran. Wierz\u0119 w<br \/>\nAllaha, to znaczy w Boga Jedynego. By\u0107 mo\u017ce moja wiara nie jest<br \/>\ndo\u015b\u0107 silna, abym by\u0142a w stanie zaakceptowa\u0107 niekt\u00f3re inne<br \/>\ntezy muzu\u0142ma\u0144skie. Mo\u017ce nie doszuka\u0142am si\u0119 sama<br \/>\nwystarczaj\u0105cych powod\u00f3w w Koranie? dla za\u0142o\u017cenia chustki,<br \/>\ndla odrzucenia sztuki, muzyki, dla nieuczestniczenia swobodnego<br \/>\nkobiet w \u017cyciu spo\u0142ecze\u0144stwa, w \u017cyciu profesjonalnym. Och,<br \/>\nczy\u017c muzu\u0142manie sami nie s\u0105 hipokrytami, walcz\u0105c ze sztuk\u0105 i<br \/>\nmuzyk\u0105, a jednocze\u015bnie nami\u0119tnie s\u0142uchaj\u0105c tej swojej<br \/>\ncz\u0119sto niegustownej kociej muzyki i ogl\u0105daj\u0105c bezkrytycznie<br \/>\nfilm z filmem boolywoodzkiej, indyjskiej produkcji? Czy\u017c nie s\u0105<br \/>\ns\u0105 hipokrytami do kwadratu jednocze\u015bnie uznaj\u0105c noszenie<br \/>\nhijabu za sine qua non, dow\u00f3d wiary, oraz nie daj\u0105c kobietom<br \/>\nmo\u017cliwo\u015bci zatrudnienia je\u015bli one chustk\u0119 t\u0119 rzeczywi\u015bcie<br \/>\nna co dzie\u0144 nosz\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem o tym wiele Anno? &#8211; Angelika ostro\u017cnie wola\u0142a<br \/>\nwycofa\u0107 si\u0119 od odpowiedzi, nie b\u0119d\u0105c pewna czy tamta zn\u00f3w<br \/>\njej nie zaatakuje. Co\u015b by\u0142o na rzeczy. Co\u015b by\u0142o nie tak z t\u0105<br \/>\nAnn\u0105. Jaki\u015b sekret, jaki\u015b problem. Angelika nie wiedzia\u0142a<br \/>\njednak jeszcze co takiego kry\u0142a w sobie ta dziwna kobieta. <\/p>\n<p>&#8211; Nie wiesz. Ja jednak wiem. Wiem jak to jest. Jak trudno jest<br \/>\nobroni\u0107 si\u0119 przed krytyk\u0105. Jak zaciekle trzeba walczy\u0107 o<br \/>\nswoje prawa w ma\u0142\u017ce\u0144stwie z muzu\u0142maninem. Moja konwersja<br \/>\nnast\u0105pi\u0142a dopiero po dwu latach od momentu poznania islamu,<br \/>\npoznania mojego obecnego m\u0119\u017ca. To nieprawda, \u017ce kobieta nie<br \/>\nodczuwa presji z jego strony. Najwa\u017cniejsze jednak to by\u0107<br \/>\npewnym swoich przekona\u0144. Tymczasem jest to trudne. Zw\u0142ascza<br \/>\nje\u015bli on ma siln\u0105 osobowo\u015b\u0107. Tak siln\u0105 osobowo\u015b\u0107? I t\u0119<br \/>\nswoj\u0105 wersj\u0119 islamu, z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 nie zgadzam. ? Anna<br \/>\nzdawa\u0142a si\u0119 m\u00f3wi\u0107 ju\u017c jedynie do siebie. Zamy\u015blona, opad\u0142y<br \/>\nemocje, by\u0142a ju\u017c tylko nieco zrezygnowana i zamy\u015blona.<br \/>\nSpogl\u0105da\u0142a ju\u017c tylko gdzie\u015b tam przed siebie, troch\u0119<br \/>\nniewidz\u0105cym wzrokiem. Nagle odr\u00f3ci\u0142a jednak g\u0142ow\u0119 w kierunku<br \/>\nAngeliki i zapyta\u0142a czy ta nie chcia\u0142aby poprowadzi\u0107 auta.<br \/>\nAngelika odm\u00f3wi\u0142a t\u0142umacz\u0105c si\u0119 niezr\u0119cznie. W istocie,<br \/>\nAnna przypomnia\u0142a sobie teraz co m\u00f3wi\u0142 Frank o<br \/>\numiej\u0119tno\u015bciach kierowcy swojej \u017cony ? ona boi si\u0119<br \/>\nautostrady. Jest niedzielnym kierowc\u0105. Kurs zaliczy\u0142a<br \/>\n\u015bpiewaj\u0105co, a jednak boi si\u0119 prowadzi\u0107. Dlaczego ba\u0142a si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Czy mia\u0142a\u015b kiedy\u015b wypadek Angeliko?<\/p>\n<p>&#8211; Nie? &#8211; wahanie w jej g\u0142osie ? Nie, ale widzia\u0142am kiedy\u015b<br \/>\nkraks\u0119 na autostradzie. Kilkana\u015bcie samochod\u00f3w, tir, kt\u00f3ry<br \/>\nwpad\u0142 w po\u015blizg i wywr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na bok, kilkadziesi\u0105t os\u00f3b<br \/>\nrannych. Jestem piel\u0119gniark\u0105. Pr\u00f3bowa\u0142am wtedy pom\u00f3c, to<br \/>\nby\u0142o zaraz po wypadku. By\u0142o tam dwoje dzieci. Jedno zmar\u0142o po<br \/>\nkilkunastu minutach. Drugie by\u0142o powa\u017cnie ranne. Nie mog\u0119 tego<br \/>\nopowiada\u0107. Nie chc\u0119. Ale widz\u0119 wci\u0105\u017c to dziecko. I<br \/>\npochylon\u0105 nad nim matk\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. Rozumiem teraz sk\u0105d twoje obawy w czasie<br \/>\nprowadzenia wozu. Ale trzeba si\u0119 prze\u0142ama\u0107. Czy chcesz abym ci<br \/>\npomog\u0142a? Mo\u017cesz chwil\u0119 poprowadzi\u0107. Wiem co czujesz, ja<br \/>\nprze\u017cy\u0142am kiedy\u015b wypadek. Mia\u0142am podobne fobie i obawy. A<br \/>\njednak przemog\u0142am si\u0119. \u017bycie toczy si\u0119 dalej. Nie mo\u017cna si\u0119<br \/>\nwycofywa\u0107. To my kontrolujemy zycie, nie ono nas. Czy\u017c nie? ?<br \/>\nAnna u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 ciep\u0142o. Zupe\u0142nie jakby nie pami\u0119ta\u0142a<br \/>\nju\u017c swojego podniecenia i rozgoryczenia, i dyskusji sprzed<br \/>\nchwili. Obie posiada\u0142y t\u0119 cenn\u0105 umiej\u0119tno\u015b\u0107 ? szybkiego<br \/>\nzapominania uraz\u00f3w, wybaczania. Och\u0142on\u0105\u0107. Szybko. Nie<br \/>\npami\u0119ta\u0107 o k\u0142\u00f3tni. \u017bycie toczy si\u0119 dalej. <\/p>\n<p>Anna zatrzyma\u0142a si\u0119 na poboczu. Frank nawet nie otworzy\u0142<br \/>\noczu, spa\u0142 g\u0142\u0119boko. Angelika zaj\u0119\u0142a miejsce kierowcy.<br \/>\nRuszy\u0142a spokojnie i pewnie. Anna u\u015bmiecha\u0142a sie obserwuj\u0105c<br \/>\ntowarzyszk\u0119 na siedzeniu obok. Rzuci\u0142a jej jeszcze kr\u00f3tki<br \/>\nkomplement. By\u0142a przecie\u017c \u015bwietnym kierowc\u0105. Spokojnym i<br \/>\nrozs\u0105dnym. Pewnie trzyma\u0142a kierownic\u0119 i niemal niewidoczne<br \/>\nby\u0142o nerwowe drganie d\u0142oni w momencie gdy mija\u0142y ich wielkie<br \/>\ntiry. Anna przekr\u0119ci\u0142a ga\u0142k\u0119 radia, kt\u00f3re wcze\u015bniej jedna z<br \/>\nnich przyciszy\u0142\u0105 maksymalnie. Zabrzmia\u0142 zn\u00f3w blues.<br \/>\nUspokaja\u0142 i ko\u0142ysa\u0142. Nagle po\u015br\u00f3d muzyki milczenie nie<br \/>\nzdawa\u0142o si\u0119 by\u0107 ju\u017c a\u017c tak trudne do zniesienia, ci\u0119\u017ckie.<br \/>\nPierwsze lody zosta\u0142y prze\u0142amane. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">6.<\/font><\/p>\n<p>&#8211; Jak masz na imi\u0119? Nie odpowiadasz. Zn\u00f3w. Nie czuj\u0119 twojej<br \/>\nobecno\u015bci. Nic poza \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce tam wci\u0105\u017c jeste\u015b.<br \/>\nJeste\u015b w moim \u015bnie. Ale dlaczego tak przera\u017caj\u0105co? \u015anisz mi<br \/>\nsi\u0119 co noc. Odk\u0105d przyjecha\u0142am tu, jeste\u015b. Przychodzisz do<br \/>\nmnie we \u015bnie i s\u0142ysz\u0119 tw\u00f3j bezradny p\u0142acz. Nie potrafi\u0119<br \/>\nci\u0119 ukoi\u0107. Nie wiem jak. Jestem matk\u0105 pozbawion\u0105 instynktu<br \/>\nmacierzy\u0144skiego. Jestem okrutna i nieczu\u0142a. A ty p\u0142aczesz. Nie<br \/>\nm\u00f3wisz nic. Nie potrafisz m\u00f3wi\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Mamo<\/p>\n<p>&#8211; Co kochanie<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie jeste\u015b mamo?<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie jeste\u015b moje dziecko? Dlaczego nie widz\u0119 ci\u0119?<br \/>\nZamykam si\u0119 w ramionach ale mam wra\u017cenie, \u017ce chwytam jedynie<br \/>\npustk\u0119. Nie ma ci\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem mamo<\/p>\n<p>&#8211; Nie. Jeste\u015b zjaw\u0105. Jeste\u015b projekcj\u0105 moich pragnie\u0144,<br \/>\nniczym wi\u0119cej. Jeste\u015b wytworem mojej wyobra\u017ani. Jeste\u015b<br \/>\nwyrazem moich obaw. Niczym wi\u0119cej. Dlatego trac\u0119 ci\u0119 za<br \/>\nka\u017cdym razem gdy odchodzisz, gdy znikasz, gdy odnajduj\u0119 ci\u0119<br \/>\nzn\u00f3w gdzie\u015b opuszczone na progu smierci, p\u0142acz\u0105ce na ca\u0142y<br \/>\ng\u0142os.<\/p>\n<p>&#8211; Ja nie odchodz\u0119 mamo, to ty zapominasz o mnie. Chcesz<br \/>\nzapomnie\u0107, tak jest wygodniej. Ale ja \u017cyj\u0119 wci\u0105\u017c w twoim<br \/>\nciele. Czekam, aby\u015b da\u0142a mi prawo do \u017cycia. <\/p>\n<p>Anna zastyg\u0142a z palcami ponad klawiatur\u0105. Co robi\u0142a tu o<br \/>\ntej porannej zn\u00f3w porze. Od kilku dni budzi\u0142a si\u0119 r\u00f3wno o<br \/>\npi\u0105tej. Budzi\u0142 j\u0105 ten sen. Dzi\u015b jednak wsta\u0142a, jeszcze<br \/>\n\u015bpi\u0105c niemal, bez kawy i modlitwy siad\u0142a do komputera i<br \/>\nwstuka\u0142a tekst, kt\u00f3ry utkwi\u0142 jej w g\u0142owie. Tekst, kt\u00f3ry<br \/>\nwysnu\u0142 si\u0119 we \u015bnie. Ta rozmowa dziwaczna. Te zbyt dojrza\u0142e<br \/>\nuwagi dzieci\u0119ce by\u0142y by\u0107 mo\u017ce rozmow\u0105 sam na sam z sob\u0105.<br \/>\nNie wiedzia\u0142a. A jednak czu\u0142a, \u017ce musi to zapisa\u0107. Cynicznie<br \/>\nrzecz oceniaj\u0105c by\u0142 to ciekawy kawa\u0142ek dramatyczny, z kt\u00f3rego<br \/>\nmog\u0142a si\u0119 jeszcze kiedy\u015b ciekawa ksi\u0105\u017cka narodzi\u0107. Kobieca,<br \/>\njak m\u00f3wiono o jej pisarstwie. Niech tam, kobieca. \u017bachn\u0119\u0142a<br \/>\nsi\u0119 nagle w myslach ? zupe\u0142nie jakby problemy potomstwa nie<br \/>\nby\u0142y r\u00f3wnie\u017c problemami m\u0119\u017cczyzn! Czy mia\u0142a powr\u00f3ci\u0107 do<br \/>\n\u0142\u00f3\u017cka? By\u0142o jej zimno. Ten hotel, w kt\u00f3rym zatrzymali si\u0119<br \/>\nna noc z Frankiem i Angelik\u0105 by\u0142 do\u015b\u0107 tani, ma\u0142o przyjemny,<br \/>\nprosty. By\u0142o jej zimno. Wsta\u0142a i skierowala si\u0119 do \u0142azienki.<br \/>\nNale\u017ca\u0142o jednak wykona\u0107 porann\u0105 modlitw\u0119. \u015awita\u0142o. <\/p>\n<p>Anna podesz\u0142a do okna i wpatrywa\u0142a si\u0119 w pierwsze promienie<br \/>\nwschodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. Na szcz\u0119\u015bcie wschodzi\u0142o i ko\u0144czy\u0142a<br \/>\nsi\u0119 noc, kt\u00f3ra wydawa\u0142a jej si\u0119 tak d\u0142uga. Niemal nie<br \/>\nspa\u0142a. M\u0119czy\u0142a j\u0105 bezsenno\u015b\u0107. M\u0119czy\u0142a samotno\u015b\u0107.<br \/>\nDzwoni\u0142a dwukrotnie poprzedniego wieczora do Farida zawsze<br \/>\njednak zastawa\u0142a sekretark\u0119 automatyczn\u0105. Nagra\u0142a raz<br \/>\npro\u015bb\u0119 o telefon zwrotny. Cisza jednak. Anna wiedzia\u0142a, \u017ce<br \/>\nFarid zwyk\u0142 w\u0142\u00f3czy\u0107 si\u0119 do p\u00f3\u017ana z przyjaci\u00f3\u0142mi po<br \/>\nmie\u015bcie podczas tych samotnych podr\u00f3\u017cy, meeting\u00f3w,<br \/>\nkonferencji naukowych. Dzwoni\u0142a raz jeszcze, po dwunastej. Tym<br \/>\nrazem uda\u0142o si\u0119. Us\u0142ysza\u0142a zm\u0119czony g\u0142os Farida. Zapewne<br \/>\ndopiero si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0142. Zacz\u0119\u0142a go przeprasza\u0107 za p\u00f3\u017an\u0105<br \/>\npor\u0119 i wyrzuca\u0107 mu, \u017ce nie odbiera ca\u0142y wiecz\u00f3r telefon\u00f3w.<br \/>\nFarid zdawa\u0142 si\u0119 nie s\u0142ucha\u0107 jej uwa\u017cnie.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b tam kochanie? ? zapyta\u0142a podejrzliwie<\/p>\n<p>&#8211; Hmm<\/p>\n<p>&#8211; Mam wra\u017cenie, \u017ce przysypiasz przy s\u0142uchawce.<\/p>\n<p>&#8211; Hmm, to prawda, jestem ju\u017c w \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c, ale \u017ale si\u0119 czuj\u0119. Mia\u0142am ochot\u0119 porozmawia\u0107.\n<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o<\/p>\n<p>&#8211; Nic si\u0119 w\u0142a\u015bciwie nie sta\u0142o. Po prostu mam jaki\u015b<br \/>\npsychiczny kryzys i t\u0119skni\u0119 za tob\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c za tob\u0105 bardzo t\u0119skni\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Hmm? Farid, mam nadziej\u0119, \u017ce nie zapomnia\u0142e\u015b o moim<br \/>\nwcze\u015bniejszym telefonie i mojej pro\u015bbie. Wioz\u0119 ci pacjentk\u0119.<br \/>\nWiesz, to jest naprawd\u0119 bardzo ciekawy przypadek. <\/p>\n<p>&#8211; Jak\u0105 pacjentk\u0119? ? Farid teraz dopiero przem\u00f3wi\u0142 nieco<br \/>\nprzytomniejszym g\u0142osem. ? O czym ty m\u00f3wisz? <\/p>\n<p>&#8211; \u017bona Franka, kt\u00f3ry pom\u00f3g\u0142 w sprawie samochodu, Angelika,<br \/>\nta Meksykanka, m\u00f3wi\u0142am ci. Naprawd\u0119 nic nie pami\u0119tasz? Och,<br \/>\ndobrze, zadzwoni\u0119 do ciebie jutro, jak b\u0119dziesz przytomniejszy<br \/>\ni mniej zm\u0119czony. <\/p>\n<p>&#8211; Nie nie, dobrze, ju\u017c pami\u0119tam. Zobaczymy na miejscu.<br \/>\nMusz\u0119 przejrze\u0107 kalendarz. <\/p>\n<p>&#8211; Kochanie, ale my ju\u017c jeste\u015bmy w drodze! ? Anna zaczyna\u0142a<br \/>\nsi\u0119 denerwowa\u0107<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem, nie ma sprawy. Co\u015b wymy\u015bl\u0119. Nie martw si\u0119<br \/>\nkochanie. I nie prychaj mi w telefon. Dobrze, wiem \u017ce uwielbiasz<br \/>\npomaga\u0107 ludziom, ale dlaczego moim kosztem? <\/p>\n<p>&#8211; Farid! Dwukrotnie si\u0119 ciebie pyta\u0142am zanim wyjechali\u015bmy! <\/p>\n<p>&#8211; Tak. Dobrze wi\u0119c. To moja wina. Okay, przyjm\u0119 t\u0119 twoj\u0105<br \/>\nprzyjaci\u00f3\u0142k\u0119. Dobrze ju\u017c? Szcz\u0119\u015bliwa?<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b niezno\u015bny. Jak ja ci\u0119 czasem nie znosz\u0119. Potw\u00f3r<br \/>\n? Anna by\u0142a niepocieszona. Zdenerwowanie nie przechodzi\u0142o, a<br \/>\nsamotno\u015b\u0107 wci\u0105\u017c doskwiera\u0142a<\/p>\n<p>&#8211; Kochanie, nie chcia\u0142em ci\u0119 zdenerwowa\u0107. Kocham ci\u0119,<br \/>\nokay? Po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 spa\u0107. No ju\u017c. We\u017a jakie\u015b proszki na sen.<br \/>\nJak zamierzasz jutro prowadzi\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Poprosz\u0119 Franka. <\/p>\n<p>&#8211; Ach Franka? Interesuj\u0105ce. Czy jest przystojny?<\/p>\n<p>&#8211; Przesta\u0144. Jest \u017conaty!<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c. Jako\u015b ci to nie przeszkadza\u0142o. <\/p>\n<p>&#8211; Nie wiesz czy mi przeszkadza\u0142o czy nie. Kocha\u0142am ci\u0119! Jak<br \/>\nmo\u017cesz by\u0107 taki niezno\u015bny! Frank ma r\u00f3wnie\u017c kochank\u0119, tak<br \/>\ns\u0105dz\u0119. Wy faceci jeste\u015bcie wszyscy do siebie podobni. Mam was<br \/>\ndosy\u0107. Dobranoc. Id\u0119 spa\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Dobranoc. Ale nie z\u0142o\u015b\u0107 si\u0119 ju\u017c. Bardzo ci\u0119 kocham.<br \/>\nUwierz mi chcia\u0142bym by\u0107 teraz przy tobie i przytuli\u0107 ci\u0119.<br \/>\nWierzysz mi?<\/p>\n<p>&#8211; Tak. <\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142usy. K\u0142ad\u017a si\u0119. Przyjd\u0119 do ciebie we \u015bnie ? Anna<br \/>\nus\u0142ysza\u0142a jeszcze ciep\u0142y \u015bmiech Farida i potem ju\u017c tylko<br \/>\nci\u0105g\u0142y ton w s\u0142uchawce. Roz\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119. Westchn\u0119\u0142a i<br \/>\npo\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 spa\u0107. Ale nie spa\u0142a dobrze. Budzi\u0142a si\u0119<br \/>\nwielokrotnie. W ko\u0144cu wsta\u0142a. <\/p>\n<p>Ju\u017c nowy dzie\u0144. Kolejny dzie\u0144, a przed ni\u0105 d\u0142uga<br \/>\npodr\u00f3\u017c. Wkr\u00f3tce jednak mia\u0142a spotka\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem,<br \/>\nsp\u0119dz\u0105 kilka dni w Nowym Jorku, a potem kilka miesi\u0119cy<br \/>\nwsp\u00f3lnie w Londynie. Anna planowa\u0142a r\u00f3wnie\u017c wsp\u00f3lne wakacje<br \/>\nw po\u0142udniowej Ameryce. Brazylia? Meksyk? Och, nie mog\u0142a si\u0119<br \/>\nju\u017c doczeka\u0107. Wiedzia\u0142a, \u017ce oboje zabior\u0105 ze sob\u0105 swoj\u0105<br \/>\nprac\u0119 w postaci przeno\u015bnych komputer\u00f3w. \u017badne z nich nie<br \/>\nmog\u0142o \u017cy\u0107 bez laptopa, ona bez pisania, on bez internetu. A<br \/>\njednak to mia\u0142 by\u0107 wsp\u00f3lnie sp\u0119dzony czas. Tylko we dwoje. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">7.<\/font><\/p>\n<p>Anna nie czu\u0142a si\u0119 dobrze. Zgodnie z planem z poprzedniego<br \/>\nwieczoru poprosi\u0142a Franka aby prowadzi\u0142 w\u00f3z, przynajmniej<br \/>\nprzez kilka godzin, podczas gdy ona prze\u015bpi si\u0119 i odpocznie.<br \/>\nMia\u0142a zawroty g\u0142owy. Przytula\u0142a g\u0142ow\u0119 do siedzenia,<br \/>\nzakrywa\u0142a si\u0119 kocem po sam nos, przymyka\u0142a oczy, ale wci\u0105\u017c<br \/>\nnie mog\u0142a odegna\u0107 upartego niepokoj\u0105cego snu. Przywo\u0142a\u0142a<br \/>\nBrazyli\u0119. Pla\u017ce Rio de Janeiro. Bossa nov\u0119. S\u0142o\u0144ce.<br \/>\nPrzysn\u0119\u0142a na chwil\u0119, zdawa\u0142o jej si\u0119. Obudzi\u0142 j\u0105 dopiero<br \/>\npo kilku godzinach d\u017awi\u0119k muzyki. Otworzy\u0142a oczy i napotka\u0142a<br \/>\nwzrok Franka. Przeprasza\u0142. Chcia\u0142 wy\u0142\u0105czy\u0107. T\u0142umaczy\u0142 si\u0119<br \/>\nsenno\u015bci\u0105 i zm\u0119czeniem. Muzyka nie pozwala\u0142a zasn\u0105\u0107. Anna<br \/>\npodnios\u0142a si\u0119 i wyprostowa\u0142a na siedzeniu. B\u00f3\u0142 g\u0142owy i<br \/>\nzawroty min\u0119\u0142y. Zarz\u0105dzi\u0142a zmian\u0119 miejsc i po chwili<br \/>\nznalaz\u0142a si\u0119 ju\u017c za k\u00f3\u0142kiem. Przyg\u0142osi\u0142a muzyk\u0119.<br \/>\nPrzyciszy\u0142a j\u0105 jednak ju\u017c po kilku minutach widz\u0105c \u017ce Frank<br \/>\nprzymierza si\u0119 do snu. Samochodowa sztafeta \u015bpi\u0105czkowa ?<br \/>\npomy\u015bla\u0142a Anna i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 w duchu na my\u015bl o<br \/>\ndziwacznej zbitce s\u0142ownej jak\u0105 wyprodukowa\u0142 jej umys\u0142.<br \/>\nWypocz\u0119ta \u015bledzi\u0142a uwa\u017cnie przesuwaj\u0105ce si\u0119 poza<br \/>\nogrodzeniem ochronnym autostrady krajobrazy. Wy\u017cyny. Ziele\u0144,<br \/>\n\u017c\u00f3\u0142\u0107, ziele\u0144 \u017c\u00f3\u0142\u0107. Uwielbia\u0142a to. Po\u0142yka\u0107 \u015bwiat ?<br \/>\ntak to nazywa\u0142a. Po\u0142ykaniem \u015bwiata by\u0142a ka\u017cda bli\u017csza lub<br \/>\ndalsza przeja\u017cd\u017cka, niezale\u017cnie od \u015brodka lokomocji.<br \/>\nChodzi\u0142o o ruch. Przemieszczanie si\u0119. Ruchome obrazy<br \/>\nuk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 w pasmo, w \u015bcie\u017ck\u0119 filmow\u0105. Muzyka<br \/>\np\u0142yn\u0119\u0142a nienatr\u0119tnie. Wci\u0105\u017c blues. Bardziej lub mniej blue.<br \/>\nMniej lub bardziej sm\u0119tny. Przesun\u0119\u0142a o kilka kresek. Rock.<br \/>\nNie. Cofni\u0119cie ga\u0142ki. Jednak zn\u00f3w blues. Poczu\u0142a lekkie<br \/>\ndotkni\u0119cie d\u0142oni na ramieniu z ty\u0142u. <\/p>\n<p>&#8211; Tak Angeliko? <\/p>\n<p>&#8211; Anno, powiedz mi jak to jest ? Angelika zacz\u0119\u0142a fraz\u0119 po<br \/>\nczym zaci\u0119\u0142a si\u0119, niepewna<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3w dalej, s\u0142ucham <\/p>\n<p>&#8211; ? Jak to jest sta\u0107 si\u0119 kim\u015b innym. Jak to jest zmieni\u0107<br \/>\nsk\u00f3r\u0119, zrzuci\u0107 star\u0105, zaakceptowa\u0107 now\u0105? Opowiedz mi o<br \/>\nswojej konwersji, prosz\u0119. Je\u015bli to zbyt intymne, zrozumiem. Ale<br \/>\nwiesz, zawsze podziwia\u0142am ludzi, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 z tak\u0105<br \/>\nodwag\u0105 i determinacj\u0105 podchodzi\u0107 do \u017cycia. Ot tak, jednym<br \/>\nposuni\u0119ciem zmieni\u0107 stron\u0119 w grze, jednym ruchem zatrzasn\u0105\u0107<br \/>\nza sob\u0105 drzwi, odci\u0105\u0107 si\u0119 od przesz\u0142o\u015bci. Ot tak! ?<br \/>\nAngelika zamilk\u0142a oczekuj\u0105c odpowiedzi towarzyszki. Po chwili<br \/>\njednak przysun\u0119\u0142a ca\u0142e cia\u0142o bli\u017cej w kierunku Anny,<br \/>\nodchyli\u0142a si\u0119 z siedzenia i szepc\u0105c je niemal do ucha<br \/>\npowiedzia\u0142a &#8211; Nie musisz nic m\u00f3wi\u0107 je\u015bli nie chcesz. Ale<br \/>\nwiesz, ja chcia\u0142am ci si\u0119 tylko zwierzy\u0107, \u017ce i ja?, i ja<br \/>\nby\u0142am bliska tej decyzji. Chcia\u0142am zacz\u0105\u0107 nowe \u017cycie, ale<br \/>\nstch\u00f3rzy\u0142am. Tak, uwa\u017cam si\u0119 za tch\u00f3rza. <\/p>\n<p>&#8211; Och, przesta\u0144! Co ty opowiadasz, Angeliko? Nie jeste\u015b<br \/>\ntch\u00f3rzem, a spraw\u0105 naturaln\u0105 jest rozwa\u017cenie wszystkich za i<br \/>\nprzeciw w sprawie tak istotnej jak religia. Powiem ci, dobrze,<br \/>\npowiem, skoro chcesz zna\u0107 moje zdanie na ten temat, skoro chcesz<br \/>\npozna\u0107 moje uczucia i wra\u017cenia w tamtej chwili. Ot\u00f3\u017c<br \/>\nnajsilniejszym i najbardziej przejmuj\u0105cym uczuciem po konwersji<br \/>\njest uczucie dezorientacji. Tak. DESORIENTACJI. Nie s\u0142uchaj<br \/>\nbzdur, jakie opowiadaj\u0105 ci neofici o tej pewno\u015bci, kt\u00f3ra<br \/>\npojawia si\u0119 jakby z niebios. O tej rado\u015bci i spokoju, kt\u00f3ry<br \/>\npodobno ogarnia konwert\u00f3w. Rzeczywi\u015bcie pierwsze chwile to<br \/>\nekstaza, ekscytacja, rado\u015b\u0107. Potem jednak zaczyna si\u0119<br \/>\nmonotonia \u017cycia i najbardziej dojmuj\u0105cym uczuciem jest ci\u0105g\u0142y<br \/>\nniedosyt, brak dostatecznej wiedzy, brak podstawowych nawyk\u00f3w,<br \/>\nkt\u00f3re oni, szcz\u0119sliwie urodzeni w islamie nabywali przez lata.