Chcesz otrzymać prezent?

Up for a gift?

Zapisz się do newslettera!
Subscribe!

    * Sprawdź na co się zgadzasz (Privacy policy)

    MORE TU

    Moje drogie dziecko…

     

     

     

    1.

    Te fotele były tak szalenie wygodne, wygięte odpowiednio do
    ciała ludzkiego, niby leżanki, wyściełane ciemnoniebieskim
    materiałem. Gdyby nie chłód przestronnego pomieszczenia Anna
    byłaby zasnęła w kilka sekund. O dwa fotele dalej w przy samej
    szybie która oddzielała od przejścia do drugiej hali
    odpoczywał starszy mężczyzna, poza nim ani w pierwszym ani w
    drugim rzedzie nie było nikogo. Cisza i spokój. Czasami
    chrapanie młodzieńca o długich nogach, który wyciągnął
    się tuż za nią. Powieki opadały ze zmęczenia,
    powstrzymywała się jeszcze chwilę siłą woli przed
    zaśnięciem, ale sen był silniejszy. Śniła przez kilka
    sekund. Kilka sekund wystarczyło aby przyśnic ten dziwaczny
    sen, którego nie mogła później zapomniec. Za nic. To dziwne.
    Sny przecież zapomina się tak szybko. Ale nie ten.

    Usnęła znów. A przecież przysiadła tu jedynie na chwilę.
    W oczekiwaniu na niego. A przecież

    pl_PLPolish