MORE TU
Au-pairka
1.
Postanowiłam wyjechać do Francji. Nagle. Realizacja tego pomysłu w połowie roku akademickiego, w drugim miesiącu roku dziewięćdziesiątego szóstego okazała się niekoniecznie prosta, a jednak prostsza niż oczekiwałam. I znacznie szybsza.
Kto pamięta teraz jak i gdzie usłyszałam o biurze Anya, które organizowało wyjazdy do Francji zwane – au pair – wyjazdy opiekunek dla dzieci? Propozycja pracy obejmowała możliwość zamieszkania wraz z rodziną, bezpłatne utrzymanie i mieszkanie. Ponadto opiekunka otrzymywać miała pensję niewielką, lecz wystarczającą na podstawowe potrzeby. Zwykle po sześciu miesiącach miała prawo do urlopu i wyjazdu dziesięciodniowego, niezależnie od cotygodniowego odpoczynku dwudniowego. Układ wydawał mi się uczciwy. Nie zastanawiając się zbyt długo, kupiłam bilet do Krakowa, gdzie znajdowało się biuro Anya i umówiłam się na podpisanie cyrografu.