<br \/>\nKa\u017cdy krok osoby po konwersji wype\u0142niony jest obaw\u0105 ? Czy<br \/>\nmoja postawa jest dostatecznie muzu\u0142ma\u0144ska? Ka\u017cda decyzja<br \/>\nobarczona jest \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce wszyscy wok\u00f3\u0142 oceniaj\u0105<br \/>\nmnie muzu\u0142manina, mnie, moje czyny, moj\u0105 now\u0105 religi\u0119, islam.<br \/>\nObok dezorientacji pojawia si\u0119 te\u017c zaniepokojenie ? Czy moje<br \/>\n\u015bwiadectwo jest wystarczaj\u0105ce, ale przede wszystkim ? czy jest<br \/>\nono dobre czy z\u0142e? Im wi\u0119cej za\u015b my\u015blisz o tym, \u017ce<br \/>\notoczenie, twoi najbli\u017csi, twoi przyjaciele obserwuj\u0105 ci\u0119 i<br \/>\noceniaj\u0105, tym wi\u0119cej pope\u0142niasz b\u0142ed\u00f3w. Ca\u0142a sytuacja<br \/>\nprzypomina\u0142a zakl\u0119ty kr\u0105g. Szereg obsesji. W\u00f3wczas<br \/>\nzrozumia\u0142am, dlaczego ka\u017cda przemiana dokonywa\u0107 powinna si\u0119 w<br \/>\nciszy i samotno\u015bci, z dala od krytycznych spojrze\u0144. Z dala od<br \/>\nspojrze\u0144. Kropka. Ka\u017cda przemiana jest przecie\u017c stopniowa.<br \/>\nRadykalizm powoduje jedynie, \u017ce pewne etapy przeskakujemy w<br \/>\npo\u015bpiechu, uznajemy za jasne i oczywiste to, co w<br \/>\nrzeczywisto\u015bci takie nie jest. I czym pr\u0119dzej te po\u0142kni\u0119te<br \/>\npigu\u0142ki, elementy wiedzy i wiary, p\u00f3\u017aniej odrzucamy,<br \/>\nnieprzemy\u015blane nieprzetrawione, narzucone nam przez innych i<br \/>\nzaakceptowane przez nas jak gotowce, szablony my\u015blowe. ? Anna<br \/>\numilk\u0142a nagle. Oddycha\u0142a jeszcze g\u0142\u0119boko i szybko, po tak<br \/>\nd\u0142ugim monologu pe\u0142nym wzburzenia i podniecenia. Angelika nie<br \/>\nodzywa\u0142a si\u0119 przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, spogl\u0105daj\u0105c tylko w<br \/>\nzamysleniu na zaci\u015bni\u0119te nerwowo na kierownicy d\u0142onie kobiece.<br \/>\nW pewnym momencie, podczas gdy Anna wyrzuca\u0142a z siebie potok<br \/>\nmkn\u0105cych, trudnych do do\u015bcigni\u0119cia my\u015bl\u0105 s\u0142\u00f3w, Angelika<br \/>\nzacz\u0119\u0142a si\u0119 obawia\u0107, \u017ce kobiecy kierowca nie zapanuje nad<br \/>\nkierownic\u0105. Anna palce jednej d\u0142oni trzyma\u0142a na pokrytym<br \/>\nozdobn\u0105 sk\u00f3r\u0105 k\u00f3\u0142ku, palcami za\u015b drugiej gestykulowa\u0142a<br \/>\nnami\u0119tnie i dobitnie. Ruch d\u0142oni to uderzaj\u0105cej o kierownic\u0119,<br \/>\nto unosz\u0105cej si\u0119 ku g\u00f3rze, ku szybie, ku Angelice za jej<br \/>\nplecami, by\u0142 niczym taneczny ruch hiszpanki z kastanietami w<br \/>\nd\u0142oni. Podkre\u015bla\u0142 emocje. Towarzyszy\u0142 im krok w krok. Pas de<br \/>\ndeux, zmiana, raz dwa trzy czteeery. Walc, tango, polka. Angelika<br \/>\nwci\u0105\u017c milcza\u0142a. Anna z wzrokiem utkwionym w dalekim punkcie na<br \/>\nwprost siebie, zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 nieobecna duchem. Nagle, cicho,<br \/>\ntak, \u017ce Angelika ledwie w po\u0142owie zdania zrozumia\u0142a, o czym<br \/>\ntamta m\u00f3wi\u0142a, ko\u0144czy\u0142a urwane w p\u00f3\u0142 my\u015bli. <\/p>\n<p>&#8211; ? ale poczucie si\u0142y wewn\u0119trznej, determinacji i<br \/>\nzdecydowania i woli, jest wszechogarniaj\u0105ce. Niepowtarzalne<br \/>\nwspomnienie. Metamorfoza, kt\u00f3ra otwiera nam oczy, szeroko tak,<br \/>\n\u017ce a\u017c bole\u015bnie. I ogarniamy wzrokiem wzystkie rzeczy na raz,<br \/>\nwszystkie rzeczywisto\u015bcie nasze i cudze, przesz\u0142o\u015b\u0107 nasz\u0105 i<br \/>\nprzysz\u0142o\u015b\u0107, realno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 zdawa\u0142oby si\u0119 utracili\u015bmy,<br \/>\ni t\u0119 , w kt\u00f3r\u0105 wst\u0119pujemy, kt\u00f3rej stajemy si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105.<br \/>\nJak dziecko ka\u017cda rzecz interesuje na nowo, poci\u0105ga. Chcemy<br \/>\npo\u0142kn\u0105\u0107 wszystko jednym haustem. Biec we wszystkich kierunkach<br \/>\nna raz. Potrzeba drogowskaz\u00f3w. Nauczycieli. <\/p>\n<p>&#8211; Co dok\u0142adnie masz na my\u015bli? ? odwa\u017cy\u0142a si\u0119 wtr\u0105ci\u0107<br \/>\nAngelika ? Koran? Uczeni? Ksi\u0105\u017cki? Znajomi muzu\u0142manie? <\/p>\n<p>&#8211; Nie patrz na muzu\u0142man\u00f3w bo sprowadz\u0105 ci\u0119 na manowce. <\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c?<\/p>\n<p>&#8211; Koran. Przede wszystkim.<\/p>\n<p>W tej chwili Anna wykona\u0142a do\u015b\u0107 gwa\u0142towny skr\u0119t w prawo.<br \/>\nAngelika przeczyta\u0142a ponad szos\u0105 napis Zjazd nr 27. <\/p>\n<p>&#8211; Ma\u0142o brakowa\u0142o a min\u0119\u0142abym ten zjazd. Baltimore.<br \/>\nJedziemy w kierunku Baltimore? Angeliko, wyci\u0105gnij t\u0119 map\u0119<br \/>\nyahoo i sprawd\u017a, czy dobrze pami\u0119ta\u0142am numer zjazdu.<br \/>\nBaltimore. Hmm, nigdy nie by\u0142am w Baltimore. ? Anna zn\u00f3w<br \/>\nzdawa\u0142a si\u0119 pogr\u0105\u017ca\u0107 we w\u0142asnych my\u015blach. Angelika mia\u0142a<br \/>\njednak wielk\u0105 ochot\u0119 ci\u0105gn\u0105\u0107 rozpocz\u0119t\u0105 pasjonuj\u0105c\u0105 dla<br \/>\nniej dyskusj\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Wiesz Anno, to wszystko co us\u0142ysza\u0142am od ciebie jest w<br \/>\nistocie do\u015b\u0107 przera\u017caj\u0105ce. Radykalna zmiana o wielkich<br \/>\nkonsekwencjach. To nie brzmi zach\u0119caj\u0105co. <\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c to jest powa\u017cna decyzja. Nikt nikogo do niczego nie<br \/>\nzach\u0119ca. Ani nie przymusza. Nie ma przymusu w religii. Ale nie<br \/>\nczarujmy si\u0119. Nie jest lekko. Nie mam zreszt\u0105 szacunku dla<br \/>\nchor\u0105giewek, natomiast czuj\u0119 respekt dla os\u00f3b, kt\u00f3re nawet w<br \/>\nzwi\u0105zkach mieszanych pozostaj\u0105 przy w\u0142asnym wyznaniu i<br \/>\npotrafi\u0105 tak\u0105 decyzj\u0119 rozsadnie obroni\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Dobrze. A teraz powiem ci to, co staram si\u0119 powiedzie\u0107 ci<br \/>\nod kilka godzin, ale nie mam \u015bmia\u0142o\u015bci ? Angelika zrobi\u0142a<br \/>\ng\u0142\u0119boki wdech i kontynuowa\u0142a po chwili ? Podj\u0119\u0142am decyzj\u0119<br \/>\no konwersji dwa lata temu. Pozna\u0142am muzu\u0142man\u00f3w. Przeczyta\u0142am<br \/>\nKoran. Pozna\u0142am osobi\u015bcie imama w meczecie w Pensacola oraz<br \/>\njego \u017con\u0119, rozpocz\u0119\u0142am prac\u0119 w przedszkolu muzu\u0142ma\u0144skim.<br \/>\nPost\u0119powa\u0142am dok\u0142adnie tak jak powiedzia\u0142a\u015b ?<br \/>\nzanalizowa\u0142am za i przeciw. I? my\u015bl\u0119, ze zbyt wiele mam do<br \/>\nstracenia. Jedn\u0105 z podstawowych, cennych dla mnie spraw jest<br \/>\nmoje ma\u0142\u017ce\u0144stwo z m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3ry nie jest muzu\u0142maninem.<br \/>\nNie wierz\u0119, aby potrafi\u0142 zrozumie\u0107 moj\u0105 decyzj\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; A pr\u00f3bowa\u0142a\u015b uwierzy\u0107? ? strza\u0142 by\u0142 celny. Angelika<br \/>\nzamilk\u0142a. \u017badna z nich nie odezwa\u0142a si\u0119. Anna przyg\u0142osi\u0142a<br \/>\nmuzyk\u0119. Nudzi\u0142 j\u0105 ju\u017c blues. Rock. Jest. A mo\u017ce wiadomo\u015bci?<br \/>\nNPR. Lubi\u0142a t\u0119 niezale\u017cn\u0105 stacj\u0119. Niekonwencjonalne<br \/>\npogl\u0105dy, dalekie od og\u00f3lnie-og\u0142upiaj\u0105cego tonu CNN. Mia\u0142a<br \/>\npoczucie jednak, \u017ce dyskusja nie jest sko\u0144czona. By\u0142a jeszcze<br \/>\njedna rzecz, kt\u00f3r\u0105 chcia\u0142a wyja\u015bni\u0107 w obecno\u015bci Angeliki.<br \/>\nPo co? Nie wiedzia\u0142a. Dzia\u0142a\u0142a pod wp\u0142ywem impulsu, ale<br \/>\nwiedzia\u0142a \u017ce to musi by\u0107 powiedziane. Dla jej dobra. Mo\u017ce<br \/>\nzreszt\u0105 by\u0142a to jej w\u0142asna potrzeba wyzna\u0144 i zwierze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Angeliko, jest jeszcze co\u015b, co chcia\u0142am ci powiedzie\u0107.<br \/>\nWyb\u00f3r islamu, to nie tylko wyb\u00f3r \u015bcie\u017cki klarownej i jasnej,<br \/>\nbo B\u00f3g jest jeden i brak komplikacji takich jak tr\u00f3jjedyno\u015b\u0107<br \/>\nos\u00f3b boskich. To tak\u017ce akceptacja pewnych spraw, kt\u00f3re dla<br \/>\neuropejczyka i w twoim przypadku amerykanina, mog\u0105 by\u0107<br \/>\nniezrozumia\u0142e i niewygodne. <\/p>\n<p>&#8211; o czym m\u00f3wisz?<\/p>\n<p>&#8211; o czym? M\u00f3wi\u0119 na przyk\u0142ad o poligamii. M\u00f3wi\u0119 o tym, \u017ce<br \/>\nm\u0119\u017cczyzna ma prawo \u017ceni\u0107 si\u0119 nawet czterokrotnie. I<br \/>\nposiada\u0107 nawet cztery \u017cony, jednocze\u015bnie. Cz\u0119\u015bciej spotykany<br \/>\nwariant to taki jak nasz, tr\u00f3jk\u0105tny. Nasz drogi doktor Farid<br \/>\nposiada dwie \u017cony. ? Ann\u0119 ogarn\u0119\u0142o nieodparte pragnienie<br \/>\n\u015bmiechu na widok niem\u0105drej, zdziwionej miny Angeliki. ? No<br \/>\ndobrze, koniec tych pogaduszek. Pos\u0142uchajmy teraz NPR, mo\u017ce<br \/>\nopowiedz\u0105 co\u015b nieco\u015b bardziej rozs\u0105dnego. ? m\u00f3wi\u0142a,<br \/>\nwci\u0105\u017c t\u0142umi\u0105c \u015bmiech, tak aby nie budzi\u0107 siedz\u0105cego na<br \/>\nsiedzeniu obok Franka, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie poruszy\u0142 si\u0119, otworzy\u0142<br \/>\nna chwil\u0119 oczy i odwr\u00f3ci\u0107 g\u0142ow\u0119 w stron\u0119 okna. Anna<br \/>\nzastanawia\u0142a si\u0119, czy istotnie spa\u0142, czy te\u017c drzema\u0142<br \/>\njednocze\u015bnie przys\u0142uchuj\u0105c si\u0119 ich dyskusji. <\/p>\n<p>\u015aciemni\u0142o si\u0119 nagle jakby za chwil\u0119 mia\u0142a rozp\u0119ta\u0107 si\u0119<br \/>\nburza. Chmury zasnu\u0142y niebo, nie spad\u0142a jednak ani jednak<br \/>\nkropla. Sklepienie pozosta\u0142o jednak ciemne i niskie ponad mask\u0105<br \/>\nsamochodu, tak \u017ce \u017cadne z nich nie zauwa\u017cy\u0142o kiedy zapada\u0107<br \/>\nzacz\u0105\u0142 zmierzch. Angelika zn\u00f3w zacz\u0119\u0142\u0105 narzeka\u0107 na b\u00f3l<br \/>\ng\u0142owy i senno\u015b\u0107. Siedzia\u0142a milcz\u0105ca ws\u0142uchuj\u0105c si\u0119 w<br \/>\ng\u0142os radia z odrobin\u0119 znudzon\u0105 min\u0105. Anna te\u017c nie mia\u0142a<br \/>\nju\u017c ochoty na dyskusje. Pozwoli\u0142a Frankowi poprowadzi\u0107 w\u00f3z po<br \/>\nraz kolejny, da\u0142a map\u0119 do r\u0119ki i rozpiski trasy wydrukowane z<br \/>\nmap oferowanych przez portal yahoo. Te nigdy nie by\u0142y poprawne,<br \/>\nprowadzi\u0142y na manowce i Anna o tym doskonale wiedzia\u0142a, a<br \/>\njednak post\u0119powanie za ich wskaz\u00f3wkami by\u0142o prostsze ni\u017c<br \/>\n\u015bledzenie mapy drogowej poszczeg\u00f3lnych stan\u00f3w. Anna ufaj\u0105c<br \/>\nFrankowemu wyczuciu specjalisty od samochod\u00f3w i dr\u00f3g,<br \/>\nu\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 wygodniej na siedzeniu, okry\u0142a kocem i<br \/>\nprzysn\u0119\u0142a. Obudzi\u0142o j\u0105 poczucie bezruchu i ciszy. Nie<br \/>\ns\u0142ysza\u0142a szumu silnika. Podsnios\u0142a si\u0119 na siedzeniu i<br \/>\nrozejrza\u0142a. Samoch\u00f3d sta\u0142 na stacji benzynowej a Frank<br \/>\ntankowa\u0142 bezo\u0142owi\u00f3wk\u0119. Anna wysun\u0119\u0142a si\u0119 niech\u0119tnie spod<br \/>\nkoca i lekko przymykaj\u0105c drzwi aby nie obudzi\u0107 Angeliki<br \/>\nopu\u015bci\u0142a samoch\u00f3d. <\/p>\n<p>&#8211; Frank, ja zap\u0142ac\u0119 tym razem. Wczoraj fundowa\u0142e\u015b ca\u0142y<br \/>\nbak. Rozumiem wdzi\u0119czno\u015b\u0107, ale bez przesady. Zachowaj<br \/>\npieni\u0105dze na Nowy Jork, b\u0119d\u0105 potrzebne. &#8211; Frank pokiwa\u0142<br \/>\ng\u0142ow\u0105 na znak zgody. Rzuci\u0142 jednak za Ann\u0105 kt\u00f3ra skierowa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 stron\u0119 sklepu i kasy<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce mog\u0119 ci chocia\u017c postawi\u0107 kaw\u0119? ? Anna odwr\u00f3ci\u0142a<br \/>\nsi\u0119 i u\u015bmiechn\u0119\u0142a. <\/p>\n<p>&#8211; Znowu? Powtarzasz ten sam stary numer, m\u00f3j drogi. &#8211;<br \/>\nSpogl\u0105da\u0142a na wysok\u0105 zabawn\u0105 sylwetk\u0119, w chwili gdy truchtem<br \/>\nrzuci\u0142 si\u0119 w jej kierunku. By\u0142 zabawny. Jak du\u017ce dziecko, jak<br \/>\nwszyscy faceci. Czy\u017cby pr\u00f3bowa\u0142 z ni\u0105 flirtowa\u0107? Jest chyba<br \/>\nna mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105 jaki\u015b limit je\u015bli chodzi o jednocze\u015bnie<br \/>\nrozgrywaj\u0105ce si\u0119 awantury mi\u0142osne. \u017bachn\u0119\u0142a si\u0119 w my\u015blach<br \/>\ni pozwoli\u0142a sobie kupi\u0107 nie tylko kaw\u0119 ale i ciastko i<br \/>\nulubione jej sezamki. Stan\u0119li przy wysokim stoliku i na stoj\u0105co<br \/>\npoci\u0105gali on niesko\u0144czenie wolno przez s\u0142omk\u0119, col\u0119, Anna<br \/>\nswoj\u0105 cafe latte, obok sta\u0142a cappucino przykryta dla ochrony<br \/>\nprzykrywk\u0105. Czeka\u0142a na Angelik\u0119. Frank wpatrywa\u0142 si\u0119<br \/>\nnieruchomo w swoje d\u0142onie. W b\u0105belki coca coli, z kt\u00f3rej<br \/>\nzdj\u0105\u0142 przykrywk\u0119. \u017badne z nich nie wypowiedzia\u0142o ani s\u0142owa.<br \/>\nOdg\u0142os wysysanych resztek napoju z dnia papierowego kubka<br \/>\nsprawi\u0142y, \u017ce Anna podnios\u0142a oczy sponad swojej kawy i rzuci\u0142a<br \/>\nFrankowi zniesmaczone spojrzenie. On roze\u015bmia\u0142 si\u0119<br \/>\nz\u0142o\u015bliwie, \u0142obuzersko. <\/p>\n<p>&#8211; Wiedzia\u0142em, \u017ce jeste\u015b panienk\u0105 z dobrego domu o<br \/>\nnienagannych manierach. Zimna poprawna Angielka. <\/p>\n<p>&#8211; Ty za to jeste\u015b draniem. Wybacz Frank, ale nie wiem do<br \/>\nczego zmierzasz, ani czego ode mnie oczekujesz. Zdajesz si\u0119<br \/>\nczasami tak delikatnym i mi\u0142ym facetem, niemal nie\u015bmia\u0142ym,<br \/>\nchwilami za\u015b wst\u0119puje w ciebie szatan. Zastanawiam si\u0119 kt\u00f3ra<br \/>\nz tych os\u00f3b jest prawdziwa.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem, to ty znasz si\u0119 na ludziach, a nawet potrafisz<br \/>\nich stwarza\u0107 w tych swoich powie\u015bciach. Ja jestem prosty facet.<br \/>\nProstak jestem ? jego g\u0142os wci\u0105\u017c brzmia\u0142 niezno\u015bnie<br \/>\nz\u0142o\u015bliwie i prowokuj\u0105co. Co w niego wst\u0105pi\u0142o, Anna zdawa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 nie poznawa\u0107 cz\u0142owieka, kt\u00f3rego pozna\u0142a kilka dni temu.<br \/>\nBy\u0107 mo\u017ce nawet zaczyna\u0142a \u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce zgodzi\u0142a si\u0119 na t\u0119<br \/>\npodr\u00f3\u017c w ich towarzystwie. <\/p>\n<p>&#8211; Wiesz co, nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, ale \u017cal mi<br \/>\njest przede wszystkim twojej \u017cony. Nie tylko ona ma problem, ale<br \/>\ntylko ona zdecydowa\u0142a si\u0119 rzeczywi\u015bcie zawalczy\u0107 o swoje<br \/>\nprawo do bycia w pe\u0142ni kobiet\u0105. Dla niej, tylko dla niej<br \/>\nzgodzi\u0142am si\u0119 na wasze towarzystwo w tej podr\u00f3\u017cy. Ty za\u015b?<br \/>\nC\u00f3\u017c, gubi\u0119 si\u0119 w my\u015blach i zastanawiam, co ko\u0142ata si\u0119 w<br \/>\ntwojej g\u0142owie, Frank. Czego ty tak naprawd\u0119 chcesz? Je\u015bli nie<br \/>\nzale\u017cy ci na tych dzieciach, kt\u00f3re nied\u0142ugo mog\u0105 si\u0119<br \/>\nurodzi\u0107, je\u015bli nie zale\u017cy ci na wsp\u00f3\u0142\u017cyciu z Angelik\u0105, to<br \/>\ndlaczego po prostu jej tego nie powiesz? Czy zbyt wielkiej wymaga<br \/>\nto odwagi? Mo\u017ce po prostu jeste\u015b wielkim tch\u00f3rzem! Jak wszyscy<br \/>\nfaceci z rodu flirciarzy!<\/p>\n<p>&#8211; Och, nie z\u0142os\u0107 si\u0119 Anno. Co ty o mnie wiesz i o moim<br \/>\n\u017cyciu. Co wiesz o \u017cyciu z kobiet\u0105 kt\u00f3ra prze\u017cywa wieczn\u0105<br \/>\nnieko\u0144cz\u0105c\u0105 si\u0119 depresj\u0119 z powodu swojej bezp\u0142odno\u015bci. To<br \/>\nprawda. Zgad\u0142a\u015b, jestem flirciarzem. Ale niegro\u017anym i<br \/>\noswojonym. To prawda, jest kto\u015b z kim si\u0119 spotykam. Potrzebuj\u0119<br \/>\n\u015bwi\u0119tego spokoju cho\u0107 przez p\u00f3\u0142 godziny dziennie. Nie chc\u0119<br \/>\nodej\u015b\u0107 od Angeliki. Dlaczego mia\u0142bym? Kocham j\u0105. Zreszt\u0105, co<br \/>\nciebie to wszystko w og\u00f3le obchodzi. Czy ja pytam ci\u0119 o two<br \/>\njakie uk\u0142ady panuj\u0105 w twoim ma\u0142\u017ce\u0144stwie. Czy interesowa\u0142em<br \/>\nsi\u0119 tym czy \u017cona twojego m\u0119\u017ca by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa w momencie<br \/>\ngdy m\u0105\u017c zakomunikowa\u0142 jej, \u017ce \u017ceni si\u0119 po raz kolejny? Nie,<br \/>\nbo mnie to wszystko nie obchodzi. To jest twoje \u017cycie. A wi\u0119c<br \/>\npozostaw i moje w spokoju. Zreszt\u0105 uwa\u017cam, \u017ce sytuacja, gdzie<br \/>\n\u017cona nie wie nic o kochance jest o wiele zdrowsza dla niej, jest<br \/>\nbardziej? ludzka no! <\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie. A czy pyta\u0142e\u015b kiedykolwiek co s\u0105dzi o tym ta<br \/>\nkobieta z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 potajemnie spotykasz? Uwa\u017casz, \u017ce taki<br \/>\nuk\u0142ad jest fair w stosunku do niej? <\/p>\n<p>&#8211; Nigdy o tym nie rozmawiali\u015bmy. Ona si\u0119 nie skar\u017cy. Czy<br \/>\nnie znaczy to \u017ce jest zadowolona? <\/p>\n<p>&#8211; Ach tak? Skoro tak twierdzisz? &#8211; Anna zrezygnowana<br \/>\nzako\u0144czy\u0142a dyskusj\u0119. ? Chod\u017amy do wozu. Jest p\u00f3\u017ano. Za<br \/>\ngodzini\u0119 b\u0119dziemy na przedmie\u015bciach Nowego Jorku. Musz\u0119<br \/>\nskontaktowa\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem. Trzeba wam znale\u017a\u0107 nocleg. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">8.<\/font><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pok\u00f3j zasnu\u0142 cie\u0144. Na wp\u00f3\u0142 widoczne kontury sprz\u0119t\u00f3w<br \/>\nprzypomina\u0142y koszmary z dzieci\u0144stwa. Zawsze ba\u0142a si\u0119 zabaw w<br \/>\nchowanego. Przepastna szafa kry\u0142a nie tylko ulubionego braciszka<br \/>\ni towarzysza zabaw, ale r\u00f3wnie\u017c multum nieznanych postaci,<br \/>\nkt\u00f3re zawisa\u0142y sprytnie pomi\u0119dzy ubraniami matki, na starych<br \/>\nwieszakach z drewna. Anna ogarn\u0119\u0142a wzrokiem pok\u00f3j hotelowy. Od<br \/>\nprawej do lewej, od lewej do prawej , i jeszcze raz. \u0106wiczenie<br \/>\nga\u0142ek ocznych, \u0107wieczenie dezorientacji umys\u0142u. Skuteczne na<br \/>\nprzeci\u0105g kilku sekund. Nie docenia\u0142a przebieg\u0142o\u015bci w\u0142asnej<br \/>\nwyobra\u017ani kt\u00f3ra noc\u0105 uniezale\u017cnia\u0142a si\u0119 od niej, od kobiety<br \/>\nzwanej Ann\u0105, i o\u017cywa\u0142a, i zy\u0142a przez te kilka nocnych godzin<br \/>\nw\u0142asnym \u017cyciem. Anna spojrza\u0142a w okno. Jasny rogalik. P\u00f3\u0142<br \/>\njab\u0142ka w otoczeniu okruch\u00f3w chleba. Wr\u00f3ci\u0142a wzrokiem wg\u0142\u0105b<br \/>\npomieszczenia. Poczeka\u0142a a\u017c wzrok znw\u00f3w przyzwybierze<br \/>\nw\u0142a\u015bciwo\u015bci kocie i dostrzega\u0107 b\u0119dzie obiekty w ciemno\u015bci.<br \/>\nPok\u00f3j przypomina\u0142 pobojowisko. Rozrzucane byle jak ubrania,<br \/>\notwarte wybebeszone walizki. Farid zwyk\u0142 nie przejmowa\u0107 si\u0119<br \/>\nporz\u0105dkowaniem w\u0142asnej odzie\u017cy i przynale\u017cno\u015bci. To by\u0142o<br \/>\nkobiece zadanie. Tak. Tak zosta\u0142 wychowany ? powtarza\u0142a w<br \/>\nduchu ona i z rezygnacj\u0105 spr\u017cata\u0142a po sobie i po nim.<br \/>\nNieustaj\u0105ce syzyfowe prace. Trudy kariatydy. Odrastaj\u0105ca<br \/>\nw\u0105troba. Tfu, dlaczego mia\u0142a tak dziwaczne skojarzenia,<br \/>\npomieszanie element\u00f3w kuchenno spo\u017cywczych z krwawo<br \/>\n\u015bmierciono\u015bnymi i obrzydliwymi. Powinna zamkn\u0105\u0107 powieki i<br \/>\nspa\u0107. Tak jak on, kt\u00f3ry obok chrapa\u0142 ju\u017c od dobrej godziny.<br \/>\nAnna nie mog\u0142a jednak zasn\u0105\u0107. Przyciska\u0142a palcami zm\u0119czone<br \/>\nmi\u0119\u015bnie ga\u0142ek ocznych. Rozci\u0105ga\u0142a je, masowa\u0142a,<br \/>\nprzykrywa\u0142a wn\u0119trzem d\u0142oni. Kreowa\u0142a noc ciemniejsz\u0105 ni\u017c<br \/>\nby\u0142a w istocie. Na nic. Oczy nie chcia\u0142y odpocz\u0105\u0107.<br \/>\nPoddenerwowane mi\u0119\u015bnie ga\u0142ek drga\u0142y pod dotkni\u0119ciem d\u0142oni.<br \/>\nCzu\u0142a ich dr\u017cenie nawet ich nie dotykaj\u0105c. To wszystko z jego<br \/>\nwiny. Jak\u017ce nie znosi\u0142a tych wieczornych k\u0142\u00f3tni! Wola\u0142a ju\u017c<br \/>\nte poranne. Mia\u0142y czas rozwia\u0107 si\u0119 przygasn\u0105\u0107 i<br \/>\nzniewa\u017cnie\u0107 przed czu\u0142o\u015bci\u0105 i intymno\u015bci\u0105 nocy. I o co<br \/>\nw\u0142a\u015bciwie te k\u0142otnie wieczorne? O nic. Przywo\u0142a\u0142a w my\u015blach<br \/>\nprzebieg ich dyskusji sprzed kilku godzin, kiedy to dotarli<br \/>\nnareszcie z Frankiem i Angelik\u0105 do Nowego Jorku i zameldowali w<br \/>\nhotelu, kt\u00f3ry zarezerwowa\u0142 im Farid. <\/p>\n<p>M\u0105\u017c by\u0142 wyj\u0105tkowo czu\u0142y, mi\u0142y i czaruj\u0105cy niemal. Anna<br \/>\nspogl\u0105da\u0142a na niego mile zaskoczona. A wi\u0119c by\u0107 mo\u017ce<br \/>\nwszystko mia\u0142o potoczy\u0107 si\u0119 wedle zamierze\u0144. Nie b\u0119dzie<br \/>\nproblem\u00f3w z wizyt\u0105 Angeliki, leczeniem i ostatecznym zabiegiem.<br \/>\nAnna wiedzia\u0142a, \u017ce Farid potrafi\u0142 zaanga\u017cowa\u0107 si\u0119 g\u0142\u0119boko<br \/>\nw spraw\u0119 pacjenta, je\u015bli by\u0142 ku temu dostatecznie istotny,<br \/>\nnaukowo-badawczo-medyczny pow\u00f3d. Je\u015bli by\u0142 to przypadek<br \/>\nciekawy ? jak twierdzi\u0142. Annie, aby zainteresowa\u0107 si\u0119 spraw\u0105<br \/>\nobcego nawet cz\u0142owieka, jego nowopowstaj\u0105c\u0105 niedojrza\u0142\u0105<br \/>\ncho\u0107by sztuk\u0105, aby wyci\u0105gn\u0105\u0107 pomocn\u0105 d\u0142o\u0144, wystawi\u0107 jego<br \/>\ndzie\u0142a w swojej galerii wystarcza\u0142a cho\u0107by chwila rozmowy,<br \/>\nrzut oka na obraz, kilka s\u0142\u00f3w w emailu. Farid jednak pierwsze<br \/>\nlata swojej praktyki odby\u0142 w Pakistanie, gdzie ilo\u015b\u0107<br \/>\npacjent\u00f3w, ubogich pacjent\u00f3w jest ogromna, gdzie lekarz nie<br \/>\nmo\u017ce pozwoli\u0107 sobie na czu\u0142ostkowo\u015b\u0107, \u017cal, wahanie i<br \/>\nfilantropi\u0119. Wszyscy zas\u0142uguj\u0105 na leczenie a jednak jedynie<br \/>\nnajbogatsi otrzymuj\u0105 propozycje zastosowania najnowszych metod<br \/>\nleczenia. Farid bardzo kocha\u0142 jednak swoj\u0105 \u017con\u0119. Niewielu<br \/>\nrzeczy potrafi\u0142 jej odm\u00f3wi\u0107, je\u015bli chodzi o sprawy dora\u017ane.<br \/>\nInaczej jednak kwestia wygl\u0105da\u0142a, je\u015bli chodzi\u0142o o jego<br \/>\nniez\u0142omne pogl\u0105dy, kt\u00f3re jak Anna skar\u017cy\u0142a si\u0119 przed sob\u0105<br \/>\nsam\u0105 i zaufanymi przyjaci\u00f3\u0142mi, nie zawsze zgadza\u0142y si\u0119 z<br \/>\nislamem. Wielokrotnie by\u0142y efektem jego silnie zakorzenionego<br \/>\negoizmu rozpieszczonego dziecka, syna w bogatej rodzinie<br \/>\npakista\u0144skiej, kt\u00f3ry zawsze mia\u0142 tradycyjnie bardziej<br \/>\nuprzywilejowan\u0105 pozycj\u0119 od c\u00f3rki. Nie by\u0142o tu te\u017c bez<br \/>\nprzyczyny jego wieloletnie pomieszkiwanie na granicy Europy<br \/>\nzachodniej i Ameryki. Do Pakistanu powraca\u0142 ju\u017c niemal jako<br \/>\ngo\u015b\u0107, przybysz tymczasowy. Farid zd\u0105\u017cy\u0142 wi\u0119c ju\u017c<br \/>\nprzesi\u0105kn\u0105\u0107 europejsko\u015bci\u0105 i zachodnio\u015bci\u0105 z ca\u0142ym<br \/>\nniezno\u015bnym dla Anny, dobrodziejstwem inwentarza, wygodnictwem,<br \/>\numi\u0142owaniem komfortu, oboj\u0119tno\u015bci\u0105, liberalizmem i cynizmem.<br \/>\nAnna spogl\u0105daj\u0105c wi\u0119c tego wieczoru na Farida utwierdzia\u0142a<br \/>\nsi\u0119 w przekonaniu, \u017ce plany jej i zapoznanej pary p\u00f3jd\u0105<br \/>\ng\u0142adko. W istocie tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Doctor by\u0142 w \u015bwietnym<br \/>\nhumorze w momencie spotkania. Um\u00f3wi\u0142 si\u0119 z pacjentk\u0105 i jej<br \/>\nm\u0119\u017cem na dzie\u0144 kolejny, tu\u017c po po\u0142udniu. W jednej z lepszych<br \/>\nklinik nowojorskich, ? gdzie mia\u0142 status lekarza go\u015bcinnego,<br \/>\nhonorowego cz\u0142onka stowarzyszenia lekarzy, z kt\u00f3rych inicjatywy<br \/>\npowsta\u0142a ta klinika. Angelika nie potrafi\u0142a ukry\u0107 swojej<br \/>\nrado\u015bci. Anna r\u00f3wnie\u017c pe\u0142na by\u0142a entuzjazmu i dobroci dla<br \/>\nca\u0142ego \u015bwiata. Farid i Anna szybko rozstali si\u0119 z Angelik\u0105 i<br \/>\nFrankiem i udali do swojego pokoju na jednym z wy\u017cszych pi\u0119ter.<br \/>\nPok\u00f3j by\u0142 niewielki ale przytulny, co rzadko mo\u017cna by\u0142o<br \/>\npowiedzie\u0107 o pokojach hotelowych. By\u0107 mo\u017ce to jego<br \/>\nmale\u0144ko\u015b\u0107, zape\u0142nienie meblami powodowa\u0142o wra\u017cenie<br \/>\ncosy-cosy jak m\u00f3wi\u0142a sobie Anna po angielsku. Zrzuci\u0142a<br \/>\nsweterek i po\u0142o\u017cy\u0142a go na wi\u0119kszym z foteli, przysiad\u0142a na<br \/>\nchwil\u0119 przed gustown\u0105 szerok\u0105 toaletk\u0105 i wielkim lustrem.<br \/>\nZajrza\u0142a w siebie. Mrugn\u0119\u0142a okiem do Anny z naprzeciwka,<br \/>\nzdj\u0119\u0142a okulary s\u0142oneczne, bi\u017cuteri\u0119 i ubranie i uciek\u0142a do<br \/>\n\u0142azienki, s\u0142ysz\u0105c jeszcze tylko w ostatniej chwili natr\u0119tn\u0105<br \/>\npro\u015bb\u0119 m\u0119\u017ca o wyj\u0119cie komputera pod\u0142\u0105czenie, o<br \/>\npo\u015bcielenie \u0142\u00f3\u017cka, o co\u015b jeszcze czego ju\u017c nie chcia\u0142a<br \/>\ns\u0142ysze\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; pomy\u015bl przez chwil\u0119 kochanie, \u017ce jeszcze mnie nie ma. ?<br \/>\nrzuci\u0142a z\u0142o\u015bliwie. &#8211; Musz\u0119 odpocz\u0105c po podr\u00f3\u017cy, musz\u0119<br \/>\nwzi\u0105\u0107 d\u0142u\u017csz\u0105 k\u0105piel. Je\u015bli chcesz, chod\u017a do mnie. ? nie<br \/>\nby\u0142o odpowiedzi. Farid prawdopodobnie sam si\u0119gn\u0105\u0142 po laptopa<br \/>\ni w przeci\u0105gu kilku sekund ju\u017c znikn\u0105\u0142 z pola widzenia<br \/>\ns\u0142yszenia i reagowania. By\u0142 w pracy. By\u0142 przy komputerze. By\u0142<br \/>\nonline. Wireless network by\u0142 dost\u0119pny dla ch\u0119tnych i<br \/>\nsk\u0142onnych do uiszczenia rachunku za serwis. Anna r\u00f3wnie\u017c<br \/>\ncieszy\u0142a si\u0119 my\u015bl\u0105c o mo\u017cliwo\u015bci sprawdzenia swojej<br \/>\nkorespondecji. Le\u017ca\u0142a w wannie, p\u0142yn do k\u0105pieli wytworzy\u0142<br \/>\npi\u0119ciocentrymentrow\u0105 warstw\u0119 piany. Dolany olejek zapachowy<br \/>\nsprawia\u0142, \u017ce mia\u0142a ochot\u0119 zasn\u0105\u0107 cho\u0107 na chwil\u0119. Nie<br \/>\nlubi\u0142a jednak chwili, w kt\u00f3rej budzi\u0142a si\u0119 na tyle p\u00f3\u017ano,<br \/>\n\u017ce woda zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c wystygn\u0105\u0107. Brrr. Nieprzyjemne<br \/>\nzako\u0144czenie cudownej relaksacyjnej k\u0105pieli. Pr\u0119dki prysznic. I<br \/>\nby\u0142a ju\u017c w \u0142\u00f3\u017cku, obok niego. Z mokrymi w\u0142osami okrytymi<br \/>\nsk\u0105pym r\u0119cznikiem, kt\u00f3ry zsuwa\u0142 si\u0119 nieustannie. Skry\u0142a<br \/>\nsi\u0119 wraz z g\u0142ow\u0105 w po\u015bcieli, przytulaj\u0105c do jego cia\u0142a i<br \/>\npi\u017camy. Laptop przeszkadza\u0142. Wysun\u0119\u0142a si\u0119 zn\u00f3w spod ko\u0142dry<br \/>\ni zacz\u0119\u0142a odruchowo spogl\u0105da\u0107 na ekran. Rozmawia\u0142 z Rabi\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Pozdr\u00f3w j\u0105 ode mnie ? poprosi\u0142a &#8211; wszystko u nich w<br \/>\nporz\u0105dku? Jak min\u0119\u0142a podr\u00f3\u017c? <\/p>\n<p>&#8211; Tak, wszystko dobrze. Podr\u00f3\u017c ? bezproblemowo. Dzieci<br \/>\nby\u0142y podobno marudne. Safija cz\u0119sto o tobie wspomina, powinna\u015b<br \/>\ndo niej zadzwoni\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Tak, dawno nie widzia\u0142am si\u0119 ju\u017c dzie\u0107mi. No ale teraz<br \/>\nmaj\u0105 mn\u00f3stwo innych atrakcji, tabun kuzyn\u00f3w i kuzynek<br \/>\nameryka\u0144skich. <\/p>\n<p>&#8211; By\u0107 mo\u017ce. Ale je\u015bli chcia\u0142aby\u015b pojecha\u0107 ze mn\u0105 do<br \/>\nHouston, to prosz\u0119 bardzo. Gdy przyjad\u0119 przeniesiemy si\u0119 i tak<br \/>\ndo hotelu. ? Anna zamilk\u0142a. Nie mia\u0142a ochoty jecha\u0107.<br \/>\nNiepotrzebnie zacz\u0119\u0142a t\u0119 rozmow\u0119 o Rabii i dzieciach. Zn\u00f3w.<br \/>\nSchowa\u0142a si\u0119 pod ko\u0142dr\u0119 aby unikn\u0105\u0107 odpowiedzi. Czy on nie<br \/>\nwiedzia\u0142 jednak jaka b\u0119dzie odpowied\u017a? To ju\u017c nie te czasy,<br \/>\ngdy mieszkali razem. Min\u0119\u0142y chwil\u0119, gdy Anna skupia\u0142a si\u0119 w<br \/>\nsobie aby kontrolowa\u0107 swoje emocje, aby tolerowa\u0107, przyjmowa\u0107<br \/>\nkompromisy, rozumie\u0107. Utrzymywa\u0142a pozytywne relacje z Rabi\u0105.<br \/>\nNa odleg\u0142o\u015b\u0107. Obecno\u015b\u0107 jej dzieci jednak, kontakt z nimi,<br \/>\nby\u0142 jedynie bolesny. Zazdro\u015bci\u0142a? By\u0107 mo\u017ce. By\u0107 mo\u017ce tak<br \/>\nw\u0142a\u015bnie nale\u017ca\u0142o to nazwa\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j najm\u0142odszy syn r\u00f3wnie\u017c chcia\u0142by ci\u0119 zobaczy\u0107. ?<br \/>\nFarid przerwa\u0142 ci\u0105g my\u015bli Anny kontynuuj\u0105c rozpocz\u0119ty<br \/>\nwcze\u015bniej watek &#8211; Nie pami\u0119ta ju\u017c za dobrze swojej drugiej<br \/>\nmamy. Ju\u017c m\u00f3wi i chodzi. A po raz ostatni widzia\u0142a\u015b go<br \/>\nprzecie\u017c tak dawno. <\/p>\n<p>&#8211; To prawda. By\u0142 bobasem. Ale kochanie, to nie jest moje<br \/>\ndziecko. Dobrze, \u015bwietnie, mia\u0142e\u015b wspania\u0142e intencje prosz\u0105c<br \/>\nmnie abym zajmowa\u0142a si\u0119 nim kiedy\u015b, w momencie gdy by\u0142<br \/>\nmale\u0144ki, gdy Rabia mia\u0142a pe\u0142ne r\u0119ce roboty przy pozosta\u0142ych<br \/>\ndwojgu. Ale to nie moje dziecko. Wiesz jak ja si\u0119 czuj\u0119? C\u00f3\u017c,<br \/>\npowiniene\u015b wiedzie\u0107, \u017ce czuj\u0119 zazdro\u015b\u0107, jako kobieta.<br \/>\nNiezale\u017cnie od decyzji jakie podj\u0105\u0142e\u015b, czy mo\u017ce podj\u0119li\u015bmy<br \/>\nw sprawie potomstwa. <\/p>\n<p>&#8211; Zazdro\u015b\u0107? A czy wiesz jak ja si\u0119 czuj\u0119 za ka\u017cdym razem<br \/>\ngdy wypuszczasz si\u0119 w podr\u00f3\u017c samotnie? Gdy wracasz<br \/>\nszcz\u0119\u015bliwa i radosna i opowiadasz mi o swoich nowych znajomych.\n<\/p>\n<p>&#8211; Ale o kogo jeste\u015b w tej chwili zazdrosny, o Franka, o<br \/>\nAngelik\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u017cartuj prosz\u0119. Oczywi\u015bcie, \u017ce my\u015bl\u0119 o Franku.<br \/>\nPrzykro mi Anno, ale sama wiesz, \u017ce w pewnym sensie straci\u0142em<br \/>\ndo ciebie zaufanie. Chc\u0119 wi\u0119c teraz wiedzie\u0107, czy co\u015b mi\u0119dzy<br \/>\nwami by\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nic nie by\u0142o. Absolutnie nic. Wiem, ze by\u0107 mo\u017ce<br \/>\nmasz prawo do podejrzliwo\u015bci, ale dlaczego nigdy nie pr\u00f3bujesz<br \/>\nmnie zrozumie\u0107? Ani nie pr\u00f3bujesz zrozumie\u0107 tamtej sytuacji<br \/>\nsprzed dwu lat. By\u0142am samotna, pe\u0142na w\u0105tpliwo\u015bci. Wok\u00f3\u0142<br \/>\ns\u0142ysza\u0142am r\u00f3\u017cne opinie i tysi\u0105ce narzeka\u0144 na ciebie. Sama<br \/>\nnie wiedzia\u0142am ju\u017c w co wierzy\u0107. Wiesz sam, jak bliska by\u0142am<br \/>\nwtedy decyzji o rozstaniu. By\u0107 mo\u017ce w moim umy\u015ble to si\u0119 ju\u017c<br \/>\nw\u0142a\u015bciwie wtedy sta\u0142o. Chcia\u0142am by\u0107 wolna, chcia\u0142am<br \/>\nzwi\u0105za\u0107 si\u0119 z kim\u015b, kto b\u0119dzie sam wolny, kto da mi nie<br \/>\ntylko mi\u0142o\u015b\u0107, ale i mo\u017cliwo\u015b\u0107 \u017cycia wedle schemat\u00f3w,<br \/>\nkt\u00f3re by\u0142y mi bli\u017csze, mnie, Europejce. Farid, zw\u0105tpi\u0142am<br \/>\nwtedy w pomy\u015blno\u015b\u0107 naszego zwi\u0105zku. Dlatego? dlatego da\u0142am<br \/>\nsi\u0119 zwie\u015b\u0107 temu m\u0119\u017cczy\u017anie. Dlatego ci\u0119 zdradzi\u0142am.<br \/>\nPoczu\u0142am nareszcie \u017ce niczego nie musz\u0119 udowadnia\u0107, nie<br \/>\nmusz\u0119 pilnowa\u0107 swoich uczu\u0107 i szuka\u0107 kompromis\u00f3w, mog\u0119 by\u0107<br \/>\nw pe\u0142ni sob\u0105. Ale kocha\u0142am ci\u0119, nigdy nie przesta\u0142am ci\u0119<br \/>\nkocha\u0107. Mimo to, to wszystko po prostu mnie wtedy przeros\u0142o.<br \/>\nMultum problem\u00f3w i ty, od kt\u00f3rego nie mog\u0142am nigdy oczekiwa\u0107<br \/>\npe\u0142nego wsparcia, bo zawsze przecie\u017c by\u0142a te\u017c ona. Ona, och.<br \/>\nLubi\u0119 Rabi\u0119 ogromnie, ale nie wymagaj ode mnie za du\u017co,<br \/>\nprosz\u0119. Ponadto ty, ty, czy nigdy nie zdarzy\u0142o ci si\u0119 mnie<br \/>\nzdradzi\u0107? Przecie\u017c oboje wiemy, \u017ce tak! Dlaczego te odmienne<br \/>\nkryteria dla kobiet i m\u0119\u017cczyzn, och jak\u017ce nienawidz\u0119 czasem<br \/>\ntej twojej, twojej ale i mojej naszej kultury patriarchalnej. ?<br \/>\nAnna oddycha\u0142a szybko, przerwa\u0142a na chwil\u0119 jakby zabrak\u0142o jej<br \/>\ntchu. \u017bachn\u0119\u0142a si\u0119 w ko\u0144cu &#8211; Jak\u017ce nie potrafi\u0119<br \/>\n\u015bcierpie\u0107 tych dyskusji i sytuacji w kt\u00f3re si\u0119 wik\u0142am.<br \/>\nFarid, musz\u0119 na chwil\u0119 wyj\u015b\u0107. Przykro mi. ? Anna wsta\u0142a<br \/>\ngwa\u0142townie i zacz\u0119\u0142a si\u0119 szybko ubiera\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Gdzie chcesz i\u015b\u0107. P\u00f3\u017ano jest!<\/p>\n<p>&#8211; Nigdzie, nie wiem. Mo\u017ce na basen. Musz\u0119 odreagowa\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Sama?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego nie? Ponad siedemdziesi\u0105t procent czasu sp\u0119dzam<br \/>\nsamotnie, zdala od ciebie! Dlaczego w\u00f3wczas nie pytasz dlaczego<br \/>\ntak wiele rzeczy robi\u0119 sama! ? Farid us\u0142ysza\u0142 ju\u017c tylko<br \/>\ntrza\u015bni\u0119cie drzwiami i jej szybkie kroki na zewn\u0105trz. <\/p>\n<p>Po up\u0142ywie p\u00f3\u0142 godziny otworzy\u0142y si\u0119 cicho drzwi. Na<br \/>\nszcz\u0119\u015bcie mimo \u017ce w afekcie Anna nie zapomnia\u0142a zabra\u0107<br \/>\nswojej karty. Basen by\u0142 jeszcze otwarty, ostatnie minuty.<br \/>\nZamykali dopiero o p\u00f3\u0142nocy. By\u0142a sama, ani zywej duszy o tej<br \/>\nporze. By\u0142a przyzwyczajona, zawsze chodzi\u0142a na ma\u0142o znane,<br \/>\npuste baseny. Samotnie przemierza\u0142a d\u0142ugo\u015b\u0107 niebieskiego<br \/>\nzbiornika, w t\u0119 i z powrotem, raz , dwa, trzy i zn\u00f3w. Wiele<br \/>\nrazy, a\u017c do zm\u0119czenia, do utraty si\u0142. P\u0142ywanie wprowadza\u0142o w<br \/>\ntrans, \u017cabka, plecy, \u017cabka, plecy, \u017cabka, \u017cabka, \u017cabka.<br \/>\nUlga. I odpr\u0119\u017cenie. <\/p>\n<p>Farid spa\u0142, lampka zapalona, laptop na \u0142\u00f3\u017cku, w nogach.<br \/>\nZapewne przy\u0142o\u017cy\u0142 g\u0142ow\u0119 na chwil\u0119, chc\u0105c odpocz\u0105\u0107, by\u0107<br \/>\nmo\u017ce sfrustrowany po minionej dyskusji, i tak zasn\u0105\u0142. Zrobi\u0142o<br \/>\njej si\u0119 go \u017cal. Czy nie stara\u0142 si\u0119 by\u0107 dobrym m\u0119\u017cem? Nigdy<br \/>\njej niczego nie brakowa\u0142o. Brakowa\u0142o?? Tak jego obecno\u015bci.<br \/>\nAle to by\u0142y regu\u0142y gry kt\u00f3re przyj\u0119\u0142a ju\u017c na pocz\u0105tku, z<br \/>\nca\u0142\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105. Anna zdj\u0119\u0142a komputer z \u0142\u00f3\u017cka,<br \/>\nwsun\u0119\u0142a si\u0119 pod ko\u0142dr\u0119, przytuli\u0142a do niego i pr\u00f3bowa\u0142a<br \/>\nzasn\u0105\u0107. Poczu\u0142a, \u017ce obudzi\u0142 si\u0119. Poczu\u0142 jej obecno\u015b\u0107 i<br \/>\nzacz\u0105\u0142 szuka\u0107 ustami i d\u0142o\u0144mi. Podda\u0142a si\u0119 tylko,<br \/>\nzm\u0119czona p\u0142ywaniem, pozwoli\u0142a, aby dotkn\u0105\u0142 j\u0105, pie\u015bci\u0142 i<br \/>\nwzi\u0105\u0142. Tak jak zawsze gdy budzi\u0142 si\u0119 w \u015brodku nocy. Troch\u0119<br \/>\nleniwie, troch\u0119 nami\u0119tnie. Szybko. <\/p>\n<p>I le\u017cy tak ju\u017c od bodaj dwu godzin, my\u015bli, wspomina, nie<br \/>\nmo\u017ce zaufa\u0107 morfeuszowi. Farid zn\u00f3w zasn\u0105\u0142, snem jeszcze<br \/>\ng\u0142\u0119bszym po zaspokojeniu. Anna tymczasem postanowi\u0142a wsta\u0107 i<br \/>\nusi\u0105\u015b\u0107 przy toaletce, otworzy\u0107 komputer i napisa\u0107 kilka<br \/>\ns\u0142\u00f3w, mo\u017ce wiersz, mo\u017ce list. <\/p>\n<p>Kilka minut przed lustrem przy toaletcei, oczekiwanie na<br \/>\nwielkie otwarcie k\u0142opotliwych okienek. W kilkana\u015bcie minut<br \/>\npowsta\u0142 list, d\u0142ugi, ciep\u0142y list do Rabii. Przeprosiny na<br \/>\nzanieobecno\u015b\u0107 przysz\u0142\u0105 w Houston, pozdrowienia i poca\u0142unki<br \/>\ndla dzieci, zwierzenia na temat w\u0142asnych plan\u00f3w pracy i<br \/>\npisania, zwierzenia na granicy intymno\u015bci, o dzieciach, o<br \/>\npragnieniach, kt\u00f3re zdawa\u0142o si\u0119 st\u0142umione tu, w ameryce zn\u00f3w<br \/>\nod\u017cy\u0142y. By\u0107 mo\u017ce pod wp\u0142ywem dawnych wspomnie\u0144 pobytu w<br \/>\nPensacola, by\u0107 mo\u017ce pod wp\u0142ywem problem\u00f3w i opowie\u015bci<br \/>\nAngeliki. List na wiele d\u0142ugich linijek, kt\u00f3re Rabia czyta\u0107<br \/>\nb\u0119dzie pewnie z zaciekawieniem, na kt\u00f3ry Anna nigdy nie<br \/>\ndostanie odpowiedzi. Jak zwykle. Pozdrowienia. Podpis. Nowy plik<br \/>\ni jeszcze ten pe\u0142en niecierpliwo\u015bci i straconych z\u0142udze\u0144,<br \/>\nwiersz. Anna nareszcie poczu\u0142a si\u0119 senna. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">9.<\/font><\/p>\n<p>Najszybszym \u015brodkiem transportu w Nowym Jorku jest metro.<br \/>\nFrank i Angelika z map\u0105 w r\u0119ku skierowali si\u0119 ku linii numer<br \/>\nsze\u015bc, kt\u00f3ra zawie\u017ac ich mia\u0142a bezpo\u015brednio na skrzy\u017cowanie<br \/>\nLexington avenue i ulic\u0119 68. Stamt\u0105d nale\u017ca\u0142o przespacerowac<br \/>\nsi\u0119 na East 70th Street gdzie znajdowa\u0142 si\u0119 szpital Center for<br \/>\nReproductive Medecine and Infertility, zwany kr\u00f3tko CRMI,<br \/>\nCentrum Medycyny Reprodukcji i Niep\u0142odno\u015bci. O\u015brodek ten, w<br \/>\nsamym centrum miasta, w New York City, dzia\u0142a\u0142 pod patronatem<br \/>\nCornell University. Stosowa\u0142 on ciekaw\u0105 metod\u0119 wykorzystania<br \/>\nkom\u00f3rek kobiecych przysz\u0142ej matki pobranych z wn\u0119trza macicy,<br \/>\ndla procesu zap\u0142odnienia i rozwoju jaja w prob\u00f3wce. Wcze\u015bniej<br \/>\nu\u017cywano kom\u00f3rek zwierz\u0119cych. Doktor Farid zdecydowanie jednak<br \/>\nstawia\u0142 t\u0119 metod\u0119 wy\u017cej ponad pierwotn\u0105, barbarzy\u0144sk\u0105, jak<br \/>\ntwierdzi\u0142. <\/p>\n<p>Angelika by\u0142a zdenerwowana. Frank musia\u0142 sam czuwa\u0107 nad<br \/>\nodnalezieniem kierunku drogi i zachowa\u0107 orientacj\u0119 w terenie,<br \/>\nona bowiem, a widzia\u0142 swoj\u0105 zon\u0119 w tak wielkim stanie<br \/>\nroztargnienia po raz pierwszy, nie potrafi\u0142a na niczym skupi\u0107<br \/>\nuwagi poza m\u0105j\u0105c\u0105 nast\u0105pi\u0107 za nieca\u0142\u0105 godzin\u0119 rozmow\u0105 z<br \/>\ndoktorem. Prawd\u0105 by\u0142o jednak i to, \u017ce Frank nigdy dot\u0105d nie<br \/>\ntowarzyszy\u0142 \u017conie podczas wizyt u ginekologa, mo\u017ce by\u0142a wi\u0119c<br \/>\nto jej naturalna w takiej sytuacji postawa, tak odmienna od tej<br \/>\njak\u0105 obserwowa\u0142 na co dzie\u0144, zr\u00f3wnowa\u017conej i rozs\u0105dnej ?<br \/>\nmy\u015bla\u0142 zachowuj\u0105c milczenie od momentu opuszczenia hotelu a\u017c<br \/>\ndo chwili przest\u0105pienia progu szpitala. Angelika za\u015b rzuca\u0142a<br \/>\nod czasu do czasu chaotyczne uwagi, kt\u00f3rych sensu Frank nie<br \/>\nstara\u0142 si\u0119 nawet zrozumie\u0107. Co\u015b jej si\u0119 przypomina\u0142o. O<br \/>\nczym\u015b nie mog\u0142a zapomnie\u0107. Za wszelk\u0105 cen\u0119 musia\u0142a<br \/>\npostawi\u0107 doktorowi to w\u0142a\u015bnie pytanie. Nareszcie. Drzwi do<br \/>\ngabinetu na pi\u0119trze by\u0142y zamkni\u0119te. Angelika podesz\u0142a i<br \/>\ndelikatnie zapuka\u0142a. Odezwa\u0142 si\u0119 zapraszaj\u0105cy g\u0142os z<br \/>\nwewn\u0105trz. <\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a ze mn\u0105. ? poci\u0105gn\u0119\u0142a m\u0119\u017ca za sob\u0105. Chc\u0119<br \/>\naby\u015b by\u0142 ze mn\u0105, ostatecznie? zgodzi\u0142e\u015b si\u0119 ? pu\u015bci\u0142a<br \/>\nmu najmniej oczekiwanie przez niego w tej chwili kpiarskie oczko.<br \/>\nWeszli wi\u0119c oboje. Anna podesz\u0142a do biurka doktora pierwsza i<br \/>\nus\u0142ysza\u0142a zaproszenie zaj\u0119cia fotela na wprost jego biurka.<br \/>\nFrank usiad\u0142 na krze\u015ble obok. Doktor Farid by\u0142 cz\u0142owiekiem<br \/>\ndo\u015b\u0107 wysokim, dobrze zbudowanym i przystojnym. Tak oceni\u0142a go<br \/>\nAngelika w ci\u0105gu kilku minut gdy podni\u00f3s\u0142 si\u0119 poda\u0142 jej<br \/>\nr\u0119k\u0119 i jej m\u0119\u017cowi w ge\u015bcie powiatania. Ona r\u00f3wnie\u017c<br \/>\npoczu\u0142a, \u017ce ten m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3rego wygl\u0105d by\u0142 tak<br \/>\negzotyczny i poci\u0105gaj\u0105cy, bacznie j\u0105 obserwuje, jej<br \/>\nzachowanie, spos\u00f3b m\u00f3wienia, ocenia jej zdolno\u015bci umys\u0142owe,<br \/>\ncharakter, studiuje jej cia\u0142o. To by\u0142o niecodzienne uczucie,<br \/>\nkt\u00f3rego Angelika do tej pory nie doznawa\u0142a w gabinetach<br \/>\nlekarzy. Ci, kt\u00f3rych pozna\u0142a byli zazwyczaj wpatrzeni w kart\u0119<br \/>\npacjenta, analizy medyczne, w ko\u0144cu zapatrzeni we w\u0142asne pi\u00f3ro<br \/>\ni biurko. Dopiero w momencie, gdy pacjentka musia\u0142a podda\u0107 si\u0119<br \/>\nogl\u0119dzinom, lekarz zwyk\u0142 spogl\u0105dac na ni\u0105 wzrokiem, kt\u00f3ry<br \/>\nnie wyra\u017ca\u0142 \u017cadnych uczu\u0107, zupe\u0142nie jakby spogl\u0105danie na<br \/>\nkobiece piersi, czy narz\u0105dy rozrodcze by\u0142o czynno\u015bci\u0105 tak<br \/>\nnaturaln\u0105 i codzienn\u0105 jak spogl\u0105danie na przedmioty martwe, na<br \/>\nokazy zoologiczne, na wsp\u00f3\u0142ziomk\u00f3w w autobusie. Zupe\u0142nie<br \/>\njakby ich ogl\u0105danie nie wzbudza\u0142o absolutnie \u017cadnych odczu\u0107,<br \/>\nc\u00f3\u017c m\u00f3wi\u0107 o podnieceniu, ekscytacji. Tymczasem doktor Farid<br \/>\nzachowywa\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie inaczej. Uwa\u017cnie otaksowa\u0142 bardzo<br \/>\nkobiec\u0105 figur\u0119 Angeliki, tak \u017ce ona poczu\u0142a si\u0119 niepewnie i<br \/>\nw chwili gdy Frank usiad\u0142 obok niej przysun\u0119\u0142a si\u0119 bli\u017cej<br \/>\nwraz z fotelem, przechyli\u0142a w jego stron\u0119 i po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144<br \/>\nna jego d\u0142oni spoczywaj\u0105cej na kolanie. Frank nie zareagowa\u0142.<br \/>\nDoktor za\u015b zrozumia\u0142 aluzj\u0119 bez s\u0142owa i cofn\u0105\u0142 si\u0119 w<br \/>\nfotelu, opar\u0142 wygodnie i z dystansem zadaj\u0105c pytania co do<br \/>\nprzebiegu dotychczasowego leczenia ginekologicznego Angeliki,<br \/>\nprzegl\u0105da\u0142 podane mu przez ni\u0105 badania, analizy i opinie<br \/>\nmedyczne lekarzy florydzkich. Po chwili poprosi\u0142 tonem pe\u0142nym<br \/>\ntaktu, grzecznym a nawet przepraszaj\u0105cym, o mo\u017cliwo\u015b\u0107 rozmowy<br \/>\nsam na sam z pacjentk\u0105. Angelika przez chwil\u0119 nie odzywa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 w ko\u0144cu potakuj\u0105co skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 w stron\u0119 m\u0119\u017ca.<br \/>\nFrank wyszed\u0142. W momencie gdy zamkn\u0119\u0142y si\u0119 drzwi doktor<br \/>\nzapyta\u0142 czy na pewno wszystko jest w porz\u0105dku je\u015bli chodzi o<br \/>\nsprawy p\u0142ciowe jej m\u0119\u017ca. Angelika kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105 przyzna\u0142a,<br \/>\n\u017ce uda\u0142o jej si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 go aby podda\u0142 si\u0119 testowi<br \/>\np\u0142odno\u015bci. Analiza wykaza\u0142a, \u017ce jej m\u0105\u017c jest p\u0142odny.<br \/>\nDoktor pochyli\u0142 g\u0142ow\u0119. I powoli zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107<\/p>\n<p>&#8211; Wyczuwam dziwny dystans w zachowaniu pani m\u0119\u017ca. Rozumiem,<br \/>\n\u017ce zdaje sobie pani spraw\u0119, \u017ce wiele zale\u017cy tak\u017ce od jego<br \/>\npostawy pozytywnej, optymistycznej, od jego wsp\u00f3\u0142pracy. Tak jak<br \/>\npowiedzia\u0142em ju\u017c uprzednio metoda in vitro obejmuje pobranie<br \/>\nzar\u00f3wno jaja przysz\u0142ej matki jak i nasienia przysz\u0142ego ojca.<br \/>\nPani m\u0105\u017c musi r\u00f3wnie\u017c przyj\u0105\u0107 pewne warunki, zachowa\u0107<br \/>\nzasady, kt\u00f3re szczeg\u00f3\u0142owo zostan\u0105 pa\u0144stwu przekazane w<br \/>\nmomencie rozpocz\u0119cie kuracji. ? doktor Farid spojrza\u0142 w oczy<br \/>\nAngelice szukaj\u0105c znaku zrozumienia i akceptacji. ? Przepraszam<br \/>\nza moje zachowanie w momencie gdy pa\u0144stwo weszli do gabinetu.<br \/>\nCzasem trudno poskromi\u0107 m\u0119sk\u0105 natur\u0119. Zw\u0142aszcza w obecno\u015bci<br \/>\ntak pi\u0119knej kobiety ? Farid spojrza\u0142 na kobiet\u0119 siedz\u0105c\u0105 po<br \/>\ndrugiej stronie biurka. Angelika westchn\u0119\u0142a i wzruszy\u0142a<br \/>\nramiona. <\/p>\n<p>&#8211; Och, m\u0119\u017cczy\u017ani, wszyscy tacy sami. Ale pan, doktorze.<br \/>\nAnna wiele nam o panu opowiada\u0142a. Same pozytywne rzeczy ?<br \/>\ndorzuci\u0142a ostatnie zdanie widz\u0105c ironiczne zdziwienie na twarzy<br \/>\nFarida. <\/p>\n<p>&#8211; W istocie? <\/p>\n<p>&#8211; Tak. Ale ja chcia\u0142abym wiedzie\u0107 co\u015b wi\u0119cej, je\u015bli nie<br \/>\nuzna pan tego za niedyskretno\u015b\u0107. A raczej co\u015b wi\u0119cej o pana<br \/>\npogl\u0105dach. Ot\u00f3\u017c Anna opowiada\u0142a mi du\u017co o islamie. Wiem, \u017ce<br \/>\noboje pa\u0144stwo s\u0105 muzu\u0142manami. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce spraw\u0105<br \/>\nnaturaln\u0105 dla muzu\u0142manina jest posiadanie dzieci w zwi\u0105zku z<br \/>\n\u017con\u0105. Nawet? &#8211; Angelika zawaha\u0142a si\u0119 nie wiedz\u0105c czy tak<br \/>\ndalekie posuwanie si\u0119 w kwestiach \u017cycia prywatnego doktora jest<br \/>\nspraw\u0105 po\u017c\u0105dan\u0105 i z gruntu stosown\u0105 w tych okoliczno\u015bciach<br \/>\nw kt\u00f3rych si\u0119 oboje znale\u017ali. Widz\u0105c jednak przychylny<br \/>\nu\u015bmiech i ani \u015bladu za\u017cenowania a raczej zaciekawienie na<br \/>\ntwarzy Farida ci\u0105gn\u0119\u0142a dalej. ? Nawet je\u015bli jest to druga<br \/>\n\u017cona. <\/p>\n<p>&#8211; Ma pani racj\u0119. Potomstwa jest istotnym elementem zwi\u0105zku<br \/>\nma\u0142\u017ce\u0144skiego. A jednak wszystko ma sw\u00f3j czas i miejsce.<br \/>\nZawsze powtarzam Annie, \u017ce przyjdzie czas odpowiedni. W tej<br \/>\nchwili oboje jeste\u015bmy zaj\u0119ci, podr\u00f3\u017cujemy. Nie s\u0105dz\u0119<br \/>\nzreszt\u0105 aby ona tak \u0142atwo chcia\u0142a pozby\u0107 si\u0119 swoich ambicji<br \/>\nprofesjonalnych. Firmy, galerii, pisania. <\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego mia\u0142aby si\u0119 wyrzeka\u0107. Nie s\u0105dzi pan, \u017ce da<br \/>\nsi\u0119 te sprawy po\u0142\u0105czy\u0107, zawiesie\u0107, powr\u00f3ci\u0107 do nich w<br \/>\nodpowiednim czasie? ? g\u0142os Angeliki podni\u00f3s\u0142 si\u0119 o ton. <\/p>\n<p>&#8211; Pani Angeliko, o co chodzi? Mam wra\u017cenie, \u017ce jest pani<br \/>\nadwokatem Anny. Sk\u0105d to nag\u0142e zainteresowanie?<\/p>\n<p>&#8211; Och, nie, bro\u0144 Bo\u017ce. Anna! Nigdy. Po prostu ogromnie<br \/>\nlubi\u0119 dzieci, pracuj\u0119 z nimi, i oczekuj\u0119 z wielk\u0105 nadziej\u0105<br \/>\nw\u0142asnych jak mo\u017ce si\u0119 pan domy\u015bla\u0107. I szczerze m\u00f3wi\u0105c<br \/>\nbardzo niewiele jest kobiet, kt\u00f3re z jakich\u015b powod\u00f3w<br \/>\nrezygnuj\u0105 \u015bwiadomie z macierzy\u0144stwa albo przesuwaj\u0105 je na<br \/>\nodleg\u0142y i niekre\u015blony w przysz\u0142o\u015bci termin, i po wielu latach<br \/>\ngdy jest ju\u017c na macierzy\u0144stwo w zasadzie za p\u00f3\u017ano, nie<br \/>\n\u017ca\u0142uj\u0105 swojej dycyzji. <\/p>\n<p>&#8211; Anna jest kobiet\u0105 dojrza\u0142\u0105 i rozs\u0105dn\u0105. Jest wolna i<br \/>\nniezale\u017cna ode mnie w du\u017cym stopniu. Nie wiem czym by\u0142a<br \/>\npokierowana jej decyzja ale zgodzi\u0142a si\u0119 na moj\u0105 propozycj\u0119.<br \/>\nJednocze\u015bnie ma pani troch\u0119 racji pytaj\u0105c o moje pogl\u0105dy.<br \/>\nRzyczywi\u015bcie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 one nieco od opinii, kt\u00f3re us\u0142yszy<br \/>\npani od tych kt\u00f3rzy wszelkie regu\u0142y islamu traktuj\u0105 w spos\u00f3b<br \/>\n\u015bmiertelnie powa\u017cny, w\u015br\u00f3d konserwatyst\u00f3w islamskich. Ja<br \/>\nsi\u0119 do nich nie zaliczam. Uwa\u017cam, \u017ce para ma\u0142\u017ceska ma prawo<br \/>\ndecydowa\u0107 o sobie i o chwili pojawienia si\u0119 potomstwa. Ja<br \/>\nsk\u0142aniam si\u0119 ku dalekiemu terminowi w przysz\u0142o\u015bci. Oboje mamy<br \/>\nz Ann\u0105 wiele zaj\u0119\u0107 wiele obowi\u0105zk\u00f3w, wiele pasji. Nie<br \/>\ns\u0105dz\u0119, aby ona chcia\u0142a porzuci\u0107 obecny styl \u017cycia i<br \/>\npo\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 macierzy\u0144stwu, wymieni\u0107 wolno\u015b\u0107 na<br \/>\nuzale\u017cnienie od dzieci. <\/p>\n<p>&#8211; Ma pan szalenie radykalne pogl\u0105dy, w\u0142a\u015bciwie nazwa\u0142abym<br \/>\nje ? liberalnymi. <\/p>\n<p>&#8211; Nie interesuje mnie jak zaszufladkuje si\u0119 moje pogl\u0105dy.<br \/>\nMam ju\u017c troje dzieci i wiem jak wielk\u0105 s\u0105 rado\u015bci\u0105 a<br \/>\njednocze\u015bnie ci\u0119\u017carem. <\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie, s\u0105 r\u00f3wnie\u017c rado\u015bci\u0105. Dlaczego wi\u0119c uwa\u017ca<br \/>\npan, \u017ce Anna nie powinna pozna\u0107 przyjemno\u015bci bycia matk\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Nie, myli si\u0119 pani, niczego Annie nie zabraniam ani nie<br \/>\nodmawiam. Chcia\u0142bym aby by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa. Bardzo j\u0105 kocham, a<br \/>\njednocze\u015bnie wiem, \u017ce to co robi, jej galeria, praca w<br \/>\nwydawnictwie, pisarstwo jest jej pasj\u0105 i nie chcia\u0142aby z niej<br \/>\ntak \u0142atwo zrezygnowa\u0107. Nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo jest jednak jeszcze<br \/>\nm\u0142ode, Anna niedawno przesz\u0142a na islam. Jej wiara jest<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c \u015bwie\u017ca. Jest neofitk\u0105. Potrzebuje czasu, aby poj\u0105c<br \/>\nca\u0142\u0105 istot\u0119 islamu. Dzieci za\u015b, wychowanie muzu\u0142ma\u0144skich<br \/>\ndzieci to odpowiedzialno\u015b\u0107. Ponadto niech pani spojrzy wok\u00f3\u0142<br \/>\nsiebie! Ile sierot na \u015bwiecie. Ile wojen, potrzebuj\u0105cych. Ile<br \/>\nrzeczy w kt\u00f3re mo\u017cna si\u0119 zaanga\u017cowa\u0107. Adopcja, pomoc<br \/>\ndora\u017ana, pomoc dzieciom g\u0142oduj\u0105cym, chorym. Anna jest<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c cz\u0142onkiem kilku organizacji charytatywnych. Zaj\u0119cie<br \/>\nsi\u0119 w\u0142asn\u0105 rodzin\u0105 to w pewien spos\u00f3b egoizm, nie s\u0105dzi<br \/>\npani? Trzeba mysle\u0107 globalnie, by\u0107 spo\u0142ecznikem, spojrze\u0107<br \/>\nszerzej, nie obejmowa\u0107 wzrokiem jedynie w\u0142asne podw\u00f3rko. To<br \/>\npr\u00f3buj\u0119 wszystkim wyt\u0142umaczy\u0107. Annie r\u00f3wnie\u017c. Wydaje mi<br \/>\nsi\u0119, \u017ce si\u0119 dobrze rozumiemy. A teraz, je\u015bli pani pozwoli,<br \/>\nmusz\u0119 wraca\u0107 do pracy. Zagadali\u015bmy si\u0119 nieprawda? Mi\u0142o by\u0142o<br \/>\nmi pani\u0105 pozna\u0107. ? Angelika u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 nieco<br \/>\nza\u017cenowana, w istocie, uprzytomni\u0142a sobie, \u017ce sp\u0119dzi\u0142a na<br \/>\nrozmowie z doktorem dobry kwadrans, m\u0105\u017c tymczasem czeka\u0142 pod<br \/>\ngabinetem i zastanawia\u0142 si\u0119 zapewne dlaczego rozmowa trwa a\u017c<br \/>\ntak d\u0142ugo, by\u0107 mo\u017ce niepokoi\u0142 si\u0119 i martwi\u0142, by\u0107 mo\u017ce<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c niecierpliwili si\u0119 oczekuj\u0105cy na doktora pacjenci<br \/>\nalbo wsp\u00f3\u0142pracownicy. Czy\u017c nie by\u0142 osob\u0105 szalenie<br \/>\nzapracowan\u0105 i zaj\u0119t\u0105? Pewne by\u0142o jednak to, \u017ce jego s\u0142owa<br \/>\nujawnia\u0142y szczeg\u00f3ln\u0105 charyzm\u0119. Mia\u0142 dar m\u00f3wienia i dar<br \/>\nprzekonywania. Angelika by\u0142a pod wra\u017ceniem jego teorii do tego<br \/>\nstopnia, \u017ce potrafi\u0142a jedynie wys\u0142ucha\u0107 tego co m\u00f3wi\u0142, nie<br \/>\npoddaj\u0105c tego logicznej obr\u00f3bce. Nie dziwi\u0142a si\u0119 ju\u017c<br \/>\nzupe\u0142nie Annie, kt\u00f3ra pozostawa\u0142a pod tak wielkim wp\u0142ywem<br \/>\ntego interesuj\u0105cego cz\u0142owieka, o wielkim autorytecie , szalenie<br \/>\nautorytatywnego. Nie dziwi\u0142a si\u0119 \u017ce Anna tak bardzo i tak<br \/>\n\u015blepo by\u0142a w nim zakochana. Po\u017cegna\u0142a si\u0119 wi\u0119c z doktorem,<br \/>\num\u00f3wi\u0142a na kolejn\u0105 wizyt\u0119 w szpitalu, tym razem mia\u0142a ju\u017c<br \/>\nuzyska\u0107 konkretny opis przebiegu bada\u0144, oraz otrzyma\u0107<br \/>\nprzepisane hormony, kt\u00f3re nakazano za\u017cywa\u0107 przez dwa tygodnie<br \/>\nprzez zabiegiem pobrania kom\u00f3rek jajowych z jej organizmu.<br \/>\nWysz\u0142a z gabinetu zamy\u015blona, dopiero g\u0142os Franka przywr\u00f3ci\u0142<br \/>\nj\u0105 do rzeczywisto\u015bci. Odpowiedzia\u0142a spokojnie na wszystkie<br \/>\njego pytania, w g\u0142owie pozostawa\u0142a jednak jedna tylko my\u015bl ?<br \/>\nmusia\u0142a zobaczy\u0107 si\u0119 z Ann\u0105 i wyja\u015bni\u0107 pewne kwestie. Za<br \/>\nwszelk\u0105 cen\u0119 musia\u0142a na\u015bwietli\u0107 spraw\u0119 dzieci,<br \/>\nmacierzy\u0144stwa i bezp\u0142odno\u015bci, adopcji. Chcia\u0142a wiedzie\u0107 jaki<br \/>\nby\u0142 punkt widzenia islamu. Czy zgadza\u0142 si\u0119 z jej intuicyjnym<br \/>\npodej\u015bciem czy by\u0142 raczej zgodny z ideami doktora Farida? Nie<br \/>\npotrafi\u0142a odm\u00f3wi\u0107 logiczno\u015bci jego wywodom a jednak<br \/>\npozostawa\u0142a jaka\u015b pod\u015bwiadoma nieokre\u015blona w\u0105tpliwo\u015b\u0107.<br \/>\nDlaczego tak silnie obstawa\u0142 przy oddaleniu perspektywy narodzin<br \/>\npotomstwa ze zwi\u0105zku z Ann\u0105? Czy mia\u0142 tu znaczenie fakt, \u017ce<br \/>\non sam czu\u0142 si\u0119 ju\u017c w pe\u0142ni spe\u0142niony jako ojciec? Angelika<br \/>\nnie mog\u0142a zrozumie\u0107 do ko\u0144ca jakimi kr\u0119tymi drogami sz\u0142y<br \/>\nmy\u015bli Farida. Skoro jego powt\u00f3rne ma\u0142\u017ce\u0144stwo by\u0142o jawne i<br \/>\nzaakceptowane, a by\u0142o przecie\u017c akceptowane przez islam, gdzie<br \/>\ntkwi\u0142 prawdziwy problem? Po chwili wczuwaj\u0105c si\u0119 w sytuacj\u0119<br \/>\nAnny, kt\u00f3r\u0105 stawa\u0142a jej si\u0119 coraz bli\u017csza, zaczyna\u0142a<br \/>\nwsp\u00f3\u0142czu\u0107 jej skomplikowanej sytuacji \u017cyciowej. Czy\u017c jednak<br \/>\nka\u017cdy nie by\u0142 w pe\u0142ni odpowiedzialny za swoje \u017cycie? Anna<br \/>\nby\u0142a pani\u0105 swego losu. Angelika pogr\u0105\u017cona w my\u015blach nie<br \/>\nodzywa\u0142a si\u0119 przez ca\u0142\u0105 niemal drog\u0119 do hotelu. Po powrocie<br \/>\nza\u015b odczu\u0142a potrzeb\u0119 drzemki. Czu\u0142a si\u0119 dziwnie emocjonalnie<br \/>\ni psychicznie wyczerpana. Zasn\u0119\u0142a po chwili. Spa\u0142a twardo. Nie<br \/>\nmog\u0142a us\u0142ysze\u0107 cichych krok\u00f3w Franka gdy wychodzi\u0142 z pokoju<br \/>\nzostawiaj\u0105c jedynie kr\u00f3tk\u0105 notatk\u0119 dla niej na szafce nocnej<br \/>\nobok szerokiego wygodnego ma\u0142\u017ce\u0144skiego \u0142\u00f3\u017cka. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">10.<\/font><\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p>?za tym idzie potrzeba wej\u015bcia w miejsk\u0105 energi\u0119 zakonu?<br \/>\n&#8211; przeczyta\u0142 odruchowo wycinek z prasy sponad g\u0142owy<br \/>\nczytaj\u0105cego. Staruszek siedzia\u0142 zgarbiony i pochylony nad<br \/>\ngazet\u0105 tak, \u017ce trudno by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce jest w stanie co\u015b<br \/>\nodczyta\u0107 z odleg\u0142o\u015bci pi\u0119ciu centymetr\u00f3w od tekstu. Co to za<br \/>\ngazeta ? zastanawia\u0142 si\u0119 Frank ? zapewne jaki\u015b tygodnik<br \/>\nkatolicki. Spos\u00f3b pisania pachnia\u0142 modernizmem<br \/>\nneochrze\u015bcija\u0144skim, kt\u00f3rego on nie znosi\u0142 i nie rozumia\u0142. Te<br \/>\nnowoczesne kazania, w kt\u00f3rych gubi\u0142 w\u0105tek ju\u017c w nastej<br \/>\nminucie s\u0142uchania. Zwykle zasypia\u0142 w ko\u015bciele. Raz zdarzy\u0142a<br \/>\nmu si\u0119 nawet g\u0142o\u015bniejsza drzemka. Od tej pory przesta\u0142<br \/>\npojawia\u0107 si\u0119 w parafii, odrobin\u0119 ze wstydu, odrobin\u0119 z<br \/>\npoczucia bezsensu uczestniczenia w nabo\u017ce\u0144stwach. Przeczytane<br \/>\nprzed chwil\u0105 zdanie utkwi\u0142o mu fragmentarycznie w pami\u0119ci ? o<br \/>\njak\u0105 energi\u0119 zakonu chodzi\u0142o ? zachodzi\u0142 w g\u0142ow\u0119. ? Co<br \/>\nautor mia\u0142 na my\u015bli u\u017cywaj\u0105c przymiotnika ?miejska&quot;.<br \/>\nZakon w centrum miasta? Zakonnicy zaanga\u017cowani w prace<br \/>\nurbanistyczne? Eh, bzdury ? pochyli\u0142 si\u0119 gwa\u0142townie do przodu<br \/>\nprzyciskaj\u0105c niezr\u0119cznie staruszka do okna, bo w tym momencie<br \/>\nautobus zahamowa\u0142 z piskiem opon. Frank zwymy\u015bla\u0142 pod nosem<br \/>\nzar\u00f3wno kierowc\u0119 autobusu jak i niefortunnego szofera<br \/>\nmercedesa, kt\u00f3ry wyjecha\u0142 nieostro\u017cnie z parkingu niemal tu\u017c<br \/>\npod ko\u0142a miejskiej komunikacji. Frank przeprosi\u0142 siedz\u0105cego<br \/>\nm\u0119\u017cczyzn\u0119 zaczytanego w swojej gazecie do tego stopnia, \u017ce<br \/>\nniemal nie zwr\u00f3ci\u0142 uwagi na incydent drogowy. Przesun\u0105\u0142 si\u0119<br \/>\no krok w prawo, aby nie dosz\u0142o do powt\u00f3rnego kontaktu<br \/>\ncielesnego z siedz\u0105cym. Kierowca autobusu by\u0142 zdaje si\u0119<br \/>\ncholerykiem i nerwusem. Gwa\u0142towne hamowania zdarza\u0142y mu si\u0119<br \/>\nnieustannie. Nowa perspektywa, nieco z ty\u0142u pozwala\u0142a widzie\u0107<br \/>\nwyra\u017aniej nie tylko gazet\u0119, ale i wystaj\u0105ce spod d\u0142ugiego<br \/>\np\u0142aszcza dziwacznie kolorowe fa\u0142dowane szaty starca.<br \/>\nNieoczekiwanie siedz\u0105cy podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 odwr\u00f3ci\u0142 j\u0105 i<br \/>\nu\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do Franka. Ten poczu\u0142 si\u0119 za\u017cenowany. Znane<br \/>\nmu by\u0142o to zjawisko. Zbyt d\u0142ugo obserwowane osoby czuj\u0105<br \/>\nniejako ci\u0119\u017car obcego spojrzenia. Starszy cz\u0142owiek spogl\u0105da\u0142<br \/>\nna niego wzrokiem w kt\u00f3rym nie pojawi\u0142a si\u0119 uraza ani<br \/>\nzdenerwowanie. Nie by\u0142o nawet zdziwienia. Tylko ten szeroki<br \/>\nu\u015bmiech. Bardzo du\u017ce ciemne oczy. Przesun\u0105\u0142 r\u0119k\u0105<br \/>\nzaczesuj\u0105c do ty\u0142u niemal nieistniej\u0105ce resztki w\u0142os\u00f3w.<br \/>\nWsta\u0142 i spogl\u0105daj\u0105c za okno jakby upewnia\u0142 si\u0119, \u017ce jest to<br \/>\nrzeczywi\u015bcie jego przystanek, skierowa\u0142 do Franka propozycj\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Czy chcia\u0142by pan p\u00f3j\u015b\u0107 ze mn\u0105? Wydaje mi si\u0119, \u017ce<br \/>\nusilnie pan czego\u015b szuka i nie mo\u017ce tego odnale\u017a\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; W istocie, szukam mieszkania, na miesi\u0105c dla mnie i mojej<br \/>\nzony ? odpowiedzia\u0142 Frank prostolinijnie i zgodnie z prawd\u0105,<br \/>\nnie doszukuj\u0105c si\u0119 dwuznaczno\u015bci w wypowiedzi nieznajomego. ?<br \/>\nstaruszek roze\u015bmia\u0142 si\u0119<\/p>\n<p>&#8211; W takim razie musz\u0119 panu co\u015b pokaza\u0107. Niech pan p\u00f3jdzie<br \/>\nze mn\u0105. Prosz\u0119. To nie daleko. Zupe\u0142nie niedaleko. ? doda\u0142<br \/>\nwidz\u0105c, \u017ce autobus w\u0142a\u015bnie si\u0119 zatrzymuje a Frank waha si\u0119<br \/>\nnajwyra\u017aniej nad podj\u0119ciem dezycji. Wysiedli obaj. M\u0142ody<br \/>\nsilnej budowy dryblas obok male\u0144skiego cho\u0107 trzymaj\u0105cego si\u0119<br \/>\nprosto, chudego, \u0142ysego starca wygl\u0105da\u0142 komicznie, wr\u0119cz<br \/>\ngroteskowo. <\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce starcowi nie brakowa\u0142o<br \/>\nwigoru. Bardzo szybko zdecydowanie zmierza\u0142 w kierunku Frankowi<br \/>\nnieznanym. Autobus opu\u015bcili na przedmie\u015bciach Brooklinu. Na<br \/>\ngranicy dzielnic. Nagle bogate okolice, czyste ulice New York<br \/>\nCity zamieni\u0142y si\u0119 paj\u0119czyn\u0119 w\u0119\u017cszych zarzuconych<br \/>\n\u015bmieciami ulic. Okolice naziemnej stacji metra by\u0142y niezno\u015bnie<br \/>\nha\u0142a\u015bliwe. Ju\u017c kilka minut pod\u0105\u017cali wzd\u0142u\u017c drogi ponad<br \/>\nkt\u00f3r\u0105 hucza\u0142 po torach poci\u0105g. Frank niecierpliwie<br \/>\nspogl\u0105da\u0142 a zegarek niepokoj\u0105c si\u0119, \u017ce nie uda mu si\u0119<br \/>\nzd\u0105\u017cy\u0107 na um\u00f3wione spotkanie z przyjacielem Anny, kt\u00f3ry<br \/>\nposzukiwa\u0142 lokator\u00f3w do swojego jednopokojowego mieszkania.<br \/>\nWolne dwie godziny, kt\u00f3re rado\u015bnie zamierza\u0142 wykorzysta\u0107 na<br \/>\nw\u0142\u00f3cz\u0119g\u0119 po obcym mie\u015bcie topnia\u0142y w zawrotnym tempie.<br \/>\nTymczasem nietaktem zdawa\u0142o si\u0119 zadzieranie ze staruszkiem i<br \/>\nzmienianie powzi\u0119tej wcze\u015bniej decyzji. Frank mia\u0142 ponadto<br \/>\npoczucie, \u017ce rzeczywi\u015bcie za chwil\u0119 w istocie wy\u0142oni si\u0119<br \/>\nprzed nim miejsce tajemnicze i ciekawe na podobie\u0144stwo jej<br \/>\nmieszka\u0144ca czy te\u017c wyznawcy ? staruszka. Ten za\u015b co chwil\u0119<br \/>\nodwraca\u0142 si\u0119 do niego rzucaj\u0105c mu tajemniczy u\u015bmiech i<br \/>\nupewniaj\u0105c si\u0119, \u017ce przypadkowo poznany wci\u0105\u017c pod\u0105\u017ca za nim<br \/>\nkrok w krok i nie gubi si\u0119 w t\u0142umie Amerykan\u00f3w i imigrant\u00f3w<br \/>\nhandlarzy i dzieci r\u00f3\u017cnych ras i kolor\u00f3w. Za kolejnym<br \/>\nzakr\u0119tem pojawi\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu niepozorny budynek. Szary i<br \/>\nodrapany z farby, odpadaj\u0105cy tynk \u015bwiadczy\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bciciel<br \/>\nnie jest bogaczem, a mo\u017ce po prostu nie chce aby jego siedziba<br \/>\nnadmiern\u0105 zwraca\u0142a na siebie uwag\u0119. Ponad drewnianymi drzwiami<br \/>\nwidnia\u0142 napis ? ma\u0142a \u015awi\u0105tynia Buddyjska, a pod spodem<br \/>\nChuang Yen Monastery ? biuro. Nieznajomy uczyni\u0142 ruch<br \/>\nzapraszaj\u0105cy. Frank pod\u0105\u017cy\u0142 za nim do pokoju, kt\u00f3ry<br \/>\nrzeczywi\u015bcie przypomina\u0142 biuro, tymczasem tu\u017c obok znajdowa\u0142o<br \/>\nsi\u0119 wej\u015bcie do Sali, w kt\u00f3rej kilkana\u015bcie os\u00f3b siedzia\u0142o ze<br \/>\nskrzy\u017cowanymi nogami na pod\u0142odze, w ciszy. Wszyscy skierowani<br \/>\nbyli twarzami w kierunku ma\u0142ego o\u0142tarzyka po przeciwleg\u0142ej<br \/>\nstronie drzwi wej\u015bciowych. P\u00f3\u0142mrok zalegaj\u0105cy pomieszczenie<br \/>\nnie pozwala\u0142 Frankowi dostrzec dok\u0142adnie co znajdowa\u0142o si\u0119 na<br \/>\no\u0142tarzyku. By\u0142a to jaka\u015b male\u0144ka figurka obok kt\u00f3rej pali\u0142o<br \/>\nsi\u0119 kilka niskich \u015bwieczek. <\/p>\n<p>&#8211; To pos\u0105g Buddy. ? wyja\u015bni\u0142 starzec, jakby odgadywa\u0142<br \/>\nmy\u015bli Franka. Spojrza\u0142 na niego i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 na widok<br \/>\nminy pe\u0142nej zmieszania czy niezrozumienia ? Budda to nasz<br \/>\nduchowy przewodnik. O\u015bwiecony. On wskazuje nam \u015bcie\u017ck\u0119<br \/>\no\u015bwiecenia i nirwany. ? wyraz zdziwienie ale i zainteresowania<br \/>\nna twarzy Franka pog\u0142\u0119bia\u0142 si\u0119. Starzec zawini\u0119ty w d\u0142ug\u0105<br \/>\nszat\u0119 z jednego czy dwu kawa\u0142k\u00f3w materia\u0142u, kt\u00f3ra sp\u0142ywa\u0142a<br \/>\ndo ziemi w fa\u0142dach kontynuowa\u0142 wyw\u00f3d. Krok po kroku, powoli.<br \/>\n? Nirwana. Nirwana to stan najwy\u017cszego spokoju, stan<br \/>\nnajwy\u017cszego o\u015bwiecenia. Nie ka\u017cdemu dane jest osi\u0105gn\u0105\u0107 taki<br \/>\nstan, cho\u0107 ka\u017cde z nas do niego d\u0105zy. Potrzeba wiele godzin<br \/>\n\u0107wicze\u0144 i kontemplacji. <\/p>\n<p>&#8211; Ci ludzie tam? kontempluj\u0105? ? odwa\u017cy\u0142 si\u0119 zapyta\u0107<br \/>\nFrank. <\/p>\n<p>&#8211; Tak. Mo\u017cesz si\u0119 do nich przy\u0142\u0105czy\u0107. Id\u017a, ja tymczasem<br \/>\nzadzwoni\u0119 do osoby, kt\u00f3ra zamierza wynaj\u0105\u0107 sw\u00f3j lokal. ?<br \/>\nFrank spojrza\u0142 na niego zaskoczony. Zdo\u0142a\u0142 ju\u017c zapomnie\u0107 o<br \/>\nrzeczywistym celu wyprawy do miasta. Spojrza\u0142 na zegarek.<br \/>\nPozosta\u0142o jeszcze p\u00f3\u0142 godziny do spotkania. To jednak<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c mia\u0142o si\u0119 odbyc na Brooklynie. Trzeba by\u0142o spojrze\u0107<br \/>\nna map\u0119, oceni\u0107 odleg\u0142o\u015b\u0107, tymczasem jednak uparcie<br \/>\nprzyci\u0105ga\u0142a go tamta sala, otwarte drzwi i grupa<br \/>\nkontempluj\u0105cych w p\u00f3\u0142mroku i ruchomej po\u015bwiacie \u015bwiec. <\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a. Usi\u0105d\u017a, zaobserwuj jak robi\u0105 to inni. I staraj si\u0119<br \/>\nodpr\u0119\u017cy\u0107, zrelaksowa\u0107. Oddal od siebie wszelkie my\u015bli. Po<br \/>\nprostu nie my\u015bl o niczym. Spr\u00f3buj. ? Frank pod\u0105\u017cy\u0142 cicho w<br \/>\nkierunku sali, za wszelk\u0105 cen\u0119 nie chcia\u0142 zwr\u00f3ci\u0107 niczyjej<br \/>\nuwagi, nikomu nie chcia\u0142 przeszkodzi\u0107. Jego wzrost jednak<br \/>\nprzyci\u0105gn\u0105\u0142 wzrok siedz\u0105cych najbli\u017cej drzwi. Zaraz jednak<br \/>\npowr\u00f3cili do poprzedniej pozy, g\u0142owa w lekkim pochyleniu,<br \/>\nrozlu\u017anione cia\u0142o, nogi w postawie skrzy\u017cnej, d\u0142onie na<br \/>\nkolanach, wyprostowany kr\u0119gos\u0142up. Cisza. Frank czu\u0142 si\u0119 nieco<br \/>\nniezr\u0119cznie w swoich d\u017cinsach, skarpetkach z dziur\u0105. Zd\u0105\u017cy\u0142<br \/>\nbowiem ju\u017c zdj\u0105\u0107 u progu ci\u0119\u017ckie podr\u00f3\u017cne, m\u0119skie buty o<br \/>\ngrubych podeszwach. Pr\u00f3bowa\u0142 wczu\u0107 si\u0119 w cisz\u0119, w ten klimat<br \/>\nskupienia i kontemplacji. G\u0142owa jednak wci\u0105\u017c opada\u0142a, czu\u0142<br \/>\nzm\u0119czenie i senno\u015b\u0107, kr\u0119gos\u0142up bola\u0142. Cia\u0142o nie<br \/>\nprzyzwyczajone do postawy siedz\u0105cej skrzy\u017cnej buntowa\u0142o si\u0119<br \/>\nju\u017c po kilku minutach. Ba\u0142 si\u0119, \u017ce za\u015bnie i zauwa\u017c\u0105 to<br \/>\nwszyscy kontempluj\u0105cy. By\u0142o mu wstyd. By\u0107 mo\u017ce nie nadawa\u0142<br \/>\nsi\u0119 do tego, nie dla niego by\u0142y \u0107wiczenia duchowe i<br \/>\nkontemplacja. Zreszt\u0105 czy kiedykolwiek interesowa\u0142 si\u0119 t\u0105<br \/>\nduchowo\u015bci\u0105, jak nazywa\u0142a to Angelika? Absolutnie by\u0142o mu to<br \/>\nobce i oboj\u0119tne. Kontemplacja jednak poci\u0105ga\u0142a. Rozlu\u017ani\u0142<br \/>\nsi\u0119 i pogodzi\u0142 si\u0119 z my\u015bl\u0105, \u017ce jest nieudacznikiem i<br \/>\nniezr\u0119cznym na\u015bladawc\u0105 tych tu, buddyst\u00f3w. Czego w\u0142a\u015bciwie<br \/>\nchcia\u0142, czego szuka\u0142. Wsta\u0142, nagle rozdra\u017cniony w\u0142asn\u0105<br \/>\nnaiwno\u015bci\u0105 i skierowa\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 gwa\u0142twownie w kierunku<br \/>\nwyj\u015bcia. Tym razem jednak \u017cadne oczy nie odprowadzi\u0142y go do<br \/>\ndrzwi. Nikt z obecnych nie poruszy\u0142 si\u0119. Frank nie zwr\u00f3ci\u0142 na<br \/>\ntojednak uwagi. Zak\u0142adaj\u0105c buty przy drzwiach us\u0142ysza\u0142 nad<br \/>\ng\u0142ow\u0105 g\u0142os starca <\/p>\n<p>&#8211; Ka\u017cdy na pocz\u0105tku odczuwa trudno\u015bci. Kontemplacja,<br \/>\nskupienie, kontrola cia\u0142a, mi\u0119\u015bni, znu\u017cenia, senno\u015bci to<br \/>\nkwestia \u0107wicze\u0144. Nic w \u017cyciu, co naprawd\u0119 cenne, nie<br \/>\nprzychodzi \u0142atwo, ch\u0142opcze. ? Frank podni\u00f3s\u0142szy oczy<br \/>\ndostrzeg\u0142 \u0142agodny u\u015bmiech m\u00f3wi\u0105cego, by\u0142a w nim jednak<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c odrobina ironii. ? Prosz\u0119, oto adres mojego<br \/>\nprzyjaciela, buddysty, kt\u00f3ry szuka lokator\u00f3w. Zajrzyj do niego<br \/>\npo drodze do miejsca twojego um\u00f3wionego miejsca spotkania. ?<br \/>\nSk\u0105d wiedzia\u0142 \u017ce Frank jest um\u00f3wiony? Frank pos\u0142a\u0142 mu<br \/>\nzdziwione spojrzenie ? To \u017cadna wiedza tajemna. Wci\u0105\u017c<br \/>\nspogl\u0105sz na zegarek? &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119 staruszek. ? I zajrzyj<br \/>\ndo nas jeszcze. By\u0107 mo\u017ce nast\u0119pnym razem zechcesz odwiedzi\u0107<br \/>\nnasz\u0105 o wiele wi\u0119ksz\u0105 \u015bwi\u0105tyni\u0119 w Carmelu. Prosz\u0119, oto<br \/>\nwizyt\u00f3wka. Carmel to dzielnica Nowego Jorku, blisko.. Do<br \/>\nzobaczenia. ? Frank poda\u0142 mu r\u0119k\u0119 na po\u017cegnanie i odszed\u0142<br \/>\nkieruj\u0105c si\u0119 wskaz\u00f3wkami na ma\u0142ej mapce, kt\u00f3r\u0105 narysowa\u0142<br \/>\nna kartce starzec. Zadzwoni\u0142 do przyjaciela Anny, zapowiadaj\u0105c<br \/>\npi\u0119tnastominutowe sp\u00f3\u017anienie. We\u017amie taks\u00f3wk\u0119. Tak. Tak<br \/>\nb\u0119dzie szybciej. Machn\u0105\u0142. Zatrzyma\u0142a si\u0119 bia\u0142a odmienna od<br \/>\ntych eleganckich \u017c\u00f3\u0142tych w NYC. Wsiad\u0142. I poda\u0142 instrukcje<br \/>\nkierowcy. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Anna by\u0142a ca\u0142kowicie uzale\u017cniona od komputera. Wstawa\u0142a<br \/>\nrano i jeszcze senn\u0105 d\u0142oni\u0105 w\u0142\u0105cza\u0142a srebrny ma\u0142y guzik<br \/>\nzasilania na laptopie, po czym sz\u0142a do \u0142azienki. Toaleta,<br \/>\nprysznic, modlitwa, poranne pisanie, \u015bniadanie na czele z<br \/>\nnieod\u0142\u0105czn\u0105 kaw\u0105 po turecku. Komputer zd\u0105\u017cy\u0142 ju\u017c si\u0119<br \/>\nuruchomi\u0107 i czeka\u0142 na moment zalogowania. Kilka szybkich<br \/>\nruch\u00f3w i ju\u017c otwarty by\u0142 plik z muzyk\u0105, tekst nowej powie\u015bci<br \/>\nw wordzie i skrzynka emailowa. Emaile uzale\u017cnia\u0142y. Messangery<br \/>\nby\u0142y zmor\u0105. W dniach podr\u00f3\u017cy komputer by\u0142 jednak jedyn\u0105<br \/>\nniemal mo\u017cliwo\u015bci\u0105 utrzymania kontakt\u00f3w prywatnych i<br \/>\nprofesjonalnych. Anna by\u0142a zm\u0119czona. Ca\u0142y dzie\u0144 stara\u0142a si\u0119<br \/>\nzako\u0144czy\u0107 rozpocz\u0119ty przed tygodniem rozdzia\u0142, jednak nie<br \/>\npotrafi\u0142o. Wci\u0105\u017c pojawia\u0142y si\u0119 natr\u0119tne wiadomo\u015bci,<br \/>\npowiadomienia o emailach. Wszystko sprzysi\u0119g\u0142o si\u0119 przeciwko<br \/>\nniej. Wszystko uniemo\u017cliwia\u0142o pisanie, Anna wiedzia\u0142a jednak,<br \/>\n\u017ce poblemem by\u0142a ona sama. Czego nie chcia\u0142a powiedzie\u0107, co<br \/>\nstara\u0142a si\u0119 ukry\u0107? Czy\u017cby sprzeniewierza\u0142a si\u0119 uczciwo\u015bci<br \/>\npisarskiej? Zniecierpliwiona wsta\u0142a. Spojrza\u0142a na komputer z<br \/>\nodleg\u0142o\u015bci dwu krok\u00f3w. Wyj\u0119\u0142a szybkim ruchem kart\u0119<br \/>\nsieciow\u0105 i w jednej chwili znik\u0142y migaj\u0105ce wiadomo\u015bci i<br \/>\nmessengery wylogowa\u0142y si\u0119 jak jeden m\u0105\u017c. Zrestartowa\u0142a<br \/>\nkomputer i wysz\u0142a do kuchni aby zrobi\u0107 sobie kolejny kubek<br \/>\nciep\u0142ej herbaty z mlekiem. Na stole le\u017ca\u0142a stara kolorowa<br \/>\ngazeta z gatunku ?kobiecych&quot;. Anna przypomnia\u0142a sobie<br \/>\nw\u00f3wczas jedne z pierwszych warsztat\u00f3w literackich w jakich<br \/>\nuczestniczy\u0142a jeszcze z Suzanne. Robi\u0142y w\u00f3wczas colla\u017ce.<br \/>\nPodobno one pomaga\u0142y rozja\u015bni\u0107 spl\u0105tane my\u015bli, zamieszanie w<br \/>\ng\u0142owie oraz nakierowa\u0107 na trop dalszych ci\u0105g\u00f3w niesfornych<br \/>\npowie\u015bci, kt\u00f3re rwa\u0142y si\u0119 w p\u00f3\u0142 drogi. Collage. Wzi\u0119\u0142a<br \/>\nno\u017cyczki i zacz\u0119\u0142a wycina\u0107, jednocze\u015bnie naklejaj\u0105c bez<br \/>\nplanu kawa\u0142ki papieru na bia\u0142ej kartce. Zamy\u015blona dopiero po<br \/>\nchwili us\u0142ysza\u0142a dzwonek u drzwi. Kto to m\u00f3g\u0142 by\u0107 i dlaczego<br \/>\nnie zaanonsowa\u0142 portrier tego przybysza? Farid wczesnym rankiem<br \/>\nopu\u015bci\u0142 miasto udaj\u0105c si\u0119 do Houston. Czy\u017cby co\u015b si\u0119<br \/>\nsta\u0142o? Anna mocno zaniepokojona wysz\u0142a na korytarzyk<br \/>\napartamentu hotelowego i spojrza\u0142a przez wizjer. Pod drzwiami<br \/>\nsta\u0142 Frank. Anna widzie\u0107 mog\u0142a akurat kawa\u0142ek jego nosa w<br \/>\nmomencie, gdy nadmiernie si\u0119 zbli\u017cy\u0142, prawdopodobnie aby<br \/>\nzadzwoni\u0107 po raz kolejny. Zawo\u0142a\u0142a wi\u0119c aby unikn\u0105\u0107<br \/>\nnatr\u0119tnego d\u017awi\u0119ku dzwonka ? Jestem, jestem. Ju\u017c otwieram.<br \/>\n? Po chwili wpu\u015bci\u0142a Franka, zaprosi\u0142a do kuchni, kt\u00f3ra<br \/>\npo\u0142\u0105czona by\u0142a z ma\u0142ym salonem. Zaparzy\u0142a kolejny dzbanek<br \/>\nkawy. Nalewaj\u0105c kawy z czajniczka-ekspresu spogl\u0105da\u0142a k\u0105tem<br \/>\noka na Franka. kt\u00f3ry usiad\u0142 w przeciwleg\u0142ym rogu salonu, tak<br \/>\n\u017ce cz\u0119\u015bciowo zas\u0142ania\u0142a go \u015bcianka aneksu kuchennego z<br \/>\nperspektywy Anny. Mia\u0142 wyraz twarzy, blask oczu zw\u0142aszcza,<br \/>\nkt\u00f3rego wcze\u015bniej u niego nigdy nie dostrzeg\u0142a. By\u0142a<br \/>\nzaintrygowana, stara\u0142a si\u0119 jednak zachowywa\u0107 tak, jakby nic<br \/>\nnie dostrzeg\u0142a a wizyta Franka w jej apartamencie sam na sam,<br \/>\nby\u0142a najbardziej codzienn\u0105 spraw\u0105 pod s\u0142o\u0144cem. <\/p>\n<p>Frank nale\u017ca\u0142 do nie\u015bmia\u0142ych. Anna nie potrafi\u0142a zmieni\u0107<br \/>\nzdania na temat tego, szalenie dla niej wyra\u017anego rysu<br \/>\ncharakteru m\u0119\u017cczyzny, mimo \u017ce wysz\u0142a na jaw sprawa jego<br \/>\nkochanki. Frank by\u0142 nie\u015bmia\u0142y. \u015awiadczy\u0142o o tym jego<br \/>\nspojrzenie, kt\u00f3re w\u015br\u00f3d obcych szuka\u0142o akceptacji. To<br \/>\nspojrzenie z ukosa, z do\u0142u, spod wydatnych \u0142uk\u00f3w brwiowych.<br \/>\nAnna mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce wizyta nie by\u0142a zupe\u0142nie<br \/>\nprzypadkowa. Oczy Franka, p\u00f3\u0142przymkni\u0119te jednocze\u015bnie<br \/>\n\u015bledzi\u0142y j\u0105 bez chwili przerwy i nieobecne kontemplowa\u0142y<br \/>\njakie\u015b nieznane jej tajemnicze wydarzenia, kt\u00f3re, by\u0142a<br \/>\nprzekonana, mia\u0142y miejsce w niedalekiej przesz\u0142o\u015bci Franka. O<br \/>\nco chodzi\u0142o? Do\u015b\u0107 mia\u0142a ju\u017c rozmy\u015bla\u0144 i ciszy w<br \/>\nprzed\u0142u\u017caj\u0105cej si\u0119 chwili parzenia kawy. Zbyt du\u017co nala\u0142a<br \/>\nwody, zbyt ma\u0142o nasypa\u0142a kawy, tak \u017ce po spr\u00f3bowaniu<br \/>\ndelikatnie wargami nap\u00f3j zda\u0142 jej si\u0119 pozbawiony smaku. ?<br \/>\nLura! ? parskn\u0119\u0142a ze z\u0142o\u015bci\u0105 na siebie. Jednym szybkim<br \/>\nruchem chwyci\u0142a czajnik ekspresu i wyla\u0142a ca\u0142o\u015b\u0107 do zlewu.<br \/>\nZmieni\u0142a filtr i nasypa\u0142a tym razem dok\u0142adnie odmierzone<br \/>\nsze\u015b\u0107 \u0142y\u017ceczek. Nala\u0142a ostro\u017cnie odpowiedni\u0105 ilo\u015b\u0107<br \/>\ndok\u0142adnie wedle podzia\u0142ek ekspresu. Intuicja szwankowa\u0142a. Nie<br \/>\nmog\u0142a ufa\u0107 sobie. organizm buntowa\u0142 si\u0119 i stawa\u0142 okoniem.<br \/>\nWiedzia\u0142a, \u017ce nie powinna stawa\u0107 tego dnia nad garnkami. Jej<br \/>\nniech\u0119\u0107 do dok\u0142adnego spe\u0142niania zalece\u0144 przepis\u00f3w<br \/>\nkuchennych by\u0142aby zgubna. Omija\u0107 nale\u017ca\u0142o kuchni\u0119 z daleka.<br \/>\nZaanonsuje dzi\u015b Faridowi, \u017ce kolacji domowej nie b\u0119dzie. Take<br \/>\naway. Tylko to wchodzi\u0142o w rachub\u0119. ? rozmy\u015bla\u0142a<br \/>\nspogl\u0105daj\u0105c na ekspres nape\u0142niaj\u0105cy si\u0119 ciemn\u0105 ciecz\u0105 i<br \/>\nprzypominaj\u0105c sobie gwa\u0142townie, \u017ce nie musia\u0142a obawia\u0107 si\u0119<br \/>\no reakcj\u0119 m\u0119\u017ca. Dzwoni\u0142 dwie godziny wcze\u015bniej. Jedyny lot<br \/>\ndo Houston jaki uda\u0142o mu si\u0119 zarezerwowa\u0107 zaplanowany by\u0142 na<br \/>\ndwunast\u0105. Angelika mia\u0142a by\u0107 ostatni\u0105 pacjentk\u0105.<br \/>\nZarezerwowa\u0142 dla niej jednodniow\u0105 opiek\u0119 medyczn\u0105, pobyt w<br \/>\nszpitalu i szereg niezb\u0119dnych test\u00f3w i analiz medycznych. Sam<br \/>\nnie by\u0142 potrzebny. Kuracja hormonalna mia\u0142a zaj\u0105\u0107 dwa<br \/>\ntygodnie. Farid t\u0119skni\u0142 za Rabi\u0105. Anna s\u0142uchaj\u0105c jego<br \/>\npowolnego w s\u0142uchawce narzekania zmusza\u0142a si\u0119 do cierpliwo\u015bci<br \/>\ncho\u0107 w istocie pragn\u0119\u0142a przerwa\u0107 mu, prosi\u0107 aby zosta\u0142 z<br \/>\nni\u0105, odwo\u0142a\u0142 lot. Jakie jednak mia\u0142a prawo? Jakie? ?<br \/>\nporann\u0105 kontemplacj\u0119 kawy przerwa\u0142 Frank. Anna drgn\u0119\u0142a<br \/>\nwyczuwaj\u0105c czyj\u0105\u015b obecno\u015b\u0107 w kuchni. Stan\u0105\u0142 w drzwiach i<br \/>\nwidz\u0105c, \u017ce Anna nie poruszy\u0142a si\u0119 zamy\u015blona i nieobecna,<br \/>\npodszed\u0142 do ekspresu i zacz\u0105\u0142 nalewa\u0107 kaw\u0119 do stoj\u0105cych<br \/>\nobok, przygotowanych fili\u017canek. <\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie, we\u017amy ca\u0142y dzbanek do pokoju ? zaoponowa\u0142a<br \/>\ngwa\u0142townie Anna wyrwana z zamy\u015blenia, tak \u017ce Frank odsun\u0105\u0142<br \/>\nsi\u0119 zaskoczony jej siln\u0105 i nieoczekiwanie agresywn\u0105 reakcj\u0105.<br \/>\nNie powiedzia\u0142 nic. Pozwoli\u0142 jej przygotowa\u0107 du\u017c\u0105 srebrn\u0105<br \/>\ntac\u0119, ustawi\u0107 fili\u017canki z kt\u00f3rych jedna by\u0142a niemal pe\u0142na,<br \/>\ndzbanek z kaw\u0105 oraz ma\u0142y dzbanuszek pe\u0142en \u015bwie\u017cego mleka. W<br \/>\nsalonie o typowo hotelowym umeblowaniu, gdzie sofa, niziutki<br \/>\nstolik i dwa fotele oraz du\u017ce lustro na przeciwleg\u0142ej do sofy<br \/>\n\u015bcianie, by\u0142y istotnym elementem kreuj\u0105cym nastr\u00f3j. Ani on<br \/>\nani ona nie czuli si\u0119 swobodnie. Frank rozsiad\u0142 si\u0119 na jednym<br \/>\nz foteli. Dwukrotnie zmieni\u0142 jeszcze pozycj\u0119 podczas gdy ona<br \/>\nstawia\u0142a tac\u0119, nalewa\u0142a kawy, usiad\u0142a w ko\u0144cu w jednym z<br \/>\nfoteli, kt\u00f3ry najbardziej oddalony by\u0142 od niego. <\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Cz\u0119stuj si\u0119, prosz\u0119. Fili\u017canka z lewej jest twoja.<br \/>\n        Mleka? Wybacz, nie pami\u0119tam jak\u0105 kaw\u0119 pijesz. ?<br \/>\n        t\u0142umaczy\u0142a si\u0119 Anna pr\u00f3buj\u0105c rozpocz\u0105\u0107 rozmow\u0119. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Dzi\u0119kuj\u0119. Z mlekiem i z cukrem. Sypi\u0119 zawsze dwie ?<br \/>\n        u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Frank. ? Anno, wybacz je\u015bli<br \/>\n        zaskoczy\u0142a ci\u0119 moja wizyta. Dzieje si\u0119 dzi\u015b ze mn\u0105<br \/>\n        co\u015b dziwnego i pomy\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017ce mog\u0142aby\u015b mnie<br \/>\n        wys\u0142ucha\u0107, odpowiedzie\u0107 na kilka pyta\u0144, kt\u00f3re mi nie<br \/>\n        daj\u0105 spokoju. To dziwne, nigdy nie miewa\u0142em tego typu<br \/>\n        problem\u00f3w. Dzisiejszy dzie\u0144 jest jednak szczeg\u00f3lny.<br \/>\n        Zupe\u0142nie absurdalny zbieg okoliczno\u015bci doprowadzi\u0142 do<br \/>\n        spotkania szalenie mi\u0142ego starca, kt\u00f3ry pokaza\u0142 mi<br \/>\n        Nowy Jork jakiego istnienia nie podejrzewa\u0142em. ? Frank<br \/>\n        nie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce Anna ju\u017c po raz kolejny nabiera tchu<br \/>\n        aby zada\u0107 ciekawskie pytanie w przyd\u0142ugich, zdawa\u0142o<br \/>\n        jej si\u0119 przerwach w monologu Franka. Za ka\u017cdym razem<br \/>\n        powstrzymywa\u0142a si\u0119 i wybiera\u0142a milczenie jakby boj\u0105c<br \/>\n        si\u0119, \u017ce przerwie jej tok my\u015bli, \u017ce wymknie jej si\u0119<br \/>\n        ten Frank, jakiego dopiero zaczyna\u0142a poznawa\u0107, ten<br \/>\n        m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry obok swojej prostoduszno\u015bci,<br \/>\n        uczciwo\u015bci, prostoty, kt\u00f3r\u0105 ona niejednokrotnie ze<br \/>\n        wstydem nazywa\u0142a w duchu prostactwem, nabiera\u0142 cech<br \/>\n        nowych. Stawa\u0142 si\u0119 typem interesuj\u0105cym. Co\u015b si\u0119<br \/>\n        dzia\u0142o. Co\u015b, czego ani on ani ona nie przewidzieli.<br \/>\n        Spotkanie tych dwu par, ich czworga, tych szalenie<br \/>\n        odmiennych od siebie osobowo\u015bci mia\u0142o zaowocowa\u0107<br \/>\n        istotnymi dla wszystkich zmianami. \u017badne z nich nie<br \/>\n        potrafi\u0142o jednak do ko\u0144ca przewidzie\u0107 jak daleko<br \/>\n        posunie si\u0119 ich metamorfoza. ? Just let it go ? czuli<br \/>\n        wewn\u0105trz i poddawali si\u0119 temu g\u0142osowi znik\u0105d. Anna<br \/>\n        obserwowa\u0142a Franka gdy m\u00f3wi\u0142 z p\u0142on\u0105cymi oczami.<br \/>\n        Nigdy takim go nie widzia\u0142a. Przy\u0142apa\u0142a si\u0119 po chwili<br \/>\n        my\u015bl, kt\u00f3ra analizowa\u0142a jego cia\u0142o, zw\u0142aszcza te<br \/>\n        du\u017ce, szalenie m\u0119skie, szorstkie d\u0142onie.<br \/>\n        Potrz\u0105sn\u0119\u0142a szybko g\u0142ow\u0105 jakby chcia\u0142a<br \/>\n        strz\u0105sn\u0105\u0107, przegoni\u0107, przestraszy\u0107 niezno\u015bne<br \/>\n        wyobra\u017cenia. On od kilku minut ju\u017c opowiada\u0142 o<br \/>\n        spotkaniu ze starcem w buddyjskich kolorowych szatach<br \/>\n        mnicha, ukrywanych pod szarym p\u0142aszczem. Kim by\u0142<br \/>\n        starzec? Anna w pop\u0142ochu stara\u0142a si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107<br \/>\n        w\u0105tki i s\u0142owa, nadrobi\u0107 kilka minut nieuwagi.<br \/>\n        Zdezorientowana zdecydowa\u0142a si\u0119 jednak w ko\u0144cu zada\u0107<br \/>\n        nie\u015bmia\u0142e pytanie.<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>A wi\u0119c gdzie zdecydowa\u0142e\u015b si\u0119 zamieszka\u0107 z<br \/>\n        Angelik\u0105? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Och. Hmm, wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wspomnia\u0142em. Wybacz<br \/>\n        zamieszanie, je\u015bli chcesz sam skontaktuj\u0119 si\u0119 z twoim<br \/>\n        znajomym. Wszystko mu wyja\u015bni\u0119.. B\u0119dziemy mieszka\u0107<br \/>\n        niedaleko. R\u00f3wnie\u017c na Brooklynie. Niedaleko \u015bwi\u0105tyni,<br \/>\n        o kt\u00f3rej wspomnia\u0142em Zrozum, poczu\u0142em, \u017ce nie mog\u0119<br \/>\n        przegapi\u0107 tej okazji. To zupe\u0142nie niezrozumia\u0142e dla<br \/>\n        mnie zachowanie, zupe\u0142nie absurdalna sytuacja, ale&#8230;<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Frank, nie t\u0142umacz si\u0119. nie ma sprawy. Moj przyjaciel<br \/>\n        znajdzie innych lokator\u00f3w. Jest wielu ch\u0119tnych. New<br \/>\n        York to \u017cyj\u0105ce aktywne miasto &#8211; przerwa\u0142a mu Anna i<br \/>\n        zaraz poprosi\u0142a aby kontynuowa\u0142 widz\u0105\u0107 \u017ce on tylko<br \/>\n        czeka aby ci\u0105gn\u0105\u0107 dalej opowie\u015b\u0107 o buddystach. <\/li>\n<\/ul>\n<p>&#8211; Tam, w tej na wp\u00f3\u0142 zaciemnionej sali, w\u015br\u00f3d tych ludzi<br \/>\nsiedz\u0105cych w postawie skrzy\u017cnej na pod\u0142odze, mia\u0142em<br \/>\nwra\u017cenie, to znaczy poczu\u0142em, \u017ce co\u015b si\u0119 ze mn\u0105 dzieje. Nic<br \/>\nsi\u0119 w\u0142a\u015bciwie nie sta\u0142o tylko ten spok\u00f3j i cisza. To inna<br \/>\nzupe\u0142nie cisza od tej, kt\u00f3ra towarzyszy mi gdy jestem sam. Gdy<br \/>\nwsiadam do samochodu po pracy albo rano. Tamtej ciszy nie mog\u0119<br \/>\nznie\u015b\u0107. S\u0142ucham najpierw silnika, s\u0142ucham odg\u0142os\u00f3w zza okna<br \/>\nale po chwili i tak co\u015b zmusza mnie abym w\u0142\u0105czy\u0142<br \/>\nradio.Ulubiona stacja rozlu\u017ania mnie. Relaksuje. Tam, w tej<br \/>\n\u015bwi\u0105tyni, muzyka by\u0142aby intruzem. Potrzebowa\u0142em tej ciszy.<br \/>\nNigdy czego\u015b takiego nie do\u015bwiadczy\u0142em. Przez kilka minut<br \/>\nby\u0142em w stanie nie my\u015ble\u0107 od niczym. Zapomnie\u0107 o Angelice i<br \/>\no.. i po prostu o niczym nie my\u015ble\u0107. To by\u0142o ca\u0142kiem<br \/>\nprzyjemne uczucie &#8211; Frank zdawa\u0142 si\u0119 mowi\u0107 ju\u017c tylko do<br \/>\nsiebie ze wzrokiem wbitym w okno. Nagle roze\u015bmia\u0142 si\u0119 i<br \/>\nodwr\u00f3ci\u0142 do niej.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, zawsze uwa\u017ca\u0142em to za kompletna bzdur\u0119, za<br \/>\ng\u0142upot\u0119, za stek stek k\u0142amstw. &#8211; Anna podnios\u0142a tylko brwi ze<br \/>\nzdumieniem, lekko zaniepokojona, na widok nag\u0142ej gwa\u0142townej<br \/>\nreakcji Franka &#8211; tak, religia, sprawy duchowe, wszystko to by\u0142o<br \/>\njedynie pi\u0119trz\u0105cymi si\u0119 bez ko\u0144ca bzdurami, powtarzanymi<br \/>\nwsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142. Nie wierzy\u0142em to, co g\u0142osi\u0142y media, nie<br \/>\nmia\u0142em ochoty s\u0142ucha\u0107 mojej nawiedzonej babki dewotki, nie<br \/>\npotrafi\u0142em tolerowa\u0107 rozm\u00f3w z Angelik\u0105 w chwilach, gdy mia\u0142a<br \/>\nt\u0119 wielk\u0105 potrzeb\u0119 powierzania mi swoich prze\u017cy\u0107 duchowych.<br \/>\n&#8211; Och, twoje prze\u017cycia duchowe! &#8211; ironizowa\u0142em. O\u015bmiesza\u0142em<br \/>\nj\u0105 tak d\u0142ugo, tak d\u0142ugo zniech\u0119ca\u0142em do rozm\u00f3w o wierze i<br \/>\njej przemy\u015bleniach na ten temat, o jej przyjacio\u0142ach<br \/>\nmuzu\u0142manach, a\u017c poj\u0119\u0142a, zrozumia\u0142a przekaz. Przesta\u0142a<br \/>\nkiedykolwiek, nie tylko w rozmowie ze mn\u0105, ale i w mojej<br \/>\nobecno\u015bci porusza\u0107 ten temat. I nagle zacz\u0119\u0142o mi tego<br \/>\nbrakowa\u0107. Ale oczywi\u015bcie nie potrafi\u0142em si\u0119 przed ni\u0105 do<br \/>\ntego przyzna\u0107. Co m\u00f3wi\u0119! Nie chcia\u0142em! To by\u0142oby naruszenie<br \/>\nmojej dumy m\u0119skiej, skaza na honorze. Nadal niezale\u017cnie od<br \/>\ntego, co wydarzy\u0142o si\u0119 dzisiaj nie chc\u0119 rozmawia\u0107 z<br \/>\nAngelik\u0105, kt\u00f3ra uzna\u0142aby \u017ce po prostu staram si\u0119 by\u0107 dla<br \/>\nniej mi\u0142y teraz, gdy w \u017cyje w stresie oczekuj\u0105c na zabieg<br \/>\npobrania kom\u00f3rek, a potem.. wiadomo.. na dziecko, na wyniki<br \/>\nzabiegu&#8230; Pog\u0142adzi mnie po d\u0142oni, pu\u015bci do mnie oko i na tym<br \/>\nzako\u0144czy rozmow\u0119. Nie we\u017amie sobie do serca moih zwierze\u0144. &#8211;<br \/>\nFrank zdawa\u0142 si\u0119 na nowo pogr\u0105\u017ca\u0107 w zamy\u015bleniu, a tego Anna<br \/>\npragn\u0119\u0142a za wszelk\u0105 cen\u0119 unikn\u0105\u0107. Spojrza\u0142a na jego<br \/>\nrozmarzone oczy, mydlany wzrok, kt\u00f3ry zmieni\u0142 si\u0119 zapewne pod<br \/>\nmy\u015bli o Angelice. Och, jak trudno by\u0142o jej zrozumie\u0107<br \/>\nm\u0119\u017cczyzn! Jak mogli kocha\u0107 tak czule i g\u0142\u0119boko swoje \u017cony<br \/>\njednocze\u015bnie lekcewa\u017c\u0105\u0107 ich uczucia i my\u015bli. Kocha\u0107 je,<br \/>\nprzysi\u0119ga\u0107 im mi\u0142o\u015b\u0107, szale\u0107 z zazdro\u015bci, traci\u0107 g\u0142ow\u0119<br \/>\nz t\u0119sknoty za nimi, jednocze\u015bnie zdradzaj\u0105c je i zaniedbuj\u0105c,<br \/>\ntrac\u0105c z nimi kontakt i umiej\u0119tno\u015b\u0107 komunikacji. <\/p>\n<p>&#8211; Frank, to wspania\u0142e, co m\u00f3wisz. Ogromnie si\u0119 ciesz\u0119 a<br \/>\njednak mylisz si\u0119 uwa\u017caj\u0105c \u017ce Angelika ci\u0119 nie zrozumie i<br \/>\nzlekcewa\u017cy. Zreszt\u0105, mo\u017ce jest w tym odrobina racji.<br \/>\nPrzeczekaj pierwsze dni kuracji hormonalnej, a\u017c Angelika<br \/>\nprzyzwyczai si\u0119 do niej. Spr\u00f3buj jednak porozmawia\u0107 z ni\u0105 o<br \/>\ntym co dzi\u015b si\u0119 wydarzy\u0142o. I nie m\u00f3w jej o naszej rozmowie.<br \/>\nJestem pewna, \u017ce doceni, \u017ce jej w\u0142a\u015bnie chcia\u0142e\u015b powierzy\u0107<br \/>\nswoje do\u015bwiadczenie. Doceni to, wierz mi. By\u0107 mo\u017ce masz<br \/>\nracj\u0119. Wiesz, najdziwniejsze jest to, \u017ce poszed\u0142em za starcem<br \/>\nw odruchu dobrej woli i pragnienia zrozumienia czym jest ta<br \/>\nfascynacja religi\u0105 i duchowo\u015bci\u0105, w momencie gdy zrozumia\u0142em,<br \/>\n\u017ce starzec jest mnichem, gdy domy\u015bli\u0142em si\u0119, \u017ce prowadzi<br \/>\nmnie do jednej z tych niewidocznych dla laik\u00f3w \u015bwi\u0105ty\u0144.<br \/>\nWyobra\u017ca\u0142em sobie min\u0119 mojej \u017cony w momencie gdy opowiem jej<br \/>\no \u015bwi\u0105tyni i o starcu, o kontemplacji. Ale my\u015bl\u0119, \u017ce nie<br \/>\njestem w stanie przekaza\u0107 jej tego co czuj\u0119. Wiem, \u017ce brzmi to<br \/>\nmo\u017ce dziwnie, Anno, ale chc\u0119 \u017ceby\u015b mnie zrozumia\u0142a. Angelika<br \/>\njest wspania\u0142\u0105 kobiet\u0105, ale uzna \u017ce robi\u0119 to dla niej albo<br \/>\n.. \u017ce oszala\u0142em. <\/p>\n<p>&#8211; A nie robisz tego dla niej? &#8211; wpad\u0142a mu w s\u0142owo Anna<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce i tak. Tak, ale przede wszystkim chc\u0119 j\u0105 zrozumie\u0107.<br \/>\nNie interesuje mnie religia, nie ciekawi\u0105 do\u015bwiadczenia<br \/>\nduchowe, nie wierz\u0119 w to, ale chc\u0119 zrozumie\u0107 dlaczego j\u0105 to<br \/>\ntak poci\u0105ga. <\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce odrobin\u0119 sobie przeczysz, ale to&#8230;<br \/>\n&#8211; Anna zrezygnowa\u0142a z dalszego ci\u0105gu my\u015bli widz\u0105c niepewn\u0105<br \/>\nmin\u0119 Franka, kt\u00f3ra sugerowa\u0142a bliski wybuch niezadowolenia &#8211;<br \/>\nwybacz bezpo\u015brednio\u015b\u0107, my\u015bl\u0119 Franku, \u017ce jest w tobie jednak<br \/>\njaka\u015b g\u0142\u0119bsza potrzeba, powiedzmy duchowa, kt\u00f3rej istnieniu<br \/>\nnie chcesz przyzna\u0107 racji bytu. Frank, po co zas\u0142aniasz si\u0119<br \/>\nmi\u0142o\u015bci\u0105 do \u017cony, to \u017caden wstyd &#8211; odrobina kontemplacji! &#8211;<br \/>\nAnna wybuchn\u0119\u0142a ciep\u0142ym spontanicznym \u015bmiechem, kt\u00f3ry<br \/>\nsprawi\u0142, \u017ce Frank zamilk\u0142 i zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w sobie. Anna po<br \/>\nchwili ju\u017c \u017ca\u0142owa\u0142a swojego zachowania. &#8211; Z\u0142y ruch, z\u0142y<br \/>\nruch! Och jakim jestem wielkim s\u0142oniem w sklepie porcelany! &#8211;<br \/>\nwyrzuca\u0142a sobie w duchu.<\/p>\n<p>&#8211; Frank &#8211; podesz\u0142a i po\u0142o\u017cy\u0142a mu d\u0142o\u0144 na ramieniu &#8211;<br \/>\nchcesz jeszcze herbaty?<\/p>\n<p>&#8211; Nie. Musz\u0119 ju\u017c i\u015b\u0107. Anna b\u0119dzie si\u0119 niepokoi\u0107. <\/p>\n<p>&#8211; Usi\u0105d\u017a. Przepraszam ci\u0119. Nie chcia\u0142am ci\u0119 urazi\u0107 ani<br \/>\nzdenerwowa\u0107. Usi\u0105d\u017a prosz\u0119 i wypij herbat\u0119. &#8211; pro\u015bby Anny<br \/>\nprzerwa\u0142 d\u017awi\u0119k telefonu. Anna ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 jeszcze na<br \/>\nFranka, wskazuj\u0105c na migi aby usiad\u0142 i pi\u0142 herbat\u0119,<br \/>\npodnios\u0142a s\u0142uchawk\u0119. <\/p>\n<p>&#8211; Och, Wa alaikum salaam, Rabio. Wszystko w porz\u0105dku?<br \/>\nJeste\u015bcie wszyscy online? Nie siedzia\u0142am przy komputerze. Tak<br \/>\ntak, ju\u017c za chwil\u0119. Nie nie, oczywi\u015bcie mog\u0119. &#8211; m\u00f3wi\u0142a<br \/>\nprzed\u0142u\u017caj\u0105c pauzy pomi\u0119dzy zdaniami jakby nie by\u0142a pewna co<br \/>\npowinna odpowiedzie\u0107. By\u0142o jej niezr\u0119cznie wyzna\u0107, \u017ce Frank<br \/>\nz\u0142o\u017cy\u0142 jej niezapowiedzian\u0105 wizyt\u0119, \u017ce jest zaj\u0119ta, a<br \/>\nprzecie\u017c wizyta by\u0142a zupe\u0142nie niewinna. Rozmawiaj\u0105c jeszcze<br \/>\nchwil\u0119 przez telefon spogl\u0105da\u0142a na Franka. Ca\u0142y czas sta\u0142,<br \/>\nmimo pr\u00f3\u015bb Anny, na stoj\u0105co poci\u0105ga\u0142 herbat\u0119 z fili\u017canki,<br \/>\ndrobnymi \u0142ykami. W momencie za\u015b, gdy sko\u0144czy\u0142a rozmow\u0119<br \/>\nu\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie naturalnie bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci,<br \/>\ntwierdz\u0105c \u017ce musi i\u015b\u0107 a i ona przecie\u017c b\u0119dzie zaj\u0119ta.<br \/>\nDotkn\u0105\u0142 na po\u017cegnanie jej d\u0142oni. Zrobi\u0142o jej si\u0119 przykro z<br \/>\npowodu tak nietaktownie zako\u0144czonej rozmowy. Szybko jednak<br \/>\npodesz\u0142a do komputera i przesun\u0119\u0142a palcami d\u0142oni po ma\u0142ym<br \/>\nkwadraciku ,kt\u00f3ry w jej laptopie s\u0142u\u017cy\u0142 za myszk\u0119. Wygaszacz<br \/>\nprzesta\u0142 zas\u0142ania\u0107 ekran i pojawi\u0142o si\u0119 mn\u00f3stwo<br \/>\nnieuporz\u0105dkowanych ikon po lewej stronie pulpitu. Anna<br \/>\ndostrzeg\u0142a u do\u0142u ekranu migaj\u0105cy centymetr paska MSN i<br \/>\nklikn\u0119\u0142a, aby przywo\u0142a\u0107 okno. <\/p>\n<p>&#8211; Otw\u00f3rz kamer\u0119. Nie widz\u0119 ci\u0119. &#8211; krzycza\u0142a Rabia po<br \/>\ndrugiej stronie ekranu drukowanymi literami. Kamera by\u0142a<br \/>\npod\u0142\u0105czona i otwarta. Anna zdecydowa\u0142a si\u0119 jednak na szybki<br \/>\nreset i ponowne wys\u0142anie zezwolenia na odbi\u00f3r obrazu. Pomog\u0142o.<br \/>\nWidzia\u0142y sie ju\u017c obie, obraz chwytany przez kamer\u0119 po stronie<br \/>\nHoustonowskiej wype\u0142nia\u0142y jednak przede wszystkim roze\u015bmiane<br \/>\ntwarze Sumei i jej m\u0142odszego brata. Ciemne oczy Rabii<br \/>\npokazywa\u0142y si\u0119 i znika\u0142y gdzie\u015b w tle gdy usi\u0142owa\u0142a<br \/>\ndoprowadzi\u0107 do porz\u0105dku dzieciaki, kt\u00f3re k\u0142\u00f3ci\u0142y si\u0119 o<br \/>\nmiejsce nie tylko na siedzeniu przed komputerem, ale i przy<br \/>\nklawiaturze. Okienko messengera wype\u0142nia\u0142y szeregi<br \/>\nniezrozumia\u0142ych znak\u00f3w spo\u015br\u00f3d kt\u00f3rych wy\u0142owi\u0107 nale\u017ca\u0142o<br \/>\nte, kt\u00f3re mia\u0142y jaki\u015b sens. Anna odsy\u0142a\u0142a s\u0142owa pe\u0142ne<br \/>\npozdrowie\u0144, podzi\u0119kowa\u0144 i zapyta\u0144. Po chwili dopiero gdy<br \/>\ndzieciaki nacieszy\u0142y si\u0119 zabaw\u0105 kamer\u0105, gdy namacha\u0142y si\u0119<br \/>\nwystarczaj\u0105co d\u0142ugo cioci Ani i uciek\u0142y sprzed ekranu,<br \/>\nkomunikacja z Rabi\u0105 nabra\u0142a konkretniejszych kszta\u0142t\u00f3w. <\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ysza\u0142am o tej parze z Alabamy. To szalenie mi\u0142o, \u017ce<br \/>\nFarid zdecydowa\u0142 si\u0119 im pom\u00f3c nieprawda? Naprawd\u0119 \u017cycz\u0119 im<br \/>\njak najlepiej, nie wyobra\u017cam sobie jak mo\u017cna \u017cy\u0107 w<br \/>\nma\u0142\u017ce\u0144stwie bezdzietnym. To musi by\u0107 przygn\u0119biaj\u0105ce. <\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, s\u0105 r\u00f3wnie\u017c inne sposoby uzyskania potomstwa w<br \/>\nma\u0142\u017ce\u0144stwie takie jak adopcja na przyk\u0142ad &#8211; Anna wbrew samej<br \/>\nsobie poczu\u0142a \u017ce jej wypowied\u017a przybiera ton ironiczny &#8211; czy<br \/>\nnie s\u0142ysza\u0142a\u015b o tym wielokrotnie od Farida tak jak ja? &#8211;<br \/>\npytanie by\u0142o w\u0142a\u015bciwie retoryczne, cho\u0107 w pewnym momencie<br \/>\nAnna poczu\u0142a, \u017ce mog\u0142oby ono t\u0119 retoryczno\u015b\u0107 utraci\u0107,<br \/>\ngdyby okaza\u0142o si\u0119 \u017ce Rabia rzeczywi\u015bcie nigdy nie mia\u0142a<br \/>\nokazji us\u0142ysze\u0107 Faridowych teorii na temat adopcji i unikania<br \/>\nkoncepcji w\u0142asnych dzieci, w \u015bwiecie, gdzie istnia\u0142o tak wiele<br \/>\nsierot, g\u0142oduj\u0105cych i bezdomnych dzieci. Tok jej domniema\u0144<br \/>\nprzerwa\u0142a jednak kr\u00f3tka wiadomo\u015b\u0107 nios\u0105ca odpowied\u017a Rabii &#8211;<br \/>\nTak, tak, s\u0142ysza\u0142am to wielokrotnie. \u017bycie jednak toczy si\u0119<br \/>\nw\u0142asnym biegiem, niezale\u017cnie od teorii i pragnie\u0144 &#8211; te kilka<br \/>\ns\u0142\u00f3w ko\u0144czy\u0142 szeroki u\u015bmiech internetowej bu\u017aki. &#8211; Mamy<br \/>\ntroje dzieci, wiem \u017ce on je kocha. Teorie wi\u0119c nie maj\u0105 tu<br \/>\nju\u017c miejsca. <\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, moja sytuacja jest Rabio jest inna, jak wiesz. <\/p>\n<p>&#8211; Wiem &#8211; lakoniczna odpowied\u017a po kt\u00f3rej nast\u0105pi\u0142a<br \/>\nd\u0142u\u017csza chwila ciszy. Anna nie by\u0142a pewna jak zareagowa\u0107.<br \/>\nMia\u0142a ochot\u0119 zmieni\u0107 temat, kt\u00f3ry niefortunnie poruszy\u0142<br \/>\nsprawy kt\u00f3re od d\u0142u\u017cszego ju\u017c czasu naznaczone by\u0142y<br \/>\nnieporozumieniami i urazami. Anna obok ma\u0142ych wspomnie\u0144 jakie<br \/>\nzachowa\u0142a z chwil ich pomieszkiwania razem jak wielka rodzina w<br \/>\njednym obszernym domu w Ameryce, posiada\u0142 r\u00f3wnie\u017c to, kt\u00f3re<br \/>\ndo dzi\u015b bola\u0142y i nie chcia\u0142y si\u0119 zabli\u017ani\u0107. Wsp\u00f3\u0142\u017cycie<br \/>\ndwu kobiet w jednym domu nie by\u0142o \u0142atwe. Anna stara\u0142a si\u0119<br \/>\nbezkutecznie ukry\u0107 swoj\u0105 zazdo\u015b\u0107, kt\u00f3rej \u017ar\u00f3d\u0142em nie<br \/>\nby\u0142a Rabia ale jej dzieci. Dzieci. Te, kt\u00f3rych ona zdecydowa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 nie mie\u0107. Kilka pierwszych dyskusji z Faridem sko\u0144czy\u0142o<br \/>\nsi\u0119 fiaskiem jej pragnie\u0144, a tok wywod\u00f3w Farida by\u0142 zbyt<br \/>\nprzekonuj\u0105cy aby Anna im nie uleg\u0142a. \u017bycie bez dzieci by\u0142o<br \/>\nprostsze, wygodniejsze. Ostatecznie jednak po\u017cegna\u0142a si\u0119 z<br \/>\nnadziejami w momencie gdy dowiedzia\u0142a si\u0119 jak bardzo<br \/>\nniedomaga\u0142 jej system hormonalny, jak wiele zabieg\u00f3w i bada\u0144<br \/>\nczeka\u0142oby j\u0105 gdyby zdecydowa\u0142a si\u0119 na ci\u0105\u017c\u0119. Nie<br \/>\nporzuci\u0142a jednak my\u015bli o dziecku, odsun\u0119\u0142a je tylko. Na<br \/>\njaki\u015b czas. <\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b tam, Anno? &#8211; migaj\u0105ce okienko messengera nie<br \/>\nprzywo\u0142a\u0142o uwagi Anny, dopiero dzwonek i uparte Hello! kt\u00f3rego<br \/>\nu\u017cy\u0142a Rabia sprawi\u0142y \u017ce Anna zn\u00f3w po\u0142o\u017cy\u0142a palce na<br \/>\nklawiaturze laptopa. <\/p>\n<p>&#8211; Tak, jestem.<\/p>\n<p>&#8211; Anno, kamera nam si\u0119 chyba zn\u00f3w zawiesi\u0142a ale to<br \/>\nniewa\u017cne. Anno, nie miej do mnie \u017calu, sprawa ta o kt\u00f3rej by\u0107<br \/>\nmo\u017ce w og\u00f3le nie powinny\u015bmy rozmawia\u0107 to probem mi\u0119dzy tob\u0105<br \/>\na Faridem a jednak je\u015bli mog\u0119 co\u015b powiedzie\u0107, Anno&#8230; czasem<br \/>\nwystarczy po prostu przesta\u0107 ingerowa\u0107 w swoje cia\u0142o i<br \/>\npozwoli\u0107 mu dzia\u0142a\u0107. Nie wiesz co zdecyduje w\u00f3wczas Allah.<br \/>\nOstatecznie cz\u0142owiek nie jest w mocy kontrolowa\u0107 pewnych rzeczy<br \/>\n&#8211; tu znowu pojawi\u0142 si\u0119 u\u015bmiech.<\/p>\n<p>-Sugerujesz abym oszuka\u0142a Farida i przesta\u0142a bra\u0107 pigu\u0142ki?<\/p>\n<p>&#8211; Nic nie sugeruj\u0119. Decyzja nale\u017cy do ciebie. Rabia<br \/>\nasekuracyjnie wycofa\u0142a si\u0119 jakby czuj\u0105c \u017ce powiedzia\u0142a o<br \/>\nwiele za du\u017co, a mo\u017ce to co powiedzia\u0142a mia\u0142o konsekwencje<br \/>\nnieco inne od zamierzonych. &#8211; Anno, musz\u0119 biec. Dzieci strasznie<br \/>\nrozrabiaj\u0105 w drugim pokoju. Boj\u0119 si\u0119 o mieszkanie kuzyn\u00f3w.<br \/>\nZreszt\u0105 zbli\u017ca si\u0119 maghrib. Salam alaikum. Pozdrawiam. <\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"5\">11.<\/font><\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p>Ostatnie dwa tygodnie by\u0142y dla Angeliki szczeg\u00f3lnie trudne.<br \/>\nPrzyjmowane codziennie zastrzyki hormonalne sprawi\u0142y, \u017ce czu\u0142a<br \/>\nsi\u0119 obolala i podra\u017cniona. Wiedzia\u0142a jednak \u017ce zrezygnowanie<br \/>\nz ca\u0142ej procedury lub lekcewa\u017cenie jej sprawi, \u017ce szanse na<br \/>\nzap\u0142odnienie drastycznie si\u0119 zmniejsz\u0105. W istocie chodzi\u0142o o<br \/>\nszczeg\u00f3lnego rodzaju sztuczn\u0105 nadprodukcj\u0119 kom\u00f3rek jajowych,<br \/>\nkt\u00f3re potem jedna po drugiej mia\u0142y by\u0107 pobierane za pomoc\u0105<br \/>\nspecjalnej ig\u0142y z organizmu kobiety. Angelika wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119<br \/>\nz odraz\u0105 na my\u015bl o tym co jeszcze j\u0105 czeka\u0142o. Tymczasem przy<br \/>\ndrugim zastrzyku pr\u00f3bowa\u0142a przekona\u0107 Franka aby wykonywa\u0142 je<br \/>\nw\u0142asnor\u0119cznie. Oszcz\u0119dzi\u0142oby jej to d\u0142ugich minut stania w<br \/>\nkolejce w oczekiwaniu na codzienny zastrzyk. Frank jednak<br \/>\nwycofa\u0142 si\u0119 w panice, nie wierz\u0105c w posiadanie najmniejszych<br \/>\ncho\u0107by umiej\u0119tno\u015bci piel\u0119giarskich. W\u00f3wczas za\u015b, w drugim<br \/>\ndniu przyjmowania zastrzyk\u00f3w pomoc zaoferowa\u0142a Anna, kt\u00f3rej<br \/>\nFarid przekaza\u0142 informacj\u0119 o konieczno\u015bci codziennych<br \/>\nzastrzyk\u00f3w hormonalnych. Anna by\u0142a niemal pewna, \u017ce Frank<br \/>\nodm\u00f3wi\u0142 Angelice. By\u0142a tak pewna, \u017ce podnosz\u0105c s\u0142uchawk\u0119 i<br \/>\nwykr\u0119caj\u0105c numer do Angeliki z ledwo\u015bci\u0105 powstrzyma\u0142a<br \/>\ngwa\u0142town\u0105 ochot\u0119 przej\u015bcia do rzeczy i zaproponowania pomocy<br \/>\npomijaj\u0105c szereg grzeczno\u015bciowych pyta\u0144 o samopoczucie<br \/>\nAngeliki i Franka oraz o przebieg kuracji hormonalnej. Anna<br \/>\nwyczu\u0142a najpierw zdziwnienie, a po chwili wahanie w g\u0142osie<br \/>\nAngeliki. <\/p>\n<p>&#8211; Pomy\u015bl o ile\u017c \u0142atwiejsze b\u0119dzie to dla ciebie i mniej<br \/>\nstresuj\u0105ce &#8211; przekonywa\u0142a Angelika &#8211; Zawsze wstaj\u0119 przed<br \/>\nsi\u00f3dm\u0105, pisz\u0119 i wykonuj\u0119 moj\u0105 codzienn\u0105 bieg po mie\u015bcie w<br \/>\nposzukiwaniu obraz\u00f3w i natchnienia. Frank powiedzia\u0142 mi gdzie<br \/>\nmie\u015bci si\u0119 wasze nowe lokum, to niedaleko, na Manhattanie.<br \/>\nMyli\u0142 si\u0119 wmawiaj\u0105c mi wcze\u015bniej \u017ce jest to na Brooklynie. W<br \/>\nka\u017cdym razie, Angeliko, dobrze si\u0119 zastan\u00f3w, nie ponowi\u0119 ju\u017c<br \/>\ntej propozycji &#8211; grozi\u0142a przybieraj\u0105c powa\u017cno-\u017cartobliwy ton<br \/>\ng\u0142osu. Zapad\u0142a kr\u00f3tka chwila ciszy, w kt\u00f3rej Angelika<br \/>\nzdo\u0142a\u0142a wtr\u0105ci\u0107 tylko lakoniczne wci\u0105\u017c pe\u0142ne wahania &#8211; Oh,<br \/>\nto nie to, Anno&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Aha! wiem! Chodzi o to, \u017ce nie ufasz mi \u017ce potrafi\u0119<br \/>\nrobi\u0107 bezbolesne zastrzyki &#8211; ton Anny by\u0142 teraz<br \/>\nkpiarsko-\u017cyczliwy &#8211; kochanie, moja matka jest piel\u0119gniark\u0105. Od<br \/>\ndziecka przygl\u0105da\u0142am si\u0119 jak robi zastrzyki domowym pacjentom.<br \/>\nNie wspominaj\u0105c ju\u017c o moim m\u0119\u017cu, kt\u00f3ry \u017cyczy\u0142 sobie abym<br \/>\nto ja w\u0142a\u015bnie robi\u0142a bolesne zastrzyki jakie zaaplikowano mu<br \/>\npo ugryzieniu przez psa. Nauczy\u0142am si\u0119 i powiem ci &#8211; jestem w<br \/>\ntym naprawd\u0119 dobra. <\/p>\n<p>&#8211; Okay, poddaj\u0119 si\u0119 &#8211; Anna za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 do woli po<br \/>\ndrugiej stronie s\u0142uchawki. Cho\u0107 opowie\u015b\u0107 o wypadku Farida nie<br \/>\nby\u0142a w istocie zabawna, Anna nada\u0142a jej specjalnie dla ucha<br \/>\nrozm\u00f3wczyni sens komiczno-\u017cartobliwy. Farid jednak nie<br \/>\nzdzier\u017cy\u0142 i opu\u015bci\u0142 pok\u00f3j zniesmaczony <\/p>\n<p>&#8211; No masz, m\u00f3j m\u0105\u017c si\u0119 obrazi\u0142 &#8211; Anna westchn\u0119\u0142a i<br \/>\nzacz\u0119\u0142a \u017cali\u0107 si\u0119 Angelice -obrazi\u0142 si\u0119. A jutro ju\u017c<br \/>\nwyje\u017cd\u017ca. Na dwa tygodnie. Tak d\u0142ugo. <\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142a\u015b jecha\u0107 z nim?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, to nie jest dobry pomys\u0142. B\u0119dzie tam Rabia i dzieci.<br \/>\nNie jestem jeszcze gotowa. Ostatnie spotkanie nie przebieg\u0142o<br \/>\nnajspokojniej. <\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. &#8211; Angelika \u017ca\u0142owa\u0142a zadanych pyta\u0144 i<br \/>\nzastanawia\u0142a si\u0119 nad zmian\u0105 kierunku rozmowy &#8211; A wi\u0119c<br \/>\nb\u0119dziesz sama. Wiesz, to rzeczywi\u015bcie dobry pomys\u0142 &#8211;<br \/>\nzastrzyki. Dzi\u0119kuj\u0119 ci serdecznie za pomoc i \u017cyczliwo\u015b\u0107. A<br \/>\nprzy okazji mog\u0142yby\u015bmy um\u00f3wi\u0107 si\u0119 na poranne rozmowy i<br \/>\nspacery. <\/p>\n<p>-\u015awietny pomys\u0142 &#8211; Anna przysta\u0142a bez chwili wahania cho\u0107<br \/>\nka\u017cdy poranek po spacerze przeznacza\u0142a na pisanie. Wiedzia\u0142a<br \/>\njednak, \u017ce czas sp\u0119dzony z Angelik\u0105 nie b\u0119dzie zmarnowany.<br \/>\nIntuicja podpowiada\u0142a, aby i\u015b\u0107 za jej wezwaniem. <\/p>\n<p>By\u0142 to ju\u017c kolejny tydzie\u0144 hormonalnej kuracji Angeliki<br \/>\noraz wizyt Anny w wynaj\u0119tym mieszkaniu pary z Alabamy. Czwartek.<br \/>\nTego dnia Anna zaspa\u0142a. Nie obudzi\u0142a si\u0119 na d\u017awi\u0119k budzika.<br \/>\nWsta\u0142a p\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej, zaspana. Po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 spa\u0107<br \/>\nzdecydowanie wcze\u015bnie, wraz z wybiciem dziesi\u0105tej, a jednak<br \/>\nbudzi\u0142a si\u0119 dwukrotnie w nocy pod wp\u0142ywem gn\u0119bi\u0105cego j\u0105 od<br \/>\npocz\u0105tku podr\u00f3\u017cy ameryka\u0144skiej snu od dziecku. Kontakt<br \/>\ncodzienny z Angelik\u0105 i rozmowy z ni\u0105 jeszcze silniej dzia\u0142a\u0142y<br \/>\nna wyobra\u017ani\u0119 Anny i pobudza\u0142y do przemy\u015ble\u0144, kt\u00f3re ju\u017c<br \/>\ndawno porzuci\u0142a. Szczeg\u00f3lnie wa\u017cna by\u0142a rozmowa, kt\u00f3r\u0105<br \/>\nprzeprowadzi\u0142y poprzedniego poranka, wa\u017cna by\u0142a dla nich obu. <\/p>\n<p>Poranek by\u0142 wyj\u0105tkowo pochmurny. Niebo do tego stopnia nie<br \/>\nprzepuszcza\u0142o s\u0142o\u0144ca, \u017ce Angelika i Anna zastanawia\u0142y si\u0119<br \/>\nczy spacer by\u0142 w\u0142a\u015bciw\u0105 decyzj\u0105. Anna w zwi\u0105zku z ca\u0142\u0105<br \/>\nnieszcz\u0119sn\u0105 histori\u0105 zaspania i przygn\u0119bienia pod wp\u0142ywem<br \/>\nm\u0119cz\u0105cych j\u0105 sn\u00f3w minionej nocy zaproponowa\u0142a nie\u015bmia\u0142o<br \/>\n\u015bniadanie. My\u015blala o wyj\u015bciu na miasto w chwil\u0119 po kolejnym<br \/>\nzastrzyku, kt\u00f3ry Anna zrobi\u0142a pewn\u0105 r\u0119k\u0105 fachowca. Angelika<br \/>\no\u015bwiadczy\u0142a jednak, \u017ce znacznie przyjemniej by\u0142oby zje\u015b\u0107<br \/>\nobfite \u015bniadanie w ich mieszkaniu. Frank ju\u017c ubrany, po<br \/>\nkonsumpcji porannej kawy szykowa\u0142 si\u0119 do wyj\u015bcia w korytarzu.<br \/>\nAnna przyj\u0119\u0142a wi\u0119c propozycj\u0119. Wesz\u0142a do kuchni i usiad\u0142a<br \/>\nprzy stole zaproszona gestem Angeliki. Po chwili postawi\u0142a ona<br \/>\nna stole ma\u0142\u0105 tack\u0119 pe\u0142n\u0105 zawijanych rogalik\u00f3w z kruchego<br \/>\nciasta z nadzieniem z truskawek. <\/p>\n<p>&#8211; hmm, wygl\u0105daj\u0105 smakowicie. Masz tu w okolicy doskona\u0142\u0105<br \/>\npiekarni\u0119 czy\u017c nie?<\/p>\n<p>&#8211; O nie! Sama je wczoraj piek\u0142am. Nie lubi\u0119 tego mieszkania,<br \/>\nnie czuj\u0119 si\u0119 tu jak w domu ale kuchnia jest mi\u0142ym miejscem i<br \/>\nzaprasza do pichcenia przysmak\u00f3w. Anna unios\u0142a brwi w ge\u015bcie<br \/>\npodziwu i u\u015bmiechu &#8211; Och, bez przesady! Ale czemu nie mia\u0142abym<br \/>\nwykorzysta\u0107 tych nowoczesnych urz\u0105dze\u0144 kuchennych jakich nie<br \/>\nmam w Atmore. Sp\u00f3jrz na ten piecyk. Ma tyle opcji \u017ce mo\u017cna<br \/>\nsi\u0119 pogubi\u0107. Musia\u0142am przestudiowa\u0107 instrukcj\u0119 , kt\u00f3r\u0105<br \/>\nw\u0142a\u015bciciel przezornie zostawi\u0142 szufladzie. Zapewne poprzedni<br \/>\nmieszka\u0144cy mieli podobne problemy jak ja. To mi poprawi\u0142o<br \/>\nhumor. &#8211; Angelika wybuchn\u0119\u0142a swobdnym \u015bmiechem. Zorientowa\u0142a<br \/>\nsi\u0119 jednak, \u017ce Anna jej nie s\u0142ysza\u0142a. Nie odpowiedzia\u0142a<br \/>\nu\u015bmiechem na jej u\u015bmiech. Zamyli\u0142a si\u0119. By\u0142a dziwnie<br \/>\nnieobecna ju\u017c od momentu gdy wesz\u0142a do mieszkania. <\/p>\n<p>&#8211; Wszystko w porz\u0105dku Anno? &#8211; Angelika dotkn\u0119\u0142a delikatnie<br \/>\nr\u0119ki siedz\u0105cej przy stole kuchennym. &#8211; Anno, czy co\u015b nie tak? <\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie. Och, przepraszam ci\u0119 Co m\u00f3wi\u0142a\u015b? Okropnym<br \/>\njestem go\u015bciem. Taki brak taktu! <\/p>\n<p>&#8211; Rzeczywi\u015bcie moja droga, to niewybaczalny brak taktu,<br \/>\npowinna\u015b mi jako\u015b to wynagrodzi\u0107 i&#8230; spr\u00f3bowa\u0107 cho\u0107<br \/>\njednego rogalika! Na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105 Anno! My\u015bla\u0142am \u017ce<br \/>\n\u0142\u0105czy nas du\u017co wi\u0119cej, ot, cho\u0107by \u0142akomstwo &#8211; ostatnie<br \/>\ns\u0142owa Angelika m\u00f3wi\u0142a ledwie powstrzymuj\u0105c gwa\u0142towny atak<br \/>\n\u015bmiechu. Sta\u0142a wci\u0105\u017c przy stole z d\u0142oni\u0105 na biodrze i p\u00f3\u0142<br \/>\nzgi\u0119ta poddawa\u0142a si\u0119 drganiom mi\u0119\u015bni. <\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c pr\u00f3buj\u0119. Ju\u017c&#8230; Hmmm.. wy\u015bmienite ! &#8211; Anna<br \/>\nsi\u0119ga\u0142a d\u0142oni\u0105 po trzeci z kolei rogalik kt\u00f3ry tym razem<br \/>\nzamierza\u0142a zamoczy\u0107 dla odmiany w fili\u017cance z kaw\u0105, gdy<br \/>\nus\u0142ysza\u0142a pytanie Angeliki. <\/p>\n<p>&#8211; Co ci jest Anno? Wiem, \u017ce co\u015b ci\u0119 gn\u0119bi. Nie zaprzeczaj,<br \/>\nwidz\u0119 przecie\u017c. Jeste\u015b osob\u0105, kt\u00f3ra absolutnie nie potrafi<br \/>\nukrywa\u0107 swoich uczu\u0107 ani udawa\u0107. Kiepska z ciebie k\u0142amczucha<br \/>\nmoja droga.<\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Masz racj\u0119. Nie potrafi\u0119 udawa\u0107, ale nie mam ochoty<br \/>\n        m\u00f3wi\u0107 o tym&#8230; tkwi to we mnie g\u0142\u0119boko. Nie wiem<br \/>\n        nawet od czego zacz\u0105\u0107. Angela! to jest jaka\u015b bzdura,<br \/>\n        abstrakt, nieporozumienie. Jak po kilku latach<br \/>\n        wsp\u00f3\u0142\u017cycia, po kilku szcz\u0119\u015bliwych latach<br \/>\n        wsp\u00f3\u0142\u017cycia, po wielu rozmowach, k\u0142\u00f3tniach i paktach<br \/>\n        pokojowych mog\u0119 teraz zarzuca\u0107 Faridowi, \u017ce mnie<br \/>\n        unieszcz\u0119\u015bliwia nie godz\u0105c si\u0119 na dziecko!<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>By\u0107 mo\u017ce potrzebowa\u0142a\u015b czasu, aby to zrozumie\u0107. By\u0107<br \/>\n        mo\u017ce dopiero teraz dojrza\u0142a\u015b do podj\u0119cia niezale\u017cnej<br \/>\n        od m\u0119\u017ca decyzji od w\u0142asnym zyciu. O w\u0142asnym<br \/>\n        szcz\u0119\u015bciu? ? Angelika mrugn\u0119\u0142a porozumiewawczo w<br \/>\n        stron\u0119 Anny chc\u0105c zapewne roz\u0142adowa\u0107 napi\u0119t\u0105<br \/>\n        sytuacj\u0119 i uspokoi\u0107 gniew Anny. Jej jednak wyda\u0142o si\u0119<br \/>\n        to niesmaczne i nieodpowiednie. ? Czemu opowiadam o tym<br \/>\n        kobiecie, kt\u00f3rej zupe\u0142nie nie znam, obcej ?<br \/>\n        przy\u0142apa\u0142a szybk\u0105 i niech\u0119tn\u0105 my\u015bl, zaraz jednak<br \/>\n        zmusi\u0142a si\u0119 do u\u015bmiechu i spr\u00f3bowa\u0142a zbagatelizowa\u0107<br \/>\n        ca\u0142e zaj\u015bcie.<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Anno, przepraszam je\u015bli ci\u0119 urazi\u0142am. Rozumiem twoje<br \/>\n        rozterki. Wierz mi. Poza tym, podziwiam ci\u0119 za<br \/>\n        wytrwa\u0142o\u015b\u0107 i cierpliwo\u015b\u0107. Sam\u0105 siebie r\u00f3wnie\u017c<br \/>\n        podziwiam za cierpliwo\u015b\u0107 w sytuacji gdy m\u00f3j m\u0105\u017c<br \/>\n        coraz bardziej ode mnie si\u0119 oddala i dryfuje sobie<br \/>\n        spokojnie w kierunku kochanki. ? ostatnie s\u0142owa<br \/>\n        sprawi\u0142y, \u017ce Anna gwa\u0142townie podnios\u0142a spuszczon\u0105<br \/>\n        nad sto\u0142em g\u0142ow\u0119 i spojrza\u0142a towarzyszce prosto w<br \/>\n        oczy<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>A wi\u0119c ty wiesz.. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Oczywi\u015bcie, wiem. A jednak wierzy\u0142am, \u017ce jest to<br \/>\n        sytuacja tymczasowa. Frank mnie potrzebuje, wiem, \u017ce nie<br \/>\n        odejdzie. Wiem. ? jej ton g\u0142osu by\u0142 twardy,<br \/>\n        nieprzyjemny niemal. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Na pewno trudno ci zrozumie\u0107 jak mog\u0119 pogodzi\u0107 si\u0119 z<br \/>\n        JEJ obecno\u015bci\u0105. Nikt nie jest w stanie tego zrozumie\u0107.<br \/>\n        Tylko ja wiem jak to jest by\u0107 drug\u0105 \u017con\u0105, ale nawet<br \/>\n        ja nie wiem w pe\u0142ni dlaczego zdecydowa\u0142am si\u0119 na taki<br \/>\n        zwi\u0105zek. Ale dlaczego, powiedz mi, dlaczego on nie chce<br \/>\n        mojego dziecka, je\u015bli jak twierdzi, kocha mnie? Ja<br \/>\n        pragn\u0119 jego dziecka z mi\u0142o\u015bci dla niego. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Tak jest wygodniej. Tym \u0142atwiej mo\u017cna ukrywa\u0107<br \/>\n        sytuacj\u0119 podw\u00f3jnego zwi\u0105zku.<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Och, nie b\u0105d\u017a cyniczna, nie uwierz\u0119 w tak\u0105 motywacj\u0119<br \/>\n        z jego strony. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Czemu nie? To czysty realizm, to pragmatyzm. Nie<br \/>\n        twierdz\u0119, \u017ce Farid nie pokocha twojego dziecka, gdy<br \/>\n        pojawi si\u0119 na \u015bwiecie. Nie twierdz\u0119 nawet, \u017ce nie<br \/>\n        pragnie z tob\u0105 potomstwa, ka\u017cdy zdrowomy\u015bl\u0105cy<br \/>\n        m\u0119\u017cczyzna pragnie potomka, wielu potomk\u00f3w, to<br \/>\n        naturalna sk\u0142onno\u015b\u0107, najbardziej prymitywna, twierdz\u0119<br \/>\n        natomiast, \u017ce tak bardzo obawia si\u0119 tej ewentualno\u015bci,<br \/>\n        \u017ce zastosuje wszelkie \u015brodki perswazji aby jej<br \/>\n        unikn\u0105\u0107. Ty im w\u0142a\u015bnie uleg\u0142a\u015b. Ulega\u0142a\u015b bardzo<br \/>\n        d\u0142ugo. By\u0107 mo\u017ce nawet wbrew jego naj\u015bmielszym<br \/>\n        oczekiwaniom. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>To prawda, jestem naiwn\u0105 idiotk\u0105. Zakochan\u0105 idiotk\u0105.<br \/>\n        Co wi\u0119c proponujesz? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Zastan\u00f3w si\u0119 czego naprawd\u0119 chcesz.<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Chc\u0119 dziecka. Chc\u0119 aby on r\u00f3wnie\u017c chcia\u0142 tego<br \/>\n        dziecka. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Nie. Zastan\u00f3w si\u0119 czego naprawd\u0119 chcesz niezale\u017cnie<br \/>\n        od tego czego on chce i jak\u0105 on podj\u0105\u0142 decyzj\u0119.<br \/>\n        Zgoda? ? gdy Anna skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Angelika m\u00f3wi\u0142a<br \/>\n        dalej ? Jutro jest ostatni dzie\u0144 zastrzyk\u00f3w.<br \/>\n        Porozmawiajmy jutro rano. Potem podejmiesz ostateczn\u0105<br \/>\n        decyzj\u0119 i mam nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dziesz si\u0119 jej<br \/>\n        trzyma\u0107. B\u0119dziesz spokojniejsza i silniejsza. Licz\u0119 na<br \/>\n        wsparcie emocjonalne, i licz\u0119 na twoj\u0105 modlitw\u0119.<br \/>\n        Zbli\u017ca si\u0119 m\u00f3j zabieg. Ju\u017c mam g\u0119si\u0105 sk\u00f3rk\u0119 i<br \/>\n        dr\u017c\u0119 jak zaj\u0105c podczas polowania ? Anna roze\u015bmia\u0142a<br \/>\n        si\u0119 g\u0142o\u015bno po raz kolejny zaskakuj\u0105c Ann\u0119 swoim<br \/>\n        zachowaniem. <\/li>\n<\/ul>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Anna nigdy nie widzia\u0142a Angeliki bardziej spokojnej. Po<br \/>\nzabiegu porusza\u0142a si\u0119 w tempie trzykrotnie wolniejszym,<br \/>\nu\u015bmiecha\u0142a si\u0119 trzykrotnie cz\u0119\u015bciej i z cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105<br \/>\nco kilkana\u015bcie minut wypowiada\u0142a imi\u0119 oczekiwanego dziecka.<br \/>\nImi\u0119 podw\u00f3jne, Alex Chris, kt\u00f3re mia\u0142o ulec rozdzieleniu w<br \/>\nmomencie gdy pojawi\u0105 si\u0119 bli\u017aniaki. Kom\u00f3rki mia\u0142y p\u0142e\u0107<br \/>\nodmienn\u0105, m\u0119sk\u0105 i \u017ce\u0144sk\u0105, mog\u0142o si\u0119 jednak zdarzy\u0107, \u017ce<br \/>\njedna z nich nie prze\u017cyje, dziewczynka mia\u0142aby wi\u0119c na imi\u0119<br \/>\nAlexandra Christine, a ch\u0142opiec Alexandre Christophe. W ten<br \/>\nspos\u00f3b ? t\u0142umaczy\u0142a Angelika ? zachowywano pami\u0119\u0107 o<br \/>\nbli\u017aniaku nawet je\u015bli urodzi\u0107 mia\u0142o si\u0119 tylko jedno. <\/p>\n<p>Urodzi\u0142o si\u0119 tylko jedno. Angelika by\u0142a za\u0142amana. By\u0142a<br \/>\nr\u00f3wnie\u017c rozczarowana p\u0142ci\u0105 dziecka. Urodzi\u0142a si\u0119<br \/>\ndziewczynka i Angelika spogl\u0105da\u0142a na ni\u0105 z rozczarowaniem<br \/>\npowtarzaj\u0105c wci\u0105\u017c nieodmienne motto ? Oh, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142a<br \/>\njak ci\u0119\u017cko jest by\u0107 kobieta, no ale c\u00f3\u017c.. Frank milcza\u0142.<br \/>\nBy\u0142 szcz\u0119\u015bliwy. To on w\u0142a\u015bnie postanowi\u0142 zadzwoni\u0107 do Anny<br \/>\ni zgodnie z obietnic\u0105 dan\u0105 przez Angelik\u0119 przekaza\u0107 nowin\u0119 o<br \/>\nnowonarodzonej. Angelika jednak po chwili ich rozmowy zabra\u0142a<br \/>\nFrankowi s\u0142uchawk\u0119 i wda\u0142a si\u0119 w konwersacj\u0119 z Ann\u0105. <\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Kochanie, czy wiesz jaka jestem szcz\u0119\u015bliwa? ?<br \/>\n        wybuchn\u0119\u0142a entuzjazmem kt\u00f3ry Anny zupe\u0142nie nie<br \/>\n        zaskoczy\u0142, skwitowa\u0142a to jednak z ironi\u0105 <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Rzeczywi\u015bcie? My\u015bla\u0142am \u017ce jeste\u015b rozczarowana<br \/>\n        p\u0142ci\u0105 dziecka? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>To nie tak. Ja jej po prostu odrobin\u0119 wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 losu<br \/>\n        kobiety. Zaczynam sobie wyobra\u017ca\u0107 w\u0142asny okres<br \/>\n        dorastania, stawania si\u0119 kobiet\u0105, no i p\u00f3\u017aniej?<br \/>\n        m\u0119\u017cczy\u017ani. Wiesz o czym my\u015bl\u0119, prawda? ? Angelika<br \/>\n        za\u015bmia\u0142a si\u0119 nerwowo. ? Ale to nic, ja j\u0105 naucz\u0119<br \/>\n        tego czego sama nie wiedzia\u0142am, postaram si\u0119 aby<br \/>\n        omin\u0119\u0142a rafy na kt\u00f3re ja wpad\u0142am pe\u0142n\u0105 par\u0105<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Czysta poezja, Angela? Zaczynasz m\u00f3wi\u0107 wierszem. Mam<br \/>\n        nadziej\u0119 \u017ce to macierzy\u0144stwo daje daje \u015bwietne<br \/>\n        talenty. W tym wypadku powinnam sama.. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Tak, tak ? wpad\u0142a jej w s\u0142owo ona ? powinna\u015b<br \/>\n        powinna\u015b. Id\u017a do lekarza, porad\u017a si\u0119 jak za\u0142atwi\u0107<br \/>\n        to najlepiej i najszybciej. Bo wysychasz. Emocjonalnie,<br \/>\n        nie tylko fizycznie. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Dobrze ju\u017c dobrze, nie wiem. Nie jestem pewna i nie<br \/>\n        zdecydowa\u0142am Angeliko. Ale dam ci zna\u0107 jak podejm\u0119<br \/>\n        decyzj\u0119. S\u0142ysz\u0119 jakie\u015b terrozyzuj\u0105ce ci\u0119 p\u0142acze.<br \/>\n        Odezwa\u0142a si\u0119 ma\u0142a Christine? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Christina Alexandra. Tak, musz\u0119 lecie\u0107. Pa, trzymaj<br \/>\n        si\u0119 ciep\u0142o. I nie zapominaj o nas.<\/li>\n<\/ul>\n<p align=\"center\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"6\"><b>12<\/b><\/font><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Anna z Faridem zostali w Nowym Jorku jeszcze dwa tygodnie, a\u017c<br \/>\ndo zako\u0144czenia cyklu jego konferencji medycznych. Anna uda\u0142a<br \/>\nsi\u0119 prosto do domu rodzic\u00f3w na przedmie\u015bciach Londynu. Decyzja<br \/>\nby\u0142a nag\u0142a, podj\u0119ta pod wp\u0142ywem dyskusji z Faridem, kt\u00f3ra<br \/>\ncho\u0107 \u0142agodna w przebiegu w istocie bardzo Ann\u0119 zrani\u0142a.<br \/>\nTematem by\u0142 po raz kolejny problem potomstwa. Farid nie<br \/>\nzareagowa\u0142 z irytacj\u0105 jak to wielokrotnie wcze\u015bniej bywa\u0142o.<br \/>\nSpojrza\u0142 na \u017con\u0119 przenikliwie domy\u015blaj\u0105c si\u0119 szybko sk\u0105d<br \/>\nto uporczywe powracanie tematu, kt\u00f3ry on ju\u017c dawno uzna\u0142 za<br \/>\nzamkni\u0119ty. Na kilka lat. <\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Widz\u0119 \u017ce sukces macierzy\u0144ski Angeliki wzbudzi\u0142 w<br \/>\n        tobie t\u0119 dawn\u0105 Ann\u0119, kt\u00f3ra uwa\u017ca \u017ce spe\u0142ni\u0107 si\u0119<br \/>\n        mo\u017ce jedynie jako matka ? rzuci\u0142 lekko, bez gniewu ?<br \/>\n        Kochanie. Zapewniam ci\u0119, przyjdzie i na nas czas, ale..<br \/>\n        nie jestem jeszcze gotowy. Nie chc\u0119 by\u0107 jeszcze ojcem<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Przecie\u017c ju\u017c jeste\u015b ojcem! Od dawna! <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Dobrze, dobrze, nie o tym m\u00f3wi\u0119, poza tym dzieci<br \/>\n        pojawi\u0142y si\u0119 tak szybko \u017ce nie bylo czasu na<br \/>\n        planowanie rodziny z Rabi\u0105. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Ach tak. Rozumiem. Nie m\u00f3wmy ju\u017c o tym. ? Anna<br \/>\n        uci\u0119\u0142a kr\u00f3tko rozmow\u0119<\/li>\n<\/ul>\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142a g\u0142ow\u0119 do okna poza kt\u00f3rym zacz\u0119\u0142a z wielk\u0105<br \/>\nuwag\u0105 obserwowa\u0107 ruch chmur i s\u0142onecznych promieni. Czu\u0142a<br \/>\njednak, \u017ce ma ochot\u0119 rozp\u0142aka\u0107 si\u0119. Jak dziecko. Na ca\u0142y<br \/>\ng\u0142os. Wykrzycze\u0107 w z\u0142o\u015bci to czego nie mog\u0142a powiedzie\u0107<br \/>\nnawet szeptem. B\u0119dzie mia\u0142a dziecko. B\u0119dzie. Wiedzia\u0142a, \u017ce<br \/>\nchce dziecka, niezale\u017cnie od tego jakie mia\u0142y by\u0107 konsekwencje<br \/>\ntej decyzji. By\u0142o jej wszystko jedno. Chcia\u0142a by\u0107 matk\u0105.<br \/>\nPostanowi\u0142a sama si\u0119 tym zaj\u0105\u0107. Postanowi\u0142a, \u017ce po prostu<br \/>\npozwoli aby wszystko rozwi\u0105za\u0142o si\u0119 samoistnie. Aby.. po<br \/>\nprostu zacznie bra\u0107 hormony, kt\u00f3re mia\u0142y wywo\u0142a\u0107 owulacj\u0119<br \/>\nkt\u00f3rej zwykle nie miewa\u0142a. Farid trwa\u0107 mia\u0142 w przekonaniu, ze<br \/>\nhormony kt\u00f3re bierze maj\u0105 w\u0142a\u015bciwo\u015bci antykoncepcyjne. Za<br \/>\nwszelk\u0105 cen\u0119 nie m\u00f3g\u0142 ich zobaczy\u0107. \u017badnego \u015bladu. Ani<br \/>\ns\u0142owa o nich. Zachowa\u0107 spok\u00f3j i pozory. <\/p>\n<p>Samolot l\u0105duj\u0105cy w Londynie mia\u0142 niewielkie op\u00f3\u017anienie.<br \/>\nAnna i Farid nie mogli si\u0119 ju\u017c doczeka\u0107 opuszczenia pok\u0142adu.<br \/>\nT\u0142um na lotnisku rozdzieli\u0142 ich na chwil\u0119, ka\u017cde na w\u0142asn\u0105<br \/>\nr\u0119k\u0119 szuka\u0142o potem walizek a\u017c do momentu gdy spotkali si\u0119<br \/>\nprzy wyj\u015bciu i zatrzymali jedn\u0105 taks\u00f3wk\u0119. Farid<br \/>\nprzyci\u0105gn\u0105\u0142 do siebie i poca\u0142owa\u0142. Urazy nawet te<br \/>\nnajg\u0142\u0119bsze sz\u0142y zawsze w chwilow\u0105 lub d\u0142u\u017csz\u0105 niepami\u0119c<br \/>\nwobec nami\u0119tno\u015bci i czu\u0142o\u015bci kt\u00f3rego u siebie wzajemnie<br \/>\nszukali. Pozosta\u0142e godziny tej mglistej niedzieli sp\u0119dzili w<br \/>\n\u0142\u00f3\u017cku, kochaj\u0105c si\u0119, ogl\u0105daj\u0105c filmy, jedz\u0105c zam\u00f3wion\u0105<br \/>\nchi\u0144szczyzn\u0119 i nadrabiaj\u0105c zaleg\u0142o\u015bci w zarzuconej na kilka<br \/>\ntygodni podr\u00f3\u017cy korespondencji emailowej. <\/p>\n<p>Anna ca\u0142y rok przygotowywa\u0142a si\u0119 do otwarcia nowej galerii<br \/>\ni kawiarni. Hormony sta\u0142y si\u0119 nawykiem. Wizyty u zaufanego<br \/>\nginekologa, przyjaciela Farida i Anny, kt\u00f3ry zgodzi\u0142 si\u0119<br \/>\npom\u00f3c jej i zachowa\u0107 dyskrecj\u0119, by\u0142y rzadko\u015bci\u0105. Anna<br \/>\npozostawia\u0142a jedynie niezmienn\u0105 wiadomo\u015b\u0107 na sekretarce<br \/>\nlekarza ? Wszystko w porz\u0105dku, brak efekt\u00f3w kuracji. Przez rok<br \/>\nwi\u0119c nic si\u0119 nie wydarzy\u0142o ? my\u015bla\u0142a. ? czy nie<br \/>\nnale\u017ca\u0142oby da\u0107 z\u0142o\u017cyc bro\u0144? Zapomnie\u0107 o macierzy\u0144stwie&#8230;<br \/>\n? Anna chcia\u0142a odstawi\u0107 pigu\u0142ki, gdy zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce jej<br \/>\nniezmienny od dawna okres, pojawiaj\u0105cy si\u0119 z podziwu godn\u0105<br \/>\nregularno\u015bci\u0105, sp\u00f3\u017ania\u0142 si\u0119. By\u0142a w\u00f3wczas z wizyt\u0105 u<br \/>\nrodzic\u00f3w na prowincji. Wkr\u00f3tce zacz\u0119\u0142y si\u0119 naturalne<br \/>\nsyndromy ci\u0105\u017cy z\u0142e samopoczucie, zawroty g\u0142owy i wymioty.<br \/>\nTest potwierdzi\u0142 domys\u0142y. Zadzwoni\u0142a do lekarza, spokojnie<br \/>\npoda\u0142a informacje o swoim stanie, po chwili podnios\u0142a zn\u00f3w<br \/>\ns\u0142uchawk\u0119 zamierzaj\u0105c dzwoni\u0107 do Farida. Nie by\u0142o go w domu<br \/>\nani w biurze. Odczu\u0142a ulg\u0119. Wys\u0142a\u0142a mu kr\u00f3tki e-mail ?<br \/>\nWszystko wskazuje na to, \u017ce zasz\u0142am w ci\u0105\u017c\u0119. Znam twoje<br \/>\nzdanie na ten temat, ale wydawa\u0142o mi si\u0119 \u017ce jestem ci winna<br \/>\nt\u0119 informacj\u0119. Do zobaczenia za miesi\u0105c w Londynie. <\/p>\n<p>Farid zadzwoni\u0142 nast\u0119pnego dnia. <\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Witaj Anno ? zawiesi\u0142 g\u0142os ? jak si\u0119 czujesz? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Wszystko w porz\u0105dku. Zanim jednak powiesz cokolwiek<br \/>\n        wi\u0119cej, chc\u0119 aby\u015b wiedzia\u0142, \u017ce ja chcia\u0142am tego<br \/>\n        dziecka&#8230;<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Wiem, \u017ce chcia\u0142a\u015b, ale co w\u0142a\u015bciwie starasz si\u0119 mi<br \/>\n        powiedzie\u0107. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Wiedzia\u0142am, \u017ce mog\u0119 zaj\u015b\u0107 w ci\u0105\u017c\u0119. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Ah tak.. Czy chcesz powiedzie\u0107 \u017ce nie stosowa\u0142a\u015b<br \/>\n        antykoncepcji?<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Farid, dobrze wiemy oboje co chc\u0119 powiedzie\u0107. Mnie<br \/>\n        interesuje twoja postawa w tej chwili. Co czujesz? Wiem,<br \/>\n        \u017ce jeste\u015b zaskoczony, ale&#8230; ale, czy nie cieszysz<br \/>\n        si\u0119? Kochanie.. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Wiesz, szczerze m\u00f3wi\u0105c w tej chwili nie potrafi\u0119<br \/>\n        my\u015ble\u0107 o czymkolwiek innym jak o tym \u017ce mnie<br \/>\n        ok\u0142ama\u0142a\u015b. Zreszt\u0105, nie wiem, co czuj\u0119. To co nosisz<br \/>\n        jest jeszcze kom\u00f3rk\u0105 zapewne, kiedy robi\u0142a\u015b test? ?<br \/>\n        zawiesi\u0142 na chwil\u0119 g\u0142os gdy Anna nie odezwa\u0142a si\u0119<br \/>\n        ci\u0105gn\u0105\u0142 ciszej ? zaproponowa\u0142bym ci jej usuni\u0119cie<br \/>\n        gdybym nie wiedzia\u0142 z g\u00f3ry \u017ce i tak tego nie uczynisz.\n    <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>O czym ty m\u00f3wisz Farid?<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Wiesz o czym m\u00f3wi\u0119. Zastan\u00f3w si\u0119 i zadzwo\u0144 do mnie<br \/>\n        p\u00f3\u017aniej. Dobranoc ? zako\u0144czy\u0142 gwa\u0142townie rozmow\u0119. <\/li>\n<\/ul>\n<p>Anna usiad\u0142a powoli w fotelu i zacz\u0119\u0142a histerycznie<br \/>\np\u0142aka\u0107. Po chwili uspokoi\u0142a si\u0119. Wzi\u0119\u0142a sw\u00f3j zeszyt,<br \/>\nkt\u00f3ry s\u0142u\u017cy\u0142 jej za rodzaj dziennika i pisa\u0142a przez<br \/>\ngodzin\u0119. Potem ruszy\u0142a do \u0142azienki. Umy\u0142a si\u0119 i przesz\u0142a do<br \/>\npokoju na modlitw\u0119. Uspokoi\u0142a si\u0119. Wiedzia\u0142a ju\u017c jak<br \/>\npost\u0105pi.<\/p>\n<p>Min\u0105\u0142 miesi\u0105c. Anna nie pojawi\u0142a si\u0119 w Londynie.<br \/>\nWys\u0142a\u0142a tylko kr\u00f3tki email ? <i>?Dosz\u0142o do poronienia.<br \/>\nChcia\u0142abym aby\u015bmy si\u0119 rozstali. Przyjad\u0119 kt\u00f3rego\u015b dnia po<br \/>\nswoje rzeczy. Salam alaikum. Uwa\u017caj na siebie. Anna&quot;<\/i><\/p>\n<p>Mieszka\u0142a przez kilka miesi\u0119cy u rodzic\u00f3w w ma\u0142ym<br \/>\nmieszkaniu pod Londynem. Nie pojawia\u0142a si\u0119 w firmie.<br \/>\nWyznaczy\u0142a zaufan\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 aby \u015bledzi\u0142a sprawy<br \/>\ngalerii i kawiarni. w ko\u0144cu wynaj\u0119\u0142a dwupokojowe mieszkanie w<br \/>\nLondynie. Mieszka\u0142a sama. Nie odwiedza\u0142a nikogo i nikomu nie<br \/>\npozwoli\u0142a si\u0119 odwiedza\u0107. Farid kilkakrotnie pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 z<br \/>\nni\u0105 kontaktowa\u0107 ale nie odbiera\u0142a jego telefon\u00f3w. Nie<br \/>\nodbiera\u0142a niczyich telefon\u00f3w. Czasami oddzwania\u0142a do wybranych<br \/>\nos\u00f3b. Farid nie zna\u0142 jej nowego londy\u0144skiego adresu. Kontakty<br \/>\nsi\u0119 urwa\u0142y. W jednym z emaili zaproponowa\u0142 zachowanie wi\u0119z\u00f3w<br \/>\nma\u0142\u017ce\u0144stwa. Dla jej dobra. Rozw\u00f3d nie by\u0142 dobrze widziany w<br \/>\n\u015brodowisku muzu\u0142ma\u0144skim. Anna nie odpowiedzia\u0142a. Uzna\u0142 jej<br \/>\nmilczenie za zgod\u0119. Przesy\u0142a\u0142 co miesi\u0105c na jej konto<br \/>\npieni\u0105dze. Wysy\u0142a\u0142 co jaki\u015b czas emaile o podobnej tre\u015bci ?<br \/>\n<i>T\u0119skni\u0119 za tob\u0105, Anno. Tw\u00f3j m\u0105\u017c.<\/i>&quot; Nigdy nie<br \/>\nodpowiedzia\u0142a. Jedn\u0105 z os\u00f3b z kt\u00f3rymi zachowa\u0142a nieprzerwany<br \/>\nkontakt by\u0142a Angelika. Dzwoni\u0142y do siebie regularnie. Angelika<br \/>\nzapowiedzia\u0142a pewnego dnia wizyt\u0119 jednej z jej przyjaci\u00f3\u0142ek z<br \/>\nAmeryb ki, kt\u00f3ra przyje\u017cd\u017ca\u0142a do Anglii aby odwiedzi\u0107<br \/>\nrodzin\u0119. ? Pomy\u015bl, rogaliki i moje domowe konfitury,<br \/>\nprzekonywa\u0142a \u017cartobliwie Angela. ? Anna nie potrafi\u0142a<br \/>\nodm\u00f3wi\u0107. G\u0142os si\u0119 jej jednak za\u0142ama\u0142 i Angelika tkni\u0119ta<br \/>\nprzeczuciem zapyta\u0142a<\/p>\n<ul>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Anno, powiedz mi prawd\u0119. O co chodzi? Czy ty wci\u0105\u017c&#8230;<br \/>\n        czy wci\u0105z nosisz to dziecko? ? wypali\u0142a nagle<\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Tak ? Anna rozp\u0142aka\u0142a si\u0119 i tamta s\u0142ysza\u0142a w<br \/>\n        s\u0142uchawce ju\u017c tylko jej szloch i poci\u0105ganie nosem. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Pos\u0142uchaj. Kochanie, uspok\u00f3j si\u0119. Jeste\u015b dzielna. No,<br \/>\n        oczywi\u015bcie sama si\u0119 na to zdecydowa\u0142a\u015b. S\u0142uchaj,<br \/>\n        prze\u015bl\u0119 przez Cathy troch\u0119 ciuszk\u00f3w, wiem \u017ce ci ich<br \/>\n        nie b\u0119dzie brakowa\u0142o, ale chc\u0119 by\u015b je mia\u0142a.<br \/>\n        Podarunek ode mnie. Tak bardzo chcia\u0142abym przyjecha\u0107<br \/>\n        aby ci pom\u00f3c&#8230; Kiedy masz rozwi\u0105znie? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Za dwa miesi\u0105ce. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Mo\u017cesz liczy\u0107 na czyj\u0105\u015b pomoc? Matka? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Tak, rodzice moi wiedz\u0105 wszystko. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Farid nie wie&#8230; ? Angelika zawiesi\u0142a g\u0142os w tonacji<br \/>\n        bardziej konstatuj\u0105cej ni\u017c pytaj\u0105cej. <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Oczywi\u015bcie ze nie wie. Chcia\u0142 abym je usun\u0119\u0142a Angela!<br \/>\n        Wyobra\u017casz sobie? <\/li>\n<li>&nbsp;<\/li>\n<li>Nie uno\u015b si\u0119 kochanie, nie warto. Musz\u0119 ko\u0144czy\u0107.<br \/>\n        Christine si\u0119 obudzi\u0142a. Ca\u0142usy. Trzymaj si\u0119 ciep\u0142o. <\/li>\n<\/ul>\n<p>Anna od\u0142o\u017cy\u0142a s\u0142uchawk\u0119 i wr\u00f3ci\u0142a do ma\u0142ego pokoju,<br \/>\nobok sypialni. Wci\u0105gn\u0119\u0142a zn\u00f3w gumowe r\u0119kawiczki i wr\u00f3ci\u0142a<br \/>\ndo malowania. Trzy \u015bciany by\u0142y ju\u017c b\u0142\u0119kitne. Jedna w<br \/>\npo\u0142owie z\u0142ota. To b\u0119dzie ch\u0142opiec ? my\u015bla\u0142a z u\u015bmiechem<br \/>\nna ustach ? to b\u0119dzie m\u00f3j ma\u0142y ksi\u0105\u017c\u0119. inteligentny i<br \/>\ndelikatny. B\u0119dzie Polakiem. <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\"><font size=\"6\"><b>13<\/b><\/font><\/p>\n<p><i>Dear doctor Farid, <\/i><\/p>\n<p><i>Nie chcia\u0142bym marnotrawi\u0107 pa\u0144skiego cennego czasu, ale<br \/>\nmy\u015bl\u0119, \u017ce chcia\u0142by pan wiedzie\u0107, \u017ce Anna urodzi\u0142a jaki\u015b<br \/>\nczas temu \u0142adnego, zdrowego syna. Nie znam szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. Nawet<br \/>\ntego dowiedzia\u0142em si\u0119 przypadkiem pods\u0142uchuj\u0105c w\u0142asn\u0105<br \/>\n\u017con\u0119, kt\u00f3ra utrzymuje wszystko w tajemnicy na prosb\u0119 Anny.<br \/>\nC\u00f3\u017c, pomy\u015bla\u0142em ? solidarno\u015b\u0107 m\u0119ska.. ? Nie znam ca\u0142ej<br \/>\nsprawy, nie rozumiem pana post\u0119powania doktorze, w sumie nie<br \/>\nmoim zadaniem jest udzielanie panu rad. Ale wydaje mi si\u0119, \u017ce<br \/>\nwa\u017cne jest dobro tego dziecka. Ja jestem szcz\u0119\u015bliwym ojcem i<br \/>\npanu \u017cycz\u0119 tego samego, cho\u0107 wiem, \u017ce to uczucie ju\u017c dawno<br \/>\nnie jest panu obce. <\/i><\/p>\n<p><i>Pozdrawiam. Frank.<\/i><\/p>\n<p>Farid wsta\u0142 po przeczytaniu listu. Od ostatniego emaila Anny<br \/>\nup\u0142yn\u0105\u0142 rok. Wie\u015bci o niej przyp\u0142ywa\u0142y za po\u015brednictwem<br \/>\njej matki. Fitrowana prawda ? pomy\u015bla\u0142 oszo\u0142omiony. Nie czu\u0142<br \/>\nani zdziwienia ani gniewu. Od d\u0142u\u017cszego ju\u017c czasu jedynym<br \/>\nuczuciem jakie towarzyszy\u0142o my\u015blom o Annie by\u0142a by\u0142a<br \/>\nprzejmuj\u0105ca t\u0119sknota. Nie mia\u0142 jednak ochoty narzuca\u0107 jej<br \/>\nsi\u0119 ze swoimi uczuciami, skoro ju\u017c dawno wybra\u0142a my\u015blenie.<br \/>\nTak by\u0142o jej by\u0107 mo\u017ce \u0142atwiej. Przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119<br \/>\nsiedzia\u0142 bez ruchu. Jakby odr\u0119twia\u0142y. W ciszy odzywa\u0142 si\u0119<br \/>\njedynie brz\u0119k okiennego klimatyzatora. Lato by\u0142o jak zwykle<br \/>\nupalne w Pakistanie. Od d\u0142u\u017cszego ju\u017c czasu sp\u0119dza\u0142<br \/>\nwszystkie wolne chwile w Karachi. Rabia rzadko odwiedza\u0142a go w<br \/>\nLondynie. <\/p>\n<p>Nagle wsta\u0142 i podszed\u0142 do okna. Ods\u0142oni\u0142 je i s\u0142o\u0144ce<br \/>\nzala\u0142o natychmiast pok\u00f3j. Si\u0119gn\u0105\u0142 d\u0142oni\u0105 po kubek z dawno<br \/>\nwystyg\u0142\u0105 herbat\u0105 z mlekiem. Upi\u0142 \u0142yka i skrzywi\u0142 si\u0119.<br \/>\nPodszed\u0142 zn\u00f3w do biurka i spojrza\u0142 na email. W ko\u0144cu usiad\u0142<br \/>\nz powrotem i otworzy\u0142 now\u0105 wiadomo\u015b\u0107. Kilka d\u0142ugich minut<br \/>\nmin\u0119\u0142o zanim wystuka\u0142 pierwsze s\u0142owa ? Najdro\u017csza Anno&#8230; <\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><\/body><\/p>\n<p><\/html><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moje drogie dziecko Moje drogie dziecko&#8230; &nbsp; &nbsp; &nbsp; 1. Te fotele by\u0142y tak szalenie wygodne, wygi\u0119te odpowiednio do cia\u0142a [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_bbp_topic_count":0,"_bbp_reply_count":0,"_bbp_total_topic_count":0,"_bbp_total_reply_count":0,"_bbp_voice_count":0,"_bbp_anonymous_reply_count":0,"_bbp_topic_count_hidden":0,"_bbp_reply_count_hidden":0,"_bbp_forum_subforum_count":0,"_uag_custom_page_level_css":"","footnotes":""},"class_list":["post-4775","page","type-page","status-publish","hentry"],"spectra_custom_meta":{"_edit_lock":["1598284342:2"],"_edit_last":["2"],"_wp_page_template":["default"],"_uag_page_assets":["a:9:{s:3:\"css\";s:0:\"\";s:2:\"js\";s:0:\"\";s:18:\"current_block_list\";a:0:{}s:8:\"uag_flag\";b:0;s:11:\"uag_version\";s:10:\"1776190721\";s:6:\"gfonts\";a:0:{}s:10:\"gfonts_url\";s:0:\"\";s:12:\"gfonts_files\";a:0:{}s:14:\"uag_faq_layout\";b:0;}"]},"uagb_featured_image_src":{"full":false,"thumbnail":false,"medium":false,"medium_large":false,"large":false,"1536x1536":false,"2048x2048":false,"trp-custom-language-flag":false,"illdy-blog-list":false,"illdy-widget-recent-posts":false,"illdy-blog-post-related-articles":false,"illdy-front-page-latest-news":false,"illdy-front-page-testimonials":false,"illdy-front-page-projects":false,"illdy-front-page-person":false},"uagb_author_info":{"display_name":"Joanna Choluj","author_link":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/blog\/author\/joannacholuj\/"},"uagb_comment_info":0,"uagb_excerpt":"Moje drogie dziecko Moje drogie dziecko&#8230; &nbsp; &nbsp; &nbsp; 1. Te fotele by\u0142y tak szalenie wygodne, wygi\u0119te odpowiednio do cia\u0142a [&hellip;]","_links":{"self":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4775"}],"collection":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4775"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4775\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4776,"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4775\/revisions\/4776"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/joannacholuj.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4775"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}